Napisano 5 Kwiecień 201312 l comment_26617 Nie jest to oddzielna specjalizacja. Leczeniem bólu zajmują się niektórzy anestezjolodzy. To wiem. Są nawet studia podyplomowe w tym zakresie, zdaje się. Chodziło mi bardziej o to czy jest w PL zapotrzebowanie na tego typu usługi? Wiadomo, że nie jest to tak popularne jak chodzenie do dentysty ale czy prywatny gabinet leczenie bólu jest w stanie na siebie zarobić? Zgłoszenie
Napisano 5 Kwiecień 201312 l comment_26618 Jeśli ktoś będzie do niego przychodził to tak. Gabinet będzie popularny jeśli najpierw wyrobisz sobie markę w szpitalu i przyszpitalnej poradni. Wtedy część osób zniechęcona długimi terminami do poradni będzie szła do gabinetu. Najważniejszy jest marketing szeptany. Jeśli dasz ogłoszenie do gazety to ustawi ci się kolejka ćpunów i babć, które od 3 lat biorą clonazepam na "bezsenność". No i jest też kwestia różowych recept - nie wiem jak to prawnie wygląda w przypadku gabinetu. Część sposobów leczenia bólu o których wspomniałeś wymaga zaplecza szpitalnego (np neurolizy). W gabinecie jesteś w stanie tylko przepisywać leki. Tylko musisz oddzielić temat bólu przewlekłego którym zajmują się anestezjolodzy i bólu towarzyszącemu chorobom nowotworowym którym zajmują się lekarze "paliatywni" różnych specjalności. Zgłoszenie
Napisano 5 Kwiecień 201312 l comment_26624 Wiadomo, że nie jest to tak popularne jak chodzenie do dentysty ale czy prywatny gabinet leczenie bólu jest w stanie na siebie zarobić? Jak najbardziej tak. Studia z medycyny bólu są bardzo przydatne, zwłaszcza dla osób, które w czasie specjalizacji nie miały za dużego kontaktu z zagadnieniem. No i jest też kwestia różowych recept - nie wiem jak to prawnie wygląda w przypadku gabinetu. Obecnie różowych recept już nie ma więc problemu też nie ma;) Osoba mająca podpisaną umowę z NFZ będzie pobierać numery z portalu on-line i drukować je we własnym zakresie. Ci, którzy umowy nie mają będą w tym celu odwiedzać WIF. W gabinecie jesteś w stanie tylko przepisywać leki. Nie tylko - np. TENS i blokady też się da. Zgłoszenie
Napisano 5 Kwiecień 201312 l comment_26637 Obecnie różowych recept już nie ma więc problemu też nie ma;) Osoba mająca podpisaną umowę z NFZ będzie pobierać numery z portalu on-line i drukować je we własnym zakresie. Ci, którzy umowy nie mają będą w tym celu odwiedzać WIF. Matko święta to o czym mnie uczyli na farmakologii?! Z tymi studiami jest gorzej niż myślałem Nie tylko - np. TENS i blokady też się da. Ale blokady to chyba wymagają poważniejszego zaplecza, sprzętu, sali zabiegowej itp? Do tego dochodzi sanepid (wymogi lokalowe), utylizacja odpadów medycznych, sterylizacja sprzętu. Zgłoszenie
Napisano 6 Kwiecień 201312 l comment_26638 Obecnie różowych recept już nie ma więc problemu też nie ma;) Osoba mająca podpisaną umowę z NFZ będzie pobierać numery z portalu on-line i drukować je we własnym zakresie. Ci, którzy umowy nie mają będą w tym celu odwiedzać WIF. Matko święta to o czym mnie uczyli na farmakologii?! Z tymi studiami jest gorzej niż myślałem Zdaje się, że te recepty zostały wycofane wraz z początkiem tego roku, więc nie jest tak źle z tą farmą ;p Zgłoszenie
Napisano 18 Lipiec 201312 l comment_27459 Mam parę pytań w związku z anestezjologią jako specjalizacją, gdyby ktoś znalazł chwilę czasu żeby na nie odpowiedzieć to byłbym bardzo wdzięczny ; ) 1. Mam wrażenie, że stosunkowo dużo osób po jakimś czasie zmienia specjalizację albo wyjeżdża z kraju, ciekawy jestem czy to jest to regułą, że po 10-15 latach większość ma już dosyć, czy jednak niekoniecznie ; ) 2. Jak wygląda możliwość znieczuleń ambulatoryjnych w różnych chirurgiach dnia jednego etc, czy może to być ewentualnie alternatywą dla dyżurów szpitalu? Czy jest możliwe w pewnym momencie zrezygnowanie z pracy szpitalu i utrzymanie się właśnie z w.w. znieczuleń czy też leczenia bólu? 3. Jak wygląda współpraca z zabiegowcami i jak dużo w przypadku rozbieżności zdań ma do powiedzenia anestezjolog? 4. Czasami mam wrażenie, że podczas zabiegu anestezjolog się nudzi, czy faktycznie często się to zdarza? Oczywiście rozumiem, że w każdym miejscu pracy wygląda to trochę inaczej, niemniej jednak każda opinia będzie dla mnie pomocna, dzięki : ) Zgłoszenie
Napisano 18 Lipiec 201312 l comment_27460 Jak to się nudzi? Sudoku rozwiązują, krzyżówkę, czytają prasę, książki, bawią się tabletem/smartfonem albo plotkują sobie, jak ktoś jest wolny. Na pewno to ciekawsze niż 1000 operowanie przepukliny, wyrostka albo pęcherzyka żółciowego. Zgłoszenie
Napisano 19 Lipiec 201312 l comment_27466 1. Mam wrażenie, że stosunkowo dużo osób po jakimś czasie zmienia specjalizację albo wyjeżdża z kraju, ciekawy jestem czy to jest to regułą, że po 10-15 latach większość ma już dosyć, czy jednak niekoniecznie ; ) W Polsce perspektywy są jakie są (kiepska sytuacja OITów na ten przykład), a że specjalizacja jest mocno deficytowa na zachodzie to ludzie wyjeżdżają. 2. Jak wygląda możliwość znieczuleń ambulatoryjnych w różnych chirurgiach dnia jednego etc, czy może to być ewentualnie alternatywą dla dyżurów szpitalu? Czy jest możliwe w pewnym momencie zrezygnowanie z pracy szpitalu i utrzymanie się właśnie z w.w. znieczuleń czy też leczenia bólu? Z leczenia bólu da się, ale sama specjalizacja z anestezjologii to za mało, żeby się tym profesjonalnie zająć. Co do znieczuleń ambulatoryjnych - są tacy, co tylko tym się zajmują, co kto lubi. 3. Jak wygląda współpraca z zabiegowcami i jak dużo w przypadku rozbieżności zdań ma do powiedzenia anestezjolog? Ah to jest temat, o którym można pisac dużo, opowiadać masę historyjek i tak dalej. Generalnie jak ktoś da wejść sobie na głowę to będzie miał problem z zabiegowcami Anestezjolog może mieć do powiedzenia sporo albo nic - generalnie jeśli nie zgodzi się znieczulić to zabieg się nie odbędzie (chyba, że ktos na oddziale robi krecią robotę i chodzi znieczulać wszystko jak leci). Jak to się nudzi? Sudoku rozwiązują, krzyżówkę, czytają prasę, książki, bawią się tabletem/smartfonem albo plotkują sobie, jak ktoś jest wolny. Na pewno to ciekawsze niż 1000 operowanie przepukliny, wyrostka albo pęcherzyka żółciowego. Nie lubię sudoku - wolę coś poczytać na Kindlu. Zgłoszenie
Napisano 19 Lipiec 201312 l comment_27469 Z leczenia bólu da się, ale sama specjalizacja z anestezjologii to za mało, żeby się tym profesjonalnie zająć. Masz na myśli dodatkowe studia podyplomowe z leczenie bólu, takie jak powiedzmy prowadzi CM UJ? Czy jeszcze coś innego? Też nie mogę przekonać się do sudoku, stąd wszystkie moje wątpliwości ; ) Przyszła mi do głowy jeszcze jedna kwestia, czy w codziennej pracy w szpitalu ( i na dyżurach) potrzebna jest duża siła i sprawność fizyczna? Mam na myśli głównie prowadzenie RK-O, czy uciśnięcia zostają tylko dla nas, czy też zachodzi jakaś rotacja? W sumie część anestezjologów jest dosyć drobna, ciekawy jestem jak to wygląda w rzeczywistości ; ) Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.