ustne są po prostu bardziej niesprawiedliwe od testów i nie powinny mieć prawa bytu, szczególnie w takim kraju jak ten, w ktorym przyszlo nam zyc (za kare chyba)
a czy te ustne naprawdę sprawdzają te osławione MYŚLENIE to śmiem wątpić, raczej umiejętność lania wody, czyli to co rys nazywa "zabawą słowem i językiem", ja np. jako człowiek praktyczny i konkretny opowiadać bajek nie lubię, więc albo wiem albo nie wiem, ale widziałem ludzi, którzy nie mają problemów ze złożeniem poprawnego gramatycznie zdania (o ich bogatym słownictwie nie wspomnę), oczywiście, niekoniecznie na temat ale na egzaminatorach humanistach faktycznie robi to wrażenie.
a "postać lekarza humanisty" to była normą 50 lat temu, ale chyba w literaturze i społecznym wyobrażeniu, a nie w realnym życiu, dlatego słowo "wierzę" pasuje jak ulał, bo mówimy o mitach.