Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

studia medyczne i praca

Featured Replies

Napisano

Czy ktoś z Was (a może jakiś Wasz znajomy/a) ukończył studia medyczne, utrzymując się tylko z pracy dorywczej? Jak to wygląda w praktyce? warto?

  • Odpowiedzi 52
  • Wyświetleń 45.2k
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Most Popular Posts

  • dr Mateusz Palczewski
    dr Mateusz Palczewski

    Udzielę! Biorę 10 zł za godzine - przychodzisz, siadasz, mówisz co chciałbyś powtórzyć, otwieram Ci książkę i czytasz

  • ja pracowałem nocami jako sanitariusz w szpitalu (zmiany pampersów i wożenie pacjentów na badania), skręcałem meble, malowałem sale w szkole, prowadziłem szkolenia z pierwszej pomocy. Mimo tych ws

  • No już dziękuję za korki z interny, poradziłem sobie xD

Napisano

Osobiście nie znam nikogo, kto utrzymywałby się sam przez całe studia. Ale podejrzewam że zależy to od tego czy jesteś w stanie pogodzić studiowanie z nauką. O ile znam kilka osób, które dorabiały sobie przez pierwsze dwa lata, ale ciężko byłoby mi sobie wyobrazić połączenie pracy i nauki na wyższych latach, gdzie dużo czasu i energii zajmują przedmioty kliniczne. Druga kwestia to to, ile wydajesz na przeżycie: czy będą to najtańsze produkty pseudospożywcze z biedronki, czy będziesz odżywiać się skromnie ale racjonalnie, czy będziesz wydawać miliony na fast foody w mcdonaldzie. Ale o tym był inny, niezmiernie burzliwy, temat, który też polecam przeczytać ;)

Reasumując, wydaje mi się że pracować da się jak najbardziej, ale czy uda się za to utrzymać - nie jestem do końca przekonany.

Napisano
  • Autor

Właśnie w przypadku osoby, którą mam na myśli nie jest problemem utrzymanie się z obecnych zarobków. Problem polega na tym, że przy tych 2 dniach pracy tygodniowo i tak obciążenie fizyczne i psychiczne jest zbyt duże, zwłaszcza, że jest to praca umysłowa.

Dlatego chciałam dowiedzieć się, czy komuś udało się to pogodzić.

Ale dzięki za Twoją wypowiedź :) ktos jeszcze? :)

Napisano
Problem polega na tym, że przy tych 2 dniach pracy tygodniowo i tak obciążenie fizyczne i psychiczne jest zbyt duże, zwłaszcza, że jest to praca umysłowa.

hahaha

sorry

nie mogłem się powstrzymać :)

a tak serio, to pewnie, że się znajdzie czas na pracę!

jak ktoś chce się zabić to droga wolna.

Napisano

Trudno byłoby mi pogodzić pracę z nauką na tych studiach. Praca np. w weekendy to dodatkowe obciążenie, nie byłoby czasu na odpoczynek - a w ogóle na medycynie jest go jak na lekarstwo. Jednak dla ludzi ze skromniejszym portfelem dobrą opcją jest wyjazd gdzieś w wakacje. Np. w Norwegii za 2 miesiące pracy można zarobić na rok studiowania w Polsce. A przecież mamy 3 miesiące wakacji, zakładając brak kampanii wrześniowej :D Minusem jest to , że jadąc do takiej Norwegii coś trzeba o danej pracy wiedzieć, a nie wiem czy student medycyny zna się na budowlance :D

Napisano

Peterson razem studiujemy a jakoś nie potrafię się do końca zgodzić z tą frazą "nie byłoby czasu na odpoczynek - a w ogóle na medycynie jest go jak na lekarstwo. "

Na 1 roku to może i było ciężko ale 2 roku to już aż tak mało wolnego czasu to nie ma ( porównaniu do innych kierunków to będzie zawsze kosmos ), a słyszałem że im później tym lżej (odnosząc się do odp. rys )

Wiec jak ktoś chce zrezygnować z jakiegoś dnia weekendu to 2-3 dni na prace typu wykładanie towaru , kino , kelner (niekoniecznie budowlanka) można by .

Pewnie kosztem tego że może nie czwórki , ze zmęczenia trochę ale dałoby się , tylko czy łatwo jest znaleźć prace na tak mały wymiar i na pewno utrzymać się z niej nie da raczej

No i możn też udzielać korepetycji

Napisano

O tym , że nie ma czasu na odpoczynek napisałem w kontekście całych studiów. Bo z tego co słyszałem na wyższych latach jest więcej zajęć i tego czasu rzeczywiście jest coraz mniej . U nas , w Lublinie ten 4 semestr jest najfajniejszy z wszystkich, które przeżyłem do tej pory.

Wątpie w to, że ktoś miałby tyle siły , by np. po zajęciach na 5 roku, gdzie jest ich naprawdę sporo ruszyć do jakiejś pracy. Choć na pewno zdarzają się tacy.. ale to kosztem i nauki i odpoczynku niestety .

Napisano
  • Autor

Problem polega na tym, że przy tych 2 dniach pracy tygodniowo i tak obciążenie fizyczne i psychiczne jest zbyt duże, zwłaszcza, że jest to praca umysłowa.

hahaha

sorry

nie mogłem się powstrzymać :)

zastanawiam się, co jest takiego śmiesznego w tym zdaniu, i nadal nie wiem.

offtop: utożsamiasz się z bohaterem Dukaja? ;p

Napisano

ja pracowałem nocami jako sanitariusz w szpitalu (zmiany pampersów i wożenie pacjentów na badania), skręcałem meble, malowałem sale w szkole, prowadziłem szkolenia z pierwszej pomocy.

Mimo tych wszystkich zajęć ciężko byłoby mi się utrzymać gdyby nie pomoc rodziców. Zaryzykuję stwierdzenie, że byłoby to karkołomne. Zarobione pieniądze wydałem na samochód i teraz sam go utrzymuję.

Chociaż nie jestem zwolennikiem tezy, że studia medyczne są bardzo ciężkie i pracochłonne to jednak praca często kolidowała z zajęciami. Często z nocki jeździłem na zajęcia i odsypiałem na nich. Do tego brak możliwości ułożenia sensownego grafiku z wyprzedzeniem, wymagane 100% obecności żeby zaliczyć blok (nie można się zwalniać) oraz nieprzewidywalne terminy zaliczeń i egzaminów (podawane z tygodniowym wyprzedzeniem).

Dużo nad tym myślałem i aby pogodzić studia z pracą musi ona spełniać kilka wymagań

- duża swoboda w układaniu grafiku (nigdy nie wiadomo czy nie będzie trzeba przyjść na jakieś kolokwium o 18)

- praca głównie popołudniami/wieczorami/weekendy

- stawka za godzinę powyżej 10 zł na rękę

- łącząca się w jakikolwiek sposób z przyszłym zawodem

Napisano

ja pracowałem nocami jako sanitariusz w szpitalu (zmiany pampersów i wożenie pacjentów na badania), skręcałem meble, malowałem sale w szkole, prowadziłem szkolenia z pierwszej pomocy.

Mimo tych wszystkich zajęć ciężko byłoby mi się utrzymać gdyby nie pomoc rodziców. Zaryzykuję stwierdzenie, że byłoby to karkołomne. Zarobione pieniądze wydałem na samochód i teraz sam go utrzymuję.

Chociaż nie jestem zwolennikiem tezy, że studia medyczne są bardzo ciężkie i pracochłonne to jednak praca często kolidowała z zajęciami. Często z nocki jeździłem na zajęcia i odsypiałem na nich. Do tego brak możliwości ułożenia sensownego grafiku z wyprzedzeniem, wymagane 100% obecności żeby zaliczyć blok (nie można się zwalniać) oraz nieprzewidywalne terminy zaliczeń i egzaminów (podawane z tygodniowym wyprzedzeniem).

Dużo nad tym myślałem i aby pogodzić studia z pracą musi ona spełniać kilka wymagań

- duża swoboda w układaniu grafiku (nigdy nie wiadomo czy nie będzie trzeba przyjść na jakieś kolokwium o 18)

- praca głównie popołudniami/wieczorami/weekendy

- stawka za godzinę powyżej 10 zł na rękę

- łącząca się w jakikolwiek sposób z przyszłym zawodem

Panie Kocie! Nocami..to sie po dachach łazi!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.