Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

berbelek

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez berbelek

  1. No pięknie brzmią te zmiany w POZecie. Jestem oczywiście za rozszerzeniem diagnostyki, ale diagnostykę rozszerzą, a rodzinni dostaną pieniądze te same albo i mniejsze. Bo coś mi się wydaję, że to będzie skutek uboczny "zmian finansowania" - oszczędności. A kolejki do rodzinnych chcą skrócić też tak, że pozwolą prowadzić POZ internistom i pediatriom ... Widzę czarne chmury nad praktykującymi med. rodzinną, szkoda, bo sam myślałem o tej specjalizacji. Ale rodzinni są dość dobrze zorganizowani, więc może się postawią, nie podpiszą kontraktów, nie będą przyjmować pacjentów i swoje wywalczą.. A co do pacjentów onkologicznych bez kolejki to oczywiście będzie tak, że trzeba będzie przyjąć, a NFZ nie zapłaci i będzie dług rósł, ale kogo to obchodzi, przed wyborami będą efekty dla pacjentów, a kilka lat po wyborach znowu będzie, że szpitale mają długi... A wszystko rozbija się o pieniążki i taka jest prawda, bez dodatkowych pieniążków nie będzie poprawy. Nie wiem jak oni sobie wyobrażają, żeby chociaż w 10-letniej perspektywie przy takiej wysokości składki zdrowotnej UTRZYMAĆ obecny poziom. Ale podatków w naszym kraju podnosić nie wolno (chyba, że VAT), bo jak składka zdrowotna będzie wyższa o 1-2% to się świat zawali, więc nic lepiej nie będzie, moi drodzy Może być tylko gorzej.
  2. Zdaje sobie sprawę, że moja opinia jest być może niesprawiedliwa i nie ma twardych naukowych podstaw. Ale takie odniosłem wrażenie na kursie psychiatrii i z ogólnej wiedzy o systemie. Prawdę mówiąc nie jestem w swojej opinii odosobniony. A co do kardiologii - to jednak jest to podspecjalizacja interny i kardiologowi nie trafią się tylko i wyłącznie pacjenci z chorobą serca. Wiedza, którą musi posiąść jest ogromna, szczególnie z zasad leczenia. Przynajmniej tak mi się wydaję. A wyniki egzaminów specjalizacyjnych, jakby to potwierdzały.
  3. Trwa 5 lat. W jakim budynku za dziekanatem?
  4. Widzę, że WSZYSCY SĄ CIEKAWI MOJEJ OPINII. WIĘC SPIESZĘ Z WYPOWIEDZIĄ. To tylko moje luźne obserwacje. Psychiatria to mało wymagającą i pozwalająca na rozwój specka - takie samo odniosłem wrażenie jak ten psychiatra wykładający farmakologię - 5 grup chorób, 5 grup leków, jak jeden nie działa to dajesz inny i znowu inny, więc praktykowanie psychiatrii nie wydaje mi się wielką sztuką... Ochrona zdrowia psychicznego w tym kraju zdecydowanie niedofinansowana przez NFZ, programy narodowe tworzone przez rząd to fikcja. Lecznictwo scentralizowane w jakiś molochach za kratami, gdzie dzieją się rzeczy prawie jak z głupich hollywoodzkich filmów: zaniedbywanie pacjentów, znęcanie się, wykorzystywanie chorych psychicznie do prac itd. I nie mówię to tylko na podstawie doniesień medialnych, ale i raportu NIKu w tej sprawie. Nie chcę tu też nikogo obrażać, albo się wynosić, ale widać, że psychiatria, delikatnie mówiąc, nie jest atrakcyjną specjalizacją, bo tak patrząc na niektórych psychiatrów, to myślę, że najlepsi absolwenci medycyny jej nie oblegali... A co do samych psychiatrów, to przed zajęciami nigdy nie wierzyłem, że psychiatrzy są jacyś dziwni, zachowują się jak pacjenci, albo idą tam ludzie z problemami, traktowałem to jak krzywdzące stereotypy, zabobony plotkujących bab na targu.. Ale niestety po doświadczeniach z kilkoma psychiatrami na zajęciach faktycznie odniosłem wrażenie, że większość z nich "nie jest normalna". Oczywiście, nie w znaczeniu choroby psychicznej, bo ich "dziwność" była zupełnie inna od zachowania pacjentów psychiatrycznych. Poza tym, zarobki na państwowym to grosze, szpitale psychiatryczne jak ruiny, duża konkurencja na rynku prywatnym... Powyższe czynniki składają się na ogólne nieciekawe wg mnie wrażenie. Ale sama praca niczego sobie, siedzisz kwity wypisujesz. Ale jest też duży minus. Robisz ortopedię i III RP bankrutuje. Na drugi dzień pakujesz manatki i lecisz praktykować gdzieś indziej. A psychiatra zostaje z ręką w nocniku. Przecież są takie specki, więc chyba to nie są nierealne marzenia?
  5. Na zajęciach z psychiatrii nie wyniosłem wrażenia, żeby była to wielka specjalizacja. Raczej ciemna dziura medycyny.
  6. temat odpowiedział berbelek → na ros92Dyskusja ogólna
    Nie martw się! Nie jesteś sama! Myślę, że zdecydowana większość ludzi jest rozczarowana medycyną. Myślę, że również większość żałuje wyboru. Z drugiej strony, ten zawód ma jeden plus: bezpieczeństwo zatrudnienia, co w dzisiejszych czasach nie jest takie oczywiste. I powiedzmy sobie szczerze dotyczy to KAŻDEGO absolwenta. Nawet najgłupszego, najmniej nadającego się. Średnio inteligentny szympans w tym kraju jakąś tam medycynę może praktykować i z głodu nie umrze. Również nie trzeba mieć bogatych starych ze znajomościami, żeby sobie jakoś radzić. Bo w innych branżach to już nie jest takie oczywiste, trzeba być albo najlepszym i ostro zapierdalać, albo rodzice ustawieni, albo znajomości itd.itp. Dobra opcja to nie jest, ale dobrych nie ma, bo życie jest do dupy, trzeba się z tym pogodzić. Spójrz na siebie, sama piszesz, że pochodzisz z prowincji, z biednej rodziny, wiodłaś proste, chłopskie życie. I co ty niby mogłabyś robić prócz tej medycyny? Zostałabyś tam i co byś robiła w polu pracowała? W urzędzie gminy (masz znajomości?)... ? Skończyłabyś uniwerek i sprzedawałabyś ciuchy w zarze? A może być kancelarię adwokacką w Warszawie otworzyła? Medycyna to nie raj, ale to też nie śmierć głodowa, nie trzeba być najlepszym, żeby jakoś dawać sobie radę, wrzuć na luz.
  7. Może jedź do Rzeszowa albo Przemyśla?
  8. No ale po co Ci życie prywatne? Medycyna Ci nie wystarczy? Za mało wrażeń, satysfakcji, wzruszeń?
  9. Na prowincji dobrze płacą. Nie musisz uczyć się nowych rzeczy. Żyje się spokojniej. Ale co kto lubi.
  10. Nie będziemy pracować dla Niemca!!!
  11. A co to są ciemne początki medycyny? Może są o tym książki Thorwalda, nie wiem, bo ich nie czytałem, ale coś kojarzę, że właśnie pisze o pionierach nowoczesnej medycyny. A medycynę będę gorąco odradzał Jeśli Cię interesuje medycyna to znajdź sobie normalną pracę, a w wolny czasie sobie czytaj Cooka, Thorwalda, Szczeklika albo oglądaj House, Chirurgów czy co tam jeszcze Przynajmniej będzie Cię dalej fascynować, bo jak pójdziesz na medycynę to Ci ona zbrzydnie. Na pewno jest ciekawsza w książkach i serialach, bo w rzeczywistości, to jest niewiele ciekawsza od pracy urzędnika w ZUSie Nie wspominając, że to w ogóle ciężka walka o przetrwanie, więc potem to już się tylko martwisz własną dupą, a nie jakimś wzniosłym pomaganiem innym czy rozwijaniem medycznych zainteresowań Nie warto podążać tą drogą z wielu względów. Jako że jesteś młody dam Ci złotą radę-wskazówkę: wszystko, w-s-z-y-s-t-k-o, co wiesz o medycynie to kłamstwo.
  12. temat odpowiedział berbelek → na PysiaDyskusja ogólna
    Wygrasz życie.
  13. Bardzo przeciętne zarobki. Słabe wręcz. A najlepsze, że piszą, że jak lekarz weźmie 300 godzin dodatkowo to może zarobić nawet 18 tys. zł. Hahaha.
  14. Przecież jak już raz rezydenturę otworzysz to drugiej nie dostaniesz, czyż nie?
  15. Pewnie stąd się bierze prestiż tych studiów i tego zawodu
  16. Dostać się to może wyczyn, ale skończyć to już nie, hehehe.
  17. Ludzie są oszukiwani i naiwni. Dlatego.
  18. No i dobrze może gdzieś indziej progi spadną
  19. Ja to bym zaryzykował stwierdzenie, że teraz to przez 10 lat ich nie będzie, hehehhe.
  20. O tak podspecjalizacje interny to łakomy kąsek
  21. Witam i odradzam jakieś tam studia dentystyczne. Znajdź sobie bogatego męża, niech Ci da pieniądze na salon kosmetyczny. Zrobisz sobie ładny gabinecik, piękne klientki będą przychodzić, sobie kupisz biały fartuch. Praca przyjemniejsza, prostsza, nie potrzeba tyle lat się uczyć i posiadać tyle wiedzy
  22. W ogóle to macie dzieci marzenia, chirurgia plastyczna, dermatologia, hehehehe. Ja to proponuję zejść na ziemię i założyć tematu o rodzinnej albo pediatrii.
  23. Ale po Ty chcesz zostać tym chirurgiem? Chcesz sobie zmarnować życie? Jesteś jeszcze młoda i głupie Ci pomysły przychodzą do głowy.. Ktoś leżał pobity (albo pijany) i od tego chcesz zostać lekarzem... Powiem Ci szczerze, że jeszcze nie dorosłaś do tej decyzji. Aplikowanie na medycynę to sprzedanie duszy diabłu, to nie jest decyzja dla ckliwych nastolatek, które płaczą, bo jakiś pijus leży w rowie. Ja Ci poradzę szczerze i życzliwie: idź sobie spokojnie na mat-fiz, a potem wjedź sobie na A4 z tych swoich Katowic i jedź na Zachód i w 2h jesteś we Wrocławiu. Tam jest bardzo dobra Politechnika, polecam.
  24. złote konfitury. kasiorka, prestyż, dziewczyny oszczane, pacjenci bogaci, zdrowi, pachnący. co drugi chłopiec co się dostał na medycynę o tym marzy. IDŹ I SIĘ NAWET NIE ZASTANAWIAJ ale i tak jej nie zrobisz z przyczyn wyżej wymienionych

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.