sie kolega żwirek (czy kręci z muchomorkiem?) troche rozpędził...
Książka ogólnie owszem o.k., ale ma też troche nierowności.
bądzmy umiarkowani - na pewno powinna zastąpić starocie (Kostowski!) i "przegadane" tomiska, ale w niektorych rozdziałach przydały by sie jeszcze poszerzenia.
Ale przy okazji nauczylem sie, ze Kacung pisze przez tz
http://www.wydawnict...,rid,10730.html
o własnie! Bardzo dobry podręcznik.
Trzeba przyznać tym przebrzydłym krakusom, że udało im się wypuścić (jak to ujął mój asystent na farmie) bardzo aktualnego "polskiego Kacunga", (któren jest uważany za podręcznik "optymalny" na całym świecie)
Teraz jako poznańska pyra jeszcze bardziej nie lubię tych centusiów