Kompletnie się nie zgadzam. Jako pacjent o wiele lepiej czułabym się w otoczeniu kolorów, uważam, że to super wygląda, jak lekarze zakładają kolorowe scrubsy albo mają koszulki z jakimiś motywami (obojętnie, serduszka, kwiatki, cokolwiek), jest ciekawiej, weselej. Dołujące dla mnie są szare oddziały, bez kolorów, bez "życia ", po prostu smutne. Kolorowe są oddziały dziecięce, ja dzieckiem nie jestem a i tak uważam że milej się przebywa w takim otoczeniu.
W ogóle, ale to absolutnie nie razi mnie jeśli lekarz ma widoczny tatuaż, może mieć kolczyk w nosie, nie obchodzi mnie to kompletnie. Co za bzdura, ze lekarz nie może interesować się modą? Jeśli ktoś lubi wyrażać siebie poprzez wygląd, niech to robi, czemu nie (oczywiście że musi mieć jakiś uniform - czy to fartuch czy scrubsy ale niech chociaz może wybrać sobie kolory czy motyw) co to za komuna gdzie wszyscy mają być szarzy i jednakowi? Zupełnie inaczej pojmuję pojęcie tego co schludne - nie mówię o podstawach takich jak higiena osobista, czyste zęby i paznokcie, z tym chyba nikt by nie polemizował, ale sam fakt posiadania np tatuażu widocznym miejscu nie sprawia, że ja jako pacjent pomyślałabym "o kurde, ten doktor to na pewno niedomyty i brudny" jak absurdalnie to brzmi coraz wiecej i to starszych (40-50 lat) lekarzy widuję właśnie z tatuażami w widocznych miejscach.
Delikatny makijaż? Czerwina szminka wuglarna? To Twój subiektywny odbiór tego koloru, wg mnie czerwone usta wcale nie są wulgarne, dokładnie tak samo jak różowe czy nie pomalowane. Każdemu pasuje inny kolor, jak ktoś świetnie wygląda w czerwonych ustach i lubi sie tak na co dzień to niech tak chodzi. To Ty uważasz to za wulgarne a nie ta osoba.
Co mnie to interesuję jaki kolor ust ma mój lekarz jaki kolor scrubsów czy czy ma tatuaż? On/Ona ma być kompetentny dobrze mnie zdiagnozować i wyleczyć oraz być czystym i higienicznym żeby mnie niczym przy okazji nie zarazić a to czy szminka jest różowa czy czerwona czy scrubsy są różowe a na ręku widnieje tatuaż nie wpływa na bycie bardziej czy mniej brudnym.
Ty chcesz wyglądać klasycznie, ok nikt Cię nie krytykuje i nie zmusza do wbijania się w kolory kolczyki tatuaże i mocniejszy make up. Ale tolerancja powinna działać w 2 strony, szczególnie jeśli mówimy o czyimś subiektywnym (co sama napisałaś) odbiorze. Jakiś pacjent nie będzie chciał się u mnie leczyć z samego faktu, że jestem kobietą bo jest mizoginem, innemu może przeszkadzać że używam eyelinera i mam mocny makijaż i będzie kwestionował moje kompetencje, jeszcze inny powie że nie obchodzi go jak wyglądam dopóki zachowuje zasady higieny i niczym go nie zaraże i jestem kompetentna.
Zawsze znajdzie się ktoś komu będzie coś przeszkadzać w Tobie i zawsze coś znajdzie. Ty posługujesz się stereotypami i to Twój problem, nie narzucaj swojego subiektywnego zdania innym, tylko sama postępuj w zgodzie z własną estetyką.