LoL to nie wiesz co czytasz?
dorywcza praca zaraz po studiach to jednak co innego niż rezydencka umowa o prace na oddziale. Zarówno pod względem finansowym, bezpieczeństwa, możliwości nauki, praw pracownika itp. Można jeździć paleciakiem, malować płoty, skręcać meble albo pracować jako sanitariusz wożąc pacjentow. Ja wole iść na inna rezydenture i przeczekać rok w miarę spokojnych warunkach. Uważam ze to jest najlepsze wyjście i wybranie właśnie jego świadczy o życiowej zaradności. Poza tym jest to wyjście awaryjne.
Nie zamierzam sie przejmować tym ze mogę komuś zając miejsce z dwóch powodów: awaryjna specjalizacja jest stosunkowo mało oblegana i progi sa niskie a poza tym nikt nie miałby skrupułów zeby zając moje miejsce.