Zawartość dodana przez dr Mateusz Palczewski
-
Wspaniałego czasu z bliskimi!
Chciałbym Wam życzyć wspaniałego czasu podczas tych Świąt Bożego Narodzenia! Mam nadzieje, że uda Wam się go spędzić z najbliższymi Waszym sercu! Odpoczynku, refleksji, spokoju i zdrowia! Pozdrawiam, Mateusz
-
Zarobki i ciekawy zabieg
Zgadza się, czasem dostęp brzuszny jest konieczny również. Wszystko tak jak napisałeś zależy od tego jak nisko położony jest odcinek do wycięcia.
-
Czy siłownia jest zdrowa?
Bardzo ciekawe i do tego logiczne. Odpowiadajac jednak na szybko na Twoje pytanie - mysle ze substancja ta bedzie trafiac roznymi drogami do sportowcow czy tez pseudo-sportowcow. Obym sie mylil, bo wtedy treningi dla wielu straca sens;)
-
Czas trwania specjalizacji z ...
Jak dla mnie to jest w ogóle rewolucja! Jeśli dobrze się przyjrzałem wynikałoby, że np. kardiologię, o której dyskusja trwa w innym temacie, można będzie robić tylko w systemie 2 + 4! Kaamil, co do Twoich pytań, to chyba nikt nie ma jeszcze specjalnej wiedzy na ten temat - możliwe, że trzeba byłoby się wczytać w ten projekt dokładnie.
-
Czas trwania specjalizacji z ...
Na dniach został opublikowany najnowszy projekt Ministerstwa Zdrowia z istotnymi informacjami dotyczącymi specjalizacji lekarskich i lekarsko-denstystycznych. Teraz jest on opiniowany. Tutaj bez problemu znajdziesz czas trwania specjalizacji, moduły specjalizacyjne i moduły specjalistyczne. http://www.mz.gov.pl...ld_13122011.pdf Ciekawe ile pozostanie, a ile się zmieni.
-
Szczepionka na HIV
Oka, to nie jest raczej tak. Chory na HIV/AIDS nie umiera szybko. Obecnie szacuje się, że leczony chory z wirusem HIV przeżywa średnio bodajże 37 lat od momentu rozpoznania zakażenia - zakażenie HIV zaczyna traktować się jako chorobę przewlekłą. Jak pacjent zacznie przyjmować leki to musi je już przyjmować do końca życia, z ogromną regularnością, dbaniem o godziny przyjmowania itd. W tym leży bardzo dużo pieniędzy.
-
Czy siłownia jest zdrowa?
Sport dla sławy i pieniędzy należy do kategorii B (sport dla osiągów) A wracając do tematu: można by zmierzyć komuś ciśnienie podczas treningu
-
Czy siłownia jest zdrowa?
No właśnie widziałem trochę artykułów dot. powerliftingu ale nie wiedziałem jeszcze o co chodzi Kardio, dobre podsumowanie ... sport to zdrowie, ale do pewnego momentu. Można by zrobić podział typu sport dla zdrowia i sport dla osiągów
-
Czy siłownia jest zdrowa?
Byłem niemalże przekonany, że takie badania były i co więcej jest ich sporo, a tu okazuje się, że nie, albo znaleźć ich nie umiem Szukałem n pubmedzie używając słów "weightlifting", "aneurysm", "gym", "athlets". Powiązania słów weightlifting (podnoszenie ciężarów) i aneurysm (tętniak) szukając po samych tytułach nie znalazłem. Znalazłem jednak artykuł, który początkowo wydał mi się tym czego szukamy, ale jak się wczytałem w abstrakt (tylko on dostepny za free) to chodzi w nim jednak raczej o to, że sportowcy powinni mieć przesiewowo robioną echokardiografię, gdyż ze względu na skoki ciśnienia przy wysiłku są bardziej narażeni na rozwarstwienie. Źródło: http://www.cardiology.theclinics.com/article/PIIS0733865110000160/abstract . Przyznacie, że wniosek dość oczywisty. Wiadomym jednak jest też, że nadciśnienie tętnicze to czynnik rozwoju tętniaków aorty. Podczas wysiłku jaki funduje się podczas podnoszenia ciężarów na pewno ciśnienie podnosi się dość znacznie, ale jest to okres stosunkowo krótki w porównaniu np. z wieloletnim nieleczonym nadciśnieniem tętniczym. I tu chyba możemy tylko podebatować czy taki krótkotrwały wysiłek i wzrost ciśnienia może przyczynić się do takiego powikłania. Bez badania chyba nie obędzie, ale możemy faktycznie pospekulować I wydaje mi się, że jawron ma rację. Stawiałbym, że systematyczne, np. 3 razy w tygodniu, "wyciskanie" maksymalnego obciążenia, przy którym wychodził "żyłka" na czole, może przyspieszać powstawanie tętniaków, natomiast nie, jeśli ćwiczymy z umiarem Pozdrawiam i wracam do szukania, bo nadal nie do końca wierzę, że nikt takiego badania nie przeprowadził PS. Przy okazji szukania, wpadłem na kilka fajnych artykułów. Podzielę się, może Was zainteresują 1. Jak oddychanie wpływa na HR i BP podczas ćwiczenia: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20634749 2. Podnoszenie ciężarów przez osoby z chorobami serca: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2291031
-
Zarobki i ciekawy zabieg
Nawiązując do poprzedniej notki chciałem zrobić małe przeliczenie zarobków lekarzy pracujących w USA. Ponieważ, od dłuższego czasu interesuje się z różnym zaangażowaniem kardiochirurgią to może na ich przykładzie. Kardiochirurdzy zarabiają od 250 tys do 600 tys dolarów rocznie. Największy odsetek tych specjalistów zarabia jednak około 450 tys. Zakładając, że dolar to średnio 3 złote, mamy zarobek rzędu 1 mln 350 tys rocznie. Ponieważ w Polsce raczej przelicza się na miesiąc to podzielmy to przez 12 i wychodzi 113 tys złotych miesięcznie. Niech w USA będzie drożej i niech podatki będą wyższe to nadal zarobki są niesamowite. No ok ok, ale wiadomo, że kardiochirurgia to specjalizacja wyjątkowa i Ci specjaliści wszędzie całkiem dobrze zarabiają, więc zróbmy jeszcze małe przeliczenie na przykładzie chirurgii ogólnej. Lekarze zarabiają tam średnio 300 tys rocznie, co po przeliczeniach daje 75 tys miesięcznie... hmm... that makes me feel like I want to get up at 4 in the morning A przechodząc do samej chirurgii. Miałem okazję uczestniczyć ostatnio w operacji pacjenta z choroba Hirschsprunga (dla przypomnienia - brak śródściennych zwojów Auerbacha i Meissnera na ogół w dystalnym odcinku jelita grubego). W wyniku braku perystaltyki na tym odcinku dochodzi do częstych zaparć, a odcinek proksymalny poszerza swoje światło mogąc doprowadzić do jelita olbrzymiego (megacolon). Pacjent był operowany metodą Duhamela, w której jak zrozumiałem wycina się przede wszystkim poszerzony odcinek. Zwrócić uwagę jednak chciałem na tym jak technicznie wygląda zabieg. Po otwarciu jamy brzusznej, odcinek jelita, który ma być resekowany jest uwalniany. Następnie od odbytu jelito jest wynicowywane i wycinane. Wolny koniec, który pozostaje w tym momencie na wysokości odbytu przyszywa się - jeśli dobrze zauważyłem to warstwa mięśniowa do mięśniowej, śluzowa do śluzowej. Jak widać na poniższym zdjęciu, jelito może być naprawde monstrualnie rozdęte. Dojście do jamy brzusznej może być także laparoskopowe. Wybaczcie powtarzające się "jeśli dobrze zauważyłem" itp, ale w książce, którą mam nie ma praktycznie więcej szczegółów, a wszystkiego na zabiegu nie wyłapałem. Pozdrawiam! Mateusz -- Źródła zdjęć: http://arifs.blog.ugm.ac.id/page/7/, mp.pl, http://praanadah-hospital.com, http://medischcontact.artsennet.nl/Nieuws-26/Tijdschriftartikel/68758/Obstipatie-bij-een-13jarige-jongen.htm
- staz
- Co daje doktorat?
-
Rezydencja tu, rezydencja tam! Witamy.
TAK, dokładnie
-
Uderzenie w splot słoneczny
"Misiek dobra rada" Jak sobie zajrzysz do książki to przeczytasz, że od splotu odchodzi właśnie gałązka przeponowa, więc wszystko by się zgadzało Dobry temat, w sumie nie wiedziałem i myślałem, że chodzi bardziej o jakiś efekt przywspółczulny nerwu błędnego na serducho, ale ten raczej nie przewodzi wstecznie do góry
-
Rezydencja tu, rezydencja tam! Witamy.
Oj tak Sabi, pokusa, że zaczniesz kształcić się w taki sposób sprawia, że te poranne wstawanie wydaje się być jednak niedyskwalifikujące. Mam jednak nadzieję, że zostając u nas w kraju można znaleźć miejsce gdzie będzie choć trochę podobnie i człowiek będzie zadowolony z wyboru!
-
Rezydencja tu, rezydencja tam! Witamy.
Trzej przyszli zabiegowcy witają na wspólnym blogu! Autorzy Mateusz, Szymon i Mateusz w skrócie MSM (choć absolutnie nie ma to nic wspólnego ze znaczeniem tego skrótu w chociażby chorobach zakaźnych, a wręcz przeciwnie!) co jakiś czas zaproszą do przeczytania medycznego tekstu z tematów na których się znają, a przynajmniej chcą się znać! Można do nas dotrzeć też na skróty wchodząc przez adres www.Zabiegowcy.medfor.me I przechodząc do pierwszego tematu, który poruszymy... Rezydencja tu, rezydencja tam! Niestety wcale nie mam na myśli tego, że miejsca rezydenckie każdej specjalności leżą i czekają na nas z wyczekiwaniem. Bynajmniej nie mam na myśli też tego, że jak już na nich będziemy to od razu pełnym pędem zostaniemy kształceni na chociażby przyszłych chirurgów. Moim marzeniem, jak i zapewne wielu z Was, jest możliwość praktycznego wykorzystywania zdobytej wiedzy czy też mówiąc prościej "robienia czegoś" na zajęciach, praktykach, a potem czegoś więcej na stażu i specjalizacji. Przez te niemalże już 6 lat moich studiów zdołałem zauważyć, że system rezydencki w przypadku chirurgii pozostawia wiele do życzenia. Mam tu głównie na myśli fakt, że na oddziałach zabiegowych, młodych lekarzy chcących się nauczyć jest więcej niż ilość zabiegów by na to pozwalała i sprzyjała. Kwestią dyskusyjną jest też to czy bardziej doświadczeni lekarze i szefowie specjalizacji chcą młodszych uczyć. Żyję cały czas w przekonaniu, że chcą, a kilka przypadków, które znam to tylko wyjątki. Nie ma jednak co narzekać, takie mamy realia, taką przeszłość miał nasz kraj - z czasem musi być tylko lepiej! A jak chcemy żeby było? No i właśnie o tym głównie chciałem napisać przedstawiając jak wygląda rezydentura z chiurgii w USA. Temat rzeka, ale i bajka bo ... kto by tak nie chciał "ja się pytam"!? Co nieco na temat tej bajki miałem okazję dowiedzieć się podczas moich dwóch wyjazdów do Cleveland Clinic Foundation w Ohio. Wyobraźcie sobie, że kończy się tydzień, jest piątek i macie przed sobą plan zabiegów na przyszły tydzień. Wyszukujesz zabiegi, które Cię interesują i zapisujesz się do nich - w przyszłym tygodniu będziesz je przeprowadzał pod okiem wyspecjalizowanego lekarza. Jak to? Sam? To dopiero początek mojej rezydentury, a mam już pełnić rolę operatora? Jeśli posiadłeś już podstawy chirurgii to oczywiście. Normalnym jest, że rezydenci na 1-2 roku swojego kształcenia zaczynają przeprowadzać sami zabiegi. Nadzorujący lekarz jest z Tobą, umyty do zabiegu i w razie czego pomoże. Co więcej taki młody adept ma pierwszeństwo przed lekarzami będącymi na fellowshipie*. Jeśli rezydent zacznie odczuwać, że utrudnia mu się dostęp do operowania, może to zgłosić do odpowiedniego zewnętrznego organu i sytuacja wraca do normy. Musicie przyznać, że taki układ sprzyja "wyoperowaniu" się i nabrania wprawy. Wiadomo jednak, że są także słabsze strony. Dzień w szpitalu dla rezydenta zaczyna się o 4-5 rano i trwa do 18-19. Damy rade? Ja czuję się chyba podstępnie zdyskwalifikowany Do tego dochodzą "Journal Clubs", "Visiting professors lectures" itd., czyli szeroko rozumiane spotkania edukacyjne. Niewątpliwie fajna sprawa, bo odbywają się na ogół w całkiem (lub skrajnie:) ) wykwintnych miejscach i można naukę połączyć z dobrym (lub skrajnie dobrym!) jedzeniem. Jakby jednak nie patrzeć na życie pozaszpitalne pozostaje mało czasu. Chociaż brzmi to może dość kosmicznie, przebywając w bardzo podobnych okolicznościach przez kilka miesięcy muszę przyznać, że pracuje się z przyjemnością i atmosfera sprzyja. Ale co ja mogę powiedzieć skoro wstawałem tylko o 7 * - fellowship to rodzaj nadspecjalizacji, np. ortopeda, który robi fellowship z "kręgosłupa". Pozdrawiam! Następnym razem jeszcze kilka słów o zarobkach. PS. Szymon jeszcze nie wie czy chce być zabiegowcem, ale go przygarnęliśmy!
-
Index leków
Nie znam "Leków po dyplomie", ale Pharmindex Brevier średnio mnie zadowolił jak narazie - kilka razy próbowałem coś znaleźć (np. po nazwie międzynarodowej czy substancji) i nie udało się. Możliwe, że nie do końca wiem jak ten Brevier jest tworzony, ale póki co takie mam odczucia. Może wydaje pochopną opinię, bo nie wiem do czego do końca powinien on służyć
-
Moda na niemówienie ś i ć?
Czy zauważyliście ostatnimi czasy tendencję do zamiany ś i ć literami s i c? Coraz częściej i to w zasadzie tylko u kobiet zauważyłem, że mówią one "CzeSC" zamiast "CzeŚĆ", "porozmawiaC" zamiast "porozmawiaĆ" itd itd.. Jeśli ktoś nie wie za bardzo o czym mówie to posłuchajcie pierwsze zdania tej ładnej dziewczyny http://www.zajawkowo.pl/film/7270/ania-balon---najglupsze-wypowiedzi-uczestniczki-top-model/ Może wykazuje się tutaj jakimś brakiem wiedzy i jest to zaburzenie logopedyczne, ale coś mam wrażenie, że rodzi nam się nowa, głupia maniera..
- Bigamia i aborcja
- Kody ICD10 i ICD9 wygodnie na telefonie
-
Bigamia i aborcja
Cześć, wczoraj na fakultecie z prawa medycznego poruszony przez Doktora został temat okoliczności, w których aborcja jest dozwolona. Jedną z sytuacji jest bigamia. W momencie kiedy kobieta wchodzi w kolejny związek małżeński i z tym drugim mężem zachodzi w ciążę ma prawo tą ciążę usunąć. Czy uważacie, że to prawo jest słuszne? Moje zdanie jest takie, że o ile bigamia sama w sobie powinna być karana czy też po prostu zabroniona (a jest), to kobieta nie powinna w takiej sytuacji nabierać prawa przerywania ciąży poczętej z tego drugiego małżeństwa. Nowo poczęte życie nie jest ani obarczone większym prawdopodobieństwem wad wrodzonych, ani nie zostało poczęte pod przymusem (chyba, że taki przymus nałożył się na tą sytuacje, ale nie o tym mówię). Jak dla mnie jest to po prostu zabijanie zdrowego dziecka z powodu błędu jaki popełnił dorosły. Oczywiście takie przypadki podobno zdarzają się rzadko, ale jednak się zdarzają. Co o tym sądzicie? Pozdrawiam
- Kody ICD10 i ICD9 wygodnie na telefonie
-
Farmakologia Zbiór pytań testowych Petrusewicz
Hej, mam ten zbiór - sprzedam Ci za 30 zł z wysyłką. Pozdrawiam
-
Pandora
Hejo od jakiegos półroku zasłuchuję się w Pandorze - polecam Wchodzicie na https://www.pandora.com i podajecie nazwy grup muzycznych i styli, które lubicie, a strona sama wynajduje Wam kawałki, które będziecie prawdopodobnie lubić Jak dla mnie "+5" do pomysłowości Pozdrawiam
- (Przyszli)Lekarze za kierownica