Odezwały się autorytety i będą pouczać teraz. Na moje gówniarz, co ma 19 lat i się decyduje na medycynę to dopiero wariat i desperat. Dlatego ja medycynę odradzam każdemu kogo spotkam czy to w internecie czy w bezpośrednim kontakcie.
No, ale jeśli komuś ten syf jest do szczęścia niezbędny to co na to poradzisz (tzn. myśli, że jest mu do szczęścia niezbędny). Czasem trzeba się po prostu przejechać, trzeba doświadczyć własnej głupoty i albo przekuć to, przepracować, przeobrazić w jakieś inne, lepsze doświadczenie, albo pogodzić się i żyć w harmonii z własnym debilizmem (jest to możliwe). Taka jest ludzka egzystencja, musimy się z tym pogodzić, to nie wyprzedaż w hipermarkecie.
Oczywiście, że to idiotyczna decyzja, ale jak ja patrzę wstecz na siebie to też podjąłem idiotyczną decyzję. Ciekawe czy powyższe autorytety moralne za x lat nie pomyślą tak samo o sobie i swoich uczynkach, szczególnie hypersonic, jak przyjebie 8 tys. brutto w szpitalu i kilka tysięcy z prywaty za 200-250 roboczogodzin w miesiącu i mu nie wystarczy na ten yacht i zmiany luksusowych samochodów co 3 lata , to zobaczymy jak będzie płakał.
Każdy ma prawo do błędów, przytulmy się do tej prawdy.