Napisano 3 Marzec 201214 l comment_21226 Jaka była w Waszym przypadku najmniej przyjemna, tudzież najbardziej krępująca procedura medyczna w trakcie studiów medycznych? Ja nie mogę wprost zapomnieć swojej niechęci do pacjenta ze świerzbem - miałem z nim porozmawiać, zebrać wywiad. I choć teraz wiem, że to było psychogenne, wtedy na samą myśl (oraz na sam widok) pacjenta swędziała mnie skóra... Zgłoszenie
Napisano 3 Marzec 201214 l comment_21227 Zdecydowanie wypłukiwanie setek larw much z uszu, oczu i nosa pewnej bezdomnej. Chociaż nie, gorsze było golenie jej głowy i odkrywanie wielkiej, gnijącej rany w której wiły się tysiące robali. Oprócz tego musiałem rozciąć jej ubranie i dokładnie umyć naszą bohaterkę. Sam naliczyłem przynajmniej z 10 różnych gatunków insektów, które po niej chodziły. Zgłoszenie
Napisano 3 Marzec 201214 l comment_21229 Na praktykach do takich osób u nas nie dopuszczali- salowe mają dość roboty, żeby jeszcze po studencinach sprzątać Z krępujących rzeczy to faceci próbujący podrywać podczas wywiadu. Jeden strasznie się zmieszał, gdy okazało się, że do szkoły chodziłam z jego wnuczką. Zgłoszenie
Napisano 3 Marzec 201214 l comment_21230 mycie tyłka pacjentowi, który w trakcie postanowił narobić na moją rękę, łóżko i podłogę dość rzadko, choć bez przesady, ale obficie. "Zapach" unosił się w sali przez pół dnia mimo starań pań salowych... Zgłoszenie
Napisano 20 Marzec 201213 l comment_21478 Asysta przy sigmoidoskopii, kiedy pacjent nie mógł być "wyczyszczony". Podczas badania znaczna część zawartości esicy wyszła do świata zewnętrznego. Mało to było przyjemne, szczególnie jak coś trysnęło. Zgłoszenie
Napisano 22 Marzec 201213 l comment_21537 Mycie tyłka mocno ubrudzonego i wytryśnięcie ropy z przetoki.. Obryzgało parę osób Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.