Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

devitto

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez devitto

  1. temat odpowiedział devitto → na OliwkaNa każdy temat
    Ja z kolei uczyłem się z podręcznika Pituchowej - owszem, było trochę błędów, ale dało się je wyłapać
  2. temat odpowiedział devitto → na dskZbieram wywiad
    jumpingdoe - może nie mam zbyt wielkiego doświadczenia, ale jako student V roku, badanie podmiotowe i przedmiotowe z Orłowskiego już dawno musiałem upgrade'ować, bo jest wybitnie szczątkowe (szczególnie badanie podmiotowe).
  3. Agnes102 - moim zdaniem sama idea specjalizacji z medycyny rodzinnej i ogólnie takiej struktury opieki zdrowotnej, która jest oparta na POZ jest bardzo dobra, ale w naszych polskich, dość nieprzyjaznych warunkach - nie sprawdziła się. Bo jak lekarz POZ ma się zająć kompleksowo pacjentem, jeśli dostaje ok. 1500 zł rocznie na pacjenta i boi się wypisywać dużej ilości niezbędnych w jego opinii badań tylko dlatego, aby nie okazało się to nierentownym dla jego samego i przychodni w której pracuje? Póki nie zmieni się system opieki zdrowotnej w Polsce, a w zasadzie jego finansowanie, to specjalizacja z medycyny rodzinnej będzie przeżywała katusze - raz, ze względu na ogólnie mały respekt wśród lekarzy, a dwa ze względu na problemy ekonomiczne. Szanuję lekarzy rodzinnych (choć powinienem powiedzieć "szanuję dobrych lekarzy rodzinnych", bo spotkałem się też z takimi, którzy nawet pacjenta nie dotkną, a z wyciągniętym z wywiadu bólem w krzyżu wysyłają na oddziały internistyczne) - chciałbym jednak, żeby Ci właśnie lekarzy docenili też samych siebie i powalczyli o swoje i pacjenta racje.
  4. Kot - prawie do wszystkich tych punktów odnosi się radiologia albo lekarz medycyny nuklearnej...
  5. DAnio - kiedy ja właśnie często po myciu zębów piję colę! I smak jej jest w moim odczuciu w tym momencie mega-mocny
  6. Cieszę się - rąsia! Przyznam szczerze że nie wiem z czego to wynika, ale ja tego aromatu mięty w potrawach nie czuję - podejrzewam, że to kwestia kubków smakowych P.S - pasztet z indyka? Mniam, też taki chcę - ja póki co na śniadanie zjadłem jajka na miękko
  7. Zgadza się, Godzia - Charlie i Fabryka Czekolady No to kto chętny na rzucenie zagadką?
  8. Nie, choć wiewiórki w tym filmie faktycznie występowały
  9. Brawo Co do Twojego kadru - jasne - Jęk czarnego węża - na 100% No to ponownie ja
  10. Proponuję małą zabawę w odgadywanie tytułów filmów, których kadry będziemy pokazywać w postach. Tylko 3 reguły: 1) Osoba zadająca zagadkę może pokazać dowolną liczbę kadrów z tego filmu. 2) Osoba która odgadnie tytuł filmu po potwierdzeniu tego przez zadającego zagadkę może zadać własną zagadkę. 3) Jeśli przez 5 dni film nie został rozpoznany, autor może zadać kolejną zagadkę bądź pozostawić to chętnej osobie Pozwolę sobie zacząć Zagadka może nie będzie najprostsza, ale jestem pewien że poradzicie sobie
  11. Razem z kolegą z roku podjęliśmy się przeprowadzenia pewnego badania w formie ankiety internetowej. Chcielibyśmy z tego miejsca poprosić wszystkie chętne kobiety, które mają 10-15 minut czasu, aby zajrzały pod ten adres - http://moje-ankiety.pl/respond-19951.html - tam znajdziecie naszą ankietę badawczą, którą będziecie mogły wypełnić (z czego będziemy bardzo wdzięczni). Liczymy na zebranie możliwie jak największej grupy badawczej - pozwoli to na lepsze odniesienie wyników do rzeczywistości i (na co mamy szczególną nadzieję) podniesie to wartość merytoryczną pracy. Z góry dziękuję za poświęcony czas i jeszcze raz bardzo proszę o pomoc - http://moje-ankiety.pl/respond-19951.html Pozdrawiam serdecznie
  12. odpowiedź w temacie odpowiedział devittoDyskusja ogólna
    Może nie maksymy, ale pewne mnemy oraz anegdotki znajomych lekarzy i kolegów z innego wydziału: - na intensywnej terapii: "w każdą dziurkę jedną rurkę" oraz "zbierać ciśnienie z podłogi" = rozpocząć wlew katecholamin - wśród pielęgniarek: "odbezpieczony granat" = czopek wyjęty z opakowania - wśród chirurgów: "syndrom drewnianej ręki" gdy mieli do czynienia z niewprawionym, młodszym kolegą - "patrzeć na siebie z lewego górnego narożnika sali" = być w stanie śmierci klinicznej - "depesza z Damaszku" = EKG
  13. Informacje podstawowe: Pełna nazwa: Uniwersytet Medyczny w Łodzzi Oficjalna www: www.umed.pl Rok założenia: Uniwersytet Medyczny w Łodzi rozpoczął działalność 1 października 2002 roku - Powstał po połączeniu dwóch łódzkich uczelni: Akademii Medycznej (pierwotnie powstałej w 1950 roku) oraz Wojskowej Akademii Medycznej (pierwotnie powstałej w 1958 roku). Wydziały: Wydział Lekarski w Łodzi Oddział Stomatologiczny Wydziału Lekarskiego w Łodzi Wydział Wojskowo-Lekarski w Łodzi Oddział Fizjoterapii Wydziału Wojskowo-Lekarskiego w Łodzi Wydział Farmaceutyczny w Łodzi Wydział Nauk Biomedycznych i Kształcenia Podyplomowego w Łodzi Wydział Nauk o Zdrowiu w Łodzi Oddział Pielęgniarstwa i Położnictwa Wydziału Nauk o Zdrowiu w Łodzi Kontakt: Rektorat Uniwersytetu Medycznego w Łodzi http://www.umed.pl/p...r=inf&mn=rektor Al. Kościuszki 4 90-419 Łódź tel.: (42) 632 21 13 e-mail: rektor@umed.lodz.pl Dziekanat - Wydział Lekarski w w Łodzi - http://lekarski.umed.pl/ Al. Kościuszki 4 90-419 Łódź tel.: (42) 272 59 28, (42) 272 59 29 e-mail: dziekan.lekarski@umed.lodz.pl Dziekanat - Oddział Stomatologiczny Wydziału Lekarskiego w Łodzi - http://stomatologia.umed.pl/ ul. Pomorska 251 92-213 łódź tel.: (42) 675 74 55 e-mail: dziek_st@umed.lodz.pl Informacje dodatkowe: Uczelnia na wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Uniwersytet_Medyczny_w_Łodzi Historia uczelni: http://www.umed.pl/p...inf&mn=historia Ważne linki Władze SUM: http://www.umed.pl --> zakładka Uczelnia --> Władze Strona Uczelni: http://www.umed.pl Samorząd Studencki: http://stud.umed.lodz.pl/ Studenckie Towarzystwo Naukowe: http://stn.eraur.com Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny IFMSA-Poland: http://lodz.ifmsa.pl/pl/homepage/ Akademicki Związek Sportowy: http://azs.umed.lodz.pl Galeria zdjęć
  14. Cóż, w tej kwestii więc się raczej nie zgodzimy. Ja osobiście uważam, że skoro łacina jest językiem od dawien dawna używanym przez lekarzy i jest ponadwymiarowy pod względem komunikacyjnym (za granicą każdy odczyta rozpoznanie w łacinie - rozpoznanie zapisane PL niekoniecznie, a nie będziemy pisać wszędzie notek po angielsku, niemiecku, rosyjsku czy francusku), to dalsze jej używanie jest jak najbardziej w dobrym tonie. Ja też dyżuruję w kilku ośrodkach referencyjnych i również niejedną kartę wypisową widziałem - i ja dalej jednak widzę, że łacina jest wybitnie częsta (może nie jest to tendencja wzrostowa, ale z całą pewnością nie jest baaaardzo spadkowa). I swoją drogą, nie widzę też dlaczego miałoby to burzyć zaufanie pod jakimkolwiek kątem - ale może ja jestem mniej wymagający pod tym względem, nie wiem. Swoją drogą, nieco offtopicowo się zrobiło...
  15. Kaamil, zapewne słyszałeś o możliwości nieinformowania pacjenta o diagnozie w przypadku niepomyślnego rokowania (z tym oczywistym zastrzeżeniem, że jeśli zażąda informacji, lekarz musi jej udzielić). W takim wypadku logicznym rozwiązaniem jest napisać na karcie gorączkowej diagnozę w łacinie, tudzież skrótowo, ewentualnie nie pisać nic. Ja nie mówiłem zresztą tylko o szpitalach w Łodzi - dyżurowałem już nie tylko w Łodzi, byłem też gościem a czasem również i pacjentem w innych szpitalach w różnych regionach Polski i tendencję widzę tą samą, łacina w dalszym ciągu jest w modzie. Rozporządzenie MZ mówi wyłącznie o dokumentacji wypisowej dla pacjenta, nie zaś kartach gorączkowych.
  16. W większości szpitali, do których chodzę na dyżury - rozpoznania są pisane po łacinie. I uważam to za bardzo sensowne rozwiązanie - być może mówię to z przyzwyczajenia, na I roku miałem łacinę (jak mniemam, tak jak mówiłam Matt, zniekształconą), ale łacina mi odpowiada.
  17. Ten nowy system podoba mi się choćby właśnie z powodu endokrynologii - skróci to zdecydowanie okres szkolenia na tą specjalizację, która - jakby nie patrzeć - jest ostatnio nieco deficytowa, jeśli chodzi o ilość i dostępność lekarzy.
  18. To ja przerwę ten Mateuszowy ciąg Witam, na imię mam Szymon Interesuję się onkologią, zarówno w zakresie chemioterapii jak i chirurgii onkologicznej - co dalej z tym pocznę, przekonamy się zapewne już niebawem, gdyż obecnie jestem na V roku studiów Pozdrawiam wszystkich
  19. Witam serdecznie wszystkich czytelników bloga "Zabiegowcy"! To moja pierwsza notka na tym blogu, więc wypadało by się przedstawić - z tej strony Szymon, trzeci z grupki autorów bloga (na obrazku po lewej widnieję prawdopodobnie jako ten zdekapitowany) i - co chyba stanie się najważniejsze dla tego wpisu - jedyny z tej grupki, który nie jest jeszcze zdecydowany co do swojej zabiegowej przyszłości. I właśnie z tego też powodu słowami wyjętymi z Hamleta rozpocząłem swoją blogerską aktywność. Takie właśnie pytanie sobie zadaję - być chirurgiem, czy nim nie być? Cytując jednego z wykładowców akademickich - jeśli po pierwszych latach spędzonych na studiowaniu medycyny, student nie jest pewny co do swoich chęci spędzenia życia nad stołem operacyjnym, to chirurga z niego już nie będzie. Parafrazując - jestem na spalonej pozycji, a ktoś z odległego kąta sali już powinien krzyknąć - Kończ waść, wstydu oszczędź! Posunę się jednak do czegoś, czego polecano mi unikać - nie zgodzę się ze słowami owego wykładowcy. Absolutnie. Chcę wierzyć w to, że mam jeszcze czas na decyzję i nawet jeśli decyzję podejmę w ostatniej chwili - nie skrzywdzę tym nikogo i stanę się dobrym lekarzem w obranej przez siebie dziedzinie. Interesuję się onkologią (idąc na studia myślałem intensywnie o kardiologii, ale mi się "odwidziało"). Największą sympatią darzę chemioterapię oraz właśnie chirurgię onkologiczną. Jestem członkiem koła naukowego przy Klinice Chirurgii Onkologicznej - uczestniczę w operacjach, zarówno na dyżurach doktorów z Kliniki, jak i od czasu do czasu w innych szpitalach (również na oddziałach nie-onkologicznych), praca na sali operacyjnej mi bardzo odpowiada. Jednocześnie szkolę się samodzielnie ze wszystkich możliwych źródeł literaturowych w chemioterapii, rozmawiam z uniwersyteckimi specjalistami w dziedzinie chemioterapii oraz przyjeżdzam niekiedy do swojej rodzinnej miejscowości, aby porozmawiać i popracować z (w mojej opinii) znakomitym internistą, pulmonologiem i chemioterapeutą - ta praca również mi bardzo odpowiada i wydaje się satysfakcjonująca. Więc za każdym razem, kiedy ktoś zadaje mi pytanie, co konkretnie już w tej onkologii chcę robić - waham się i odpowiadam "Nie wiem". Krew mnie zalewa z tego powodu, bo po pierwsze nie lubię tego stwierdzenia (jeden z anestezjologów podczas zajęć, aby oduczyć nas słów "nie wiem" za każde wypowiedzenie tej frazy wyjmował z opakowania leku przez niego używanego ulotkę, aby student nauczył się o nim wszystkiego co możliwe na następne zajęcia), a po drugie być może chciałbym już być bardziej zdecydowany. Póki co - nie potrafię. Odpowiadam "nie wiem" (i automatycznie otwieram już dłoń po ulotkę leku - kurczę, chyba wyrobił się we mnie odruch bezwarunkowy) Może nie nadszedł jeszcze ten czas. Czasami się zastanawiam, jak to się stanie - co będzie bodźcem, który pokieruje mnie w jedną, tudzież drugą stronę? Czy może to będzie zwykły sen, po którym się obudzę i powiem sobie w duchu "Tak, to jest to - chcę być chirurgiem/chemioterapeutą!"? A może w trakcie operacji, kiedy będę trzymał haki lub asystował przy szyciu zorientuję się, że chcę jeszcze, jeszcze i jeszcze? Nie wiem. A jak było w Waszym przypadku - co było Waszym bodźcem napędowym? Póki co - nadal będę uczestniczył w dyżurach chirurgów i operacjach, jak i będę starał się jak najczęściej odwiedzać chemioterapeutów. Następna notka będzie (mam przynajmniej taką nadzieję) ciekawsza. Zapraszam do dalszego odwiedzania bloga "Zabiegowcy" i czytania kolejnych notek trio MSM
  20. temat odpowiedział devitto → na LumenNa każdy temat
    A ja właśnie dostałem link do następującej balladki na youtube i się w nią wybitnie wsłuchuję
  21. Póki co, to jeśli się nie mylę, obowiązuje prosta zasada dotycząca specjalizacji początkowych: - medycyna rodzinna: 4 lata - specjalizacje niezabiegowe: 5 lat - specjalizacje zabiegowe: 6 lat
  22. 2 filmiki odnośnie tego, co młodzi Polacy wiedzą o anatomii człowieka - serdecznie polecam, jest z czego się niekiedy pośmiać
  23. A IPhone nie ma właśnie aby Androida? Szkoda, że nie ma takiej aplikacji pod Bada OS...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.