Skocz do zawartości

Newman

MD
  • Zawartość

    1082
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    72

Zawartość dodana przez Newman

  1. W sercu sejmowej dyskusji na temat obywatelskiego projektu znoszącego obowiązek szczepień dzieci pojawiła się informacja o kilkudziesięciu nowych przypadkach zachorowań na odrę. Zaczęło się od 10 podejrzanych o zakażenie wirusem w Pruszkowie. Odra (łac. morbilli, ang. measles) jest chorobą wirusową o ogromnej zakażalności - wystarczy przebywanie z zakażonym w jednym pomieszczeniu. O tym jednak, że ktoś zaraża nie wiadomo przez ponad tydzień, bo wtedy choroba się wylęga. W populacjach niezaszczepionych choroba rozprzestrzenia się więc w tempie geometrycznym. Rocznie na odrę umiera około 120 tysięcy ludzi, głównie małe dzieci. Według informacji ze strony WSSE w Warszawie na dzień 9.11.2018 w całym Województwie Mazowieckim potwierdzono laboratoryjnie 11 przypadków odry, ale wciąż u wielu hospitalizowanych dzieci i dorosłych trwają badania mikrobiologiczne. Podejrzenia kolejnych zakażeń zgłoszone są w powiatach pruszkowskim, piaseczyńskim, lipskim, żyrardowskim i warszawskim. Za "ognisko zapalne" uważa się Szkołę Podstawową nr 1 w Pruszkowie. Wiadomo, że wśród 23 chorych zgłoszonych w okolicach Pruszkowa aż 22 nie było nigdy szczepionych. Wśród nich znalazło się sześcioro członków jednej rodziny. Pomimo rzucanych na forum publicznym oskarżeń, że pierwszym ogniskiem choroby (tzw. pacjentem zero) może być dziecko pochodzenia ukraińskiego to nie ma na to dowodów. Ponadto, za rozszerzanie się wirusa odpowiedzialność ponosi każdy rodzic, który nie wywiązał się z obowiązku szczepień. Podejrzenie endemii wiąże się z ogromnym nakładem starań i środków regionalnych placówek ochrony zdrowia, epidemiologów, służb, osób odpowiedzialnych za edukację szkolną. Koszty leczenia powikłań i zwalczania epidemii są znacząco większe niż szczepień. To, co w Polsce zostało niemal zapomniane stanowi poważny problem w krajach rozwijających się i w tych głęboko zacofanych cywilizacyjnie. Przed erą powszechnych, obowiązkowych szczepień epidemie odry wybuchały także w Polsce co kilka lat powodując zgon nawet do 300 osób. Na odrę umierają osoby z obniżoną odpornością (np. dzieci chore na białaczkę), których nie można było bezpiecznie zaszczepić, a także takie, u których wystąpią ciężkie powikłania odry (np. zapalenie płuc czy mózgu). Przed zachorowaniem na tę chorobę zakaźną zabezpieczają wyłącznie przebycie choroby i szczepienie ochronne, tzw MMR (dostępne preparaty: Priorix, M-M-RvaxPro i Trimovax, Tresivac, MMR-II). Jeśli jednak ktoś "wybierze" opcję nabycia wtórnej odporności przez przechorowanie odry to z całą pewnością w okresie wylęgania zarazi wszystkie niezaszczepione osoby w swojej okolicy. Aby odrze postawić tamę poziom tak zwanej wyszczepialności musi być w społeczeństwie na poziomie co najmniej 95% - tak podpowiada statystyka. Niestety wysoki, 98-procentowy poziom sprzed kilku lat niebezpiecznie spada. W bieżącym, 2018 roku liczba potwierdzonych przypadków jest już ponad dwukrotnie większa niż w 2017. Medialne poruszenie wokół chorób zakaźnych i szczepień zbiegło się w czasie z sejmową debatą o obowiązku szczepień. Obywatelski projekt ustawy go znoszący był przedmiotem prac w Sejmowej Komisji Zdrowia. Argumenty naukowe i wynikające z codziennego doświadczenia sprawiły, że drugie głosowanie nad niebezpiecznym projektem skończyło się jego odrzuceniem zdecydowaną większością głosów po debacie w dniu 8.11.2018. Zdumiewa, że w imieniu wnioskodawców głos zabrała między innymi lekarz z Białegostoku, doktor nauk medycznych D. Sienkiewicz, wykazując się niewiedzą i insynuując, że niektóre pierwiastki zawarte w szczepionkach stanowią dla szczepionych zagrożenie. Nikt takiego zagrożenie nigdy nie dowiódł, a z drugiej strony bezpieczeństwo szczepionek jest potwierdzone i ustawicznie kontrolowane. Profil Pani doktor na stronie http://stopnop.com.pl/ nie był dostępny w chwili powstawania tego artykułu - strona została zawieszona. Za pozytywny efekt debaty publicznej i sejmowej uznaje się wzrost świadomości wielu Polaków na temat wartości ochronnej szczepień obowiązkowych. Także każda sytuacja zgonu w Polskim szpitalu dziecka na chorobę zakaźną, przed którą chroni szczepionka wywołuje masowe zainteresowanie szczepieniami wśród rodziców. Mateusz Malik, lekarz Grafika: http://digital.lib.ecu.edu/21161
  2. Nowotwór złośliwy piersi to choroba, która pojawia się praktycznie w każdej rodzinie. Dzieje się tak nie bez powodu - na raka piersi w ciągu całego życia ma szansę zachorować 1 na 8 kobiet (ponad 12% całej światowej kobiecej populacji). To więcej, niż sądziliście? Ale takie są fakty [1], a niewykluczone, że ta liczba w XXI wielu jeszcze urośnie. Większość z chorujących pań zostanie całkowicie wyleczona (lub umrze z innej przyczyny niż rak piersi, bo ryzyko zachorowania rośnie z wiekiem), ale wciąż ten złośliwy nowotwór stanowi ogromne wyzwanie dla całego medycznego świata. Wiemy już dziś, że nie istnieje jeden "rak piersi" jako zbiorcza jednostka chorobowa: są różne raki piersi. Niektóre rokują nie najgorzej nawet w stadium przerzutowym i dają możliwość wieloletniej kontroli choroby (znany mi osobiście rekord to Pani z uogólnieniem choroby leczona już od ponad 16 lat), ale są też i takie raki, które pomimo wczesnego wykrycia, radykalnego wyleczenia i ogromnych starań całego zespołu terapeutycznego nawracają i zabijają w krótkim czasie. Jak ma się do tego "czerwona i biała" chemioterapia, hormonoterapia czy terapia celowana. O tym poniżej... W chwili, gdy kobieta (lub znacznie rzadziej mężczyzna) dowiaduje się o rozpoznaniu raka piersi w głowie rodzi się pytanie "Dlaczego?". Sugerowałbym, aby odpowiedź na nie odłożyć na później, a skupić się na "Co z tym fantem zrobić?". Już po leczeniu warto wrócić do tematu przyczyn, szczególnie w przypadku pacjentek przed 40 rokiem życia lub mężczyzn, bo może mieć to znaczenie w tak zwanej wtórnej profilaktyce. Wszystko zaczyna się najczęściej na dwa sposoby: "Wyczułam guzek i poszłam się przebadać" lub "Byłam na kontrolnej mammografii i coś mi znaleźli". O chorobie można dowiedzieć się na różne sposoby, ale tak naprawdę kluczowe jest to, aby lekarz przed rozpoczęciem terapii dowiedział się o chorobie wszystkiego, co niezbędne. Do tego służy zawsze: Mammografia, USG piersi i węzłów chłonnych, a gdy są podstawy, by sądzić, że jest to nowotwór złośliwy czyli rak, a nie łagodny gruczolak, włókniak, tłuszczak, torbiel itp, to koniecznie także: Biopsja gruboigłowa, która dostarcza materiału do badania mikroskopowego (tzw. histopatologiczne lub patomorfologiczne). W zależności od sytuacji wśród badań może (ale nie musi) znaleźć się też ocena laboratoryjna parametrów z krwi, badanie obrazowe lub dodatkowa biopsja. Rozpoznanie nowotworu można postawić wyłącznie na podstawie badania mikroskopowego pobranej tkanki, ale w przypadku stwierdzenia raka piersi niezbędna jest również dodatkowa ocena tzw. IHC, aby ocenić podtyp raka. Za pomocą takiego badania sprawdza się czy na powierzchni komórek raka znajdują się receptory dla substancji pobudzających ich wzrost: hormonów płciowych (receptor estrogenowy ER, progresteronowy PR i androgenowy AR) oraz dla naskórkowego czynnika wzrostu (receptor HER-2). To ich obecność i liczba decyduje w dużym stopniu o tym jaki to nowotwór i jak będzie leczony. Niekiedy wykrywa się raka przedinwazyjnego (tzw. rak in situ - DCIS, LCIS), który rokuje bardzo dobrze i oprócz zabiegu (a czasem radioterapii) nie potrzebuje dodatkowego leczenia. Natomiast gdy rak jest inwazyjny ("naciekający") należy działać szybko. Na podstawie badań genetycznych komórek nowotworowych wyróżniono cztery główne podtypy inwazyjnego raka piersi: Luminalny A - silnie wrażliwy na działanie leków hormonalnych, rzadko używa się w nim chemioterapii. Luminalny B - wrażliwy na działanie leków hormonalnych, ale wymagający często dodatkowych leków. Nieluminalny, HER-2 dodatni - niewrażliwy na działanie leków hormonalnych, ale bardzo podatny na działanie połączenia chemioterapii i leków celowanych. Nieluminalny, HER-2 ujemny, czyli tzw. trójujemny - niewrażliwy na działanie leków hormonalnych i celowanych, w jego leczeniu zawsze stosuje się chemioterapię, a obecnie rozważa się też immunoterapię [2]. W przypadku nowotworów ograniczonych do piersi (jednej lub obu) i węzłów chłonnych regionalnych dla piersi postępowanie jest całkowicie odmienne niż w sytuacji stwierdzenia odległych przerzutów. W pierwszej sytuacji postępowanie niemal zawsze nastawione jest na CAŁKOWITE WYLECZENIE (tzw. leczenie radykalne). W drugim przypadku niemal zawsze całkowite wyleczenie jest NIEOSIĄGALNE i celem jest kontrola choroby (tzw. leczenie paliatywne). Kluczowym elementem w każdej terapii radykalnej jest: operacja (zabieg) dotycząca piersi i węzłów chłonnych. Ale przed lub po operacji bardzo często korzysta się z rożnych metod leczenia systemowego (chemioterapia, tzw. hormonoterapia, terapia celowana, radioterapia, leki wspomagające), aby maksymalnie zwiększyć skuteczność chirurgii, ograniczyć jej zakres do niezbędnego minimum i/lub poprawić rokowanie (zapobiec wznowie). W terapii paliatywnej - przeciwnie - z chirurgii korzysta się rzadko, a cały ciężar leczenia spoczywa w rękach onkologów klinicznych (wykorzystujących całą dostępną farmakoterapię) i radioterapeutów (specjalistów od terapii promieniami). Po tym przydługim wstępie można zrozumieć o co chodzi z "chemioterapią czerwoną i białą". Z leczenia cytostatykami czyli chemioterapią korzysta się czasami w przypadku raków luminalnych, a zawsze w rakach HER-2 dodatnich i trójujemnych. W chemioterapii raka piersi od wielu lat korzysta się z dwóch dużych i sprawdzonych grup leków: ANTRACYKLIN (m.in. doksorubicyna, epirubicyna) - których kolor i nazwa "-rubi-" to bezsprzecznie czerwień. TAKSOIDÓW (paklitaksel, nab-paklitaksel, docetaksel) - które są bezbarwne, jak większość cytostatyków. Obie grupy leków podaje się dożylnie w postaci wlewów, a ich efektywność jest porównywalna. Ich użycie jest powszechne - są skuteczne i to zarówno w leceniu radykalnym, jak i paliatywnym. W związku z tym, że większość pacjentek jest leczona z założeniem radykalnym, a chemioterapia w strategii postępowania zyskuje nowe znaczenie to bardzo wiele wiele pacjentek staje przed wyzwaniem przyjęcia takiej serii wlewów. Okazuje się, że jednym z najczęściej wybieranych przez onkologów schematów w terapii radykalnej jest sekwencyjne stosowanie antracyklin i taksoidów (albo odwrotnie). Samopoczucie pacjentek jest obniżone częściej na etapie "czerwonym" w związku z występującymi mdłościami czy zapaleniem w jamie ustnej niż w okresie leczenia "białym" taksoidem. Ale i tu nie ma reguły - znam osoby, które właśnie "czerwoną chemię" zniosły lepiej. Do najpoważniejszych powikłań antracyklin należy uszkodzenie mięśnia sercowego, które może doprowadzić nawet do niewydolności serca (stąd trwają wciąż debaty, czy leki te można czymś zastąpić bez utraty skuteczności leczenia), ale z kolei efektem długiego stosowania taksoidów mogą być trwałe zaburzenia czucia i bóle kończyn. Na szczęście te groźne powikłania chemioterapii nie zdarzają się bardzo często. Skuteczności i wartości tych leków dowiodły liczne badania kliniczne, a za sprawą coraz częściej stosowanego leczenia przedoperacyjnego (cała chemia przed zabiegiem) efekty leczenia obserwują na sobie sami pacjenci: w czasie 5-6 miesięcy terapii guz zmniejsza się, czasem nawet znika całkowicie, a węzły pod pachą wracają do normalnej wielkości. Zdarza się, że w materiale pooperacyjnym w ogóle nie znajduje się "żywych" komórek raka. Co ciekawe, użycie tych dwóch ważnych grup leków nie ogranicza się bynajmniej do raka piersi. "Czerwone" antracykliny pełnią ważną rolę w terapii: chłoniaków, raka jajnika, mięsaków czy raka żołądka, a taksoidy są używane w wielu schematach do leczenia raka płuca, żołądka, jajnika, szyjki macicy, endometrium, prostaty, pęcherza moczowego, trzustki, głowy i szyi, a czasem jeszcze czerniaka. Chociaż jest jeszcze wiele innych grup leków p/nowotworowych, to widocznie te właśnie dwie omawiane zasłużyły na opowieści pacjentów i swoistą legendę. Mateusz Malik, lekarz Zobacz inne artykuły z serii: A.B.C. ONKOLOGII Źródła: Noone AM, Howlader N, Krapcho M, et al. (editors). SEER Cancer Statistics Review, 1975-2015. Table 4.17. National Cancer Institute. Bethesda, MD. Accessed on April 19, 2018. http://seer.cancer.gov/csr/1975_2015/, 2018. https://www.medscape.com/viewarticle/903734?src=WNL_confalert_181020_MSCPEDIT&uac=285645PX&impID=1775390&faf=1
  3. Pamiętam historię z Wrocławia, gdy do jednego z przedszkoli bezmyślni rodzice wysłali na zajęcia swoje niezaszczepione DiPerTe dziecko z aktywnym zakażeniem krztuśca. Tylko pomyśleć jak zarażające dziecko mogło być zagrożeniem dla innych dzieci o obniżonej odporności. Takich rodziców powinno się karać i piętnować.
  4. MedFor.me objęło patronatem medialnym wydarzenie:Nowoczesne technologie w opiece nad seniorami27 września 2018 r., Warszawa, Wstęp wolny, wymagana rejestracja->> Społeczeństwo na świecie, a tym samym również w Polsce coraz bardziej starzeje się. To niezwykle niepokojący trend, albowiem oznacza wiele rozmaitych wyzwań, z którymi nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia w aż tak dużej skali. Jak przewiduje Główny Urząd Statystyczny w 2035 roku osoby starsze będą stanowiły aż dwadzieścia procent Polaków. Aby polepszyć system usług opiekuńczych nad osobami starszymi niezbędna jest nowoczesna technologia. Dzięki wprowadzeniu innowacyjnych rozwiązań poprawi się jakość życia osób korzystających z usług opiekuńczych. Tematyka konferencji: 1.Nowoczesne technologie jako element wsparcia w opiece nad seniorami • systemy e-dokumentacji i zarządzania domem pomocy społecznej • elektroniczna wymiana danych • e-usługi • e-zdrowie • technologie cyfrowe • rozwój świadczeń usług medycznych na odległość (telemedycyna) • opaski monitorujące funkcje życiowe • czujniki upadku • sprzęt medyczny 2.Opieka nad seniorami w Polsce • dostępność opieki geriatrycznej • rola instytucji ochrony zdrowia w opiece nad seniorami • ramy finansowe i prawne opieki nad seniorami • formy opieki nad osobami starszymi • rozwój profilaktyki i zachowań prozdrowotnych • pomoc społeczna dla seniora • innowacyjne sposoby na zdrowe starzenie się • rehabilitacja W programie konferencji: - Warsztaty - Optymalizacja ucisku w profilaktyce i terapii odleżyn z użyciem ciśnieniowych materacy klinicznych połączona z praktyczną prezentacją zastosowania sprzętu do opieki nad chorym leżącym Prowadzący - mgr reh. ruch.Rafał Krutul - Właściciel marki REVITA Ponadto: - Andrzej Bochacz – Prezes Zarządu, NaszSenior.pl "Sztuczna inteligencja zmienia oblicze opieki nad osobami niesamodzielnymi" - Andrzej Bochacz – Ekspert, Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej "Ile kosztuje teleopieka?" - Szymon Jankowski – Dyrektor operacyjny kliniki przyjaznej seniorom Mediraj "Telekonsultacje przy użyciu urządzeń zdalnej diagnostyki jako środek usprawniający opiekę nad seniorem i pacjentem." - Tomasz Pactwa - Dyrektor Biura Pomocy i Projektów Społecznych, Urząd m.st. Warszawy "Nowoczesne technologie w opiece nad seniorami w Warszawie. I etap zmian." - Wojciech Kacprzak - Prezes Stowarzyszenia Kreatywni 50+ "Włącznie seniorów do społeczeństwa cyfrowego w Warszawie." - Lech Uliasz - Kierownik Działu Współpracy i Projektów Społecznych, Centrum Aktywności Międzypokoleniowej "NOWOLIPIE" "Dojrzałość dobrze zaprojektowana - jak powstało Centrum Aktywności Międzypokoleniowej NOWOLIPIE" - Ryszard Olszanowski - Prezes zarządu, Izba Gospodarcza Medycyna Polska Grupa docelowa: • przedstawiciele centrów aktywności seniora, urzędów miast i gmin, szpitali i przychodni • właściciele i osoby zarządzające domami opieki • właściciele i osoby zarządzające firmami świadczącymi usługi opiekuńcze • personel medyczny Udział jest bezpłatny dla wyżej wymienionych osób. Uczestnikom gwarantujemy: materiały konferencyjne, przerwy kawowe, możliwość konsultacji z Ekspertami. Śledź nas na Facebook: Kliknij tu Kontakt z organizatorem: Daria Biernacka mobile: +48/531 375 811 e-mail: daria.biernacka@pirbinstytut.pl
  5. Włodarze polskiej służby zdrowia niepewnym krokiem i zakosami zmierzają w kierunku pełnej informatyzacji dokumentacji medycznej. Znamy scenariusz: gromkie zapowiedzi, ambitne plany i terminy, długo długo nic, pobudka rok przed terminem, odroczenie o kolejne lata... Wyboista droga do EDM przyjęła w Polsce realnie (papierowo) kształty w 2011 roku, gdy przyjęto w parlamencie Ustawę o systemie informacji w ochronie zdrowia. Ostatnio głośno było o sprawie rezygnacji przez MZ z realizowanego planu (P1) z uwagi na niedotrzymanie kolejnego terminu i możliwe poważne konsekwencje finansowe ze strony UE, która zainwestowała w projekt duże środki. Termin realizacji był już wcześniej przesuwany na początek 2017 roku "z uwagi na skalę przedsięwzięcia", a już dziś wiadomo, że i ten termin jest utopią. Nawet tu i ówdzie "liczniki tykają". Nie da się ukryć, że 1. stworzenie 2. wdrożenie ujednoliconego, funkcjonalnego i bezpiecznego systemu przechowywania i udostępniania najbardziej wrażliwych danych, jakimi są informacje o zdrowiu konkretnych osób do łatwych zadań nie należy. Ani tanich. Kilka stopni trudności gwarantowane. Jak głosi wolna encyklopedia "Na polskim rynku istnieje kilkunastu producentów oprogramowania klasy EDM". A można przypuszczać, że małych programów do prowadzenia przychodni i gabinetów jest całe mnóstwo. Bazy są ze sobą często niekompatybilne, podlegają prawom wolnego rynku i tylko odgórnie narzucony model może coś zmienić. Trochę jak z ładowarkami do komórek - było kilkanaście różnych wtyczek, dopiero unijne rozporządzenie zunifikowało tę sferę. Tym, co obecnie najbardziej blokuje postęp jest fakt, że jest jeszcze bardzo wiele świadczeniodawców, którzy mają do dyspozycji tylko kartkę, długopis i pieczątkę. Jak długo nie wyjdziemy z lasu, tak nie ma mowy o wygodnym dostępie do baz danych o pacjentach i ich leczeniu dla ich lekarzy. Idea jest piękna: wszystkie dane medyczne o "świadczeniobiorcy" są zgromadzone na bezpiecznym serwerze, pacjent poddając się opiece w danym ośrodku umożliwia lekarzowi dostęp do tej bazy. Wiadomo co się z pacjentem działo i jakie leki brał/a/bierze, itp. Taki serwer powstał już z prywatnej inicjatywy (Data Techno Park sp. z o.o) przy olbrzymim wsparciu unijnym: nazywa się Medyczne Centrum Przetwarzania Danych i stoi od jakiegoś czasu we Wrocławiu przy Szpitalu Klinicznym. Ostatnie teksty na portalu natemat.pl świadczą o tendencji "tworzenia klimatu" do wdrażania takich inicjatyw w Polsce (Marek Girek: obowiązek prowadzenia e-dokumentacji zapewni wygodę i bezpieczeństwo przetwarzania danych medycznych, Medyczne Centrum Przetwarzania Danych stworzone przez Data Techno Park zapewni bezpieczeństwo dokumentacji). Jego aktywność jest jednak trudna do zauważenia... (Może ktoś coś wie na ten temat?) Jak działa e-dokumentacja w Twoim szpitalu, przychodni? A może znasz filozofie medycznych systemów informatycznych w innych miejscach Europy i świata? Czy da się bez papieru w pewnych sytuacjach, czy zawsze dokumentacja jest w dwu wersjach? Zapraszam do DYSKUSJI NA FORUM >>>
  6. Staramy się, by lekarzy i personel medyczny dotykało absolutne minimum formalności, a docelowa praca spełniała ich oczekiwania i nie tylko te finansowe. Do współpracy zapraszamy lekarzy wszystkich specjalizacji oraz szeroką grupę personelu medycznego: pielęgniarki, położne, ratowników i opiekunów. Profesjonalna koleżeńska bezpłatna oferta dla Lekarzy z Polski. Zero biurokracji, maksymalne zaoszczędzenie w czasie, wygodnie, bo online. Wiek, specjalizacja są bez znaczenia! Zertifikat B-2 to koniczność! Podejmij decyzję, zaufaj nam, sprawdź nas! Inni już to zrobili, nie zwlekaj! https://konsultant24.pl/ Praca w Niemczech dla Lekarzy, bundesweit, ab SOFORT! Profesjonalna koleżeńska bezpłatna oferta dla Lekarzy z Polski. Die gesamte Bürokratie, der Approbationsantrag werden komplett von uns übernommen! Wiek, stopień zaawansowania i rodzaj specjalizacji, bez znaczenia! Zertifikat B-2 muss sein! PODEJMIJ DECYZJĘ! KONTAKT - mówimy po polsku. POLSKA - Katarzyna GRUCA, All Medical.pl - 44 68 22 333 NIEMCY - Facharzt für Urologie Richard@Tomalka.com www.ArztFestanstellung.de Handy: + 49 (0) 171 28 65 123 ANMELDUNG über die www.HonorarArzt.de Lekarzy Ratownkow w Niemczech zapraszamy na www.HonorarNOTARZT.de
  7. Wspólnie dla Zdrowia! Słuchamy, rozmawiamy, działamy to inicjatywa ministra Łukasza Szumowskiego, której celem jest merytoryczna debata wielu środowisk nad kształtem przyszłości zdrowia w Polsce. Ogłoszono ją 18.04.2018 roku na kanwie wywalczonego przez środowisko medyczne wzrostu budżetowych nakładów na ochronę zdrowia jako ogólnonarodową debatę. Lektura oświadczeń i prezentacji programu pozwala mieć nadzieję, że na szczytach władzy zauważono w końcu, że zdrowie jest jednym z podstawowych dóbr cenionych w polskim społeczeństwie. Jeśli rząd uświadomił sobie wagę odpowiedzialności za organizację systemu, która na nim spoczywa, to można się tylko cieszyć. Jaka jest teraźniejszość? Większości wydaje się, że fatalna. Ale czy to prawda. Może wiele polskich medycznych sukcesów i organizacyjnych pomysłów jest nie zauważone i nie daje się zmierzyć. Kłopot z koordynacją i miarą efektywności jest jednym z głównych punktów poruszanych w debacie. Pytania, które stawia Minister są warte podkreślenia Jak podzielić, jak najlepiej zainwestować zwiększone wydatki publiczne na ochronę zdrowia Co zrobić, abyśmy jako społeczeństwo i poszczególni obywatele żyli w dobrym zdrowiu jak najdłużej W jaki sposób państwo powinno być odpowiedzialne za zdrowie obywateli i pomagać im w dbaniu o swoje zdrowie. Pierwszym krokiem na drodze do sukcesu ma być coś, co od lat było i jest stawiane jako główna przeszkoda - zwiększenie zbyt niskich środków przeznaczanych corocznie na zdrowie. Rosnąca różnica między kwotami jakie Polacy wydają na zdrowie pośrednio poprzez podatki i składki (proporcjonalnie coraz mniej) i bezpośrednio z własnej kieszeni (proporcjonalnie wzrost) świadczy o niezaspakajaniu potrzeb zdrowotnych przez państwo oraz nieefektywnym wydawaniu środków. Wzrost nakładów do planowanych 6% PKB w 2024 roku daje w ogóle pole do dalszej rozmowy. A co dalej? Na zdrowie można patrzeć z różnych perspektyw - ekonomicznych, społecznych, socjalnych, epidemiologicznych, komercyjnych - zdrowie, to nie tylko subiektywny stan każdej osoby, ale też integralna część funkcjonowania całej społeczności. Ta różnorodność znajduje swoje odzwierciedlenie w mnogości zaproszonych do udziału specjalistów i tematyce kolejnych planowanych debat i spotkań. Co warte podkreślenia: harmonogram konferencji zakłada konkretny termin zakończenia debaty z wysunięciem wniosków. Wśród zaproszonych do obrad ekspertów znajdziemy osoby ze świata nauki, finansów, zarządzania oraz polityków i epidemiologów. W Radzie Społecznej znaleźli się m.in. Marian Zembala, Marek Balicki, Jarosław Biliński, Maria Ochman, Jacek Fijuth, Bolesław Piecha, Romuald Krajewski czy Konstanty Radziwiłł, a zatem osoby z różnych "stron" środowiska lekarskiego. Niewielu jest na tej liście nie-lekarzy. Trudno stwierdzić dlaczego. Jak czytamy w podsumowaniu: Mateusz Malik, lekarz W opracowaniu korzystałem z materiałów Ministerstwa Zdrowia: https://www.gov.pl/zdrowie/wspolnie-dla-zdrowia
  8. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    Podwyżka dla specjalisty? - trzeba być na etacie i nie konkurować...
  9. Zobowiązanie lekarza/lekarza dentysty posiadającego specjalizację do nieudzielania świadczeń u innego świadczeniodawcy (podwyżki 2018) Zobacz plik Podwyżka dla specjalisty? - trzeba być na etacie i nie konkurować... Dodający Newman Dodano 24.08.2018 Kategoria Inne  
  10. Wersja 1.0.0

    0 pobrań

    wzory formularzy do wykorzystania przez lekarzy rezydentów oraz specjalistów (posiadających specjalizację I lub II stopnia lub tytuł specjalisty) chcących skorzystać ze zwiększenia wynagrodzenia na zasadach określonych w ustawie z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1532).
  11. "Bon rezydencki" - OFICJALNY WZÓR OŚWIADCZENIA Zobacz plik wzory formularzy do wykorzystania przez lekarzy rezydentów oraz specjalistów (posiadających specjalizację I lub II stopnia lub tytuł specjalisty) chcących skorzystać ze zwiększenia wynagrodzenia na zasadach określonych w ustawie z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1532). Dodający Newman Dodano 24.08.2018 Kategoria Inne  
  12. Nie tylko w światku medycznym, ale powszechnie w społeczeństwie za sprawą licznych doniesień medialnych trwa dyskusja na tematy onkologiczne. Raz, że sprawa dotyka praktycznie każdą rodzinę w Polsce, dwa - tematy okołonowotworowe są intrygujące i wzbudzają lęk jednocześnie, co sprawia, że stają się częstym tematem rozmów, a roli onko-celebrytów tłumaczyć raczej nie trzeba. Jak wyleczyć raka? Co ma większe znaczenie z perspektywy zwalczania nowotworów - profilaktyka czy leczenie? Czy prawdą jest, że chemioterapia odchodzi do lamusa? Kiedy i u kogo można stosować leki "celowane", immunologiczne czy hormonalne? Na te i inne pytania odpowiedzi w cyklu artykułów "A.B.C. onkologii"... Fascynuje sama idea raka, jako choroby tajemniczej i trudnej, a czasem niemożliwej do zwalczenia, ale i wokół leczenia narasta wiele kontrowersji. Słyszy się, że najnowsze leki z onkologicznego portfolio są już dostępne w Polsce w ramach programów terapeutycznych, co rodzi nowe nadzieje. Rodzi to wśród pacjentów i rodzin pytania o ich zastosowanie w leczeniu w danym przypadku oraz możliwość wyleczenia w przypadku, który kiedyś byłby "beznadziejny". Cierpliwie tłumaczymy naszym pacjentom zawiłości strategii onkologicznych. A temat jest jeszcze bardziej złożony. Onkologia jest dziedziną tak dynamiczną, że za najnowszą wiedzą ledwie nadążają sami onkolodzy. Cóż mają powiedzieć pacjenci? A co, gdy nieznane wcześniej skutki uboczne nowych metod terapii trafiają wraz z pacjentami do powiatowych szpitali i przychodni POZ - tam włosy dęba staja na głowie niejednemu doświadczonemu lekarzowi. Współczesna onkologia A.D. 2018 to właściwie dziedzina zupełnie inna niż onkologia w roku 1988, 1998 czy 2008, ale wiadomo wiadomo już dziś, że "najnowsza" onkologiczna wiedza i praktyka już dziś jest dalece nieaktualna na przykład z perspektywy roku 2048. Wynika to z szybkiego postępu nauk przyrodniczych, technicznych i informatycznych, obniżana kosztów technologii medycznych oraz z tego, że państwa narodowe i instytucje międzynarodowe przeznaczają na badania w onkologii coraz więcej środków. Coraz lepiej rozumiemy proces powstawania nowotworu i jego rozwoju, ale jednocześnie - nie obawiam się tego powiedzieć - więcej nie wiemy niż wiemy. Skoro tak wiele jest pytań - czas na odpowiedzi. Czy innowacyjne terapie onkologiczne wyparły już chemioterapię? Po pierwsze: chemioterapia, czyli leki cytostatyczne (niewybiórczo blokujące podziały komórkowe) wcale nie wybiera się na śmietnik historii. Świadczy o tym choćby fakt, że tworzy się współcześnie i bada w praktyce innowacyjne... cytostatyki. Przykładem jest nab-paclitaxel (Abraxane), lek zarejestrowany do leczenia raka przez FDA po raz pierwszy w 2013 roku! Lek jest dziełem firmy prowadzonej przez amerykańskietgo chirurga, miliardera i wizjonera chińskiego pochodzenia, urodzonego w RPA: Patricka Soon-Shiong. Nab-paclitaxel, który jest połączeniem jednego z najstarszych cytostatyków - paklitakselu (alkaloidu pierwotnie pozyskiwanego z kory cisu krótkolistnego) z mikrocząsteczką albuminy miał być przełomem m.in. w leczeniu raka trzustki. Przełomu nie było, ale postęp owszem i dzięki temu zwiększył się arsenał leków w przerzutowym raku piersi, płuca czy trzustki. Cytostatyki w terapii nowotworów złośliwych będą w użyciu prawdopodobnie już zawsze. Zmieniać będzie się jedynie ich rola, tak jak ma to miejsce współcześnie - pojawiają się nowe wskazania, a niektóre się dezaktualizują. Tylko kilka, kilkanaście leków z kręgu chemioterapii stosowanych niegdyś powszechnie wycofano z użycia i to głównie z powodu ich toksyczności, nie zaś nieskuteczności. WIĘKSZOŚCI cytostatyków używa się nadal, a niektóre nawet odkrywane są "na nowo". Na przykład zsyntezowana w 1963 w NRD przez Ożegowskiego i Krebsa bendamustyna, lek szeroko stosowany w hematologii w leczeniu chłoniaków, białaczek i szpiczaka przeżywa obecnie swoisty renesans. Doczekała się w 2008 r. rejestracji w USA, a obecnie bada się jej rolę m.in. w terapii mięsaków. Warto wiedzieć, że jeden z pierwszych w historii chemioterapeutyków - metotreksat jest po dziś dzień z powodzeniem stosowany w leczeniu wielu nowotworów litych i hematologicznych. Dzięki powracającej do łask idei "chemioterapii metronomicznej" czyli podawanej najchętniej doustnie, w mikrodawkach, ale za to częściej (nawet codziennie), "stary" lek metotreksat daje szansę na bezpieczne i skuteczne leczenie zaawansowanego raka piersi u starszych, obciążonych internistycznie pacjentek. Wciąż istnieją takie typy nowotworów złośliwych, które leczy się niemal wyłącznie chemioterapią (niektóre białaczki, chłoniaki, przerzutowe nowotwory germinalne, zaawansowany rak Belliniego), choć prawdopodobnie ten stan rzeczy będzie ulegał zmianie. Z drugiej strony są nowotwory, w których cytostatyków właściwie się już nie stosuje. Wśród nich na wyobraźnię onkologów najbardziej działają czerniaki oraz rak nerki. Te silnie immunogenne (wpływające na układ odporności) choroby stały się sztandarowym przykładem przełomowych metod leczenia systemowego. Przerzutowego, nieoperacyjnego czerniaka w ciągu kilkunastu lat z nowotworu rokującego fatalnie (mediana przeżycia* ok 6 miesięcy) udało się dzięki serii odkryć i badań naukowych zmienić w niektórych grupach pacjentów w chorobę niemal przewlekłą (mediana przeżyć w badaniach klinicznych >37 miesięcy i dalej rośnie). Za sprawą coraz powszechniej stosowanej immunoterapii nowotworów w wybranych przypadkach dochodzi nawet do całkowitych wyleczeń. Diametralnie zmieniło się też oblicze raka nerkowokomórkowego z przerzutami, który był i jest oporny na chemioterapię. Jeśli tylko pacjent znajduje się przynajmniej w pośredniej grupie rokowniczej jest kwalifikowany do terapii inhibitorami kinaz tyrozynowych, co daje szansę na wieloletnie przeżycie. To wszystko bez użycia chemioterapii. Krótko wyjaśnię powyższy metaforyczny, wojenny slajd z jednej z prezentacji nt. farmakoterapii zaawansowanego czerniaka. W sposób uproszczony pokazuje niespecyficzną i uderzającej zarówno w zdrowe, jak i chore komórki chemioterapię jako działo (moździerz RAK konkretnie), trafiającą w konkretnie miejsce szlaku komórkowego w nowotworze terapię celowaną przeciw kinazom BRAF/MEK jako snajpera, a tzw. inhibitory punktów kontrolnych mobilizujące własne siły układu immunologicznego do walki z nowotworem jako pobór do wojska. Warto pamiętać, że gdzie wojna, tam i ofiary, ale poważne działania niepożądanie wszystkich powyższych metod to konieczna cena, jaką organizm płaci za zwycięstwo w bitwie/wojnie z nowotworem. Innowacyjne terapie onkologiczne niejedno mają imię. W tym pojęciowym "worku" mieszczą się: nowe techniki chirurgiczne (leczenie oszczędzające, procedura węzła wartowniczego, laparoskopia, chirurgia robotowa, terapie miejscowe zmian w wątrobie) oszczędzające narząd zabiegi endoskopowe w wysokiej precyzji (głównie przewodu pokarmowego i układu moczowo-płciowego) zabiegi z zakresu radiologii zabiegowej (embolizacja guza, podawanie leków dotętniczo, do guza) nowoczesne technologie i strategie leczenia promieniowaniem jonizującym (radioterapia stereotaktyczna, terapia protonami, IMRT, VMAT, radiochirurgia, np. nóż gamma, alfa-rad) leki ukierunkowane molekularnie (inhibitory kinaz tyrozynowych, inhibitory cyklin, przeciwciała monoklonalne skierowane przeciwko określonym receptorom i miejscom w komórkach, fuzja p/ciała z cytostatykiem) immunoterapia nowotworów (inhibitory punktów kontrolnych, szczepionki p/nowotworowe). Trudno wskazać pojęcie, które najlepiej oddaje idealną terapię u chorego na nowotwór. Może być to terapia skojarzona (wykorzystująca łącznie różne metody i techniki onkologiczne), ale nie jest ona zawsze niezbędna, może lepszym określeniem jest podejście multidyscyplinarne, w którym analizę danego przypadku na wczesnym etapie leczenia przeprowadza konsyliarnie zespół złożony ze specjalistów różnych dziedzin, jest wreszcie coś takiego jak onkologia spersonalizowana, a zatem leczenie ma być "skrojone" na potrzeby konkretnego pacjenta i uwzględniać profil molekularny jego choroby. Jak to wszystko wygląda w Polsce? Największe wyzwanie stanowi tak naprawdę koordynacja terapii onkologicznej. Mamy znakomite kliniki chirurgiczne i wyposażone bloki operacyjne, najnowsze maszyny do radioterapii, świetne laboratoria genetyczne, wiele innowacyjnych leków dostępnych od ręki. Cóż z tego, jeśli brakuje techników, lekarzy, fizyków, którzy wszystko to ogarniają, brakuje realnej geograficznej oceny popytu i podaży, tak że ośrodki bywają absurdalnie rozrzucone w różnych powiatach, brakuje w centrach onkologii ośrodków wyspecjalizowanych w danej wąskiej dziedzinie (tzw. unit), nie ma środków na diagnostykę genetyczną, a nade wszystko nie ma obiektywnych narzędzi oceny efektów leczenia - każdy ośrodek myśli, że jest najlepszy na świecie, a pacjent kładąc się na stół operacyjny nie wie, czy będzie operował go raczej wirtuoz, czy raczej rakarz. Pewną wartość stanowi to wprowadzenie pakietu DILO, ale nie wszędzie w Polsce skraca on czas od podejrzenia do rozpoznania, bo nawet najlepsze programy ani pakiety nie pomogą, jeśli brakuje elementarnej czujności onkologicznej. Mowa tu raczej o skróceniu czasu od rozpoznania do rozpoczęcia leczenia. Tu karta diagnostyki i leczenia onkologicznego ma swoje zasługi i jest grupa pacjentów którzy szczególnie zyskują dzięki wprowadzeniu obowiązkowego konsylium (które jest areną wymiany wiedzy, poglądów, czasem sporu między lekarzami różnych specjalności) oraz na szybkiej ścieżce do rozpoczęcia leczenia, gdy jego odroczenie z powodów czysto administracyjnych może być brzemienne w skutkach. Jak naprawdę wygląda dostępność nowoczesnych leków onkologicznych w Polsce? Zależy z kim się chcemy porównać - dużo gorzej niż w Niemczech, dużo lepiej niż na Ukrainie. Warto pamiętać, że niektóre leki onkologia wykorzystuje w leczeniu radykalnym (przed chirurgią lub po chirurgii), aby ułatwić operację albo znacząco zmniejszyć ryzyko nawrotu i w ich przypadku szczególnie jest się o co bić, bo pacjenci po takim leczeniu z założenia powinni żyć kilka dekad aż do śmierci z przyczyn naturalnych. Tutaj sztandarowym przykładem jest trastuzumab (Herceptyna) wykorzystywany w leczeniu okołooperacyjnym HER2-dodatniego raka piersi. Nadekspresja receptora HER2 na komórkach raka jest związana z gorszym rokowaniem dla pacjenta, a użycie p/ciała monoklonalnego diametralnie zmienia sytuację, bo rak jest bardzo wrażliwy na blokadę (lek "pasuje" do receptora jak klucz do dziurki), guz zmniejsza się przed operacją, a nawrotów/przerzutów po leczeniu oszczędzającym/mastektomii jest znacząco mniej. Brakuje wciąż w Polsce refundacji drugiego "blokera" HER-2 czyli pertuzumabu w terapii neoadiuwantowej. Być może zmieni to nadchodząca konkurencja na rynku - pojawiają się właśnie pierwsze oficjalne "podróbki" trastuzumabu. Nie mamy też w Polsce dostępu do wielu leków immunologicznych stosowanych coraz powszechniej w leczeniu uzupełniającym - np. po radykalnym leczeniu raka płuca, czerniaka w wysokim ryzyku nawrotu. Druga, ogromna grupa innowacyjnych leków to substancje używane w leczeniu paliatywnym - wtedy, gdy szansa na wyleczenie z choroby jest bardzo niska lub żadna. W puli hemato-onkologicznych programów terapeutycznych leki te stanowią absolutną większość. Różnią się między sobą nie tylko mechanizmem działania, drogą podania (dożylne, doustne, podskórne), stosowaniem samodzielnym lub łącznie z chemioterapią oraz ceną, ale i skutecznością, o czym poniżej. Dla przykładu, spośród blisko 60 nowych leków hemato-onkologicznych, które w latach 2011-2017 weszły do praktyki klinicznej w Niemczech, w Polsce w roku 2018 mamy do dyspozycji (choć i tak ze sporymi ograniczeniami) około 25. Polska procedura refundacyjna należy do jednej najdłuższych i najbardziej skrupulatnych w Europie. Na szczęście polski monopolistyczny płatnik (NFZ) stara się być "w miarę" na bieżąco z lekami, które przyniosły onkologii największy przełom. Jednak, pomimo, że w latach 2014-2018 liczba leków dostępnych w programach lekowych praktycznie się podwoiła, to wciąż liczne "nowinki" omijają szerokim łukiem polskiego pacjenta, jeśli akurat nie ma kilkuset tysięcy złotych na samodzielny zakup. W tym miejscu warto wspomnieć, że miesięczny koszt większości nowoczesnych terapii raczej nie schodzi poniżej 10 tys zł, a bardzo często przekracza 30 tysięcy. Tu prym wiodą i epicko rozbijają bank światowej onkologii leki z grupy inhibitorów punktów kontrolnych: dynamicznie rośnie liczba wskazań do stosowania immunoterapii i liczba samych substancji. Mamy już w Polsce ipilimumab (anty-CTLA-4), nivolumab i pembrolizuab (anty-PD-1), lada chwila pojawią się kolejne: durwalumab, atezolizumab czy awelumab. Ich wyjątkowy mechanizm działania polegający na odblokowaniu zahamowanego przez obecność nowotworu układu odporności przyniósł tak wielki przełom, że badania kliniczne z tego typu lekami trwają praktycznie we wszystkich możliwych nowotworach. W leczeniu paliatywnym ostatecznie chodzi o to, by przedłużyć życie pacjenta z nieuleczalną chorobą. Zazwyczaj taki innowacyjny lek w badaniu klinicznym przedłuża medianę czasu przeżycia o kilka miesięcy w porównaniu ze standardowa terapią. Może wydawać się to niewiele, ale warto pamiętać, że posługujemy się statystyką. W praktyce jeden pacjent może z terapii nic nie uzyskać i umrzeć na początku leczenia, ale inny odnieść długotrwałą korzyść i żyć z chorobą kilka lat ciesząc się ze ślubu córki czy narodzin prawnuka. I o to chodzi w całej onkologii klinicznej. Czy na wprowadzeniu innowacyjnych terapii zyskuje każdy polski chory nowotworowy? Nie. Sądzę, że mniej niż połowa. Z jednej strony tylko niektórzy pacjenci w ogóle kwalifikują się do stosowania inhibitorów czy przeciwciał z uwagi na różne kryteria (stan sprawności, budowa histologiczna nowotworu, wyniki badań krwi, wcześniejsze zastosowanie tego lub innego nowoczesnego leku, a nade wszystko określony czynnik predykcyjny czyli przewidujący możliwość reakcji na leczenia lub jej brak). Z drugiej strony są pacjenci, którzy na leczenie w ogóle nie zareagują - choroba będzie i tak postępować. Różne leki wykazały w badaniach różny odsetek pacjentów, którzy uzyskują z terapii wyraźna korzyść - najbardziej spektakularnych i szybkich odpowiedzi (częściowych lub całkowitych) onkolodzy oczekują przy terapii takimi lekami jak doustne inhibitory kinaz BRAF i MEK w terapii czerniaka z mutacją BRAF (dabrafenib+trametynib lub wemurafenib+kobimetynib), terapia skojarzona immunochemioterapią trastuzumab+pertuzumab+docetaksel w przerzutowym HER2-dodatnim raku piersi czy monoterapii anty-ALK (kryzotynib) u wąskiej grupy pacjentów z rakiem płuca z mutacją ALK. Ale w leczeniu paliatywnym chodzi głównie o to, by u pacjenta choroba stanęła w miejscu i nie postępowała przy akceptowalnej jakości życia. I taka strategia przyświeca leczeniu wieloma innymi lekami. Warto tu wspomnieć "lek Kory" czyli olaparyb, który opóźnia wystąpienie progresji raka jajnika po zakończeniu etapu chemioterapii. Wielu uważa, że powstanie programu terapeutycznego Polki zawdzięczają własnie walecznej piosenkarce. Podsumowując Innowacyjne terapie onkologiczne nie wyparły i nie wyprą chemioterapii, ale znakomicie z nią współpracują. Są nowotwory, gdzie w leczeniu wykorzystuje się wyłącznie leki, które z cytostatykami nie mają nic wspólnego. Wszystkie są bardzo drogie i stosowane w ramach tzw. programów terapeutycznych NFZ. Coraz więcej leków wykorzystuje zasadę "klucz do zamka" - można je stosować tylko u grupy chorych, którzy mają też "zamek". Mateusz Malik, lekarz. Zobacz inne artykuły z serii: A.B.C. ONKOLOGII *) mediana czasu przeżycia to moment na osi czasu, w którym nie żyje połowa obserwowanych pacjentów, którzy chorują/leczą się na daną chorobę
  13. MedFor.me objęło patronatem medialnym wydarzenie: Nowoczesne technologie w opiece nad seniorami27 września 2018 r., Warszawa, Wstęp wolny, wymagana rejestracja->> Społeczeństwo na świecie, a tym samym również w Polsce coraz bardziej starzeje się. To niezwykle niepokojący trend, albowiem oznacza wiele rozmaitych wyzwań, z którymi nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia w aż tak dużej skali. Jak przewiduje Główny Urząd Statystyczny w 2035 roku osoby starsze będą stanowiły aż dwadzieścia procent Polaków. Aby polepszyć system usług opiekuńczych nad osobami starszymi niezbędna jest nowoczesna technologia. Dzięki wprowadzeniu innowacyjnych rozwiązań poprawi się jakość życia osób korzystających z usług opiekuńczych. Tematyka konferencji: 1.Nowoczesne technologie jako element wsparcia w opiece nad seniorami • systemy e-dokumentacji i zarządzania domem pomocy społecznej • elektroniczna wymiana danych • e-usługi • e-zdrowie • technologie cyfrowe • rozwój świadczeń usług medycznych na odległość (telemedycyna) • opaski monitorujące funkcje życiowe • czujniki upadku • sprzęt medyczny 2.Opieka nad seniorami w Polsce • dostępność opieki geriatrycznej • rola instytucji ochrony zdrowia w opiece nad seniorami • ramy finansowe i prawne opieki nad seniorami • formy opieki nad osobami starszymi • rozwój profilaktyki i zachowań prozdrowotnych • pomoc społeczna dla seniora • innowacyjne sposoby na zdrowe starzenie się • rehabilitacja W programie konferencji: - Warsztaty - Optymalizacja ucisku w profilaktyce i terapii odleżyn z użyciem ciśnieniowych materacy klinicznych połączona z praktyczną prezentacją zastosowania sprzętu do opieki nad chorym leżącym Prowadzący - mgr reh. ruch.Rafał Krutul - Właściciel marki REVITA Ponadto: - Andrzej Bochacz – Prezes Zarządu, NaszSenior.pl "Sztuczna inteligencja zmienia oblicze opieki nad osobami niesamodzielnymi" - Andrzej Bochacz – Ekspert, Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej "Ile kosztuje teleopieka?" - Szymon Jankowski – Dyrektor operacyjny kliniki przyjaznej seniorom Mediraj "Telekonsultacje przy użyciu urządzeń zdalnej diagnostyki jako środek usprawniający opiekę nad seniorem i pacjentem." - Tomasz Pactwa - Dyrektor Biura Pomocy i Projektów Społecznych, Urząd m.st. Warszawy "Nowoczesne technologie w opiece nad seniorami w Warszawie. I etap zmian." - Wojciech Kacprzak - Prezes Stowarzyszenia Kreatywni 50+ "Włącznie seniorów do społeczeństwa cyfrowego w Warszawie." - Lech Uliasz - Kierownik Działu Współpracy i Projektów Społecznych, Centrum Aktywności Międzypokoleniowej "NOWOLIPIE" "Dojrzałość dobrze zaprojektowana - jak powstało Centrum Aktywności Międzypokoleniowej NOWOLIPIE" - Ryszard Olszanowski - Prezes zarządu, Izba Gospodarcza Medycyna Polska Grupa docelowa: • przedstawiciele centrów aktywności seniora, urzędów miast i gmin, szpitali i przychodni • właściciele i osoby zarządzające domami opieki • właściciele i osoby zarządzające firmami świadczącymi usługi opiekuńcze • personel medyczny Udział jest bezpłatny dla wyżej wymienionych osób. Uczestnikom gwarantujemy: materiały konferencyjne, przerwy kawowe, możliwość konsultacji z Ekspertami. Śledź nas na Facebook: Kliknij tu Kontakt z organizatorem: Daria Biernacka mobile: +48/531 375 811 e-mail: daria.biernacka@pirbinstytut.pl
  14. Wypadek jest niespodziewany zarówno dla ofiary jak i dla obserwatorów. W sytuacji nagłego zagrożenia życia trzeba szybko i zdecydowanie reagować. W każdym przypadku zagrożenia życia niezwykle istotne jest sprawne i skuteczne przeprowadzenie akcji ratunkowej. Każdy błąd może być przyczyną utraty zdrowia, a nawet życia człowieka. W czasie akcji nie ma czasu na dyskusje. Powinna ona przebiegać sprawnie i szybko. Już 4 lipca w Warszawie zapraszamy do dyskusji z ekspertami podczas kolejnej edycji konferencji "Systemy i technologie wspierające organizację akcji ratunkowych". >>> LINK Wykłady poprowadzą m.in.: - dr n. med. Paweł Musiał - Kierownik zespołu P oraz członek zespołu S, Świętokrzyskie Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach oddział Jędrzejów; Wykładowca, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach: "Logistyka w dzialaniach służb ratowniczych w zdarzeniach z dużą liczbą poszkodowanych a kryteria udzielania pomocy" (XXI wiek niesie ze sobą liczne wyzwania dla szeroko rozumianego ratownictwa, które działa w oparciu o tzw.ratownictwo zintegrowane. Działania ratownicze, wymagają współpracy wielu służb, których efektywność opiera się na logistyce i organizacji w zdarzeniu, szczególnie zdarzeniu z dużą liczbą poszkodowanych czyli zdarzeniu masowy. TO prawdziwy sprawdzian i wyzwanie dla służb ratowniczych. Planowanie, przygotowanie, reagowanie i odbudowa stanowiące składowe zarządzania kryzysowego, odgrywają zasadniczą rolę w logistyce działań ratowniczych. Dobrze wyszkolony personel zespołów ratowniczych danych służb to filar powodzenia w nagłych zdarzeniach. Na każdym etapie niesienia pomocy poszkodowanym liczy się czas i podejmowane interwencje, w zależności o posiadanych kwalifikacji. Nadrzędnym celem niesienia pomocy poszkodowanym w zdarzeniach masowych jest uratować jak największą liczbę osób. Logistyka jest złożonym procesem, który wymaga fachowej (specjalistycznej) wiedzy.) - Paweł Gawłowski – Zakład Ratownictwa Medycznego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu: "Ratownik medyczny - lek na całe zło - edukacja na poziomie studiów licencjackich" (Prezentacja obejmie aktualne podstawy prawne kształcenia ratowników medycznych, możliwość zatrudnienia w innych podmiotach niż jednostki systemu PRM, zakres kompetencji ich działania, program nauczania na studiach licencjackich UM we Wrocławiu ze szczególnym uwzględnieniem przedmiotów specjalistycznych. ) - Piotr Dąbrowski - Prezes Zarządu Słupskiego WOPR i Radosław Karnowski - V-ce Prezes Zarządu Słupskiego WOPR: "Zastosowanie Bezzałogowych Statków Powietrznych w Ratownictwie Wodnym" - Radomir Korsak - Instruktor sere i personnel recovery, ekspert niezależny: "Pierwsza pomoc ofiarom ataków terrorystycznych" - Paweł Walenciejczyk Grupa Pietrucha– Produkt Manager:"Mobilne systemy ochrony przeciwpowodziowej IBS" (Podczas prezentacji prelegent omówi następujące punkty: Wstęp i omówienie ogólnej działalności Grupy Pietrucha w Polsce i na świecie; Prezentacja mobilnych systemów ochrony przeciwpowodziowej IBS; Omówienie poszczególnych elementów składowych systemów IBS; Wybrane realizacje zastosowań systemów przeciwpowodziowych w Polsce i na świecie.) Tematyka konferencji: Organizacja i prowadzenie akcji ratunkowej Komunikacja podczas akcji ratunkowych Struktura kierowania działaniami ratowniczymi Logistyka działań służb ratowniczych w zdarzeniach masowych Pojęcie, zakres i organizacja pierwszej pomocy Łączność specjalna – współdziałanie i skuteczna komunikacja służb administracyjnych, służb mundurowych i ratowników Systemy teleinformatyczne dla zarządzania kryzysowego i ratownictwa Bezpieczeństwo i ochrona infrastruktury krytycznej Informacja przestrzenna – podstawa akcji ratunkowych Systemy mobilne dla służb szybkiego reagowania Telemedycyna w zarządzaniu kryzysowym, transmisja informacji medycznej w diagnostyce i systemach ratownictwa medycznego Grupa docelowa: Koordynatorzy zespołów ratownictwa medycznego, WOPR, TOPR, GOPR, jednostek samorządów terytorialnych, instytucji administracyjnych, centrów zarządzania kryzysowego szczebla gminnego, powiatowego i wojewódzkiego, Funkcjonariusze służb mundurowych: Policji, Straży Granicznej, Służby Celnej, Wojska Polskiego, Straży Miejskiej, Państwowej Straży Pożarnej, Dyrektorzy publicznych i prywatnych zakładów opieki zdrowotnej, Ordynatorzy (Kierownicy) Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, Przedstawiciele Centrów Powiadamiania Ratunkowego, Specjaliści od zarządzania kryzysowego. Udział jest bezpłatny dla wyżej wymienionych osób. Udział jest płatny dla pozostałych osób, w tym przedstawicieli dostawców usług, rozwiązań informatycznych oraz technologicznych - opłata za osobę wynosi 1000 zł + 23% VAT* Uczestnikom zapewniamy: materiały konferencyjne, przerwy kawowe, możliwość konsultacji z Ekspertami. *Zastrzegamy sobie prawo do odmowy przyjęcia zgłoszenia, bez podania przyczyny.
  15. Czy i gdzie lekarz może pracować bezpośrednio po stażu? Czyli pierwsza prawdziwa praca dla lekarza... W nawiązaniu do dyskusji na naszym profilu na FB warto rozwinąć temat i umożliwić innym wypowiedź. Z ważniejszych treści i wypowiedzi: Praca w POZ: Pozostaje jeszcze kwestia takich spraw, a jak: Praca w Pogotowiu Ratunkowym Praca na SOR Praca w Nocnej Pomocy Lekarskiej Gdzie osoba z tytułem po prostu "lekarz" może legalnie zarabiać? Gdzie Ty dorabiałeś przez "chude" miesiące (listopad/grudzień) po stażu? Czy warto może jednak na ten czas zarejestrować się w Urzędzie Pracy? A może układanie kafelków ?
  16. Newman

    Alfie Evans - jak rozumieć jego sytuację?

    Życie samo rozwiązało udrękę umierającego chłopca. Sądzę, że historia Ś. P. Alfie i skrajne emocje, które jej towarzyszą pokazało jak dalece różnie rozumiemy sens HUMANITARYZMU. Ku refleksji
  17. Agresja słowna. Agresja fizyczna. Groźby i zastraszanie. Ignorowanie zasad. Utrudnianie wykonywania obowiązków służbowych. Oczernianie i budowanie negatywnego wizerunku. Brak okazywania elementarnego szacunku. To tylko niektóre ze zjawisk, które dotykają lekarzy ze strony... pacjentów. Nie będzie nic fałszywego w tezie, że problem niewłaściwego traktowania pracowników ochrony zdrowia przez jej beneficjentów nasila się z roku na rok. Tło dramatu Żyjemy w dobie doktora Google i głębokiej dewaluacji instytucji lekarza w społeczeństwie. Jesteśmy świadkami cywilnego „polowania” na błędy medyczne, nie tak dawno także rządowej nagonki na „doktora-śmierć”, a o medykach można wyrazić subiektywną opinię nie tylko znajomemu przed gabinetem, ale też całkowicie anonimowo za pośrednictwem portali typu znany lekarz. Ciekawe zjawisko następuje na styku zarówno pokoleń polskich lekarzy, jak i pokoleń polskich pacjentów: Powojenne pokolenie lekarzy przekazało adeptom medycyny szczególny etos: szacunek dla mistrzów i ich spuścizny, silną hierarchię, potrzebę bezinteresowności i wysoce etyczny kodeks zachowania wobec pacjenta. Tak edukowane drugie pokolenie przeszło z gospodarki niedoborowej i centralnie sterowanej w erę finansowych reform, a zderzenie z nimi okazało się dla wielu bolesne. Trzeciemu pokoleniu wskazało zatem w dużym stopniu egoizm jako drogę do zawodowej realizacji (na czele z emigracją zarobkową). Obecnie medyczne pokolenie aktywnie korzystające z rewolucji cyfrowej i głośno, w sposób zorganizowany domagające się zmian jest też pokoleniem które przedkłada zespół ponad hierarchię oraz nie ma problemu z tym, że praca w medycynie służy do zarobkowania. Zdumienie budzi też ewolucja stosunku pacjentów do lekarzy. Powojenne pokolenie wyrosło w głębokim szacunku dla przedstawicieli „białych zawodów”, a w niektórych miejscach Polski wciąż lekarz rodzinny oprócz proboszcza i wójta jest jednym z autorytetów. Pokolenie dzieci PRL wzrastało w czasach wszechobecnej korupcji, traktowania pacjentów i ich rodzin z góry (patrz słynna scena z Pora umierać), a reformatorski zapał polityków lat 90-tych dodał tylko poczucia nieprzewidywalności. Pokolenie pacjentów współczesnych 20-, 30-latków, co potwierdzi każdy praktykujący współcześnie właściciel PWZ lekarza czy pielęgniarki, to jedna z najbardziej roszczeniowych grup w Polsce (tzw. „bomisie”, od powtarzanego wciąż „bo mi się należy...”). Akt I. Kim jest lekarz, kim jest pacjent? Stoimy przed dokonanym faktem: państwo przewartościowało sztukę lekarską i abstrahując od szczególnej relacji terapeutycznej nazywa w ustawie lekarza świadczeniodawcą, a pacjenta świadczeniobiorcą, sprowadzając zakłady opieki zdrowotnej do roli punktów usługowych. Niejako potwierdzeniem takiego stanu rzeczy jest galopująca komercjalizacja medycyny, do której przyczynia się duży popyt starzejącego się społeczeństwa, rosnąca świadomość obywateli, postęp techniczny, trudności z finansowaniem zdrowia przez państwa narodowe, ale też opisywana wyżej zmiana mentalności białego personelu i pacjentów. Akt II. Prawo do zdrowia. Konstytucyjne prawo Polków do ochrony zdrowia (Art. 68) jest przez polityków rozumiane opacznie i w związku z tym Polacy mają prawo na papierze, a nie w rzeczywistości. Ta konfrontacja już rodzi konflikt. Pacjenci nie mają wiedzy, gdzie i jak swoich praw się domagać (NFZ i Ministerstwo Zdrowia nie są bynajmniej zasypywane tonami listów ze skargami i roszczeniami pacjentów). Kwiatkiem do kożucha w całej tej sytuacji jest specyficzna dla Polski instytucja Rzecznika Praw Pacjenta, który ma być na poziomie centralnym, regionalnym, jak i większości dużych ośrodków zdrowia (Pełnomocnik ds Pacjentów) adresatem wyrazów niezadowolenia i obrońcą leczącej się jednostki przed trybami bezdusznego systemu. Czy tak się dzieje w praktyce? Państwo polskie stworzyło sytuację, w której szpitale, aby przetrwać (niestety nie, aby się rozwijać) konkurują między sobą o wybrane grupy pacjentów. Konkurują na szczęście coraz częściej jakością, ale wciąż do klasycznych sposobów należy polityczne pompowanie środków dla „swoich”, odbieranie jednym, a dawanie innym procedur przez nieprzychylnych konsultantów, blokowanie miejsc szkoleniowych, podbieranie pracowników czy tworzenie czarnego PR w mediach. Smutna rzeczywistość. Rzecznik/Pełnomocnik jest więc często listkiem figowym przykrywającym niedobory kadrowe, atmosferę pośpiechu, brak umiejętności miękkich pracowników stykających się na co dzień z pacjentami, brak przejrzystej informacji czy wreszcie brak środków na podstawowe procedury i w konsekwencji kolejki. Dodatkowo naturalny stres wynikający z zagrożenia dobrostanu/ zdrowia/ życia zaognia każdy problem, a to już prosta droga do „eksplozji”. Akt III. Kulminacja emocji. Sytuacja autentyczna, jakich wiele: Pracownia USG w wojewódzkim szpitalu. Lekarka przeprowadza jedno z 20 planowych tego dnia badań. W ciągu zmiany powinno się robić 18 badań, ale w rejestracji dopisano „ekstra” 2 pilne osoby. Po zakończeniu jednego z badań, do gabinetu wchodzi około 50-letni mężczyzna i oświadcza, że już od 40 minut czeka na swoje badanie. Lekarka informuje, że czas przeznaczony na badanie jednego pacjenta jest z założenia niewystarczający, że wszyscy zaplanowani pacjenci zostaną przyjęci według kolejności z tzw. wokandy i prosi o cierpliwość oraz pozostawienie w skierowania na badanie u pani rejestratorki. Pacjent oświadcza, że nie ma skierowania, bo nie dostał. Lekarka pyta, skąd był kierowany na badanie i dowiaduje się, że z przyszpitalnej poradni. Mówi, że nie może wykonać badania bez skierowania, bo szpital za taka procedurę nie dostanie środków, nawet pomimo że mężczyzna jest na liście. Ale aby podszedł do poradni, która go kierowała i poprosił o ponowne wystawienie skierowania. Pacjent, podwójnie zirytowany, ewidentnie nie mając ochoty na wycieczkę do poradni pyta „Więc nie zrobi mi Pani tego badania?” Lekarka zgodnie z prawdą odpowiada, że nie ma takiej możliwości. Mężczyzna bez słowa wychodzi, trzaskając drzwiami. Specjalnie nie podaję tu skrajnej historii (z pobiciem czy wyzwiskami), ale taką wersje niby-lite. Nie ulega wątpliwości skandaliczne i absurdalne zachowanie pacjenta (o tym niżej). Skupię się jednak na sytuacji, w jakiej znajduje się nasza lekarka. Wobec kogo pani doktor ma w całej tej sytuacji zachować się nie w porządku? (pytanie retoryczne wielokrotnego wyboru): Wobec pozostałych czekających w kolejce pacjentów? (bo przedłużająca się rozmowa zabiera innym pozostały czas badanie) Wobec rzeczonego pacjenta? (bez tłumaczenia wypraszając go z gabinetu) Wobec swojej rodziny? (siedząc po pracy 45 minut dłużej niż wynika to z jej zatrudnienia) Wobec swojego pracodawcy? (wysyłając pacjenta do dyrekcji z tekstem - „może pan napisać skargę”) Odpłacić się swoim kolegom, którzy nie dopilnowali skierowania i nie poinstruowali właściwie pacjenta? (sugerując pacjentowi niekompetencję lub zaniedbanie lekarza z poradni) A może wobec siebie samej? Albo badając pacjenta bez skierowania dla tymczasowego „świętego spokoju” lub w dobrej wierze, albo robiąc wszystkie badania w przewidzianym grafikiem czasie, czyli szybko i niedbale? Przed takim "dylematem" staje codziennie wielu z nas. Pacjent w omawianej sytuacji pokazał, jaki ma stosunek do przyjmującej w gabinecie absolwentki sześcioletnich studiów, doświadczonej i z ukończonym kursem w zakresie ultrasonografii, przedstawicielki zawodu zaufania publicznego i osoby, która może mu pomóc być zdrowszym. Potraktował panią doktor z pogardą, opryskliwie, jak parobka. Czy postąpiłby podobnie w Urzędzie Skarbowym czy na komisariacie? Śmiem wątpić. To właśnie przedstawiciele zawodów medycznych są świadkami nieproporcjonalnych, przyprawiających o zdumienie reakcji pacjentów. Może jest tak, że skumulowane emocje przelewają się właśnie na lekarza i personel pielęgniarski, jako ostatnie ogniwo szpitalnego lub poradnianego łańcucha (portiernia -> szatnia -> rejestracja -> laboratoria, pracownie diagnostyczne -> odległe wędrówki po korytarzach). Ale to nie tłumaczy żadnych skandalicznych zachowań. Znamienne są sytuacje, gdy bierna agresja przybiera formę "sprawdzę go/ją": Pacjenci świadomie nie dostarczają wcześniejszych wyników badań, dokumentów, nośników z danymi medycznymi, bo sądzą, że lekarz zasugeruje się nimi czy "ściągnie" z poprzedniego opisu. Absurdalne podejście niesie negatywne konsekwencje dla samego pacjenta (niewłaściwa diagnoza, niepewność), jak i dla systemu (konieczność powtarzania badań), ale przede wszystkim jest dowodem dramatycznego spadku zaufania. Zarówno lekarz, jak i pacjent są ludźmi, mają swoje emocje i prawo do nich. Ale umowa społeczna zakłada, że ludzie między sobą nie powinni używać agresji i nawet w sytuacji konfliktowej załatwiać sprawy z należnym sobie szacunkiem, zgodnie z zasadą „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Co zatem sprawia, że tyle negatywnych zachowań wymienionych w pierwszym akapicie ma miejsce w placówkach ochrony zdrowia? Akt IV. Upadek. Zawód lekarza przeszedł niesłychaną wręcz przemianę wizerunkową. „Bogowie” w ciągu kilku dekad stali się chłopcami i dziewczynkami do bicia. Wiele czynników złożyło się na ten anty-awans społeczny. Doza ludzkiej zazdrości i powszechnego dziś anonimowego hejtu, kilka kompromitujących afer z kręgu korupcji i oraz żerowania na ludzkim nieszczęściu, w które zamieszani byli ludzie ze świata medycyny, narastające rozwarstwienie finansowe i rozdźwięk między dostępnością świadczeń a wynagrodzeniem garstki najlepiej zarabiających lekarzy-biznesmenów, brak rzeczowej informacji o medycynie (szczepienia, badania kliniczne, zdrowie reprodukcyjne) w środkach komunikacji społecznej, negatywny przekaz ze strony polityków, niedobór skutecznych szkoleń dla lekarzy w zakresie komunikacji z pacjentami i reagowania w sytuacjach stresowych. Do tego czarno-biały przekaz medialny, szczególnie w mediach brukowych, gdzie lekarze albo są wybitni i kochani albo są ostatnimi konowałami i traktują ludzi jak zwierzęta. Tertium non datur. Nade wszystko dezorganizacja systemu ochrony zdrowia powoduje, że pacjencji z lekkimi lub średnio poważnymi przypadłościami zamiast do Podstawowej Opieki Zdrowotnej trafiają od razu na „Ostry dyżur”, który w wersji SOR lub NPL jest areną najbardziej spektakularnych przykładów agresywnych zachowań wobec medyków. Akt V. Na ratunek. Mało kto wie, że w 2010 roku w Naczelnej Izbie Lekarskiej utworzone zostało Biuro Praw Lekarza. Podstawowym zadaniem Rzecznika Praw Lekarza jest występowanie w obronie godności zawodu lekarza i obrona zbiorowych interesów lekarzy. W każdej okręgowej izbie jest także rzecznik okręgowy, którego rolą jest pomoc w indywidualnych przypadkach. Na stronie NIL można odnaleźć wzory pism takich jak zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa wobec lekarza korzystającego z ochrony właściwej dla funkcjonariusza publicznego oraz prywatnego aktu oskarżenia (dot. zniesławienia) czy zgłoszenia nadużycia na portalu internetowym oraz żądania usunięcia wpisu zamieszczonego na stronie internetowej. Szanowne koleżanki i koledzy - mamy nawet coś takiego jak System MAWOZ (Monitorowanie agresji w ochronie zdrowia), który został utworzony przez Naczelną Izbę Lekarską i Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych w celu umożliwienia lekarzom i pielęgniarkom zgłaszania przypadków agresji w miejscach pracy. Gdyby lekarze częściej korzystali z tych narzędzi z pewnością wpłynęłoby to przynajmniej na część nazbyt krewkich pacjentów (jak mandaty w pewnym stopniu ograniczają agresję na drogach). Oczywistym jest, że systematyczne i systemowe rozwiązywanie problemów systemu ochrony zdrowia będzie fundamentalnie ograniczać przyczyny agresji. Jednak to także od nas samych, lekarzy, trzeba zaczynać zmiany na lepsze. Nie tylko poprzez budowę prawdziwego i pozytywnego przekazu medialnego, co ma miejsce za sprawą wyjścia z ukrycia tysięcy młodych ludzi zwanych rezydentami. O naszej gotowości do zmierzenia się z agresją w ochronie zdrowia będzie świadczyć liczba chętnych na kursy i warsztaty w zakresie komunikacji interpersonalnej organizowane przez lekarzy dla lekarzy. Przed nami jeszcze wiele pracy. Mateusz Malik, lekarz
  18. Szanowni Państwo, już 14 kwietnia rozpoczynamy kolejny cykl konferencji z Medycyny Rodzinnej. Zaczynamy od Bydgoszczy (City Hotel, ul. 3 maja 6), a następnie kolejne 15 miast (dla każdego województwa). >>> link Wykłady będą prowadzić pionierzy w swych dziedzinach. Komitet naukowy: Prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk Kierownik Zakładu Immunologii i Alergologii Klinicznej Wojskowego Instytutu Medycznego CSK MON, Warszawa Prof. dr hab. med. Ewa Bernatowska Instytut "Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka", Klinika Immunologii w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie Dr hab. n. med. Filip M. Szymański I Katedra i Kinika Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Program konferencji: Rejestracja uczestników OTWARCIE SYMPOZJUM - dr hab. n. med. Filip M. Szymański, prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk Marketing personalny lekarzy a rosnąca konkurencja usług medycznych - dr hab. n. med. Józef Haczyński SPOTKANIE Krajowego Zespołu Nadzoru Specjalistycznego w zakresie alergologii w danym województwie z ordynatorami oddziałów i kierownikami klinik Co w sercu gra... - dr hab. n. med. Filip M. Szymański Jak leczyć w 2018 roku chorych z: -Nieprawidłową częstością akcji serca, -Niewydolnością serca, -Zaburzeniami rytmu serca Plejotropowe działanie leków hipotensyjnych-czy wszystkie takie same? Nowoczesne podejście do terapii hipolipemizujących w polskich warunkach Pułapka kliniczna z mojej praktyki Przerwa kawowa Dylematy lekarza pierwszego kontaktu w terapii wysokospecjalistycznych schorzeń - prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk Ciężka postać astmy - prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk Pierwotne niedobory odporności - prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk Pułapka kliniczna z mojej praktyki - prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk Wirusowe zapalenie wątroby – wykładowca lokalny Pułapka kliniczna z mojej praktyki – wykładowca lokalny Przerwa kawowa Kłujemy – ratujemy! Anafilaksja u dorosłych - prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk Pułapka kliniczna z mojej praktyki - prof. dr hab. n. med. Karina Jahnz-Różyk Szczepienia dla dorosłych - prof. dr hab. n. med. E. Bernatowska Pułapka kliniczna z mojej praktyki - prof. dr hab. n. med. E. Bernatowsk QUIZ, Sesja pytań i odpowiedzi Prelegentów Zamknięcie konferencji i poczęstunek
  19. W branży usługowej sukces zawodowy i biznesowy zależy od wykreowania dobrze rozpoznawalnej marki. Wypracowanie własnego, oryginalnego i wyróżniającego się stylu, który przyciąga klientów nie jest proste. W tworzenie takiego wizerunku pomagają profesjonalnie przygotowani do tego specjaliści. Personal Branding dobrze znany w wielu gospodarczo rozwiniętych krajach zaczyna być coraz bardziej doceniany również w Polsce. Jest to strategia marketingowa inwestowania w budowanie reputacji i zwiększania swojej wartości w środowisku branżowym za pomocą specjalistów ds. wzmacniania kompetencji miękkich. Międzybranżowe szkolenia są źródłem wiedzy jak wykorzystać nowoczesne techniki naukowe, aby skutecznie wypromować siebie i przekonać partnerów biznesowych do swojej przewagi konkurencyjnej. *** Eksperci zapraszają do udziału w Personal Branding Event organizowanym dla branży medycznej i prawniczej 12.04.2018 w Warszawie. Przestrzeń eventowa ul. Sienkiewicza 4. Jest to międzybranżowe szkolenie z elementami networkingu skierowane do profesjonalistów, dla których wiarygodność i reputacja są kluczowymi czynnikami sukcesu zawodowego, a którzy świadczą usługi objęte zakazem reklamy. Celem wydarzenia jest propagowanie nowoczesnych, skutecznych rozwiązań biznesowych wśród przedsiębiorców i profesjonalistów świadczących zindywidualizowane usługi, poszerzone o teorie marketingu usług. Personal Branding to pojęcie stosunkowo nowe w Polsce, natomiast szeroko omawiane w krajach rozwiniętych, jako jedno z zagadnień opracowywanych naukowo w kontekście zarządzania biznesowego. Jest to teoria łącząca zagadnienia marketingu, PR, HR i coachingu, traktująca o marketingowym podejściu do osoby i analizy jej otoczenia, analogicznie do strategii zarządzania produktem i marką. Od wielu lat zarządzanie produktem i marką jest kluczowym nurtem marketingowym. Szczególnie wśród osób świadczących usługi, odpowiednio skonstruowana strategia Personal Branding odgrywa ważną rolę, pozwalającą na osiągnięcie przewagi konkurencyjnej i stabilnego wzrostu efektywności biznesowej. Dodatkowo omówione zostaną praktyczne aspekty przygotowania do implementacji strategii zarządzania danymi osobowymi klientów. W tym celu wspólnie z CSiOZ przygotowaliśmy dla uczestników bezpłatny zestaw działań, który pozwoli uniknąć kar, dotyczący zakresu prawnego, informatycznego i marketingowego. Nowe regulacje, które od 25 maja 2018r. wejdą w życie na mocy Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych UE (RODO) powodują konieczność dostosowania gospodarowania danymi klientów w kancelariach oraz pacjentów w gabinetach. Prawidłowe realizowanie zobowiązań wynikających z RODO jest niezwykle istotne, zabezpieczone będzie bowiem dotkliwymi sankcjami: cywilnymi, administracyjnymi, karnymi i zawodowymi. Podmioty z branży medycznej będą zobowiązane do przestrzegania przepisów RODO w pełnym zakresie począwszy od pierwszego dnia obowiązywania tego rozporządzenia. Specyfika branży medycznej, w szczególności przetwarzanie dużych ilości danych sensytywnych o stanie zdrowia oraz często niezadowalająca świadomość w zakresie ochrony danych, są źródłem istotnych wyzwań i zagrożeń w kontekście RODO, którym branża musi stawić czoła. Omówione zostaną przykłady wdrożenia RODO, oraz prawa pacjentów, RODO w perspektywie cyfryzacji oraz platformy regionalne wymiany danych medycznych, w kontekście RODO. Czy marketing usług będzie możliwy po wejściu RODO? Gotowość do objęcia roli Administratora Danych Osobowych jest kluczowym elementem przygotowania do zmiany. Szkolenie dostarczy informacji o zmianie jaką oznacza wejście nowych przepisów unijnych, zmiany dotyczącej komunikowania się z usługobiorcami. Zakres tematyczny: · Jak zaprojektować marketingowy plan działania dla profesjonalisty (lekarz, adwokat, radca) · Jakie teorie biznesowe mogą mieć zastosowanie dla uzyskania przewagi konkurencyjnej na rynku · W jakim otoczeniu funkcjonuje nasza marka, do kogo i co powinna komunikować i za pomocą jakich narzędzi · W jaki sposób indywidualnie podejść do odświeżenia identyfikacji wizualnej marki osobistej i jaki jest biznesowy cel takich zmian · W jaki sposób marka osobista wpływa na biznes i kiedy tworzy jego wartość · Jak wykorzystać koncepcję brand managera w tworzeniu silnej i znanej marki osobistej – najistotniejszego elementu kapitału każdej firmy usługowej Wydarzenie kierowane jest do: · Lekarzy · Kadry zarządzającej placówkami medycznymi · Prawników, radców prawnych, notariuszy, adwokatów · Kadry zarządzającej korporacjami prawniczymi · Kadry rekrutacyjnej i zarządzającej wyspecjalizowanymi zasobami ludzkimi · Konsultantów biznesowych · Doradców finansowych Więcej informacji zawartych jest na stronie: www.personalbrandingevent.pl Zgłoszenie należy przesłać za pomocą formularza znajdującego się na stronie wydarzenia lub na adres: kamila.zukiewicz@personalbrandingevent.pl
  20. W branży usługowej sukces zawodowy i biznesowy zależy od wykreowania dobrze rozpoznawalnej marki. Wypracowanie własnego, oryginalnego i wyróżniającego się stylu, który przyciąga klientów nie jest proste. W tworzenie takiego wizerunku pomagają profesjonalnie przygotowani do tego specjaliści. Personal Branding dobrze znany w wielu gospodarczo rozwiniętych krajach zaczyna być coraz bardziej doceniany również w Polsce. Jest to strategia marketingowa inwestowania w budowanie reputacji i zwiększania swojej wartości w środowisku branżowym za pomocą specjalistów ds. wzmacniania kompetencji miękkich. Międzybranżowe szkolenia są źródłem wiedzy jak wykorzystać nowoczesne techniki naukowe, aby skutecznie wypromować siebie i przekonać partnerów biznesowych do swojej przewagi konkurencyjnej. *** Eksperci zapraszają do udziału w Personal Branding Event organizowanym dla branży medycznej i prawniczej 12.04.2018 w Warszawie. Przestrzeń eventowa ul. Sienkiewicza 4. Jest to międzybranżowe szkolenie z elementami networkingu skierowane do profesjonalistów, dla których wiarygodność i reputacja są kluczowymi czynnikami sukcesu zawodowego, a którzy świadczą usługi objęte zakazem reklamy. Celem wydarzenia jest propagowanie nowoczesnych, skutecznych rozwiązań biznesowych wśród przedsiębiorców i profesjonalistów świadczących zindywidualizowane usługi, poszerzone o teorie marketingu usług. Personal Branding to pojęcie stosunkowo nowe w Polsce, natomiast szeroko omawiane w krajach rozwiniętych, jako jedno z zagadnień opracowywanych naukowo w kontekście zarządzania biznesowego. Jest to teoria łącząca zagadnienia marketingu, PR, HR i coachingu, traktująca o marketingowym podejściu do osoby i analizy jej otoczenia, analogicznie do strategii zarządzania produktem i marką. Od wielu lat zarządzanie produktem i marką jest kluczowym nurtem marketingowym. Szczególnie wśród osób świadczących usługi, odpowiednio skonstruowana strategia Personal Branding odgrywa ważną rolę, pozwalającą na osiągnięcie przewagi konkurencyjnej i stabilnego wzrostu efektywności biznesowej. Dodatkowo omówione zostaną praktyczne aspekty przygotowania do implementacji strategii zarządzania danymi osobowymi klientów. W tym celu wspólnie z CSiOZ przygotowaliśmy dla uczestników bezpłatny zestaw działań, który pozwoli uniknąć kar, dotyczący zakresu prawnego, informatycznego i marketingowego. Nowe regulacje, które od 25 maja 2018r. wejdą w życie na mocy Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych UE (RODO) powodują konieczność dostosowania gospodarowania danymi klientów w kancelariach oraz pacjentów w gabinetach. Prawidłowe realizowanie zobowiązań wynikających z RODO jest niezwykle istotne, zabezpieczone będzie bowiem dotkliwymi sankcjami: cywilnymi, administracyjnymi, karnymi i zawodowymi. Podmioty z branży medycznej będą zobowiązane do przestrzegania przepisów RODO w pełnym zakresie począwszy od pierwszego dnia obowiązywania tego rozporządzenia. Specyfika branży medycznej, w szczególności przetwarzanie dużych ilości danych sensytywnych o stanie zdrowia oraz często niezadowalająca świadomość w zakresie ochrony danych, są źródłem istotnych wyzwań i zagrożeń w kontekście RODO, którym branża musi stawić czoła. Omówione zostaną przykłady wdrożenia RODO, oraz prawa pacjentów, RODO w perspektywie cyfryzacji oraz platformy regionalne wymiany danych medycznych, w kontekście RODO. Czy marketing usług będzie możliwy po wejściu RODO? Gotowość do objęcia roli Administratora Danych Osobowych jest kluczowym elementem przygotowania do zmiany. Szkolenie dostarczy informacji o zmianie jaką oznacza wejście nowych przepisów unijnych, zmiany dotyczącej komunikowania się z usługobiorcami. Zakres tematyczny: · Jak zaprojektować marketingowy plan działania dla profesjonalisty (lekarz, adwokat, radca) · Jakie teorie biznesowe mogą mieć zastosowanie dla uzyskania przewagi konkurencyjnej na rynku · W jakim otoczeniu funkcjonuje nasza marka, do kogo i co powinna komunikować i za pomocą jakich narzędzi · W jaki sposób indywidualnie podejść do odświeżenia identyfikacji wizualnej marki osobistej i jaki jest biznesowy cel takich zmian · W jaki sposób marka osobista wpływa na biznes i kiedy tworzy jego wartość · Jak wykorzystać koncepcję brand managera w tworzeniu silnej i znanej marki osobistej – najistotniejszego elementu kapitału każdej firmy usługowej Wydarzenie kierowane jest do: · Lekarzy · Kadry zarządzającej placówkami medycznymi · Prawników, radców prawnych, notariuszy, adwokatów · Kadry zarządzającej korporacjami prawniczymi · Kadry rekrutacyjnej i zarządzającej wyspecjalizowanymi zasobami ludzkimi · Konsultantów biznesowych · Doradców finansowych Więcej informacji zawartych jest na stronie: www.personalbrandingevent.pl Zgłoszenie należy przesłać za pomocą formularza znajdującego się na stronie wydarzenia lub na adres: kamila.zukiewicz@personalbrandingevent.pl
  21. Czas się skonsultować z chirurgiem z pobliskiego szpitala, a telefon w dyżurce nie odpowiada. Co robisz? Dzwonisz z prywatnej komórki na prywatny numer... Albo: pokazujesz rodzinie zdjęcia na smartfonie: tu ciocia, tam babcia z wnukiem, wyjazd nad morze, piesek sąsiadów, ... martwica stopy u twojego pacjenta... o, przepraszam, to z pracy. Czy tak musi wyglądać medyczna rzeczywistość? Era powszechnych telefonów komórkowych (nie chce się wierzyć) to raptem ostatnie 15 lat, a smartfon w kieszeni przeciętnych Polki i Polaka to dzieło ostatnich niecałych 10 lat! Nikt społeczeństwa wcześniej nie przygotował na błyskawiczny dostęp do aparatu, kamery, dyktafony, telefonu, kalendarza, komunikatora tekstowego, całej sieci Internet, bankowości, odtwarzacza wszelakich mediów, map, bogatej oferty rozrywki w jednym urządzeniu, które można w każdej chwili wyciągnąć z kieszeni. To się po prostu wydarzyło, a ludzkość odkrywa wciąż mniej lub bardziej rozsądne metody używania telefonów komórkowych. I różnie radzi sobie z kontrolowaniem bezpieczeństwa informacji. Problem dotyczy właściwie każdej grupy zawodowej, bo jedynie w kilku branżach posiadanie prywatnego smartfona w pracy jest zakazane lub ograniczone. Nie będzie to artykuł o scrollowaniu fejsa za plecami pracodawcy. Proponuję raczej refleksję nad tym, do czego posuwamy się korzystając z prywatnego urządzenia w miejscu pracy i jakie to niesie dla nas zagrożenie. 1. Rozmowy (nie)kontrolowane. Niegdyś było normą, że jakiekolwiek połączenie wychodzące z firmy wykonywało się telefonem stacjonarnym, a biling był niezawodnym sposobem kontroli i weryfikacji kto, jak długo i do kogo dzwonił. Do dziś na szczęście instytucje publiczne są najlepiej stelefonizowanymi miejscami, aby obywatel mógł sobie wykręcić jakiś numer. Normą w przedsiębiorstwach usługowych staje się jednak obecność służbowych komórek, czego w Polskich szpitalach jakoś wciąż nie widać (poza anestezjologiem, gońcem i czasem lekarzem SOR). Tym sposobem właściwie każdy pracownik szpitala wykonuje dziennie od kilku do kilkuset służbowych połączeń prywatnym telefonem. Robi to z wygody? lenistwa? konieczności? - przyczyny są różne, ale trudno nazwać to zjawiskiem normalnym. Poza tym jest jeszcze prawny aspekt: udokumentowany w szpitalnym rejestrze połączeń kontakt z pacjentem, jogo rodziną czy ośrodkiem referencyjnym może być istotny w procesie. Czy zastanowiło Cię kiedyś ile środków podarowałeś swojemu pracodawcy korzystając ze swojego abonamentu/pakietu minut? A może prosiłeś kiedyś o służbowy telefon? Nie? No tak, przecież służbowy trzeba zawsze odbierać... 2. "Pracowy WhatsApp". Zjawisko kilku ostatnich lat: Nic tak dobrze nie ułatwia i przyspiesza komunikacji w zespole, który pracuje w różnych miejscach szpitala jak grupa "Praca", "Oddział" czy inne tam "Złote misie" w aplikacji WhatsApp, do której dołączone są numery kom. całego zespołu. Czasem służy wyłącznie celom informacyjnym, ale ma też wybitną wartość integracyjną i wzmacnia więzy międzyludzkie dzięki wrzucaniu memów, przemyśleń czy zabawnych aluzji. A są także miejsca, gdzie WhatsApp stanowi podstawowe forum komunikacji w takich sprawach jak ustalanie grafiku na kolejny miesiąc czy wzajemne konsultacje... Problem pojawia się, gdy lekarz/pielęgniarka wraca do domu, a wraz z nimi praca zaklęta w nawrotowych... powiadomieniach. Potrafi to nieźle wkurzać. Twój psychiatra radzi: zostawiaj pracę w pracy 3. Ciekawy przypadek medyczny - zróbmy fotkę... Zmora lekarskich smartfonów. Galeria zdjęć, a tam wśród portretów żony, męża, dziecka spotkać można: otwarte złamania, pięknie zszyte rany, ropiejące guzy piersi, nietypowe przerzuty, kiłową zmianę pierwotną, dermatologiczne cacka, zdjęcie zdjęcia TK z guzem mózgu, czyjeś niekompletne wnętrzności i inne warte uwiecznienia "unikalne przypadki medyczne". Pół biedy, gdy jest to plan amerykański z niepowtarzalnym tuptusiem z SOR idealny na mema czy też selfie z zakrwawionym kolegą z pracy, ale prezentowanie (nawet przypadkowe) służbowych zdjęć przy rodzinnym obiedzie jest po prostu niesmaczne. Jest tez aspekt prawny i etyczny fotografowania pacjentów za pomocą prywatnego aparatu - wynoszenie takich zdjęć poza szpital jest lekceważeniem ochrony danych pacjenta i jego prywatności. Nie polecamy, nawet jeśli masz iPhona8 i jesteś niespełnionym portrecistą. Zmuś swego pracodawcę, by zainwestował w oddziałowy aparat lub tablet. Pamiętaj: happens in Vegas, stays in Vegas. 4. "Doktorze, da mi Pan swój numer. Mi żaden profesor nigdy nie odmówił..." Zasada jest prosta - prywatnego numeru telefonu pacjentom się nie podaje. Kto tak robi, jest bezmyślny i nieodpowiedzialny. Do chorych nie dzwoni się z prywatnego telefonu, chyba, że numer jest zastrzeżony. A co jeśli ktoś prowadzi prywatną praktykę, wizyty domowe, pracuje w hospicjum? Powinien mieć drugi numer lub kartę SIM. A gdy "uprzejmy" kolega przekaże numer pacjentowi. który chce się "pilnie" skontaktować? Kończy się to tym, że najbardziej upierdliwi i bezczelni potrafią wydzwaniać na urlopie, w nocy, po dyżurze. Są też tak absurdalne i tupeciarskie zachowania, jak to, gdy "pacjent ważniak" lub "pacjentka VIPoma" próbuje szantażować i wymusić kontakt różnymi metodami, np. powołując się na znajomość z innymi lekarzami, nawet Twoimi przełożonymi. Nie daj się. Chcesz mieć prywatne życie - miej prywatny numer. 5. Zakażenie odsmartfonowe Pytanie z mikrobiologii: "Jaka komórka odpowiada za zakażenia wirusowe i bakteryjne". Odpowiedź brzmi: "Twoja". Ile razy w ostatnim miesiącu zdarzyło Ci się zdezynfekować smartfon po powrocie z pracy? Jeśli się nie zdarzyło, to zdaje się, że życzysz wszystkiego najlepszego z głębi agarowego żelu swoim najbliższym: Twojemu dziecku, które nieraz poliże telefon, partnerowi, który chwyci go przy porannej kawie i innym. Wyobraź sobie, że ktoś z Twojej rodziny nieświadomie dotyka (i to bez rękawiczki) tego wszystkiego, czego Ty w swojej pracy przez cały dzień... I jest to najmniejszy problem, bo nawet szpitalne, antybiotykooporne szczepy są dla Twoich zdrowych domowników niewielkim zagrożeniem. Ale co powiesz na przenoszenie zakażeń szpitalnych z jednej sali chorych do drugiej, z pracowni gastroskopii do USG, z Oddziału na Oddział... a to wszystko za pomocą "nieodłącznego narzędzia pracy". Twój Galaxy/LG/iPhone/Huawei/Lumia/Xperia/itepe nie nosi lateksowych rękawiczek... *** Bez wątpienia "moja komórka" pozostanie już na zawsze nieocenionym źródłem szybkiej informacji, pomocą naukową, czasem rozrywką z przerwie czy na dyżurze, a nade wszystko sposobem kontaktu ze światem. Ale warto zawalczyć o swoją prywatność. Im bardziej życie osobiste i zawodowe zlewają się w jedno, tym większe ryzyko przewlekłego stresu czy zespołu wypalenia zawodowego. Masz wybór. To Ty decydujesz o tym, kiedy jest czas na kontakt z pracą. Mateusz Malik, lekarz
  22. MedFor.me objęło patronatem medialnym wydarzenie: I Konferencja naukowa „Odważ się... zdrowie a współczesne pułapki dietetyczne" 24 lutego 2018 r. w Hotelu Sofitel przy ul. Św. Mikołaja 67 we Wrocławiu. Konferencja „Odważ się... zdrowie a współczesne pułapki dietetyczne” jest jedynym wydarzeniem we Wrocławiu, które ma na celu przedstawienie i uporządkowanie aktualnego stanu wiedzy z zakresu dietetyki, żywienia i zdrowia opartej na dowodach naukowych. Adresatami konferencji są nie tylko dietetycy, studenci, lekarze czy pracownicy naukowo – dydaktyczni, ale wszystkie osoby zainteresowane przedstawioną tematyką. Szacowana liczba uczestników to 200 osób. Zaproszeni prelegenci to eksperci w swoich dziedzinach, na co dzień zajmujący się tematyką zdrowia i żywności. Przedstawione zagadnienia są silnie związane z problematyką naszych czasów – choroby metaboliczne, autoimmunizacja, oczyszczanie organizmu czy probiotyki, to w chwili obecnej największe problemy i wątpliwości zdrowotne społeczeństwa, wokół których narasta wiele sprzecznych informacji. Zaproszeni eksperci hasłem „Odważ się” zapraszają do dyskusji i pragną zogniskować uwagę nie tylko naukowców, przedstawicieli zawodów medycznych, biznesu czy lokalnych władz, ale przede wszystkim ogółu społeczeństwa na znaczeniu i wpływie diety na zdrowie i profilaktykę chorób, a także ryzyku jakie ze sobą niosą liczne pułapki dietetyczne. Patronat honorowy konferencji objął Rektor Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, Rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, program Dolny Śląsk. Zielona Dolina Żywności i Zdrowia, Katedra Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu Wydziału Biotechnologii i Nauk o Żywności, Wrocławski Park Technologiczny wraz z klastrem Nutribiomed, patronat medialny Polskie Radio Wrocław, Szczegółowe informacje, program i REJESTRACJA na stronie: http://odwazsie.edu.pl/ oraz https://www.facebook.com/odwazsiekonferencja/ https://www.facebook.com/events/1553174051402577/
  23. Dr hab. n. med. Dorota Waśko – Czopnik zaprasza do udziału w konferencji naukowej „Odważ się…zdrowie a współczesne pułapki dietetyczne”. Konferencja będzie miała charakter cykliczny, ogólnopolski, a tegoroczna edycja odbędzie się 24 lutego 2018 r. w Hotelu Sofitel przy ul. Św. Mikołaja 67 we Wrocławiu. Konferencja „Odważ się... zdrowie a współczesne pułapki dietetyczne” jest jedynym wydarzeniem we Wrocławiu, które ma na celu przedstawienie i uporządkowanie aktualnego stanu wiedzy z zakresu dietetyki, żywienia i zdrowia opartej na dowodach naukowych. Adresatami konferencji są nie tylko dietetycy, studenci, lekarze czy pracownicy naukowo – dydaktyczni, ale wszystkie osoby zainteresowane przedstawioną tematyką. Szacowana liczba uczestników to 200 osób. Zaproszeni prelegenci to eksperci w swoich dziedzinach, na co dzień zajmujący się tematyką zdrowia i żywności. Przedstawione zagadnienia są silnie związane z problematyką naszych czasów – choroby metaboliczne, autoimmunizacja, oczyszczanie organizmu czy probiotyki, to w chwili obecnej największe problemy i wątpliwości zdrowotne społeczeństwa, wokół których narasta wiele sprzecznych informacji. Zaproszeni eksperci hasłem „Odważ się” zapraszają do dyskusji i pragną zogniskować uwagę nie tylko naukowców, przedstawicieli zawodów medycznych, biznesu czy lokalnych władz, ale przede wszystkim ogółu społeczeństwa na znaczeniu i wpływie diety na zdrowie i profilaktykę chorób, a także ryzyku jakie ze sobą niosą liczne pułapki dietetyczne. Patronat honorowy konferencji objął Rektor Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, Rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, program Dolny Śląsk. Zielona Dolina Żywności i Zdrowia, Katedra Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu Wydziału Biotechnologii i Nauk o Żywności, Wrocławski Park Technologiczny wraz z klastrem Nutribiomed, patronat medialny Polskie Radio Wrocław, Szczegółowe informacje na temat Konferencji znajdziecie Państwo na stronach: http://odwazsie.edu.pl/ https://www.facebook.com/odwazsiekonferencja/ https://www.facebook.com/events/1553174051402577/ ODWAZ_SIE_plakat_B2_500x707_PREV.pdf
  24. Tematyka: IT, Służba Zdrowia Data: 29 marca 2018, Godzina: 9:30 Język: polski Wstęp: Bezpłatne Miasto: Wrocław Miejsce: Ibis Styles Adres: Plac Konstytucji 3 Maja 3 Strona www: http://gigacon.org/event/sluzba_wro_18/ Opis: Celem konferencji jest przedstawienie najnowszych rozwiązań w zakresie informatyzacji zakładów opieki zdrowotnej. Podczas konferencji wiodące firmy IT zaprezentują swoje rozwiązania, które pomogą usprawnić pracę placówki, zarządzanie personelem, obniżyć koszty czy wdrożyć EDM. Oprócz tego wykłady merytoryczne przeprowadzą eksperci, którzy opowiedzą o swoich doświadczeniach związanych z informatyzacją sektora ochrony zdrowia. Tematyka konferencji: – obieg i dostęp do dokumentacji medycznej – ochrona informacji i medycznych danych osobowych – rejestracja on-line – dostęp do aplikacji mobilnych, zarządzanie e-rejestracją, płatnościami, receptą – dostęp do danych medycznych przez internet lub telefon – prawne aspekty gromadzenia i archiwizacji danych medycznych – systemy obiegu informacji pomiędzy i w placówkach służby zdrowia – bezpieczeństwo informacji medycznej – hurtownie danych i bazy danych – otwarte standardy danych medycznych – aplikacje wspomagające zarządzanie placówkami opieki zdrowotnej – podpis elektroniczny w dokumentacji medycznej – nowości multimedialne, telemonitoring – ochrona zdrowia w obliczu RODO Link do bezpłatnej rejestracji: http://gigacon.org/event/sluzba_wro_18/
  25. Tematyka: IT, Służba Zdrowia Data: 25 września 2018 Godzina: 9:30 Język: polski Wstęp: Bezpłatne Miasto: Warszawa Miejsce: Courtyard Adres: ul. Żwirki i Wigury 1 Strona www: http://gigacon.org/event/sluzba_waw_18/ Agenda: Prelekcje będą pojawiały się na bieżąco. Opis: Celem konferencji jest przedstawienie najnowszych rozwiązań w zakresie informatyzacji zakładów opieki zdrowotnej. Podczas konferencji wiodące firmy IT zaprezentują swoje rozwiązania, które pomogą usprawnić pracę placówki, zarządzanie personelem, obniżyć koszty czy wdrożyć EDM. Oprócz tego wykłady merytoryczne przeprowadzą eksperci, którzy opowiedzą o swoich doświadczeniach związanych z informatyzacją sektora ochrony zdrowia. Tematyka konferencji: – obieg i dostęp do dokumentacji medycznej – ochrona informacji i medycznych danych osobowych – rejestracja on-line – dostęp do aplikacji mobilnych, zarządzanie e-rejestracją, płatnościami, receptą – dostęp do danych medycznych przez internet lub telefon – prawne aspekty gromadzenia i archiwizacji danych medycznych – systemy obiegu informacji pomiędzy i w placówkach służby zdrowia – bezpieczeństwo informacji medycznej – hurtownie danych i bazy danych – otwarte standardy danych medycznych – aplikacje wspomagające zarządzanie placówkami opieki zdrowotnej – podpis elektroniczny w dokumentacji medycznej – nowości multimedialne, telemonitoring – ochrona zdrowia w obliczu RODO Link do bezpłatnej rejestracji: http://gigacon.org/event/sluzba_waw_18/
×

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.