Napisano 11 Styczeń 201511 l comment_30643 Hej W programach ramowych specjalizacji można znaleźć zapis o 3 dyżurach w miesiącu, jak jednak ma się to do rzeczywistości ? Zapewne wiele zależy od konkretnych ośrodków aczkolwiek jestem ciekawy waszych obserwacji. Czy "młodzi" są dopuszczani do dyżurów ? Na jakim etapie dyżurują samodzielnie ? Jak wygląda kwestia wynagrodzenia, czy dominują stawki obliczane z ustawowej podstawy i przelicznika wynikajacego kodeksu pracy czy może powszechna jest realizacja dyżurów na podstawie oddzielnych umów ? Czy w tym wypadku stawki są wyższe czy niższe ? Jak wygląda to na tle stawek z NPL w waszym regionie ? Zgłoszenie
Napisano 3 Wrzesień 201510 l comment_31924 Młodzi są zmuszani do dyżurów, bo nie ma kto dyżurować, nie tylko dopuszczani. Zgłoszenie
Napisano 3 Wrzesień 201510 l Autor comment_31926 Spotkałem się ( w rozmowach) z patologiami również w drugą stronę - np bardzo krótkie dyżury obowiązkowe by mniej kosztowały szpital. Zgłoszenie
Napisano 8 Wrzesień 201510 l comment_31947 w sumie dobre pytanie, może jednak ktoś się wypowie? Zgłoszenie
Napisano 9 Wrzesień 201510 l Autor comment_31954 Można też odp mi na pw a ja po uzyskaniu kilku odp zamieszczę anonimową analizę- chodzi o kwestię stawek i np negatywnego zjawiska dyżurowania na oddzielnej umowie z bardzo niską stawką. Zgłoszenie
Napisano 14 Wrzesień 201510 l comment_31981 Trochę dziwi mnie całkowity brak wypowiedzi w tym temacie. Prawda jest oczywiście taka, że od szpitala i dyrektora zależy jaki układ wypracują z rezydentami. Po pierwsze warto wiedzieć, że prawnie (co potwierdza dokument Ministerstwa Zdrowia z tego roku) rezydenci są w kwestii dyżurów lekarskich wbrew pozorom bardzo chronieni. Program spec. zaleca trzy dyżury lekarskie w miesiącu, ale formalnie powinny to być dyżury weekendowe (pt/sob), a w tygodniu tylko ok. pięciogodzinne, tzw. "towarzyszące", a nie całonocne. Tzw "efekt przykrywania kołderką" wynika (w teorii oczywiście) z obowiązku realizacji programu specjalizacji - obowiązkowy odpoczynek po dyżurze zmniejszałby czas szkolenia specjalizacyjnego. W praktyce to oczywiście SF i rezydenci mogą dyżurować w pełnym zakresie, jeśli chcą/muszą. Czy rezydenci chcą dyżurować w swoich jednostkach? To jedno z najciekawszych pytań... Pewne Oddziały są niezbyt wdzięcznymi polami do nauki samodzielności. Tu hitem jest SOR, gdzie część dyrektorów łata braki kadrowe młodymi adeptami sztuki lekarskiej. Przekrój postaw samych zainteresowanych jest niebywały. Niektórzy sami chętnie podejmują się takiej pracy (patrz dodatkowy zarobek na NPL-ach i Izbach w każdym mniejszym powiecie) i dostają za swoją pracę przyzwoite pieniądze. Są jednak i sytuacje, że Młodzi dają się zmuszać do pracy tam praktycznie za darmo i dają sobie wmówić, że taki dyżur jest ich szkoleniowym obowiązkiem. Tu zdecydowanie przepisy są po stronie rezydentów, ale niejednemu brak asertywności. Gorzej sprawa ma się ze specjalizantami w trybie pozarezydenckim (ale to na inną rozmowę). Są więc miejsca wymagające, takie jak Jedyna Interna w Powiecie, Ortopedia albo Kardiologiczny z Interwencją. Ale - są i Oddziały spokojne, gdzie miłośnicy poduszki i ciepłego kakao znajdą upragniony spokój i czas na nadrobienie czytelniczych lub x-boxowych zaległości. A niekiedy w ogóle dyżurów BRAK - tak jest na niektórych psychiatriach czy radiologiach. Aktywność dyżurowa zależy więc w znacznym stopniu od 1. profilu oddziału, 2. upodobań samych rezydentów. Wiele Oddziałów po prostu bez dyżurujących rezydentów by nie przetrwało i dyrektorzy, ordynatorzy i kierownicy spec. są zmuszeni dogadać się ze szkolącymi się. Zdecydowana większość rezyd. podpisuje na początku pracy klauzulę opt-out. Niezwykle często "młodzież" obstawia praktycznie cały grafik. Satysfakcja finansowa jest, ale nierzadko okupiona przemęczeniem i atrofią życia osobistego. Dla części lekarzy dyżurowanie na Oddziale macierzystym i w kilku innych miejscach staje się dość osobliwym sportem. Osobiście oceniam taką postawę podobnie do zachowania modelki z bulimią, która daje sobie osiem-dziesięć lat na zrobienie kariery i dorobienie się gigantycznej emerytury. Życzę powodzenia - oby skończyło się tylko na miękkich narkotykach i zmianie zawodu. Zostaje też kwestia WDROŻENIA. Jedni tracą dziewictwo już na stażu (albo wcześniej - ach ta młodzież ;--) Ale niejedna i niejeden stają po raz pierwszy w obliczu samodzielnego dyżuru dopiero na szkoleniu specjalizacyjnym. I tak - są i Oddziały, gdzie lekarze są do samodzielności przygotowywani (płatne! dyżury towarzyszące, ze specjalistą). Dominuje chyba jednak metoda "na głęboką". I nie ma w niej nic złego, o ile rezydent jest wyposażony w telefon do swojego Opiekuna Specjalizacji i ma w samym szpitalu możliwość pomocy konsultantów. Ale i tu można się "utopić" - wielu młodych jest pozostawiana sama sobie, podejmują decyzje, które nie leżą w ich kompetencjach, a potem zdarzają się afery na całą Polskę. Oby nie zawodziła ocena ryzyka. I na koniec stawki - zasada: godziny nocne i weekendowe - 200% stawki godzinowej. Proszę o sprostowanie i rozwinięcie, jeśli zbłądziłem. Należy to sobie samemu podzielić. Wyliczenie płacy za dyżur jest jednak dla szarego człowieka dość karkołomnym wyzwaniem, ale od czego mamy sympatyczne panie kadrowe z działu finansowego Tu chciałbym napisać jeszcze o swoim zdziwieniu: przez kilka lat w związku ze specjalizacjami "chronionymi" trwała patologia. Rezydent radioterapeuta i ginekolog onkologiczny pracy mieli taką samą ministerialną stawkę, bo obie specki są deficytowe. Ale radioth. miał do niedawna skrócony czas pracy, a to dawało istotnie wyższą średnią stawkę godzinową, a przez to krzywdząco dla gin.onk. wyższe kwoty za dyżury. Na szczęście czas jest już zrównany i proceder się skończył. Muszę kończyć - czas na dyżur ;-] Zgłoszenie
Napisano 14 Wrzesień 201510 l Autor comment_31982 Dzięki za odpowiedź. W przypływie nadliczbowego czasu mógłby ktoś tylko delikatnie zakreślić obszar dyżurów jako oddzielnych umów oraz porównania stawek dyżur w macierzystym oddziale vs NPL (oczywiście w swoim regionie bo jest to mocno zmienne zapewne). Zgłoszenie
Napisano 15 Wrzesień 201510 l comment_31984 Na żaden z tematów, o które dopytałeś nie odpowiem, bo nie orientuję się za bardzo... Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.