Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Featured Replies

Napisano

sarkoidoza to choroba o dobrym rokowaniu i znakomita większość pacjentów przeżywa i cieszy się dobrym zdrowiem przez długie lata. Niestety są przypadki, gdzie jak pisali zajęte są inne narządy niż płuca i wtedy przebieg może być tragiczny.

Leczenie obejmuje standardowy zestaw sterydy + wszelkiej maści metotreksaty co oznacza tylko tyle że nie potrafimy jej skutecznie leczyć ^^

Napisano

Leczenie obejmuje standardowy zestaw sterydy + wszelkiej maści metotreksaty co oznacza tylko tyle że nie potrafimy jej skutecznie leczyć ^^

Na Płockiej (gdzie jest referencyjny ośrodek leczenia sarkoidozy) lubili raczej azatioprynę, czy im się odmieniło nie wiem.

Amerykanie mają obowiązkowego Harrisona, ale za mało miałam do czynienia z tą książką, żeby wyrobić sobie o niej zdanie, poza tym, że można nią zabić ;)

Koleżanka uszkodziła szczeklikiem ścianę ;)

Napisano

Ja mam ten lejący, w miękkiej oprawie - ma słabe właściwości aerodynamiczne, nie dolatuje do ściany, tylko rozpłaszcza się w połowie drogi na podłodze :P Zakładam, że koleżanka ma tę wersję 2-tomową, której nie drukowali na papierze śniadaniowym (czego nie jestem w stanie zrozumieć - whyyyyyyyyy? Co im przeszkadzał normalny papier, chociaż sama wolę matowe kartki, twarda okładka i 2 tomy? ;( )

***

Prawda, że Hoser fajny? Ja jeszcze lubiłam w liceum jego podręcznik do biologii, chociaż i do starych, dobrych Szweykowskich zdarzyło mi się zaglądać :) Ale miałam też dosyć ostrego biologa, więc to, co było w naszym podręczniku (taki zielony, wyd.Operon chyba) to było dla niego za mało ;)

Fajnie, że jesteś ambitny i masz taką zajawkę na medycynę, ale i tak na Twoim miejscu skupiłabym się na razie na wyciskaniu ostatnich soków z podręczników gimnazjalnych, a później licealnych z biologii, chemii i fizyki, bo (niestety) znajomością leczenia sarkoidozy nie będziesz miał okazji zaszpanować na egzaminie gimnazjalnym, czy maturze... Swoją drogą - dobre podstawy z genetyki (na poziomie LO) przydadzą Ci się później na studiach, łatwiej będzie ogarnąć genetykę, cytofizjologię (chyba, że takie kwiatki tylko w Poznaniu; za moich czasów nazywało się to wdzięcznie "cytosyfem" :D) i patomorfologię (nowotworzenie).

Napisano

Polkens, nie tylko w Poznaniu, u nas też jest cytosyf :D

Napisano

No bo w końcu, z tego, co wiem, prof.Zabel intrnsywnie kursuje między Pozkiem a Wrocławiem. W ogóle to chyba całkiem fajny facet, chociaż nie miałam możliwości go za bardzo poznać osobiście. Ale to nie on nas tam twardą ręką trzymał, tylko pani o wdzięcznej ksywie "Gestapo/Nazi/SS-manka" i jescze taka jedna, stara, wredna baba, która tak charakterystycznej ksywki nie miała, a nazwiska nie będę wywoływać (licho nie śpi). Nazi śniła mi się po nocach, wredna bijacz. Niezły terror wprowadzała, pamiętam, że przeżyłam ciężko zajęcia z nią ;p

Co zaś do samej sarkoidozy - żeby nie było, że robię taki totalny off-top :P Myślę, że przedmówcy powiedzieli sporo na ten temat.

Generalnie trzeba wiedzieć, że jest to choroba tkanki łącznej, zajmująca głównie miąższ płucny (chociaż może i inne narządy, o czym była już mowa) - powiększają się węzły chłonne położone we wnękach płuc oraz tworzą się w nim tzw. ziarniniaki nieserowaciejące (w gruźlicy są serowaciejące), czyli takie guzki, będące skupiskami tkanki łącznej, przez co płuca stają się bardziej sztywne, tracą trochę swoich możliwości do rozciągania się podczas wdechu i wracania do stanu wyjściowego podczas wydechu (spada ich podatność), więc w efekcie (chociaż to zależy od stopnia zajęcia płuc - im ich więcej, tym gorzej, co jest logiczne) spada wydolność fizyczna pacjenta, bo zmniejsza się ilość powietrza, którą może przyjąć do płuc. Ale, co też już zostało powiedziane, sarkoidoza ma przeważnie dość łagodny przebieg i można z nią żyć wiele lat we względnie niezłej kondycji. :)

W ogóle można wiele lat żyć z tą chorobą i o jej istnieniu nic nie wiedzieć, często wykrywana jest przypadkowo - np. ktoś ma infekcję dróg oddechowych i zostaje zlecone RTG klatki piersiowej, żeby zobaczyć, czy nie ma zapalenia oskrzeli i/lub płuc, albo jak potrzebuje zrobić RTG do pracy (bo, jeśli się nie mylę, co 2 lata się powinno robić RTG klp.)

Sarkoidoza często zaczyna się nagle i ma dość ostre objawy (tzw. zespół Lofgrena), co, paradoksalnie, raczej dobrze rokuje :) - gorączka, ból stawów, rumień guzowaty (bolesne, czerwone, ciepłe guzy na przednich powierzchniach podudzi) i powiększenie węzłów wnęk płuc (widoczne w RTG), a u 1/3 pacjentów objawy są bardzo niecharakterystyczne - zmęczenie, osłabienie, spadek apetytu i masy ciała, stany podgorączkowe - nie wiadomo wtedy, czy to początek jakiejś choroby układowej, czy nie jest to kwestia przemęczenia (kto w tych czasach nie czuje się zmęczony?:P), infekcji, czy może zaczynającej się choroby nowotworowej? Ponadto obraz RTG płuc niektórych postaci gruźlicy wygląda podobnie, więc trzeba wykonać dodatkowe badania, które by wykluczyły czynną infekcję prątkami gruźliczymi. Nieco podobnie mogą wyglądać też rozsiane mikroropnie, jak jest jakieś "siejące" ognisko infekcji bakteryjnej lub grzybiczej - pacjenta z takimi objawami należy zawsze przebadać dokładnie!!!

Większość osób ma samoistną remisję sarkoidozy po ok. 2 latach od początku objawów, chociaż u niektórych trwa to dłużej lub nawet do końca życia (ale to już chyba rzadkość). Sarkoidoza może się też zaostrzać, pogarszać. Ale przebieg zwykle jest łagodny i z czasem samo przechodzi :)

Mało kto na tę chorobę umiera i jak już to zwykle są to osoby, u których doszło do zajęcia także ośrodkowego układu nerwowego i serca, a wtórnie do nich powstała np. arytmia, wywołana zaburzeniem czynności elektrycznej serca przez te guzki właśnie. Ale też nie każda arytmia jest potencjalnie śmiertelna, więc to też nie jest tak, że każdy z guzkami w sercu umrze. Wiele arytmii da się całkiem skutecznie leczyć.

Osoba z sarkoidozą powinna mieć wykonane badanie rezonansu magnetycznego (MRI) ośrodkowego układu nerwowego i serca (w celu wykluczenia/potwierdzenia zmian chorobowych w tych narządach) oraz konsultację okulistyczną (badanie lampą szczelinową), kontrolnie wykonuje się RTG klatki piers. - żeby zobaczyć, jak zmienia się obraz płuc - czy choroba się cofa, czy się nie zmienia/pogarsza.

Nie każdego trzeba leczyć. Ale jeśli wymagane są leki, to zwykle daje się sterydy (prednizon), a jeśli sterydy nie są skuteczne, to włącza się metotreksat, azatioprynę lub ew. cyklofosfamid. Ponadto stosuje się (w razie potrzeby) leczenie objawowe,np. leczenie nadciśnienia.

No temat rzeka... Wiele można by na ten temat pisać. Ale wydaje mi się, że chyba tyle powinno Ci wystarczyć. :)

Jeżeli coś poprzekręcałam, to mnie poprawcie, bo mi się teraz nie chciało jakoś szczególnie wnikliwie wertować Szczekla, trochę z pamięci leciałam :P

pozdro!

Napisano

Choroba tkanki łącznej?

Napisano

Hmm, cholera, rzeczywiście coś mi się popierdaczyło :P Dobrze, że mi zwróciłeś uwagę, dzięki. Zawsze mi się wydawało, że te ziarniniaki mają coś wspólnego z tkanką łączną, w sumie to nie wiem, dlaczego??? @_@ A tu w sumie więcej roboty mają limfocyty T i histiocyty. Ale bardziej wnikać w immunologię mi się nie chce, bo mnie odrzuca, jak widzę tekst, w którym więcej jest symboli, niż słów. Straszliwa awersja do cytokin, interleukin, limfocytów, czynników wzrostu, interferonów, itd. :P

"Choroba ziarniniakowa o nieznanej etiologii" Amen. ;)

Napisano

Leczenie obejmuje standardowy zestaw sterydy + wszelkiej maści metotreksaty co oznacza tylko tyle że nie potrafimy jej skutecznie leczyć ^^

Na Płockiej (gdzie jest referencyjny ośrodek leczenia sarkoidozy) lubili raczej azatioprynę, czy im się odmieniło nie wiem.

Amerykanie mają obowiązkowego Harrisona, ale za mało miałam do czynienia z tą książką, żeby wyrobić sobie o niej zdanie, poza tym, że można nią zabić ;)

Koleżanka uszkodziła szczeklikiem ścianę ;)

to chyba był to jakiś szczeklik z betonu, bo te którego mam w domu sam sie uszkadza jak się go tylko otwiera czy kartkuje.

Napisano

to chyba był to jakiś szczeklik z betonu,

Był w twardej oprawie i okazał się mocniejszy od ściany (uroki polskich szpitali zbudowanych z dykty połączonej szkolnym klejem),

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.