Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03/18/13 uwzględniając wszystkie działy

  1. Mam wrażenie, że to nie jest wypowiedź medyka tylko kogoś zupełnie niezorientowanego w temacie no ale dobra... -->A co do pani w ZUSIE - są specjalizacje, w których praca polega na przybijaniu pieczątek i przewalaniu papierów dokładnie jak pani w Zusie. Tylko masz na sobie BIAŁY FARTUCH (+100 do prestiżu!!!). A odpowiedzialność podobna i tak samo sobie za biureczkiem siedzisz albo w dyżurce plotkujesz. Biały fartuch w naszym kraju może i nieco do prestiżu dodaje, ale na pewno nie +100, a w dodatku znacząco podnosi współczynnik nienawiści, więc nie jest to tak znowu najlepszy ubiór na polskie warunki. Odpowiedzialność nie jest wcale podobna do pani w zusie, bo pani w zusie jest nie do ruszenia i jeśli z powodu jej pieczątki (lub jej braku) ktoś strzeli kopytami, to nie ma dla niej żadnych konsekwencji. Pieczątką i złym prowadzeniem leczenia można krzywdę zrobić jeszcze łatwiej niż skalpelem. Może zazwyczaj mniej spektakularnie,a le jednak. ---> Tylko pani w Zusie ma ten minus, że przynajmniej do 14:45 musi swoje wypierdzieć, a po 12 na oddziale szpitalnym to już tylko wietrzyk hula! Nie wiem skąd bierzesz te godziny pracy, ale jeśli naprawdę studiujesz medycynę (tak przynajmniej jest napisane pod nickiem) i sądzisz, że o 12 będziesz miał już luz i koniec pracy, to czeka cię grube rozczarowanie. To co piszesz jest totalnie oderwane od rzeczywistości. ---->Rezydenci medycyny nigdzie dobrze nie zarabiają, ani w Niemczech, ani w USA (choć wiadomo lepiej, niż w Polsce, ale szału nie ma). To jest akurat totalna bzdura i jedno z największych kłamstw jakie można spróbować wcisnąć studentowi medycyny. "Łoo wszędzie jest tak samo jak u nas- specjzalizację robisz nie taką jak chcesz, tylko taką jak ci pozwolą (chyba, że masz plecy) i zanim zaczniesz zarabiać musisz się przemęczyć te 5-6 lat ciągnąc kasę od rodziny- tak wszyscy mają przecież i to norma" Nie, to nie jest normalne- co najwyżej powszechne, ale daleko temu do normy. Nie jest też normalna sytuacja w której lekarz wychodzi z pracy i od razu jedzie do następnej żeby się utrzymać. Powszechne? Owszem. Normalne- nie. I niezdrowe i niebezpiecznie- zarówno dla lekarza (było w ostatnich latach kilka zgonów wśród młodych medyków- właśnie z powodu przepracowania) jak i dla pacjenta. Przemęczony lekarz jest po prostu niebezpieczny. To jest u nas powszechne, ale nie dajcie zobie wciskać kitu, że tak jest wszędzie i tak być musi. Nie, nie musi! Podobna do naszej sytuacja odnośnie dostępności specjalizacji i zarobków młodych lekarzy dotyczy o ile mi wiadomo większości państw byłego bloku komunistycznego, ale już kawałek na zachód jest inaczej- łatwo to zresztą sprawdzić samemu. wystarczy jakieś 20-30 minut i dostęp do internetu.
  2. ---> 1. Nie wiem czy studiowałeś w PL, ale w klinikach to jest zasada, że jedenasta - czas do miasta, no maksymalnie do 13. Oczywiście potem nie do domku tylko na chałturkę. Studiowałem w Polsce. Wiem, że na klinikach często tak wygląda. Ale przypatrz się dobrze kto tak robi: o 12 nie wychodzi rezydent tylko specjalista z wieloletnim stażem i najczęściej z plecami- taki komu niespecjalnie można wytknąć że się opieprza. Rezydent raczej pracuje w wyznaczonych godzinach i poza nimi. Kliniki zresztą są specyficzne i w wielu przypadkach niespecjalnie nadają się jako przykład. Poza klinikami, zwłaszcza poza wielkimi ośrodkami, gdzie naprawdę potrzebni są ludzie do pracy- nie ma lekko. Rezydent zapiernicza ostro. --->2. Przecież jak pracujesz w Niemczech jako rezydent to dostajesz tam pewnie około średniej krajowej, czyli trochę więcej, niż ich pensja minimalna, hłe hłe, czyli trochę więcej niż tokarz, ślusarz etc.etc.. wielki pan dohtór. Do 17 siedzisz i zapieprzasz, a nie jak u nas, że pogaduchy w dyżurce. Dyżurami nic nie nadrobisz, bo stawki marne. A inżynierowie z niemieckiego przemysłu stali, chemii, samochodów czy co oni tam jeszcze mają, śmieją się, że jesteś dziad. Nie wiem ile wynosi średnia krajowa w Niemczech. Nie interesuje mnie to za bardzo. Podobnie nie interesuje mnie co sobie o mnie myśli anonimowy niemiecki spawacz czy inny pracownik. Owszem- zapieprzam, ale zgodziłem się na to świadomie. Lubię swoją pracę, uwielbiam chirugię i nie zamieniłbym tego zapieprzu na ploty w dyżurce. Nawet podstawowa stawka jest jak dla mnie ok i niespecjalnie potrzebowałbym więcej. Więcej dostaję, bo są jeszcze nadgodziny(operacja się przedłuża, coś się dzieje na oddziale i trzeba zostać etc) i dyżury, które wg mnie są naprawdę nieźle płatne. A czy więcej zarabia facet lakierujący samochody w fabryce Volkswagena- wisi mi to. Zarabia dużo? Dobrze dla niego. Co mnie to obchodzi? Za swoją pracę dostaję tyle, że spokojnie jestem w stanie się utrzymać. Ani specjalnie nie oszczędzam (mam swoje wydatki), ani nie rozwalam zarobionej kasy na bzdety- pod koniec miesiąca zawsze zostaje mi ponad 1000 euro na koncie. Ja nie widzę powodów do narzekań ;p Generalnie mam wrażenie, że wypowiadając się w tym temacie po prostu powtarzasz jakiś zasłyszany slogan. Pewnie nie sprawdziłeś, nie porównałeś, tylko łyknąłeś to bez wahania i teraz powtarzasz jak prawdę objawioną.... Cóż- nie jest tak jak piszesz ---->A w USA jeszcze gorzej, bo jak czytałem, tam się na rezydenturze z roboty nie wychodzi, a w przeliczeniu na PLN to się zarabia 200 000 zł. Interes życia. W USA dobrze ustawieni są lekarze już ze specjalizacją. Szczególnie niektóre dziedziny są mocno dochodowe. Jedna rzecz w Twoich wypowiedziach bardzo zwraca uwagę i aż ciśnie się pytanie: a czegoś się spodziewał? Nikt Ci nie powiedział, że medycyna jest ciężka i trzeba zapieprzać? Oczekujesz, że po studiach zaczniesz pracę i będzie polegała ona na plotach przy kawie w dyżurce i zgarnianiu dużej kasy za to że łaskawie pokażesz się w szpitalu w białym fartuchu? Czego oczekujesz i czego się spodziewasz? ;p

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.