Napisano 6 Luty 201412 l comment_28939 nie wiem, ale stawiam na Indywidualny Rozkład Zajęć albo coś w ten deseń pewnie odpowiednik takiego ITSu. Zgłoszenie
Napisano 6 Luty 201412 l comment_28940 nie wiem, ale stawiam na Indywidualny Rozkład Zajęć albo coś w ten deseń pewnie odpowiednik takiego ITSu. Raczej naszego IOSu - Indywidualnej Organizacji Studiów. Jest to coś zupełnie innego niż ITS. Zgłoszenie
Napisano 6 Luty 201412 l comment_28941 Też w tym roku zdaję, a mam prawie 30. Kiedyś też by mi się wydawało, że w tym wieku jest za późno. Jednak jak się jest starszym to ma się inne spojrzenie. Młode osoby jakby nie zdają sobie sprawy, że w życiu jest wiele zwrotów. Są nastawione na karierę i szybki sukces, na prostą drogę. Życie zaskakuje i nie raz układa się zupełnie inaczej niż było planowane. Czasami zaczyna się od nowa. Czy to pracę, czy związek, czy w ogóle wszystko w życiu się sypie. Właśnie ta droga nie jest prosta. Wiem, że jak nie spróbóję, to będę żałować. W wieku 45 lat będę myślała, że te 29 to jednak było mało i trzeba było iść na studia. Co z tego, że skończę w wieku 35 lat. Tak czy siak będę miała te 35. Mogę w tym wieku być lekarzem lub nie być nim. A przecież rezydent w trakcie specjalizacji zarabia. Co z tego, że mało, ale to mało to akurat tyle ile ja zarabiam teraz i nie mam perspektyw na więcej. Z resztą nie o pieniądze mi chodzi, ale o satysfakcję. Poza tym lubię się uczyć. Lubię biologię, nauka sprawia mi przyjemność. Wiem też, że jeśli się dostanę nie będę jedną jedyną osobą na świecie, czy w Polsce, która w tym wieku zaczyna medycynę. Zgłoszenie
Napisano 7 Luty 201412 l comment_28942 W moim szpitalu jest lekarz na pierwszym roku stazu ktory ma 45 lat, a rok temu spotkalem studenta drugiego roku ktory mial 42, jak widac nigdy nie jest za pozno. Zgłoszenie
Napisano 7 Luty 201412 l comment_28943 IRZ to jest indywidualny rozkład zajęć, coś innego niż indywidualny tok studiów przeznaczony dla super wybitnych IRZ można sobie wziąć właśnie z takich powodów, typu posiadanie dziecka, studiowanie na drugim kierunku i myślę, że praca na etat też. Ten wątek ma tyle postów, bo ciągle powtarzają się te same argumenty. Jak chociażby lilu - napisałaś znowu niemal to samo, co wszyscy Twoi poprzednicy, dlatego ja juz nie będę po raz setny pisała "a jak chcesz się utrzymać przez ten cały czas i w ogóle pogodzić dotychczasowe życie (dzieci? rodzina? praca?) ze studiami", bo to bez sensu. Macie swój rozum, jesteście BARDZIEJ DOROŚLI niż my, gówniarze, którzy od razu lub prawie od razu się dostali na te studia i nic nie wiemy o życiu. Najwyraźniej przemyśleliście sobie tę decyzję dokładnie - spoko, wasz wybór. Ja bym tak nie zrobiła. Ale denerwuje mnie to ciągłe wpieranie nam powyższego. Zgłoszenie
Napisano 7 Luty 201412 l comment_28946 Dla rozadowania napięcia: http://demotywatory.pl/4204091 Jak mówią: challenge accepted Nie atakujcie mnie, że to wybitna osoba, jedna na milion, podaję jako ciekawostkę. Ona nie studiowała trzech kierunków jednocześnie. Gdy zaczynała medycynę chyba miała już doktorat na polibudzie i do tego ma rodzinę, wychowała córkę. Wiem, że to inna sytuacja, jak już napisałam - to ciekawostka. Zgłoszenie
Napisano 7 Luty 201412 l comment_28947 tak zupełnie offtopic, znam kobietę tzn miałem z nią kilka zajęć i to akurat jest osoba 1 na milion jak nie więcej bo poza tym że ma super dużo tytułów naukowych to jest świetnym dydaktykiem Zgłoszenie
Napisano 10 Luty 201412 l comment_28957 kolega z grupy ostatnio powiedział, że jego celem w życiu jest mieć jak najwięcej tytułów przed nazwiskiem Zgłoszenie
Napisano 10 Luty 201412 l comment_28959 E tam - z tego są tylko same problemy, bo nie mieści się to potem na pieczątce ;] Zgłoszenie
Napisano 17 Luty 201412 l comment_28991 Hmm tak naparwde to ten temat jest troche bezproduktywny, to z czego będziemy się utrzymywać to nasza sprawa, widocznie jesteśmy na tyle ogarnięci, że damy rade:). Co do rodziny to też jakby hmm nasza sprawa, ja wiem że tutaj sobie luźno dywagujemy, więc oki:). Uważam i zawsze uważałam, że dla chcącego nie ma rzeczy niemożliwych, jasne wiąże się to z wyrzeczeniami, z ogromną pracą, z niedosypianiem, perfekcyją organizacją czasu, ale osiąganie celów i realizacja marzeń daje niesamowitą satysfakcje i potrafi wiele zrekompenować. A z konkretów też rozmawiałam ze znajomą, która mówi, że u niej na oddziale są lekarze na stażu mający ok 40tki i nikt się temu nie dziwi. U nas w Polsce rozpoczynanie studiów ok 30tki czy przekwalifikowanie w tym wieku to coś rzadko spotykanego, ale w krajach zachodnich, ja np słyszałam o USA to popularne i normalne. Każdy realizuje marzenia wtedy kiedy ma na to ochote. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.