da się wymyślić lepsze zasady kwalifikacji na staż bo jest wiele aspektów, które mają znaczenie. Niektórzy aktywnie działają w kołach naukowych, kolejni mieszkają w danym mieście od urodzenia i mają tu rodziny, inni robili w danym szpitalu prace naukowe, następni mają upatrzony oddział w danym szpitalu jako miejsce przyszłej specjalizacji, jeszcze inni wychodzili setki godzin na dyżury i uczyli się zawodu w praktyce. Każdy ma swoje racje i dobry system brał by kilka czynników pod uwagę - tak aby na najlepsze miejsca dostawali się najlepsi a nie osoby o największych hemoroidach
Średnia ocen to tylko miara umiejętności zwarcia pośladów i siedzenia godzinami nad książkami do immunologii i innych genetyk. Jedni mają szczęście bo trafiają do lajtowych asystentów którzy stawiają same 5 a inni do psychopatów u których łatwo o poprawkę. Niektórzy ściągają na testach albo zawsze wiedzą koło kogo usiąść. Jeszcze inni wyjechali na Erasmusa i zaliczyli egzaminy z 2 lat w pół roku dostając same 5. Średnia w żaden sposób nie determinuje tego jakim się będzie lekarzem w przyszłości, nie pokazuje predyspozycji, umiejętności, zainteresowań ani wiedzy. Jedynie umiejętność "dostawania dobrych ocen na studiach medycznych".