rytualny ważki temat studentów medycyny przed III rokiem
A JAKI STETOSKOP???
Odpowiedź może być tylko jedna: bylejaki.
Najważniejszy i tak jest kolor i miękkie oliwki.
Kupcie sobie Littmanna, standardowy wybór, bez bólu głowy, posłuszy na długie lata. I co najważniejsze: ma szeroki wybór kolorów. Ale UWAGA!!! Nie ma typowego CZERWONEGO! Ja chciałem sobie kupić czerwony, niby taki "kardiologiczny", ale nie mają. Zamówiłem burgund.. i jest taki sobie. Teraz kupiłbym Black Edition - cały czarny. Fajnie kontrastuje z białym fartuchem, a oprócz tego widziałem go w którymś odcinku Dr Housea, na ramionach dra Tauba
Nie polecam też tych z "miedzi" i "mosiądzu" - wyglądają jak kupa. Rainbow też jest tylko ładny na zdjęciach w necie, a na żywo dużo traci.
W sumie chłopakowi sugerowałbym Black Edition albo klasyczny czarny. Dziewczynę widziałbym w pomarańczowym albo malinowym.
Albo w paczce przyjaciół kupcie kilka kolorów w jednej cenie i potem się wymieniajcie! Niech nie zamęczy Was nuda! Czerpcie radość życia garściami!
Polecam poszukać dobrej ceny, bo są dość duże rozpiętości. Ja w tamtym roku kupiłem za 249 zł.. a moja koleżanka za 300 zł
Niektórzy sprzedawcy oferują także grawerowanie! Można sobie na głowicy wygrawerować jakiś banał, komunał czy inną tak zwaną "złotą myśl" typu: "anatomia jest królową nauk", "mikrobiologia jest nauczycielką życia", "per aspera ad rectum", "veni, vidi, vici", "wszyscy kłamią" itd.