Przepisywanie leków przez pielęgniarki w POZ - jestem za.
Podejrzewam, że mogłoby to trochę rozładować kolejki. Bezsensem jest, gdy z piętnastu oczekujących w kolejce do POZ to pacjenci z chorobą przewlekłą, dobrze regulowaną lekiem, który przyjmują od dwudziestu lat, a muszą rejestrować się do lekarza tylko po receptę. Oczywiście z ważnym zaświadczeniem z poradni specjalistycznej, że chorują przewlekle... Do takich pacjentów wystarczyłaby pielęgniarka, która po sprawdzeniu dokumentacji i przeprowadzeniu krótkiego wywiadu sama wypisałaby lekarstwa.
Słyszałem też o takim rozwiązaniu, gdzieś za granicą, nie pamiętam gdzie, że pielęgniarka sama przed rejestracją pacjenta np. z nieżytem nosa, sama zbiera wywiad i na jego podstawie albo rejestruje pacjenta albo odsyła go do domu z ogólnymi zaleceniami.
Co do wypisywania lekarstw przez farmaceutów - jednak jestem przeciwny. Farmaceutó nie kształci się w kierunku rozpoznawania i leczenia chorób.