Zawartość dodana przez jabłkowiśniagruszka
-
A może Czarnogóra?
Opcja samolot+hotel jest najdroższa
-
A może Czarnogóra?
Głupie stwierdzenie, raz, że trzeba wiedzieć gdzie szukać, a dwa w Chorwacji wcale nie jest tak dużo ludzi. No chyba, że o 16 w centrum Splitu.
-
A może Czarnogóra?
Lepsza Chorwacja
-
Radiologia
A ja powiem wam, że wcale to nie jest taki zły fach. Mam w klasie koleżankę, której ojciec jest radiologiem. Od dawna nie pracuje w szpitalu, wszelkie zdjęcia opisuje w domu + ma kontrakt z jakąś kliniką. Na czysto wyciąga 16-20 koła w zależności od miesiąca, siedzi w domku i niczym się nie przejmuje. To jest fucha.
- Medycyna nuklearna
-
Dermatologia
Prócz tego, że to celebryta, gwiazdor i ogólnie show-men, ale czy to może być prawda? Da się tyle z estetyki? Odejmując koszty telewizji, reklam itd. http://www.pomponik.pl/plotki/news-doktor-krzysztof-gojdz-zarabia-50-tysiecy-zlotych-dziennie,nId,2226756
-
Dermatologia
A czy przykładowo tacy właściciele klinik, gabinetów dermatologicznych nie zarabiają więcej? Czasem jeden zabieg to 4000zł
-
Dermatologia
@Dorian no to nie za dużo z tymi 8 tysiącami na miesiąc XD
-
Dermatologia
Dermatolog to wspaniała działka. Tak naprawdę brak konkretnych metod leczenia,a można zarabiać. W dodatku połączymy to z medycyną estetyczną i jest działka niezła. Jakie są to mniej/więcej koszta założenia własnego gabinetu? Rzecz jasna, no z miarę nowym wyposażeniem, rozumiem, że taki laser CO2 to ogromny koszt. Dodatkowo jakieś lampy naświetlające, wyposażenia, wykończenie. Jak to wygląda praktycznie? Jeszcze chciałam spytać, jak do zarobków dermatologa mają się zarobki ginekologa i urologa? Czy te dwie specjalizacje też pozwalają "uwolnić" się od szpitalnego więzienia? Może brzydko to nazywam, ale czasem w niektórych klinikach chciałoby się zamieszkać, a znowu w jakimś starym ob strupiałym szpitalu na sam widok tego wszystkiego robi się niedobrze.
-
Dermatologia
To nie jest tak, że pieniądze są dla mnie głównym czynnikiem. Ba, ja zawsze chciałam być lekarzem ,pomagać ludziom, bo w rodzinie miałam dziadka lekarza, niestety już ŚP. i jeszcze kiedy żył, a było to stosunkowo niedawno to mimo dużego wieku nadal był w pracy, bo jak sam powiedział taka emerytura jaką miał dostać to wstyd. A był jednym z lepszych specjalistów w okolicy, tylko, że starej daty, kolejki w przychodni do niego zawsze były ogromne, a kiedy zdarzyło mi się zachorować, to jego sposobami leczenia zawsze przechodziło mi szybko i łagodnie. Tylko to było straszne, że pracował tak naprawdę do końca życia. Powiem Wam szczerze, że nie tak sobie wyobrażam pracę lekarza, oczywiście, nikt nie mówił o 20 latach pracy i emeryturze 5 tyś, natomiast ucząc się tyle lat, często tracąc piękne momenty w życiu w przeciwieństwie do rówieśników chciałabym też coś mieć od tego życia.... a jak patrzę to, anestezjolog - praktycznie tylko w państwowym szpitalu, ortopeda - częściej prywatnie, ale też ogromny procent jego zarobków to szpital, szczególnie młodzi ortopedzi, kardiolodzy - znowu praca w szpitalu, słabe szanse na założenia własnej kliniki, gabinetu, chirurg - najczęściej w szpitalu, rzadko trafia się jakiś zacny, czysty i bogato wyposażony prywatny szpital/klinika oferująca usługi na najwyższym poziomie, pediatra, internista, alergolog - tutaj też nie ma mowy o jakichś przeogromnych sumach... Dopiero taki dermatolog, tudzież chirurg plastyczny (wyśledziłam forum i rzeczywiście parę wątków daje do myślenia) ma szansę zarobić kokosy przy małym nakładzie pracy. Zabiegi drogie, kosztowne, ludzie często głupi, inna moda to i interes się kręci. Tylko jakie są na to szanse, aby raz; dostać się na specjalizację, dwa; mieć pieniądze na prywatną praktykę, trzy; wyrobić sobie renomę przed czterdziestką? Moi rodzice mają znajomego, pewnego dermatologa z Katowic, może podam inicjały, aby nie publikować danych, a kto będzie chciał znaleźć to znajdzie - MZ, naprawdę świetny specjalista, niedawno założył swoją "klinikę", skromną, ale jest. Facet prawie czterdzieści lat, ale że pracuje w takiej, a nie innej branży, wygląda bardzo młodo. No właśnie, prawie czterdziestolatek, z powoli rozkręcającą się kliniką. Na razie bez żadnych innych lekarzy, sam robi po 10h, aby spłacić, zarobić, utrzymać. I to jest właśnie ta sprawiedliwość.. Nie chcę wspominać o telewizyjnych celebrytach pokroju Ambroziak, Gojdź, bo oni mimo, że z zawodu są lekarzami, to bardziej już na zasadzie reprezentowania własnej marki. Powiem więcej, to prawdziwi biznesmeni. Kilka klinik, praktycznie ludzie robią na nich, a biznes się kręci. I to jest życie, tylko ilu osobom się tak uda? Pewnie ktoś powie "próbować można", a i owszem, bo próbować można nawet po zwykłej ekonomii na jakiejś tam uczelni stworzyć największą korporację w kraju, ale bądźmy realistami. Te żałosne jedno miejsce na dermatologię, czasami dwa, trzy na cały kraj to absurd. Czysta komuna. To rynek ma regulować ilość specjalistów, jesteś cienki? Chamski w stosunku do pacjenta? Słabo leczysz? Rynek cię weryfikuję i zarazem nokautuje. No i jest jeszcze królowa, szczyt piramidy - chirurgia plastyczna. Zerówka od kilku lat, znajomi królika bugsa i tyle. Zarobki przepiękne, praca świetna, tylko znowu co ma zrobić ten kto: w gimnazjum marzył o byciu chirurgiem plastycznym w liceum marzył o byciu chirurgiem plastycznym na studiach marzył o byciu chirurgiem plastycznym zdał końcowy egzamin na 98%, a i tak zabrakło miejsca? na dermatologii tak samo? i co mu zostaje? praca wbrew sobie? zniszczone marzenia? brak spełnienia? Co się w tym chorym kraju musi zmienić, żeby ktoś po tylu latach morderczej pracy psychicznej i tak musiał robić to co ktoś inny mu każe?
-
Dermatologia
A co powiedzą też inni?
-
Dermatologia
Możesz podać jakiś przykład?
-
Dermatologia
No i teraz pytanie do was.. skoro tak naprawdę zależy mi tylko i wyłącznie na medycynie estetycznej, chirurgii plastycznej, dermatologii, zwał jak zwał, po prostu ta działka, jak widzicie, żeby "pchać" się w medycynę, jesli nie marzy mi się typowa droga lekarza w szpitalu?
-
Dermatologia
Zgodze się z tym, że zarobkowo bardzo fajnie to wygląda, natomiast jest jedno ALE, siła przebicia jest coraz mniejsza, jak patrzyłam to w samych Katowicach jest chyba z 15 różnych gabinetów różnych lekarzy + dochodzą do tego kosmetyczki, które też wykonują jakieś zabiegi.
-
Dermatologia
O dermatologii jeszcze nie było tutaj wątku. Co sądzicie, jak zarobkowo i przyszłościowo?
- Porównanie uczelni medycznych - progi i wymagane przedmioty na maturze
-
Mat-Fiz-Inf / Mat-Geo-WOS vs Biol-Chem - niełatwy wybór gimbusa!
temat odpowiedział jabłkowiśniagruszka → na jabłkowiśniagruszka → Zapytaj studenta medycyny - gorąca linia dla kandydatówWłaśnie dodałam jeszcze lek-dent do moich przyszłościowych myśli. Fajny zawód, trochę majsterkowania, fajne pieniądze i brak stresu. Dodatkowo bardzo szybko można założyć własny gabinet, a później kto wie - klinikę i już w ogóle mieć super. W przeciwieństwie do zwykłego lekarskiego, tutaj już od razu po studiach można pracować jako pełno wartościowy lek-dent? Prawda jest taka, że lekarz w PL mimo wszystkich przeciwności zawsze znajdzie prace w Polsce. Za 5 tysięcy czy za 15 tysięcy, to już zależy od szczęścia czy ilości etatów A także branży jaką wybierze.. ale ta praca zawsze będzie, a i ewentualny wyjazd za granicę wchodzi w grę, bo przecież nikt nikomu nie zabrania, więc droga otwarta. Ciekawe odniosłam postrzeżenie, oglądając Młodych Lekarzy na TVP byłam mega zainteresowana ich poczynaniami itd. natomiast z tego co widzę połowa z nich jest już po 30, lub bardzo zbliża się do niej, więc de facto, nie są oni już tacy bardzo młodzi, a jedynie jak na swój zawód są młodymi łebkami. I to mnie lekko smuci - praca do 40 jako pies ogrodnika, żeby potem faktycznie wyjść na prostą. Lekko mnie to przytłacza, ale z drugiej strony wiem, że w innych zawodach wcale też nie jest kolorowo, a często gorzej. Jedynie z tego co widzę najlepiej mają ludzie po SGH (chyba jedyni ekonomiści w Polsce, którzy mają zajebiście :O) i ludzie stricte związani z Informatyką, programowaniem itd... Wiem, że głupotą jest pytanie studentów medycyny czy warto wybrać medycynę, bo to głupie samo z siebie, natomiast jestem w takiej kropce niesamowitej, że aż szkoda gadać :/
-
Mat-Fiz-Inf / Mat-Geo-WOS vs Biol-Chem - niełatwy wybór gimbusa!
temat odpowiedział jabłkowiśniagruszka → na jabłkowiśniagruszka → Zapytaj studenta medycyny - gorąca linia dla kandydatówCzyli nie jest kolorowo... a Ty jak się na to zapatrujesz? Naprawdę w porównaniu z innymi zawodami, to z mniejszym o połowę zaangażowaniem czasu, nerwów, życia można zarobić 2, 3 razy więcej...
-
Mat-Fiz-Inf / Mat-Geo-WOS vs Biol-Chem - niełatwy wybór gimbusa!
temat odpowiedział jabłkowiśniagruszka → na jabłkowiśniagruszka → Zapytaj studenta medycyny - gorąca linia dla kandydatówDzięki, ze odpowiadasz A jak jest po lek-dent? Czy robota mniej stresująca, lepsza pod względem ekonomicznym? Bardzo chciałabym być ortodontą
-
Mat-Fiz-Inf / Mat-Geo-WOS vs Biol-Chem - niełatwy wybór gimbusa!
temat odpowiedział jabłkowiśniagruszka → na jabłkowiśniagruszka → Zapytaj studenta medycyny - gorąca linia dla kandydatówO kurcze, faktycznie Dopiero teraz prześwietliłam wszystko co i jak! Czyli zarobki lekarzy bez pleców z rzędu 20 tysięcy na jednym etacie, półtora to mit?
-
Mat-Fiz-Inf / Mat-Geo-WOS vs Biol-Chem - niełatwy wybór gimbusa!
temat odpowiedział jabłkowiśniagruszka → na jabłkowiśniagruszka → Zapytaj studenta medycyny - gorąca linia dla kandydatówJak to 35 roku życia? Czy sam proces trwa tak długo?
-
Mat-Fiz-Inf / Mat-Geo-WOS vs Biol-Chem - niełatwy wybór gimbusa!
Cześć. Jestem w 3 klasie gimnazjum, już po egzaminach, a przed wyborem profilu w liceum. Do tej pory głównie byłam zdecydowana na pójscie w kierunku biol-chemu, a później kierunku lekarskiego. Marzyło mi się to i marzy mi się cały czas. Natomiast po głowie zaczęły chodzić myśli czy nie iść na profil matematyczny, z rozszerzonym: a) WOS, Geografia Fizyka, Informatyka Myślałam w pierwszym wariancie o SGH i ekonomii, w drugim o AGH i informatyce Jeśli chodzi znowu o biol-chem to tylko i wyłącznie lekarski, nie widzę żadnych innych możliwości w moim przypadku po tym profilu. Lubię zarówno wszystkie zagadnienia związane z informatyką, ekonomią, po części ze sprawami gospodarczymi, a także uwielbiam kwestie medyczne. Jeśli chodzi o biologię z niej jestem dobra, chemia przeciętnie. Matematyka czy fizyka również powiedzmy sobie szczerze umiarkowanie. Geografia czy WOS nie sprawiają mi żadnego problemu, ale to najmniej istotne. Zastanawia mnie który z zawodów jest na tę chwilę najbardziej przyszłościowy,dochodowy? Ekonomista, programista czy może lekarz? Zawsze chciałam pomagać ludziom, jednakże chcę także poznać świat, mieć trochę młodości, czasu na imprezy, miłość, dziecko i wspaniałe życie. Nie chciałabym całego życia spędzić w pracy, chcę pracować, żeby żyć, a nie żyć, żeby pracować - dlatego muszę podjąć jak najlepszą decyzję i mam nadzieję, że nieco podpowiecie!