Napisano 1 Listopad 201114 l comment_4602 po miesiącu IV roku mi jednak na prowadzenie wysuwa się dermatologia ... zło Zgłoszenie
Napisano 11 Listopad 201114 l comment_4763 Jak na razie najgorszy przedmiot jaki miałem to zdecydowanie BIOFIZYKA (zdawałem ją w Zabrzu). Ile stresu kosztował mnie ten przedmiot to wiedzą tylko Ci co mieli zajęcia z docentem M. No i na koniec egzamin USTNY (bez żadnej bazy pytań ofc) gdzie musiałeś znać wszystkie wzorki, wykresiki, instrukcje do ćwiczeń, liczenie błędów metodami pochodnej logarytmicznej i jakimś jeszcze cudnym sposobem. No i ok 30% zdawalności na pierwszym terminie. Istna poezja... Najlepszy jak dotąd anatomia i łacina z p. Kołodziejem (autorem podr. Lingua latina medicinalis, z którego niektórzy z Was pewnie się uczyli). Inspirujący człowiek co wiele w życiu przeszedł To w sumie dopiero początek i najlepsze pewnie jeszcze przede mną Zgłoszenie
Napisano 22 Listopad 201114 l comment_4967 Nieosiągalnym dla wielu przedmiotów poziomem nienawiści obdarzyłem biofizykę i biochemię +wszelkie małe niepotrzebne, z racji tego że są niepotrzebne. Biofizykę dlatego, że nigdy nie lubiłem biofizyki i nie wiem do czego służy ten przedmiot, chyba do wypychania ramówki; Biochemię dlatego, że moich pacjentów guzik będzie obchodziło, w której błonie mitochondrialnej działa ich syntaza ATP; metafora taka. EDIT: a przepraszam, biochemię dlatego, że mieliśmy ją cały rok i przez cały rok słyszeliśmy, dlaczego to biochemia jest najwazniejszym przedmiotem; po czym okazuje się, że wchodzą studia 5-letnie i biochemię ograniczają programowo o 70%. Ktoś tu się gubi w zeznaniach. Zgłoszenie
Napisano 22 Listopad 201114 l comment_4974 teraz zacząłem dostrzegać na wrocławskiej AM kolejny syfiasty przedmiot "do kolekcji": cytofizjologia. Kto to wymyślił w takiej formie i po co to ja naprawdę nie wiem... Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.