Weekend For.me
Medycyna po godzinach
40 artykuły w tej kategorii
-
Minęły prawie dwa lata od moich ostatnich wpisów. Czy wiele się zmieniło? Nadal pracuję na prowincji, nadal na internie, mam nadzieję, że wiem już znacznie więcej. Od niedawna poznaję się też całkiem blisko ze Szczeklikiem (biblią internistów) - powoli kończę specjalizację i egzamin czyha tuż za rogiem... Chyba też lepiej radzę sobie ze stresem, mniej dyżuruję, więcej żyję poza pracą, ale też w ostatnich dwóch latach sporo życia straciłam (albo zyskałam?) na podróżach specjalizacyjnych - na stażZaktualizowane przez dr Mateusz Palczewski
- 2 komentarze
- 14969 wyświetleń
-
Do śmiechu: Przychodzi szkielet baby do lekarza. Po długim badaniu baba pyta zaniepokojona: - Panie doktorze, czy to coś poważnego? - Jeszcze nie wiem, trzeba zrobić prześwietlenie. Polecamy na weekend: Film Książka Miejsce Motyl. Still Alice (Cinemax, sobota 05.12.2015, 20:35) RECENZJA >>> Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń!Zaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 1183 wyświetleń
-
Cytat na dziś: Homo sapiens sapiens. Gatunek, obdarzony wyrafinowanym ośrodkowym układem nerwowym, z którego niekiedy wcale nie korzysta. Do śmiechu: Przychodzi baba do lekarza: - Co pani dolega?- pyta się lekarz. - Złamałam kark - odpowiada baba. - To dlaczego ma pani gips na nodze? - A bo mi się zsunął. Polecamy na weekend: FILM KSIĄŻKA MIEJSCE Novocaina (FilmBox HD, Niedziela, 1Zaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 1164 wyświetleń
-
Nocna Pomoc Lekarska (w skrócie NPL) to instytucja, do której obywatele mogą zgłosić się w dni powszednie po 18:00 oraz w soboty, niedziele i święta, gdy poczują, że są chorzy. Poczucie choroby jest mocno subiektywne, więc częste w mojej przychodni są sytuacje dziwne, śmieszne a nawet straszne. Nigdy nie wiadomo, kto przyjdzie, dlatego praca w NPL to prawdziwy toto-lotek. Po pół roku pracy bardziej trafna wydała mi się nazwa "Świro-lotek". Poświęcę ten cykl najciekawszym i najśmieszniejszymZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 3117 wyświetleń
-
Zapewne każdy przynajmniej raz w życiu przeżył wątpliwą "przyjemność" tak zwanego syndromu dnia wczorajszego. Jak donosi strona 3news - Australijczycy powiedzieli "Mamy dość kaca!" i otworzyli pierwszą na świecie "klinikę" zajmującą się tylko i wyłącznie leczeniem tej przykrej dolegliwości. Dzięki szybkiej diagnozie oraz odpowiedniemu nawodnieniu, farmakoterapii i suplementacji witamin pacjent w ciągu pół godziny jest zdrów jak ryba. Koszt podstawowej opcji leczenZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 1883 wyświetleń
-
FELIETON: Skojarzenia Dawno, dawno temu w nieodległym kraju… Przypomniał mi się konkurs dla czytelników, który wiele lat temu przeprowadzał dawny „Poradnik Domowy”. Rzecz polegała na anatomicznych skojarzeniach: na załączonym krajobrazowym obrazku wśród mnóstwa drobnych detali należało odnaleźć jak najwięcej językowych odpowiedników części ciała ludzkiego - od medycznych detali po potoczne określenia. Zabawa była pZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 982 wyświetleń
-
Każdemu Medykowi Od naszej Redakcji Świąt Długich oraz Zdrowych I pełnych atrakcji. Spełnienia Waszych marzeń Zdrowia na całe Święta By moc szampańskich wrażeń Przez cały Rok pamiętać A tym, co na dyżurze Wilię będą spędzali Niech święty mają spokój I by się wyspali! Team MedFor.mZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 1504 wyświetleń
-
Pracując w Nocnej i Świątecznej Opiece Zdrowotnej można spotkać najróżniejszych ciekawych osobników. Pewne rodzaje pacjentów przewijają się praktycznie na każdym dyżurze. Jacy to ludzie? Sprawdźcie sami! Oto ironiczny, słodko-gorzki przewodnik świro-lotka! Ból zęba - pan, najczęściej koło 50 lat, przychodzi, bo od kilku dni boli go ząb. U dentysty nie był. Prosi o przepisanie antybiotyku bo boi się wiertła, a sąsiadka poradziła, że dobra ciocia z NPL zapisuje antybiotyki na bolące zęby. GZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 3168 wyświetleń
-
Ile można jeść magnezu? Kiedy wreszcie powstanie Debólon Mega Extra Sprint Duo Max? Czy ktoś kiedyś widział Goździkową? I czy istnieje kaszel namoczony i podsuszany… W gąszczu filmików promujących leki bez recepty, które wprost zatykają bloki reklamowe większości stacji telewizyjnych i radiowych ciężko się niekiedy połapać. Ich twórcy nie od dziś dbają o odpowiedni poziom: byle tylko nie był za wysoki i trafił do targetowego odbiorcy o proporcjonalnym intelekcie.Dodane przez Newman
- 4 komentarze
- 2714 wyświetleń
-
Tym razem tytuł powinien brzmieć: "w oparach absurdu", albo może "bezczelność nie zna granic". Zależy jak na to spojrzeć... Ale od początku: Wybiła godzina 15 w piątek. Zaczynam dyżur. Zmęczona już niemiłosiernie. Całym tygodniem, jak i dzisiejszym szalonym dniem. Z moich 9 pacjentów wypisałam dziś 5, a i przyjęłam dwóch nowych. Tona "papierkowej roboty" - w komputerze oczywiście Wybiła 15.00. Telefon z triage'uZaktualizowane przez Newman
- 5 komentarzy
- 5936 wyświetleń
-
Weźmy na przykład wtorek. We wtorki bardzo rzadko miewam dyżury, ale o tym za chwilę. We wtorek, jak każdego dnia wstaję rano, zjadam śniadanie i spacerem udaję się do pracy. Mieszkanie na prowincji ma jeden podstawowy plus - do pracy chodzę spacerem, jakieś 5-7 minut, spoglądając w międzyczasie na góry. Góry mnie wyciszają. Tak wyciszona przed 8.00 docieram do pracy. Przebieram się i idę na oddział. Przed odprawą, która zaczyna się o 8.15, robię sobie jeszcze herbatę i zerkam w syZaktualizowane przez Newman
- 4 komentarze
- 10391 wyświetleń
-
Idąc na świąteczny dyżur nigdy nie wiadomo, czy czeka nas zupełna cisza i spokój, czy wręcz odwrotnie - totalny sajgon. Ja nigdy nie staram się jakoś specjalnie nastawiać, raczej po prostu otwarta jestem na wszelkie ewentualności. Chociaż wiadomo, że wolałabym mieć jak najmniej pracy w święta. Zmieniamy się około 8.15-8.30. Zaraz potem zaczynam na oddziale wizytę. Pacjentów, jak na święta, mam sporo - koło dwudziestu osób na moim skrzydle. Jak zaczynałam tu pracować bywały święta, na któreZaktualizowane przez Newman
- 1 komentarz
- 9878 wyświetleń
-
I znowu to samo, kręgosłup zoperowany na niewłaściwej wysokości ... Oops, I did it again! Na prace o podobnym i identycznym tytule na prawdę można trafić na PubMedzie i choć tytuł może nie wydaje się do końca poważny, to prace jak najbardziej są poważne. Dajmy na to Wrong side surgery - oops! Sorry! czy jeszcze "lepiej" Oops! Sorry, wrong patient! Ale ponieważ w życiu nie można jednak wszystkiego brać całkiem na serio to poszedłem za tropem i znalazłem kilka kolejnych indeksowanych piosenek. NieZaktualizowane przez dr Mateusz Palczewski
- 2 komentarze
- 6141 wyświetleń
-
Niech nie zwiedzie Cię wybuch, karambol i ostrzał maszynowy - głównych bohaterów kina akcji urazy się nie imają! Czasem któregoś draśnie pocisk, przygniecie auto, a muskularny cyngiel stłucze na kwaśne jabłko. Wtedy też NFZ-tu nie naciągną na nieuzasadniona hospitalizację. Wstaną, sami się zoperują, otrzepią się i ruszą dalej. Bryluje tu kilku nietłukących się dżentelmenów. James Bond, as brytyjskiego wywiadu wie, jak nie złamać sobie kręgosłupa w czasie skoku z rozpędzonej ciężarówki czy
- john rambo
- james bond
- chirurgia
- mark watney
-
Oznaczone tagami:
Zaktualizowane przez Newman- 0 komentarzy
- 5773 wyświetleń
-
Do Izby Przyjęć szpitala zgłasza się niewiasta. Na oko - 19-20 lat. Niewiasta: Chciałam się dostać do ginekologa. Pękła nam gumka i chcę dostać "pigułkę po" i zrobić USG. Ja: A po co Pani USG? Niewiasta: No, żeby sprawdzić czy mi w macicy nic nie zostało! Ja: Jak to w macicy? To z kim albo Z CZYM Pani ten seks uprawiała? (zza pleców pacjentki wyłania się czerwona twarz jakiegoś młodzieńca) Ja: Chyba chodzi Pani o pochwę? Niewiasta: Pochwę, macicę, nie wiem... NZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 7155 wyświetleń
-
Do NPL zgłasza się pacjentka, lat około 30. Pacjentka: Ja chciałam lek na zwyrodnienie kręgosłupa! (podaje kartę wypisową z oddziału neurologii gdzie diagnozowała zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa). Bardzo mnie bolą plecy! Ja: Dostanie Pani ketoprofen... Pacjentka: Nie nie chcę tego! Żądam tego leku, który wypisali mi na neurologii! Ja: (zerkam na kartę - w wypisie jakiś egzotyczny preparat nimesulidu) Proszę Pani - przepisuję taki lek jaki uważam za stosowne. Przychodzi PaniZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 5799 wyświetleń
-
Na SOR trafiła pacjentka z powodu "złego samopoczucia". Badania wykazały, że główną przyczyną jej dolegliwości są 4 promile we krwi. Pacjentka otrzymała "kroplówki", po 8 godzinach kontrolny poziom alkoholu: 3,5 promila. Jest godzina 23:00. Coś tu nie gra... Idę do pacjentki. Ja: Piła Pani alkohol w SOR?! Pacjentka: Nie skąd! Ja: To dlaczego ma Pani teraz 3,5 promila!!?? Pacjentka: Niczego nie piłam!... No może troszkę. Ja: PROSZĘ POKAZAĆ CO MA PANI W TOREBCE!Zaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 6303 wyświetleń
-
Godzina 1:00 w nocy. Do SOR przyjeżdża karetka "S". "Mamy pana z bólem brzucha" Pielęgniarki, gdy tylko zobaczyły pacjenta meldują posłusznie: "Doktorze! To pijak który tu przyjeżdża regularnie, symuluje różne objawy żeby go zostawić w szpitalu". Badam starannie. Od wczoraj rzekomo straszny ból brzucha. Nie może wytrzymać dlatego wezwał karetkę. Przy badaniu brzucha prezentuje deskowaty brzuch... Za co drugim dotknięciem bo nie znając tempa w jakim uciskam brzuch nie nadąża zZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 6234 wyświetleń
-
2:00 w nocy. Po uporaniu się z dziennym nawałem pacjentów przytuliłem się do poduszki w pokoju lekarskim. Trochę snu dla zmęczonego mózgu, uspokajam się, adrenalina powoli opada. Już niedługo, może się uda, odpoczynek, może nawet kilka godzin. Moja świadomość powoli rozpływa się, jeszcze chwilka... SURSUM CORDA!! "Co?! Chyba coś mi się przyśniło. Zdawało się. Nieważne. Zasypiam... Już chwilka, już kilka sekund i..." SURSUM CORDA! W GÓRĘ SERCA! - dziki, zachrypnięty głos przecina pZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 8644 wyświetleń
-
Zapowiadał się bardzo spokojny dyżur w NPL Trzy godziny, kilku pacjentów. Zapada noc. Godzina 22:00. Korzystając z uroków rozpadającej się kanapy i starego telewizora wykorzystuję spokojny czas, aby trochę odpocząć. Sielankę przerywa pielęgniarka: "Doktorze, pacjent jest". "Trudno" - mruczę do siebie i podnoszę się z kanapy. "Załatwię to szybko". W poczekalni moim oczom ukazuje się mężczyzna i dziecko. Na oko 10 lat. Okazuje się, że pacjentem będzie jednak dorosły mężczyZaktualizowane przez Newman
- 0 komentarzy
- 6347 wyświetleń