Byłam.
Przereklamowana dosyć.
W dodatku podono eksponaty były w podzielone na wystawę w Krakowie i Warszawie. Tak więc za cenę biletu odwiedzało się połowę wystawy tylko .
Ja mam taką zasadę że jeśli w swoją pracę nie wkładam serca to żegnam się z tą pracą.
I znajduję nowe zajęcie.
Toteż jeśli lekarzom uda się spuścić z tonu i zejść z piedestału specjalizacji i zaczną sprzedawać książki na allegro (lekarzom lub studentom po okazyjne cenie) a do tego założą jakieś stowarzyszenie i za darmo będą udzielać porad to i ludzie do nich się zbliżą i znani będą..
To się zaczyna od myślenia