Napisano 8 Lipiec 20196 l comment_42379 Cześć. Mam pewien problem. Chodzi o to, że jestem studentką 2 (w sumie to już 3) roku lekarskiego i kiedy się denerwuję, stresuję to trzęsą mi się ręce. Głównie jest to w sytuacjach, kiedy robię coś po raz pierwszy lub nie jestem jeszcze pewna danej czynności, co się nasila jeśli ludzie mnie obserwują. Z natury nie jestem zbyt pewna siebie ale pracuję nad tym i widzę pewne postępy. Wydaje mi się, że jeśli coś już potrafię zrobić i czuję się w tym w miarę pewnie np. pobrać krew to nie denerwuję się już i wszystko jest w porządku. Te początki są jednak najgorsze. Zwłaszcza, że ja potrzebuję dużo ćwiczyć, żebym potrafiła coś dobrze zrobić. Nie jestem z tych, którzy pierwszy raz widzą i już umieją. Często stresuję się, tym, że będę się stresować i będą mi się trzęsły ręce i inni studenci, czy lekarze czy personel, czy pacjenci będą to widzieli i pomyślą sobie, że co ona w ogóle tu robi. Jeśli chodzi o kolegów i koleżanki, to z tego, co zauważyłam nawet jeśli się czymś denerwują to w mniejszym stopniu niż ja i nie trzęsą im się raczej ręce. Dlatego piszę, bo chcę się dowiedzieć co o tym myślicie i czy ktoś może ma podobny problem. Nie chcę rezygnować z tego powodu ze studiów, bo na razie czuję, że medycyna to jest to, co chcę robić w życiu, ale czekam aż przedmioty kliniczne to zweryfikują Myślę też o psychologu, może terapia by coś na to poradziła. Zgłoszenie
Napisano 10 Lipiec 20196 l comment_42393 Piszesz, że chcesz brnąć dalej w medycynę, więc tak jak i sama stwierdziłaś - ćwiczenia i powtarzanie czynności będzie Ci pomagać, ręcę będą się mniej trzęść. Jeśli się czymś interesujesz, przykładasz to inni to widzą i nie ma co się przejmować, że widzą Twoje trzęsące się recę Każdy ma jakieś słabostki A psychoterapia zapewne pomogłaby Ci rzeczywiście znaleźć źródło tej sytuacji i pomóc w tej kwestii. Zaatakowałabyś wiec temat z obu stron pozdrawiam serdecznie!!! Mateusz Zgłoszenie
Napisano 11 Lipiec 20196 l comment_42398 Ostatnio podczas praktyk pozwolono mi zamknąć pacjentkę po operacji. Wcześniej już zdarzało mi się szyć banany, świńskie nogi, kurze szyjki, a nawet urżniętego menela na SOR. Zepsuć koronkową robotę z bloku operacyjnego? Ręce mimo uprzednich ćwiczeń mi drżały, a na pocieszenie od chirurga usłyszałem, że tak ma każdy z pierwszym pacjentem. Drugi, trzeci i kolejne razy już nie były tak emocjonujące. Trzymaj się tego, co chcesz robić. Pewność siebie przychodzi z doświadczeniem. Pozdrawiam, Łukasz. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.