Napisano 20 Październik 201312 l comment_28128 Berbelek mam nadzieję, że to ironia (trudno wyczuć). Jeśli nie to idąc tym tokiem rozumowania i biorąc pod uwagę liczbę miejsc na poszczególne specki, nie potrzeba w naszym kraju więcej niż góra 50 specjalistów z danej dziedziny. No może oprócz lekarzy rodzinnych, internistów i pediatrów. Miejsca dla innych specjalności to niepotrzebna rozrzutność. Trudno wyczuć ironię, bo to nie ironia. O ile w wielu speckach są braki, a miejsc mało, to tutaj za bardzo nie wiem, gdzie ci specjaliści mieliby pracować. Chirurgia klatki piersiowej to niszowa specjalizacja, jak epidemiologia czy diagnostyka laboratoryjna. Zgłoszenie
Napisano 20 Październik 201312 l comment_28129 Berbelek mam nadzieję, że to ironia (trudno wyczuć). Jeśli nie to idąc tym tokiem rozumowania i biorąc pod uwagę liczbę miejsc na poszczególne specki, nie potrzeba w naszym kraju więcej niż góra 50 specjalistów z danej dziedziny. No może oprócz lekarzy rodzinnych, internistów i pediatrów. Miejsca dla innych specjalności to niepotrzebna rozrzutność. nie potrzeba w naszym kraju więcej niż góra 50 specjalistów z danej dziedziny-chyba zapominasz ,że co roku daną specjalizację kończy pewna ilość osób i następna się na nią dostaje,np.we Wrocławiu tylu jest psychiatrów,że trudno osobie po rezydenturze-znaleźć pracę czy mieć pacjentów w gabinecie; dla mnie oczywiste jest ,że potrzeba więcęj rodzinnych,anestezjologów, internistów Zgłoszenie
Napisano 20 Październik 201312 l comment_28131 No tak, przecież świat kończy się tylko na miastach wojewódzkich albo takich powyżej 200tys. mieszkańców. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Wg mnie powinno być tyle miejsc wolnych ile tylko się da i to z każdej specjalizacji. W ten sposób rynek sam by zweryfikował, czy jest "za dużo" lekarzy z danej specjalizacji. Nowe roczniki szły by na coś innego jeśli zobaczyłyby, że nie ma pracy dla ludzi z taką a taką specką (co dla mnie jest nie do wyobrażenia przy takich brakach), a ceny usług prywatnych by się obniżyły. Podobnie przy speckach w stomatologii. No ale, to tylko pobożne życzenie, szczególnie gdy sami studenci uważają, że lepiej mieć mniej niż więcej... Zgłoszenie
Napisano 21 Październik 201312 l comment_28139 Tak, na studiach medycznych też zróbmy miejsc ile się da, a potem niech lekarze siedzą na bezrobociu. Stać nas. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Źle to jest, ale nie w torakochirurgii, bo na to jest śladowe zapotrzebowanie, śladowa ilość miejsc pracy <-> śladowa ilość miejsc szkoleniowych. Źle to jest w takich specjalizacjach jak interna, rodzinna albo pediatria. Ale tego duzi chłopcy nie chcą robić, bo są zbyt wielcy, lepiej płakać, że nie ma gdzie się specjalizować z torakochirurgii. Zgłoszenie
Napisano 21 Październik 201312 l comment_28141 No tak, przecież świat kończy się tylko na miastach wojewódzkich albo takich powyżej 200tys. mieszkańców. jasne,że się nie kończy ale torakochirurg raczej nie rozwinie skrzydeł w 30 tys. miasteczku,i co niby miałby tam robić w małym szpitalu powiatowym-tam się przyda chirurg ogólny Zgłoszenie
Napisano 21 Październik 201312 l comment_28145 Ok, torakochirurg może i nie i z tym się zgodzę, ale inne specki jak najbardziej. Tylko to temat na inną dyskusję i trochę offtopem pojechałem Zgłoszenie
Napisano 2 Marzec 201412 l comment_29086 Trzeba robić specjalizację, którą czujesz niewazne jak ktoś widzi jej przyszłość. Lepiej zarobić 5 tyś mniej ale robić to co lubisz. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.