Napisano 20 Lipiec 201312 l comment_27470 Studia podyplomowe to dobry wybór - nie wiem jak to obecnie wygląda, ale dawniej trzymały one dość wysoki poziom. Oprócz tego są jeszcze kongresy organizowane przez Polskie Towarzystwo Badania Bólu. Dla pasjonatów są jeszcze różnej maści kursy, certyfikaty i towarzystwa zagraniczne. Program specjalizacji przewiduje raptem miesięczny staż w zakresie leczenia bólu, a to jednak trochę mało zwłaszcza, że często jest traktowany po macoszemu. Ważne jest tez, żeby uczyć się tego wszystkiego w dobrym ośrodku pod okiem kogoś doświadczonego w temacie. Sama praca to już inna kaloszy - spychologia niektórych specjalistów kierujących pacjentów do poradni leczenia bólu zadziwia nawet weteranów. Zgłoszenie
Napisano 20 Lipiec 201312 l comment_27471 Wrzucam raz jeszcze, mogło to się gdzieś po drodze zagubić, bo dopisałem to po chwili ; ) Przyszła mi do głowy jeszcze jedna kwestia, czy w codziennej pracy w szpitalu ( i na dyżurach) potrzebna jest duża siła i sprawność fizyczna? Mam na myśli głównie prowadzenie RK-O, czy uciśnięcia zostają tylko dla nas, czy też zachodzi jakaś rotacja? W sumie część anestezjologów jest dosyć drobna, ciekawy jestem jak to wygląda w rzeczywistości ; ) Zgłoszenie
Napisano 20 Lipiec 201312 l comment_27472 Mam na myśli głównie prowadzenie RK-O, czy uciśnięcia zostają tylko dla nas, czy też zachodzi jakaś rotacja? To już kwestia wypracowanych w danym miejscu rozwiązań - jeśli się zmęczysz z pewnością ktoś Cię zmieni Są gorsze rzeczy niż RKO, np. przenoszenie pacjentów ze stołu operacyjnego na łóżko. Zgłoszenie
Napisano 20 Lipiec 201312 l comment_27473 Dziękuję za poświęcony czas, to chyba wszystko co na chwilę obecną chciałem wiedzieć : ) Zgłoszenie
Napisano 26 Maj 20187 l comment_35129 Czy ktoś odbywający już rezydenturę z anestezjo (bądź jest już po) mógłby dać znać, czy było coś, co go zaskoczyło w tej specjalizacji, czego się nie spodziewał, dopóki nie zetknął się z "szarą rzeczywistością" ^^ Interesują mnie też minusy tej specjalizacji, jakie zauważacie? Teraz jest to nadal specjalizacja deficytowa, jednak będąc na praktykach rok temu, usłyszałam od rezydenta, że rynek powoli się zaczął wysycać i niedługo nie będzie tak kolorowo z pracą na anestezjo i rezkami, czy ktoś też podziela to zdanie bądź spotkał się z tą opinią? Z góry dzięki za odpowiedzi Zgłoszenie
Napisano 2 Czerwiec 20187 l comment_35140 Dołączam sie do pytania wyżej. Jak wygląda sytuacja na rynku dla anestezjologów po specjalizacji? Do tej pory słyszało się, że mieli bardzo wysokie stawki, ale czy to nie było spowodowane ich bardzo małą ilością? Teraz AiIT jest 3 specjalizacją pod względem liczby rezydentów. Jak wygląda sytuacja finansowa 50letniego anestezjologa, który nie ma już sił na dyżurowanie w porównaniu do 50letniego lekarza rodzinnego, który pracuje na 1 etat w przychodni? Albo do lekarza przyjmującego prywatnie, np kardiologa? Czy taki anestezjolog najczęściej pracuje po prostu na oddziale na etacie i bierze mala ilosc dyżurów? Na jaka pensje moze wtedy liczyc? Zgłoszenie
Napisano 2 Wrzesień 20187 l comment_35486 Brak anestezjologów jest potężny. Ludzi jest mało, procedur anestezjologicznych coraz więcej i zapotrzebowanie będzie rosło. Coś takiego jak wysycenie rynku w tym temacie jeszcze baardzo długo nie nastąpi. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.