I to jest zdrowe podejście, a nie jak jedna moja znajoma, która potrafi zadzwonić do mnie rano w dniu egzaminu i "licytować się" ze mną która z nas umie mniej i która na pewno nie zda i będzie mieć wrzesień. Nie muszę chyba dodawać, że jeszcze się jej nie zdarzyło mieć 2 termin z czegokolwiek, czy dostać niżej niż 4.0, a mi owszem.