Napisano 14 Luty 201610 l comment_32841 Ad vocem wywiadu: Jak wygląda w praktyce polska "second opinion"? Czy nie jest czasem tak, że Polscy pacjenci wydają gruba kasę, sięgającą 500 zł za wizytę u "wybitnych profesorów", aby skonsultować przypadek o stopniu złożoności nie większym niż standardowo. Często też wpadamy (dotyczy to nierzadko rodzin lekarskich) w obsesję konsultowania się we wszystkich liczących się ośrodkach przed podjęciem ostatecznej decyzji. Nie jest to chyba w porządku - system powinien to ograniczać? Zgłoszenie
Napisano 14 Luty 201610 l comment_32842 Czy system powinien to ograniczać - nie wiem, ale sami ludzie sądze, że tak. Łatwo mi natomiast mówić stojąc z tej strony parawanu. Zgłoszenie
Napisano 21 Luty 201610 l Autor comment_32862 Jest mi po prostu żal niektórych moich ciężko chorych pacjentów, którzy są naciągani na grubą kasę: z jednej strony przez producentów "alternatywnych terapii", z drugiej zaś przez uczonych profesorów - konsultantów, którzy de facto nic im nie mogą zaproponować... Zgłoszenie
Napisano 24 Luty 201610 l comment_32875 Dnia 14.02.2016 at 20:21, Newman napisał: Ad vocem wywiadu: Jak wygląda w praktyce polska "second opinion"? Czy nie jest czasem tak, że Polscy pacjenci wydają gruba kasę, sięgającą 500 zł za wizytę u "wybitnych profesorów", aby skonsultować przypadek o stopniu złożoności nie większym niż standardowo. Często też wpadamy (dotyczy to nierzadko rodzin lekarskich) w obsesję konsultowania się we wszystkich liczących się ośrodkach przed podjęciem ostatecznej decyzji. Nie jest to chyba w porządku - system powinien to ograniczać? Każdy powinien mieć prawo wyboru, niestety, nie u nas w Polsce. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.