Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Featured Replies

Napisano

wypowiem się ze strony pacjenta- niestety jakość usług medycznych jest u nas kiepska. idąc do lekarza zawsze muszę się zapytać co mi jest i jakie leki dostanę, bo lekarka nie ma nawyku rozmowy z pacjentem. jedynym pytaniem jest: co się dzieje. nastepuje monolog pacjenta, a później cisza. badanie- cisza, wypisywanie karty- cisza, wypisywanie recept- cisza, aż w końcu to wszystko dziękuję. i jak można stwierdzić, ze jest to dobry lekarz?! chyba czasy znachorstwa się skończyły, bo skoro lekarz nie potrafi uświadomić pacjenta, co mu jest i jakie leki dostaje, to to już jest szczyt wszystkiego. Druga sprawa- pobyt w szpitalu. to samo- czyli żeby czegoś się dowiedzieć, to trzeba ganiać za ordynatorem po całym oddziale, aż w końcu znajdzie minutę na rozmowe, bo przecież podczas obchodu nie ma czasu albo wyśle kogoś w zastepstwie i jak się chce pogadać to się usłyszy: "ale ja jestem tylko w zastępstwie i znam całej historii choroby". no przecież ręce opadają. jakoś nie mam najlepszego zdania o lekarzach, bo tylko raz trafiłam na w pełni profesjonalną wizytę. mam nadzieję, że szybko się to wszystko zmieni na lepsze.

Napisano

wypowiem się ze strony pacjenta- niestety jakość usług medycznych jest u nas kiepska. idąc do lekarza zawsze muszę się zapytać co mi jest i jakie leki dostanę, bo lekarka nie ma nawyku rozmowy z pacjentem. jedynym pytaniem jest: co się dzieje. nastepuje monolog pacjenta, a później cisza. badanie- cisza, wypisywanie karty- cisza, wypisywanie recept- cisza, aż w końcu to wszystko dziękuję. i jak można stwierdzić, ze jest to dobry lekarz?! chyba czasy znachorstwa się skończyły, bo skoro lekarz nie potrafi uświadomić pacjenta, co mu jest i jakie leki dostaje, to to już jest szczyt wszystkiego. Druga sprawa- pobyt w szpitalu. to samo- czyli żeby czegoś się dowiedzieć, to trzeba ganiać za ordynatorem po całym oddziale, aż w końcu znajdzie minutę na rozmowe, bo przecież podczas obchodu nie ma czasu albo wyśle kogoś w zastepstwie i jak się chce pogadać to się usłyszy: "ale ja jestem tylko w zastępstwie i znam całej historii choroby". no przecież ręce opadają. jakoś nie mam najlepszego zdania o lekarzach, bo tylko raz trafiłam na w pełni profesjonalną wizytę. mam nadzieję, że szybko się to wszystko zmieni na lepsze.

haha bo leczysz papiery a nie pacjenta! I lekarzy jest o 1/3 za mało więc każdy musi przerabiać więcej pacjentów.... Musi się to odbywać kosztem czegoś. Czego? Rozmowy. Rzadko który lekarz może pozwolić sobie na półtoragodzinną rozmowę i badanie tak jak to ma miejsce na studiach. W sumie to piękny czas bo można jeszcze zaprzątać sobie głowę ideałami...

Napisano

Poza tym wielu starszych lekarzy wyrosło w przeświadczeniu, że pacjent to przedmiot, ma zamknąć jadaczkę i dać się leczyć. W sumie autonomia pacjenta to koncept dość nowy, tradycyjna przysięga Hipokratesa nic nie wspomina o szanowaniu pacjenta i jego woli.

Napisano

Poza tym wielu starszych lekarzy wyrosło w przeświadczeniu, że pacjent to przedmiot, ma zamknąć jadaczkę i dać się leczyć. W sumie autonomia pacjenta to koncept dość nowy, tradycyjna przysięga Hipokratesa nic nie wspomina o szanowaniu pacjenta i jego woli.

ale z drugiej strony nasi pacjenci to często idioci którzy nie są w stanie zrozumieć konsekwencji swoich decyzji. Dlatego wielu znawców tematu i lekarzy praktyków skłania się ku "demokracji sterowanej" - czyli w gruncie rzeczy manipulowaniem pacjentem tak aby wybrał najlepsze dla siebie wyjście.

Przykład - pacjent z angina crescendo nie zgadza się na koronarografię bo gdzieś kiedyś słyszał, że promieniowanie szkodzi. No szkodzi, ale bardziej mu zaszkodzi jak umrze na zawał. I co wtedy? Jak go przekonać? Uszanować jego decyzję i patrzeć jak umiera?

Napisano
haha bo leczysz papiery a nie pacjenta

Ano niektórzy wybitnie leczą papiery ;) Pamiętam jak mój brat leżał w szpitalu - mój ojciec czekał ponad 2h na korytarzu i nikt nie chciał mu nic powiedzieć. Niby wszyscy tacy zajęci - jak się potem okazało czwartkiem dla ubogich (czyli chowaniem do kieszeni żarełka, które przyniósł rep) i piciem kawy. W dodatku jak zobaczyłem karte zleceń to mi się zrobiło słabo - lekarz prowadzący chyba po prostu wpisał to co mu do głowy akurat przyszło bez głębszego przemyślenia przypadku.

Co więcej działo się to w szpitalu gdzie pracowałem i lekarze z oddziału byli uświadomieni, że chodzi o mojego brata.

Sprawa skończyła się tak, że pół roku po zdarzeniu niektórzy lekarze nadal się chowali gdy szedłem korytarzem.

Przykład - pacjent z angina crescendo nie zgadza się na koronarografię bo gdzieś kiedyś słyszał, że promieniowanie szkodzi. No szkodzi, ale bardziej mu zaszkodzi jak umrze na zawał. I co wtedy? Jak go przekonać? Uszanować jego decyzję i patrzeć jak umiera?

Lepsi są alkoholicy z IZW i strzępami zastawki lub zastawek, których kardiologia spycha na OIT, bo tu wybiera się najczęściej między śmiercią, a śmiercią.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.