Zapobieganie przeziębieniom?
Czapka i szalik. Tyle z mojej strony ; )
Niestety mam to do siebie że mimo wszystko przynajmniej raz w roku muszę złapać jakąś infekcję. W dodatku co złapię, to zawsze jest to (IMO) zakażenie bakteryjne. A mi wystarcza 37 stopni organizmu, żebym zaczynał spisywać testament... (typowy facet).
Ale osobiście uważam że najlepszą metodą zapobiegania przeziębieniom jest utrzymywanie przede wszystkim higieny rąk. W szczególności gdy ktoś ma dziecięcy odruch pt. "co do rączki to do buzi". No i okrywanie się szalikiem żeby mnie ktoś kichający nie opluł w trolejbusie.