Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kilka słów o polityce

Featured Replies

Napisano

Jak myślicie która partia jest najbardziej przychylna studentom medycyny ? Co powinni zrobić ? Czy jesteście zadowoleni z wyników wyborów ? Czy na waszych uczelniach w jakiś sposób zachęcali do głowsowania na konkretną partię ?

Nie chciałbym tutaj wnikać głęboko w politykę lecz tylko w sprawy związane ze studiowaniem naszego kierunku ...

Napisano

Ciekawy temat, ale... dla mnie jako czytelnika, bo w sumie to wlasnie sobie zdalem sprawę, że bardzo mało wiem na ten temat. Ja chciałbym żeby utrzymała się przynajmniej możliwość studiowania 1 kierunku za darmo (jeszcze nie widać żeby to się miało zmienić, ale lepiej na zimne dmuchać :P) i byłbym wdzięczny za wyższe stypendia. Życzyłbym sobie również, żeby zajęcia były bardziej praktyczne - może przydałyby się jakieś audyty? ;)

Z wyników wyborów nie jestem zadowolony - najbardziej dziwi mnie 10% dla Palikota.

Napisano

Nie słyszałem o żadnej agitacji wyborczej na mojej uczelni. Co do wyniku wyborów, to jestem załamany naiwnością i krótkowzrocznością Polaków.

Odnośnie natomiast przychylności studentom medycyny, trzeba się zastanowić, co rozumiemy przez te pojęcie. Otóż dla mnie przychylnością byłaby możliwość kształcenia się na światowej sławy polskich uczelniach i swoboda kontynuacji nauki zawodu po studiach. Wybory wygrały partie w gruncie rzeczy lewicowe, więc w Polsce nie powstaną prywatne uczelnie o światowym prestiżu, a minister nadal wedle własnego upodobania będzie żonglował miejscami na specjalizacje. Moim zdaniem więc obecny rząd nie jest przychylny studentom medycyny.

Jeśli jednak przez przychylność rozumiemy "darmowe" studia i łatwość w znalezieniu jakiegoś tam spokojnego etatu po, to w tej kwestii nic się nie zmieni. Przybędzie tylko trochę nowych druczków i zaświadczeń do wypełniania.

  • 1 month later...
Napisano

Jestem po ostatnich informacjach jakie otrzymałem na temat konsultacji społecznych dotyczących ustawy o szkolnictwie wyższym trochę zdruzgotany- pomysł ministerstwa szkolnictwa wyższego był dobry. Pięć lat zamiast sześciu- marzylem o tym od początku moich studiów. I przede wszystkim przebudowa programu studiów - nowy system i świeże spojrzenie. A tu co? Ogromna większość nie-medyków na uczelniach medycznych w ramach konsultacji społecznych doprowadziła do tego, że program wcale nie będzie bardziej praktyczny, kliniczny, odteoretyzowany, ale wszystko zostanie de facto tak samo. To bardzo martwi.

Drodzy politycy - weźcie się za korporacje: nie tylko prawnicze i biznesowe, ale i za lekarskie i uczelniane. Leży mi to już tylko na sercu, a nie w interesie, bo moje studia już na finiszu.

Napisano

Nie słyszałem o żadnej agitacji wyborczej na mojej uczelni. Co do wyniku wyborów, to jestem załamany naiwnością i krótkowzrocznością Polaków.

Odnośnie natomiast przychylności studentom medycyny, trzeba się zastanowić, co rozumiemy przez te pojęcie. Otóż dla mnie przychylnością byłaby możliwość kształcenia się na światowej sławy polskich uczelniach i swoboda kontynuacji nauki zawodu po studiach. Wybory wygrały partie w gruncie rzeczy lewicowe, więc w Polsce nie powstaną prywatne uczelnie o światowym prestiżu, a minister nadal wedle własnego upodobania będzie żonglował miejscami na specjalizacje. Moim zdaniem więc obecny rząd nie jest przychylny studentom medycyny.

Jeśli jednak przez przychylność rozumiemy "darmowe" studia i łatwość w znalezieniu jakiegoś tam spokojnego etatu po, to w tej kwestii nic się nie zmieni. Przybędzie tylko trochę nowych druczków i zaświadczeń do wypełniania.

Ale proszę nie wprowadzać tutaj na forum trollingu spod znaku Korwin-Mikkego. Wystarczy już tego spamu wszędzie w Internecie.

Moim zdaniem, nie ma partii, co by chciała radykalnie poprawić stan ochrony zdrowia. Do tego trzeba nakładów, czyli podnoszenia podatków, a to wiemy jest "niemożliwe".

Napisano

Tu nie trzeba więcej podatków, tu trzeba jaj, by zabrać się za reorganizację kasy. Jakoś pieniądze na 50 letnich emerytów i zdrowo pomykających rencistów się znajdywały, jest na utrzymanie Senatu, o którego aktywności nikt nie słyszy.

Może inni użytkownicy tego forum mogą sobie pozwolić na wydanie lekką ręką sporych sum- mnie na prywatne studia nie byłoby stać, już samo utrzymanie w obcym mieście jest w naszych realiach wydatkiem. Pewnie, można zaciągnąć kredyt, który będzie zjadał na kawał dochodów przez resztę życia. Pewnie, można wracać do XIX wiecznych standardów "szkół niby darmowych, a dostępnych tylko bogatym.

Napisano

Tu nie trzeba więcej podatków, tu trzeba jaj, by zabrać się za reorganizację kasy. Jakoś pieniądze na 50 letnich emerytów i zdrowo pomykających rencistów się znajdywały, jest na utrzymanie Senatu, o którego aktywności nikt nie słyszy.

Proponuję takie małe zadanko: porównać roczny budżet NFZ i roczny koszt utrzymania Senatu.

Może inni użytkownicy tego forum mogą sobie pozwolić na wydanie lekką ręką sporych sum- mnie na prywatne studia nie byłoby stać, już samo utrzymanie w obcym mieście jest w naszych realiach wydatkiem. Pewnie, można zaciągnąć kredyt, który będzie zjadał na kawał dochodów przez resztę życia. Pewnie, można wracać do XIX wiecznych standardów "szkół niby darmowych, a dostępnych tylko bogatym.

Korwinowcy Ci powiedzą, że jak on zmniejszą podatki to w ogóle wszystkich będzie stać na najdroższe studia, a jeszcze gdy uwolnimy konkurencję to uniwersytety zaczną obniżać ceny. A tak w ogóle to zawsze możesz wziąć kredyt, lekarze dużo zarabiają, więc szybko spłacisz.

Napisano
Korwinowcy Ci powiedzą, że jak on zmniejszą podatki to w ogóle wszystkich będzie stać na najdroższe studia, a jeszcze gdy uwolnimy konkurencję to uniwersytety zaczną obniżać ceny. A tak w ogóle to zawsze możesz wziąć kredyt, lekarze dużo zarabiają, więc szybko spłacisz.

Berbelek, ale Korwinowcy obecnie nie mają w zasadzie żadnej władzy, więc po co o nich?;)

Napisano

Ale proszę nie wprowadzać tutaj na forum trollingu spod znaku Korwin-Mikkego. Wystarczy już tego spamu wszędzie w Internecie.

Moim zdaniem, nie ma partii, co by chciała radykalnie poprawić stan ochrony zdrowia. Do tego trzeba nakładów, czyli podnoszenia podatków, a to wiemy jest "niemożliwe".

Jakiego trollingu? Za wolnościowy pogląd wykraczający poza ramy współczesnego spojrzenia na świat nazywasz mnie korwinowskim trollem? Wypraszam sobie. Jeśli z argumentem się nie zgadzasz, to zamiast generalizować - dyskutuj, podaj kontrargument.

Co do radykalnej naprawy systemu ochrony zdrowia, to się mylisz. Wszystkie partie chcą zmian i mają na to kilka sposobów. Ogólnie rzecz biorąc, są to 3 sposoby, 2 radykalne i 1 nijaki. Zaczynając od lewej, jest partia chcąca zdecydowanego zatrzymania jakiejkolwiek prywatyzacji publicznych zozów i stworzenia systemu realnie uspołecznionego, bez specjalnego zwiększania nakładów, pragnie także, w jej tylko wiadomy sposób, wyrównać dostęp do świadczeń i podnieść wynagrodzenia pracownikom. Nieznacznie na prawo od niej są wszystkie popularne partie, które obecny system zamierzają udoskonalać, naprawiać, łatać w nim dziury i podnosić opłaty, regulować i grzebać przy nim w nieskończoność, kłócąc się przy tym między sobą i znajdując tematy zastępcze, a gdy poniosą nieuchronną porażkę, będą narzekać na niedofinansowanie, opozycję lub poprzedni rząd. Daleko z prawej strony są pozostałe 2 partie, które rozwiązanie obecnych problemów widzą w oddaniu pieniędzy obywatelom, traktowaniu ich odpowiedzialnie i umożliwieniu im samodzielnego podejmowania decyzji.

Czyli podsumowując, pierwsza opcja mówi o niezwiększaniu nakładów na system, lecz usunięciu z niego chciwych kapitalistów, druga zwiększa składki/podatki i ciągle chce coś regulować, trzecia natomiast nie zwiększa nakładów, lecz oddaje pieniądze i nie reguluje, a wycofuje z systemu rząd zupełnie.

Tyle, jeśli chodzi o zarys (bardzo ogólny podkreślam) planów naszych polityków.

Nie ukrywam, że osobiście opowiadam się za opcją trzecią. Uważam, że obecny system jest w stanie pochłonąć każdą ilość pieniędzy i nigdy nie uznamy, że jest wystarczająco dofinansowany. Problem w tym, że pacjent płaci swoją składkę ubezpieczycielowi i nie interesuje się tym, ile faktycznie wyniesie koszt usług medycznych mu świadczonych. A jeśli się interesuje, to chętnie wybiera te najdroższe, no bo co mu zależy? Składkę zapłacił i należy mu się najlepsza (tj. najdroższa) opieka. Z kolei świadczeniodawcy i producenci leków oraz sprzętu nie mają bodźca, by swoje ceny obniżać. (Pomijam tutaj fakt ponoszenia przez nich kosztów, absurdalnie wysokich z powodu licznych regulacji prawnych pochłaniających miliony na pensje prawników i rozprawy sądowe, co swoją drogą skutecznie eliminuje z konkurencji małe firmy). Nie trzeba zabiegać o klienta, na ich towary zawsze będzie zbyt, bo płaci bogaty ubezpieczyciel operujący cudzymi pieniędzmi. A nawet jeśli płatnika nie będzie już stać na pokrycie kosztów, to kasę z budżetu państwa wyłoży rząd. Tak, czy inaczej, klient znajdzie się zawsze. Nic dziwnego, że wraz z powstaniem prywatnych, czy publicznych ubezpieczycieli całkowite koszty ponoszone w systemie zaczęły rosnąć i rosną nadal.

Oczywiście nikt nie przyzna, że główne źródło problemów w systemach ochrony zdrowia tkwi właśnie w interwencjonizmie. Dużo łatwiej jest mydlić oczy i winić za wszystko brak pieniędzy lub kapitalistów, a ludziach o poglądach wolnościowych nazywać trollami siejącymi spam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.