Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02/24/13 w Odpowiedzi

  1. Ale to, że medycyna jest ciężką i niewdzięczną pracą chyba nie jest odkryciem sezonu? berbelek, nie rób z siebie zdziwionego życiem frustrata, ktory będąc na IV roku czuje się niespodziewanie oszukany realiami pracy lekarza. Chcesz być lekarzem? To nim zostań i albo zaakceptuj realia pracy w PL albo wyjedź (DE, a jak się zakręcisz to speckę otworzysz w UK, a nawet w Skandynawii) a jak czujesz się rozczarowany medycyną to miej jaja żeby z niej zrezygnować. Nikt nikogo nie trzyma, ani na studiach, ani w Polsce.
  2. Myślę, że sedno dyskusji znajduje się w jednym prostym zdaniu, które usłyszałem od starego lekarza z dużym doświadczeniem: "Praca lekarza jest ch***** bo trzeba za********* jak dziki osioł." Nikt nie lubi się przemęczać a obawiam się, że jest kilka zawodów, które przynoszą równie dobre pieniądze przy mniejszym wysiłku i mniejszej odpowiedzialności. Na ciężką pracę należy się przygotować idąc na te studia. Ciężką pracę przez całe życie.
  3. Berbelek czytając tą twoją długą wypowiedź chciałem się zgodzić ale po tym jak przekroczyłem "połowę" straciłem tę chęć Naprawdę sądzisz że bycie repciem jest lepsze niż przeciętnym lekarzem ? Kot Twoją wypowiedź ma w sobie sporo logiki ale nie zgadzam się Polska ma najmniej lekarzy w przeliczeniu na mieszkańców w UE , luka pokoleniowa rośnie wiec albo wszystko padnie (tylko wydaje mi się że nie tak szybko jak piszesz ) albo będzie lepiej bo zwiększy się nakłady i/lub poprawi ich dystrybucje U mnie z klasy paradoksalnie mniej jak połowa zdawała biologie i chemie (cześć zdawała jeden z nich i inne przedmioty ) Studiują chemię , ochronę środowiska , analitykę , zdrowie publiczne , cześć poszła do szkół policealnych , cześć wyjechała
  4. Jak się nie podoba, zawsze można zrezygnować. Więcej miejsca dla mnie.
  5. Ja się nie zgadzam z tym absolutnie! Jest bardzo wielu młodych lekarzy na specjalizacji i bardzo wielu dziadków. Lekarzy w "średnim wieku" jest niewielu i dlatego tyle słyszy się o tym jak mają dobrze. W ich pokoleniu konkurencja jest niewielka. Tymczasem za parę lat młodzi dojrzeją, porobią specjalizację, obsadzą wszelkie stołki a studenci wchodzący na rynek pracy będą musieli się przepychać. To już się powoli dzieje w dużych miastach. Na prowincji na razie hulaj dusza. p.s berbelek i sanataana - po raz kolejny czuć ten zwierzęcy magnetyzm xD
  6. Hmmm Kotkiem to jestem tylko dla jednej osoby więc proszę mi tu bez protekcjonalnych zdrobnień. No to spójrzmy co się zmienia - co roku rośnie ilość przyjętych ludzi na studia medyczne. W Warszawie studiuje już na 2 wydziałach lekarskich ponad 400 osób co oznacza, że co roku wychodzi na rynek pracy ponad 400 nowych lekarzy. Potrzeba co roku ponad 400 miejsc stażowych (a w warszawskich szpitalach tyle nie ma - cześć musi iść poza stolicę). Potem trzeba sfinansować rezydentury - co roku ponad 400... Co roku znajdują się tacy, dla których nie starczyło i mają wybór - przeprowadzić się z rodziną do miejscowości "30 000 mieszkańców" albo jechać za granicę.Obecnie sytuacja jest o tyle komfortowa, że małe szpitale "na peryferiach" ciągle szukają na gwałt lekarzy. Tymczasem złote lata się skończyły, kryzys zawitał do służby zdrowia, konkurencja robi się coraz bardziej zacięta, stawki spadają. Niedługo absolwenci studiów lekarskich będą bić się o pracę tak samo jak ludzie po zarządzaniu czy innej filologii. To kwestia 5-7 lat czyli osoby, które teraz rozmyślają nad medycyną będą studia kończyć w zupełnie nowej epoce. Widać to po wynikach postępowań kwalifikacyjnych na specjalizacje. Jeszcze kilka lat temu ministerstwo rzucało sporo rezydentur z różnych ciekawych dziedzin - po 20 miejsc na anestezjologię, 10 na patomorfę, 5-6 na różne dermatologie i inne okulistyki. Dostawali się ludzie z przeciętnymi wynikami z LEP. Obecnie tnie się rezydentury, wydatki na fundusz pracowniczy. Konkurencja rośnie - miejsc na dobre specjalizacje jest niewiele, dostają się ludzie z wynikami 75-85%. Tymczasem statystyka nie kłamie a krzywa Gaussa jest nieubłagana - zdecydowana większość ludzi ma wyniki z LEP 70 i poniżej. Szpitale zmuszają rezydentów do przechodzenia na tzw równoważny czas pracy co oznacza brak dodatkowych pieniędzy za dyżury. Już nie tak łatwo dostać dodatkową pracę w pogotowiu albo NPLu bo konkurencja wymusza rosnącą jakość usług. Po co zatrudniać młodego rezydenta po 2 roku jak do pracy ustawia się kolejka internistów z 10 letnim doświadczeniem? Te zmiany będą się jedynie pogłębiać. Za 6-8 lat, kiedy obecni licealiści wejdą na rynek pracy będzie naprawdę ciężko.
  7. Całkiem sporo osób rezygnuje z różnych powodów. Kierunek jak każdy inny, jedni mają jaja, by stwierdzić, że to nie dla nich, inni wylewają żółć na forach. Kotku, Twój poprzedni post nie brzmiał zachęcająco, ale tak naprawdę nikt z ludzi idących na studia nie wie w co się pakuje, zwłaszcza, że przez te parę lat wiele rzeczy może się zmienić. Myślę, że wiele osób popełnia podstawowy błąd porównując swoje zarobki do pokolenia rodziców- znani mi lekarze też zaczynali czasem w dużo gorszych warunkach (typu hiperinflacja) i do fury i prywatnych wizyt doszli po latach cieżkiej pracy.
  8. Ktoś wgl. korzysta jeszcze z Villego? Ja zdałem maturę z biologii na 82% jadąc tylko na podręcznikach Operonu i na książkach Lewińskiego

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.