Napisano 23 Luty 201511 l Autor comment_30837 W takim razie ja przepraszam za moje oburzenie Zastanawia mnie tylko, jak jest na stażu... Czytałam, ze młodzi lekarze sa traktowani bardzo zle... Zgłoszenie
Napisano 23 Luty 201511 l comment_30839 W takim razie ja przepraszam za moje oburzenie Zastanawia mnie tylko, jak jest na stażu... Czytałam, ze młodzi lekarze sa traktowani bardzo zle... Stażu już nie ma, są jeszcze ostatnie 3 roczniki, które idą trybem, który zawiera staż, wszyscy pozostali i ci którzy zaczną studia nie mają stażu. Zgłoszenie
Napisano 23 Luty 201511 l comment_30841 Ale na jakim kierunku można połowę studiów opękać na seminariach, na których się śpi albo czyta książki, które kończą się o 13, 12 albo i czasem jedenasta - czas do miasta? Gdzie masz system blokowy, czyli przez dwa tygodnie się opierdalasz, a dwa dni przed zasiadasz do materiałów, wykuwasz i zdajesz? No nigdzie takiego systemu nie ma, bo inne kierunki (również te ciężkieee na polibudzie czy prawo) mają zajęcia 2x-3x w tygodniu na 10.00 albo na 14.00 i uczą się praktycznie tylko w czasie sesji. Chciałem tutaj wysmażyć jakąś tyradę, ale mi się odechciewa pisać z ludźmi w tak znacznym stopniu odrealnionymi jak Ty i kilku innych dyskutantów na tym forum. Bo jak ja czytam ludzi, którzy od kilku lat, codziennie na rano idą do szkoły i siedzą tam 4-6 godzin i uczą się co 2 tygodnie i pytają retorycznie "no i gdzie jest lepiej?" to mi ręce opadają. Zajęcia można tak odpękać w drugiej połowie studiów (szkoda, że w czasie jak Ty się cieszysz, że możesz spać na seminarium, prawo i polibuda śpią we własnych łóżkach) ale zostają jeszcze kobylaste egzaminy, a i nie wszystkie zaliczenia są łatwe. Ale żeby to nastąpiło to jest jeszcze niestety ta pierwsza połowa zajęć przedklinicznych, gdzie trzeba się uczyć w każdym tygodniu na różne rzeczy. Bo co tydzień masz patomorfę, patofizjo, mikrobiologię, farmakologię, i jakieś wejścia, wyjścia, zaliczenia, kolokwia, test z wykładów, test z czegoś tam itd. I naprawdę to nie są 2 strony skryptu w wielu wypadkach. Ale co ja będę opowiadał jak wyglądają studia medyczne studentom medycyny, to się zaczyna robić śmieszne! Pieniądze to nie wszystko, uwierz mi. No nie jeszcze jest czas wolny, hobby, rodzina, dzieci A doktory wcale nie latają z roboty do roboty, tylko właśnie robią to wszystko tylko nie pieniądze. Zgłoszenie
Napisano 23 Luty 201511 l comment_30842 Jako że hobbystycznie tępię tak lewackie poglądy, to pozwól, że Ci coś, drogi kolego, wytłumaczę: Żeby mieć pieniądze na rodzinę i hobby to trzeba wpierw popracować, i to zazwyczaj kosztem innych "przyjemności". A dorosłość polega na odpowiednim wywartościowaniu poszczególnych podmiotów. A nie na narzekaniu, jak to jest źle. Bo niektórzy to by tylko narzekali, zamiast coś zmienić. No nigdzie takiego systemu nie ma, bo inne kierunki (również te ciężkieee na polibudzie czy prawo) mają zajęcia 2x-3x w tygodniu na 10.00 albo na 14.00 i uczą się praktycznie tylko w czasie sesji. Chciałem tutaj wysmażyć jakąś tyradę, ale mi się odechciewa pisać z ludźmi w tak znacznym stopniu odrealnionymi jak Ty i kilku innych dyskutantów na tym forum. Bo jak ja czytam ludzi, którzy od kilku lat, codziennie na rano idą do szkoły i siedzą tam 4-6 godzin i uczą się co 2 tygodnie i pytają retorycznie "no i gdzie jest lepiej?" to mi ręce opadają. Nigdy nie będzie tak, że będziesz robił same przyjemne i przydatne rzeczy. Im prędzej to zrozumiesz, tym bezboleśniej przejdziesz przez życie (i studia, chociaż niewiele Ci ich zostało). Zgłoszenie
Napisano 23 Luty 201511 l comment_30844 O prawie się nie wypowiadam, bo nie znam nikogo stamtąd, może rzeczywiście mają 2x w tygodniu zajęcia, ale co do polibudy to sie mylisz No chyba że na jakichś gównokierunkach, to pewnie tak. Zgłoszenie
Napisano 23 Luty 201511 l comment_30845 Z korwinistami w ogóle nie zamierzam prowadzić dyskusji, bo straciłem na to pół młodości i wiem, że to strata czasu. Ale widzę, że środowisko się radykalizuje, bo jeszcze niedawno lewackie było życie z zasiłków, a teraz jak lekarz żąda godnej płacy na poziomie specjalistów w innej branży (np. informatyce) to też już lewactwo. Niedługo dojdziecie do wniosku, że najpierw to trzeba 20 lat przepracować za darmo, albo najlepiej płacić, za to, że można pracować ("zdobywać doświadczenie"), bo jak nie to lewactwo. Zgłoszenie
Napisano 23 Luty 201511 l comment_30848 Wypraszam sobie, nie jestem korwinistą. A lewackie jest żądanie wyższej pensji BO INNI MAJĄ LEPIEJ I LEPIEJ ZARABIAJĄ WIĘC MI SIĘ TEŻ WIĘCEJ NALEŻY. Normalny człowiek kombinuje, jak zarobić, a nie wyciąga łapę po więcej. Ale nie zamierzam dalej ciągnąć tej dyskusji, nie miejsce tu na to. Nie pozdrawiam. Zgłoszenie
Napisano 23 Luty 201511 l comment_30854 Tu akurat poprę berbelka, sytuacja w której trzeba kombinować by dostać to co bez kombinowania dostają specjaliści z innych dziedzin gdzie odpowiedzialnośc jest niższa (nie mówiac że studia przyjemniejsze) to patologia. Co do polibudy znam wielu ludzi studujących kierunki których na pewno nie można uzać za "gównokierunki" i nie moga pojać jak studia moga mieć taki wymiar godzinowy jak u nas , a uczyć to się do sesji trzeba a nie regularnie. Na dodatek w miedzyczasie moga pracować w zawodzie bo firmy rekrutują studentów. Zgłoszenie
Napisano 2 Maj 201510 l comment_31386 Jest wiele osób które już studiują niezależnie od tego jaki kierunek i zastanawiają się czy dobrze wybrali. Mało tego są tacy, którzy po jednych studiach zaczynają kolejne i ciągle zmieniają kierunki. Niestety tak już jest i to że masz wątpliwości jest całkowicie normalne. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.