Napisano 28 Październik 201114 l comment_4508 Widzę, że komponenta finansowa nęci. Dzisiaj pacjent zapytany o to dlaczego zmienił lekarza stwierdził, że poprzedni doktor traktował go jako dodatek do portfela. Mówiąc krótko bardziej istotne było to kiedy pacjent położy stówkę na stole niż to na co jest chory. Ciekawe czy liczba takich medycznych wyrobników będzie rosnąć czy spadać. Zgłoszenie
Napisano 29 Październik 201114 l comment_4510 Mówiąc krótko bardziej istotne było to kiedy pacjent położy stówkę na stole niż to na co jest chory. To już przesada , chcesz dobrze zarabiać oferuj usługi na wysokim poziomie , uważam że lekarz powinien zarabiać sporo ale nie tak o tylko dlatego ze ma sporą wiedzę , sporo włożył w to pracy i jest dobrym ekspertem w swojej dziedzinie. A jak jest konowałem i traktuje ludzi jak wyżej to nie zasługuje na złamany grosz albo nic nad to Zgłoszenie
Napisano 4 Listopad 201114 l comment_4674 To już przesada , chcesz dobrze zarabiać oferuj usługi na wysokim poziomie , uważam że lekarz powinien zarabiać sporo ale nie tak o tylko dlatego ze ma sporą wiedzę , sporo włożył w to pracy i jest dobrym ekspertem w swojej dziedzinie. A jak jest konowałem i traktuje ludzi jak wyżej to nie zasługuje na złamany grosz albo nic nad to Prawda!! Zgłoszenie
Napisano 20 Marzec 201213 l comment_21470 a ja dlatego idem na medycyne bo widziałam fszystkie odcinki dr. chałsa A tak serio -bo wreszcie do tego nabrałam odwagi. Nigdy nic innego w życiu nie chciałam robić zawodowo. No może raz, jak Edyta Górniak debiutowała w Metrze to chciałam być śpiewaczką... Zgłoszenie
Napisano 14 Kwiecień 201213 l comment_21789 w zielonej górze jest jakiś uniwersystet? i do tego jeszcze medycyna na nim będzie? ja szczerze wątpię.. no ale cóż.. to, że w dzieciństwie bawiłaś się w lekarza, a ktoś z twojej rodziny był chory to nie są powody, aby studiować medycynę gdybym ja miał jakiś talent i szansę go rozwijać i jakieś perspektywy w tym względzie to bym nie poszedł na medycynę. ale np. p. kuba sienkiewicz jest i lekarzem z doktoratem, czynnym zawodowo, a przy okazji muzykiem, tekściarzem.. hehe a więc widać można to łączyć ;] Zgłoszenie
Napisano 14 Kwiecień 201213 l comment_21791 być dobrym w gimnazjum z biologi i bawić się w lekarza w dzieciństwie to jednak coś innego niż zdać maturę z biologi chemii a być może i fizyki a później studiować medycynę . Zobacz książki zastanów się czy na pewno to jest twoja pasją i tego typu rzeczy chcesz się uczyć do końca życia... Medycyna w Zielonej górze ... hmm nie widzę tego jakoś bo chcieć otworzyć a otworzyć to różnica poza tym wydaje mnie się że lepiej byłoby startować na uczelnie z doświadczeniem w tej dziedzinie Zgłoszenie
Napisano 14 Kwiecień 201213 l comment_21794 moim zdaniem powinnaś zastanowić się, co właściwie skłania Cię do podjęcia kolejnych studiów - jeśli jesteś przekonana, że medycyna to właśnie jest to, co chcesz robić w życiu, to nie ma się nawet nad czym zastanawiać, 3 lata to jeszcze nie taka duża strata i uważam że warto zawalczyć o marzenia. jeśli natomiast chodzi o to, że kiedyś bawiłaś się w szpital, było fajnie i teraz chciałabyś spróbować tego samego w realu, to moim zdaniem trochę za mało żeby dokonywać takich zmian w swoim życiu, zwłaszcza że masz już pasję, w której się realizujesz. ale to tylko moje zdanie. poza tym jeśli już się zdecydujesz to popieram poprzednika w kwestii wyboru uczelni, też decydowałabym się raczej na jakąś z jakąkolwiek historią i doświadczeniem. Zgłoszenie
Napisano 15 Kwiecień 201213 l comment_21799 Tak, chęć pomocy i te sprawy u mnie poniekąd też się objawiały. Od zawsze interesowała mnie pierwsza pomoc i szeroko pojęta medycyna. Najbardziej jednak zadecydował o tym fakt, że jestem osobą, która nie usiedzi przy biurku, chce uczyć się całe życie i jest ciekawa tego, co się dzieje we wnętrzu organizmów, jakie są genezy dolegliwości i tym podobne. W wieku 11 lat np. coś mnie chwyciło dziwnego i byłam bardzo ciekawa, jak się odbiera poród - sporo na ten temat przeczytałam i obejrzałam Pamiętam, jak mama weszła mi nagle do pokoju i zobaczyła, co oglądam jedząc obiad (akurat cesarka leciała), powiedziała, że jestem umysłowo chora. ah, dzieciństwo Zgłoszenie
Napisano 15 Kwiecień 201213 l comment_21801 po czym rozumiem, ze zaczelas czytac o tym co znaczy być umysłowo chorym ;p Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.