Napisano 30 Grudzień 201312 l comment_28652 niektórzy twierdzą, że do lekarza należy mówić "Panie Lekarzu" a nie "Panie Doktorze" bo byle lekarz nie ma doktoratu :DDDDD Zgłoszenie
Napisano 31 Grudzień 201312 l comment_28661 Nie wiem jak tam z pielegniarkami w Polsce ale w Anglii wiekszosc pielegnierek z którymi pracuje sa na wysokim poziomie. W Anglii pielegniarstwo wyglada nieco innaczej niz w polsce, jest ok 6 stopniow...na SORze pielegniarka moze zostac ,,lekarzem" tzn moga wykonywac wszystkie te same czynnosci, przepisywac leki, kierowac reanimacja etc. najwyzsza stopniem pielegniarka anastezjologiczna, intubuje, znieczula etc. a niektore pielegniarki na bloku asystuja do operacji. A po co to cale pan, pani etc. nie mozna po prostu po imieniu? Zgłoszenie
Napisano 1 Styczeń 201412 l comment_28664 W Polsce w stosunku do osób obcych, nieznanych używamy formy grzecznościowej "Pan/Pani". Zgłoszenie
Napisano 1 Styczeń 201412 l comment_28665 Oczywiscie, ale czy pielegniarki z ktorymi pracujemy sa nieznane? Ja rozumiem pacjenci nie bede mowic na Ty, ale wydaje mi sie calkiem normalne ze skoro pracujemy na jednym oddziale/w jednym szpitalu to mowimy sobie na Ty. Zgłoszenie
Napisano 1 Styczeń 201412 l comment_28666 To zalezy gdziesie jest, z kim sie rozmawia i jaki ma sie stosunek do nich, znam ze swoich praktyk Zgłoszenie
Napisano 1 Styczeń 201412 l comment_28667 Oczywiscie, ale czy pielegniarki z ktorymi pracujemy sa nieznane? Ja rozumiem pacjenci nie bede mowic na Ty, ale wydaje mi sie calkiem normalne ze skoro pracujemy na jednym oddziale/w jednym szpitalu to mowimy sobie na Ty. Nie. Pan/Pani jest formą grzecznościową, którą zwracamy się do tych, z którymi nie wiążą nas relacje emocjonalne.. Niektórzy mogą nie życzyć sobie żeby zwracano się do niego po imieniu gdyż jest to spoufalanie się. Kiedyś żeby przejść na "Ty" należało napić się z nim bruderszafta. Chociaż czasami faktycznie jest to wygodniejsze, np kiedyś gdy "asystowałem" do operacji krócej brzmiało "daj kocher" niż "Pani doktor, czy mógłbym Panią poprosić o podanie mi kochera?" ; ) Zgłoszenie
Napisano 25 Wrzesień 201510 l comment_32029 Ja oczywiście nie mam nic do pielęgniarek, ale jeżeli one zarabiają i tak wystarczająco dużo np. w prywatnych klinikach, to po co udzielają się w różnych manifestacjach głosząc, że mają płacone za mało? Szanuję ich pracę, ale niektóre panie pielęgniarki powinny być znacznie milsze bo to na pewno ułatwiło by komunikację z nimi. Nie mówię, że wszystkie, ale zdarzają się osoby, które po prostu kręcą nosem i krzyczą i wrzeszczą na wszystkich. Zgłoszenie
Napisano 26 Wrzesień 201510 l comment_32034 Ja oczywiście nie mam nic do pielęgniarek, ale jeżeli one zarabiają i tak wystarczająco dużo np. w prywatnych klinikach, to po co udzielają się w różnych manifestacjach głosząc, że mają płacone za mało? nie no, kurde, a lekarze to też nie mają tak samo? Też w prywatnych klinikach/poradniach/gabinetach zarobią więcej i wcale często utyskują, że na państwowym w podstawie mają jakiś żałośnie śmieszny pieniądz, co najwyżej dyżury są dobrze płatne. To takie dziwne, że chcieliby na państwowym też zarabiać jakoś rozsądnie? Jakby każdy pracował w prywatnym, bo większy hajs, to publiczna opieka zdrowotna by już dawno zdechła (tak to na razie dogorywa). Rozumiem protesty pielęgniarek i szkoda, że lekarze się nie zorganizują w ten sam sposób. co do podejścia do samych pielęgniarek to uważam, że warto z nimi dobrze żyć Zgłoszenie
Napisano 26 Wrzesień 201510 l comment_32036 Jakby każdy pracował w prywatnym, bo większy hajs, to publiczna opieka zdrowotna by już dawno zdechła (tak to na razie dogorywa). Dopóki monopolista jest NFZ a rynek prywatny to w większości poradnie i chirurgia jednego dnia to taka praca z doskoku zamiast pracy tylko prywatnie pozostanie. Też ubolewam że lekarze nie potrafią się zorganizować. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.