Napisano 24 Listopad 20169 l comment_33827 Cześć, mam na imię Maciek i mam 15 lat. Jestem obecnie w 3 klasie gimnazjum. Ostatnio dosyć poważnie zacząłem myśleć o przyszłości, bo wiem, że im wcześniej tym lepiej i ważne jest też to, żeby powoli jakoś się ukierunkowywać. Mam poważne wątpliwości, zapytania, po części też marzenia, ale chciałbym się troszkę tutaj dowiedzieć co i jak - na forum gdzie spotkam ludzi którzy poszli w stronę medycyny. Więc na początek chciałbym napisać o swoich ocenach. Niestety, bądź stety jestem raczej "humanistą", choć nie lubię tego podziału. Rozumiem przez to, to, że zdecydowanie łatwiej wchodzą mi do głowy przedmioty pokroju Biologia, Historia, Polski, WOS, Geografia itd. itd. Nawet ostatnio poprawiłem się z chemii, co łatwe nie było, ale nawet ona nie sprawia mi takich problemów jak nieszczęsna matematyka czy fizyka. O ile z fizyki czy chemii mam nieco łatwiej - nauczycielka tych przedmiotów jest bardzo schematyczna, lubi powtarzać pewne schematy. Kartkówki czy sprawdziany są bardzo proste, więc o 4 czy 5 nie trudno na koniec roku. Czasami wkuć kilka wzorów, definicji, reakcji i przeczytać temat 2 razy i jest potem piątka z pracy klasowej. Niestety z matematyką nie jest tak kolorowo. W ogóle mam problemy z podjęciem się nauki matematyki, sam od siebie. Biologii, historii czy nawet chemii nie mam problemu się uczyć, jakoś sam od siebie zapamiętuje wszystkie pojęcia jeśli przyłożę się do nauki. Z matematyka tak nie jest, ile bym nie brał korepetycji, sam bym się nie uczył, ile bym zadań nie rozwiązał z podręcznika..... przychodzi kartkówka i sam nie umiem napisać nic. Albo 3, albo 4- bo coś się od kolegi podpatrzy - wiem, że brzmi to perfidnie, ale mam niesamowity problem z matmą. Oczywiście nie jest to problem zapału, czy rozkojarzenia, bo chce umieć matematykę, ćwiczę, robię zadania, biorę korki - ale często wychodzi to na marne. Po prostu dziwnie się z tym czuję, że jestem kapiasty z matmy - no niestety tak to wygląda. Mam dobrą pamięć i wszyscy mówią mi, żeby iść w kierunku takim, aby tą pamięć wykorzystywać. Bardzo szybko uczę się definicji, poszczególnych opisów, zapamiętuje nazwy.. z biologii nawet udało mi się przejść teraz do 2 etapu konkursu przedmiotowego (rejonowego) więc słabo ze mną nie jest z biologii. Dodatkowo bardzo lubie się jej uczyć. Nie ma tu obliczeń, wzorów, a sama nauka mnie ciekawi. Nawet na "najtrudniejsze działy" które sprawiały wszystkim problem w klasie, u mnie wystarczyły 2-3 godziny i znałem perfekto, wszystko na pamięć, zawsze dostaję piątki i nauka sprawia mi przyjemność i same lekcje są dla mnie ciekawe. Zamierzam się wybrać do liceum - do technikum mnie nigdy nie ciągnęło, a poza tym jeszcze jako tako liceum może mnie ukierunkować? No i temat teraz kluczowy. Wstępnie myślałem o biol-chem. Biologia to dla mnie pestka, na chemię potrzebuję więcej czasu, ale też nie jest nie do nauczenia, choć wchodzi gorzej spokojnie da się ją jakoś zrozumieć. Lecz jaki zawód po takim rozszerzeniu? Jedyny sensowny i który bym chciał to bycie lekarzem. Kierunek lekarski, medycyna - oj tak. Niestety czasem spotykam się z różnymi komentarzami, że długo się trzeba kształcić, że potrzeba pomocy innych, że samemu finansowo się nie da rady, do któregoś roku kompletnie nie ma zarobków, gdzie ludzie po politechnice już po studiach mogą szukać pracy która w tak młodym wieku zapewni im dosyć oczywiście podkreślę DOSYĆ dobre życie. Jednak medycyna do któregoś tam roku życia to po części życie na garnuszku innych - tak mi mówią inni, nawet dziewczyna mojego kolegi, mówi, że to ciężkie studia. Ja to rozumiem w 100% ale mi się to podoba, gwarancja późniejszego zawodu, no przynajmniej teoretycznie i robiłbym to co kocham już teraz się uczyć. Nie podoba mi się tylko fakt, że trzeba tak dużo czasu i nauki, aby dopiero ustatkować się po 30, po 40 roku życia. Znam wielu młodych programistów, automatyków którzy mają 30 lat, zarabiają bardzo dobrze. Jeżdżą na różne projekty, znają jezyk perfecto i to jest karta przetargowa. Więc pojawił się dylemat - biol-chem czy... mat-inf.. Wcześniej jeszcze myślałem o prawie, ale wybiło mi się to z głowy. Po części z przesytu rynku, ale też sama praca mi się jako tako nie podoba. Papierki, chodzenie po sądach itd - z wiekiem mi to przeszło. O ile biol-chem i ciężka praca w kierunku medycyny jest jeszcze bardzo realne, bo w miarę te przedmioty ogarniam, to już mat-inf i politechnika z ROZSZERZONĄ MATEMATYKĄ NA MATURZE to ból głowy kiedy o tym pomyślę. Nie dość, że matematyka to mój wróg nr.1 i mam straszne z nią problemy, w dodatku mi się nie podoba mimo chęci zrozumienia to jeszcze na samych studiach tej matmy jest bardzo dużo.. I teraz zawód programisty czy automatyka z pozoru przyjemny, ale same studia czy liceum to byłaby męczarnia. Może mi się tak wydaje, może jeszcze nikt mi matematyki dobrze nie rozjaśnił, no ale właśnie.. jak na razie jest źle. Jestem dosyć ambitny, zawsze stawiam poprzeczkę wysoko. Chciałbym zarabiać dużo, być spełniony zawodowo, rodzinnie, mieć czas dla bliskich. Znajomość języka angielskiego na poziomie perfekcyjnym to karta przetargowa. Będąc lekarzem po wielu latach też się uda zarabiać dużo, lecz do 40r.ż. raczej nie ma co się łudzić na wysokie zarobki. Programista czy automatyk w tym wieku już się jak najbardziej ustatkuje. Spokojnie. Więc jak to widzicie? Jakie dacie mi rady? Jakie macie spostrzeżenia? Z góry dziękuję i proszę o liczne odpowiedzi, ponieważ mam straszny mętlik w głowie. Pozdrawiam. Zgłoszenie
Napisano 28 Listopad 20169 l comment_33838 Po co chcesz iść na matfiz i polibudę, skoro nie lubisz matmy? Będziesz się cale życie męczył, jesli w ogóle przez to przejdziesz? Idź albo w te medyczne, albo może w jakieś humanistyczne, językowe? Zgłoszenie
Napisano 28 Listopad 20169 l Autor comment_33840 Da się dostac załłóżmy na informatyke zdająć biol-chem-ang rozszerzony na maturze? Zgłoszenie
Napisano 28 Listopad 20169 l comment_33843 żeby się dostać na medycynę trzeba mieć dużo punktów z matury. Najczęściej potrzeba biologii i chemii, najczęściej na poziomie rozszerzonym. Najbardziej logiczne wydaje się trafić do klasy, która ma biologie i chemię rozszerzoną.:) Przed tobą jeszcze długa droga i wiele jeszcze może się zmienić. Wybierasz obecnie drogę zawodową wiedząc o przyszłej pracy tyle co człowiek patrzący w nocy na zamknięty sejf z odległości 5 km i próbujący zobaczyć co jest w środku. Wiem co mówię - w Twoim wieku takie miałem pojęcie o tym czym jest praca lekarza. Każdy z nas miał. Zgłoszenie
Napisano 29 Listopad 20169 l comment_33853 To bym musiał książkę grubą napisać. A piszę "najczęściej" bo to zależy od uczelni i się ciągle zmienia. Nie śledzę tego bo mam inne zainteresowania. Zgłoszenie
Napisano 3 Grudzień 20169 l Autor comment_33867 Dzięki.. tak długo muszę czekać na odpowiedź, że będzie kwiecień i ja nadal nie będę nic wiedział. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.