Napisano 17 Styczeń 201214 l comment_19758 Na onecie wpadłem dziś na artykuł, w którym autor donosi o 12 przypadkach całkowicie opornej na leki gruźlicy, która wystąpiła w Indiach. Możnaby pomyśleć, że to epidemiologiczna i terapeutyczna tragedia i nowość - tak też pomyślałem na początku, ale czy tak jednak jest? Czy nie jest tak na codzień, że w szpitalach umierają pacjenci bo "nie idą" na dany antybiotyk? Jak w pneumocystodozie płuc biseptol nie pomoże to też chyba dalej nic zrobić już się nie da. Zastanawia mnie na ile temat jest poważny, a na ile to "niusik". Artykuł na onecie: http://wiadomosci.onet.pl/nauka/choroba-odporna-na-wszelkie-dostepne-leki-obawy-le,1,5000898,wiadomosc.html Inne źródło: http://www.huliq.com/10178/indias-incurable-tuberculosis-crisis Zgłoszenie
Napisano 17 Styczeń 201214 l comment_19759 http://en.wikipedia.org/wiki/Extensively_drug-resistant_tuberculosis Artykuł dość dobrze uźródłowiony, do poczytania w wolnym czasie. Sprawa jak najbardziej poważna i znana nauce, ale trudno powiedzieć co można z tym zrobić poza szukaniem nowych leków. Modlić się o odporność? Zgłoszenie
Napisano 17 Styczeń 201214 l comment_19762 Problem jest w pacjentach którzy przerywają leczenie (zazwyczaj ludziach z marginesu lub chorych na HIV/AIDS) oraz lekarzach, którzy nie przestrzegają zaleceń terapii. Wyeradykowana gruźlica u pacjenta nie zmutuje. Problem zaczyna się kiedy nie uda się wyleczyć chorego do końca lub stosuje się źle dobrany zestaw leków. Tak samo jest z innymi bakteriami - nadużywanie antybiotyków może sprawić, że już za parę lat np taki "cudown" augmentin nie będzie już na nic działał.... Warto skorzystać ze studiów i dokładnie przemyśleć wskazania do stosowania antybiotyków - szczególnie na "przeziębienia", "grypy", "zapalenia oskrzeli" oraz wszelkie "anginy". Czy płynąć z prądem, uginać się pod żądaniami pacjentów i namowami niektórych starszych kolegów czy trzymać zaleceń? Zgłoszenie
Napisano 18 Styczeń 201214 l comment_19772 Zastanawia mnie na ile temat jest poważny, a na ile to "niusik". U ns jeszcze trochę niusik, ale jak się pojedzie na wschód (Białoruś dajmy na to) to tam DRT mają sporo, EDRT też się zdarzają. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.