Napisano 28 Wrzesień 201114 l comment_3566 Hej, czy uważacie, że jest jakaś obecnie alternatywa dla Szczeklika? Czy można wybrać inny podręcznik, który będzie służył jako podstawa i będzie na czasie? Pytam, bo ja nie jestem przekonany do tej książki - tematy faktycznie podzielone są wedle niewątpliwie dobrego schematu, ale mi czyta się kiepsko. Może wynika to dopiero z tego, że to mój początek albo mam problemy z uczeniem się na pamięć (mimo tych studiów!). Np. jeden z podstawowych działów jakim jest kardiologia i choroba niedokrwienna serca uważam, że jest napisana średnio - dużo, a trudno wyłapać esencję i porównać między sobą. Dopiero we wsparciu patofizjologii dobrze opanowałem różnice między STEMI i NSTEMI - faktem jest, że zawsze głęboko grzebię żeby zrozumieć niż zakuć, ale jednak. W Szczekliku pamiętam było to po prostu tak jakby trzeba było zakuć. W każdym razie, bo to powyżej może nie jest do końca najwazniejsze, czy uważacie, że jest jakaś dobra alternatywa? Czy Kokot jest wystarczająco aktualny i będzie aktualizowany? Czy Harold wystarczy czy to jednak może być tylko jako kompendium? Dzięki! Zgłoszenie
Napisano 28 Wrzesień 201114 l comment_3567 Pod względem aktualności, moim zdaniem, nie ma lepszego podręcznika. Jeśli zaś chodzi o wiedzę samą w sobie, o sposób jej przekazania, lubię zaglądać do Herolda. Kokot też był swego czasu na mojej liście lektur, które przeglądałam, ostatnio jednak jakoś od niego odeszłam (może warto jednak do niego wrócić?) Zgłoszenie
Napisano 6 Październik 201114 l comment_3803 Z mojego krótkiego doświadczenia ze Szczeklikiem i kilkoma innymi pozycjami, stwierdzam, że jednak Szczeklik jest najlepszy. Mnie się go czyta fantastycznie (sama w to nie wierzę ), co więcej korzystam z niego nie tylko przy nauce interny, co już za mną, ale zaglądałam i przy zakazach i przy pediatrii. Wielokrotnie też lekarze odsyłają nas do niego, mówiąc, ze tam wszystko znajdziemy. I jak się okazuje mają rację. Wadą dużego Szczeklika jest obszerność, tutaj się zgodzę, pamiętam że nad chorobą niedokrwienną serca spędziłam godziny. Niemniej jednak, jak już przebrnęłam czułam, że wiem. Herold, bo jak mniemam o niego Ci chodzi Meomartino, jest dobry do powtórek, albo gdy nie masz czasu. P.S. Mamy tego nie powtarzać, ale każdy lekarz, z którym rozmawialiśmy (grupą) o Szczekliku, twierdzi, że to świetna książka, ale ta w wersji mini Pozdrawiam! Zgłoszenie
Napisano 7 Październik 201114 l comment_3861 Klika osób u mnie czyta kokota, jest też jego książka ostre stany zagrożenia życia ale ma błędy ( np algorytm postępowania przy zatrzymaniu krążenia w mechaniźmie VF jest z 2000 roku ), ... Herold mi sie podoba do powtórek i jest lżejszy by zabrać w pociąg do domu ... ale szczeklik zawsze pozostanie u mnie nr 1. Zgłoszenie
Napisano 7 Październik 201114 l comment_3872 Jak dla mnie Szczeklik to absolutny numer 1. "Duży" w domu a "mały" w kieszeni fartucha i mamy wszystko co trzeba Zgłoszenie
Napisano 10 Październik 201114 l comment_3987 Nie nabierajcie się z corocznie wydawanymi edycjami szczeklika ( z tego co wiem to tylko okładka się zmienia - przynajmniej jeśli chodzi o 2010 a 2011 ) a różnica w cenie jest: maly 2010 to koszt około 40 zł a 2011 60 zł ... 2006 a 2010 na razie zauważyłem tylko tyle ze 2010 nie jest dwutomowy i ma papier którzy wszyscy właściciele kochają ... Zgłoszenie
Napisano 10 Październik 201114 l comment_3994 Zgadza sie deesys. Najnowsze wydanie 2011 duzego zostalo wydrukowane bardzo "niewygodnie" -> duza kniga z miekka okladka i cienkim papierem, co skutkuje bardzo latwym darciem sie kartek przy nieostroznym transporcie lub zbyt zamaszystym kartkowaniu Roznice w corocznych wydaniach zazwyczaj dotycza subtelnej kosmetyki w terapii, niekoniecznie istotnej dla studenta medycyny. Zgłoszenie
Napisano 14 Październik 201114 l comment_4114 90% studentów u nas na klinikach nosi w kieszeni małego Szczeklika i zawsze na bieżąco możemy sobie wszystko sprawdzić i doczytać, także gorąco polecam! Róznice między poszczególnymi wydaniami są prawie żadne, ja mam tego małego z 2008 i myślę, że juz zostanie ze mną do końca życia, zmieniają się przede wszytskim wytyczne, które zawsze można sobie dodrukować Zgłoszenie
Napisano 14 Październik 201114 l comment_4128 90% studentów u nas na klinikach nosi w kieszeni małego Szczeklika i zawsze na bieżąco możemy sobie wszystko sprawdzić i doczytać, także gorąco polecam! A my lubimy pytać studentów o to czego w tym małym wydaniu nie ma Nie nabierajcie się z corocznie wydawanymi edycjami szczeklika ( z tego co wiem to tylko okładka się zmienia - przynajmniej jeśli chodzi o 2010 a 2011 ) a różnica w cenie jest: maly 2010 to koszt około 40 zł a 2011 60 zł ... nie tylko. Zmieniło się też trochę w treści książki - polecam przejrzeć zwlaszcza część kardiologiczną. Zgłoszenie
Napisano 15 Październik 201114 l comment_4164 mam dostęp do wydania z 2009 i 2011 - nie czytałam jeszcze, ale zauważyłam, że w wyd z 2009 nie ma parazytoz tkanek (to zdołałam wyłapać, bo szukałam bezpośrednio czegoś na temat toksoplazmozy), a znalazłam to w wyd z 2011. Myślę, że inne drobne poprawki też się znajdą. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.