Napisano 27 Styczeń 201412 l comment_28852 Ja myślę, że ta opinia wynika z tego, że jednak jest tam trochę mniej stresująco niż w słynnym Mordorze Ale w blasku powszechnej opinii nt. oddziału w Kato każda inna uczelnia/wydział wypada kolorowo Zgłoszenie
Napisano 27 Styczeń 201412 l comment_28853 Aż boję się pomyśleć co jest na WUM, Jagiellońskim. Tam zapewne najbardziej piłują. Najbardziej mnie ciekawi jak jest w Łodzi. Zgłoszenie
Napisano 27 Styczeń 201412 l comment_28856 Ja słyszałam właśnie, że w Kato bardziej piłują niż na jagiellonce czy WUMie, zresztą czemu akurat tam najbardziej by mieli? Ja ci mogę polecić Gdańsk, bo poza kilkoma osobami, które np. donoszą profesorom, że było niesprawiedliwie, bo dali giełdę i że zerówki powinno nie być, bo czegoś tam w regulaminie nie dopisali, przez co cierpi spora część roku, nie zauważyłam jakichś większych patologii. A piłują tak, jak na innych medycznych, bez szału. Tylko skoro masz najbliżej do Katowic, to Gdańsk cię chyba nie urządza Zgłoszenie
Napisano 28 Styczeń 201412 l comment_28879 Trochę piłują na pierwszych dwóch latach, ale też nie wszyscy, a poza tym z tego co słyszałem to paru "słynnych" asystentów już nie ma. Na wyższych latach jest już spokojnie, oczywiście zdarzają się asystenci, którzy nie mają co robić tylko spędzają wolny czas na gnębieniu studentów, no ale to chyba wszędzie się takie jednostki pojawiają. Ogólnie to nie jest źle, wszystko do przejścia Zgłoszenie
Napisano 29 Styczeń 201412 l comment_28880 To może potwierdzisz bądź zdementujesz - chodź nie wiedzę powodu dla którego moi znajomi mieliby kłamać. Czy to prawda że wśród kadry zdarzają się takie psychole że poprawki urządzają no o 22 czy 6 rano wszystko tylko po to by złamać psychicznie studenta ? Zgłoszenie
Napisano 31 Styczeń 201412 l comment_28904 Łódź? Hmmm, za każdym razem jak ktoś pyta to mówię, że spoko, po czym na tej "najbardziej prostudenckiej uczelni w Polsce" (wtf, kto przyznał nam tą nagrodę?) dzieje się coś takiego, że zastanawiam się, jakim to k... prawem i co ja tu robię. Trudno mi określić, bo może na innych uczelniach jest gorzej/lepiej, ale mnie tam nie było, więc nie mam porównania. Poza tym ciężko powiedzieć, bo roczniki idące za mną mają po 1 mocno zmieniony program (serio, tak na dziko zupełnie), po 2 w mniej więcej połowie katedr pozmieniał się zarząd po naszym przejściu, więc może być inaczej niż za "moich czasów". Jako miasto - no nie jest to Kraków, wiadomka - ale ma swój urok, mnie szczególnie odpowiada projekt "Mia100 kamienic", w ramach którego odnawiają kamienice w mieście. Serio, wychodzą z tego naprawdę niezłe perełki (mijam jedną dosyć często jadąc czy to na uczelnię czy gdzie indziej i od chyba niecałego roku nie mogę się na nią napatrzeć). Na razie mamy wielkie rozkopy drogowe ewryłer, gdzie się nie ruszyć, więc też jest ciekawie ale za te 2 lata, jak skończą, to BendzieBosko gdzie by nie iść, na pewno znajdzie się coś, co nam nie będzie odpowiadać. A wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma. taki pesymistyczny post mi wyszedł chyba, to przez to, że zaczynają mnie powoli męczyć te studia, i przez dzisiejszą pediatrię w najwredniejszym szpitalu Rzeczpospolitej Polskiej. Przepraszam, jak będę w lepszym humorze to może napiszę coś przyjemniejszego Zgłoszenie
Napisano 5 Luty 201412 l comment_28931 Ja polecam Bydgoszcz - nie ma jakoś bardzo chamskiego piłowania i uwalania na siłę, jak się nauczysz to zdasz. Zajęcia w miarę ciekawe, bardzo sympatyczny klimat, wzajemna pomoc między rocznikami Zgłoszenie
Napisano 6 Luty 201412 l comment_28933 Ja polecam Bydgoszcz - nie ma jakoś bardzo chamskiego piłowania i uwalania na siłę, jak się nauczysz to zdasz. Zajęcia w miarę ciekawe, bardzo sympatyczny klimat, wzajemna pomoc między rocznikami hehe ja słyszałam od koleżanki z roku niżej niż Twój dużo gorsze opinie jedyne. co jest fajne, to znajomi ze studiów, a nauka na tym nowym programie - przerąbana jak wszędzie Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.