Napisano 23 Październik 201114 l comment_4388 Witam , Ja praktyki po 1 roku (pielęgniarskie) odbywałem w moim rodzinnym mieście. Było to na oddziale chirurgi ogólnej , nauczyłem się dawać zastrzyki(domięśniowo , podskórnie) , pobierać krew do badań , zakładać wkłucia dożylne , sporządzać kroplówki , pomiary ciśnienia , ekg , zmiana opatrunków , usuwanie szwów Roznosiłem również leki doustne , woziłem na badania i na blok, karmiłem poprzez sondę żołądkową . Uczestniczyłem w badaniach (USG , TC , cholangiografia, badania endoskopowe) kilka razy na tydzień byłem na bloku operacyjnym i obserwowałem ( wyrostki , pęcherzyki , amputacje palców , amputacja nogi) oraz raz asystowałem w operacji pęcherzyka żółciowego metoda laparoskopową ( haki , sterowanie kamerą , założyłem 2 szwy na otwory po trokarach ) Oprócz tego wypełnianie formularzy przy przyjęciu pacjenta na oddział Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201213 l comment_24680 Czyli mówisz, że bardziej się opłaca iść na pielęgniarskie do szpitala małego, powiatowego, niż takiego typowo "akademickiego"? Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201213 l comment_24683 Sorymina, jeśli chcesz się sporo nauczyć to tak. W trakcie wakacji wszyscy się wybierają w trybie zmianowym na urlopy - jedne wraca, to drugi wyjeżdża, w ten sposób ciągle kogoś brakuje i Ty wskakujesz na to miejsce. W dużych szpitalach nie jest to takie widoczne, bo tam jest większa kadra, więc mimo, że kogoś brak, to się tego tak nie odczuwa. Oczywiście nie jest to reguła (najlepiej się wywiedzieć wcześniej odnośnie konkretnego szpitala i oddziału), ale większość moich znajomych praktyki po 1 roku przesiedziała w socjalnym czytając książkę. Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201213 l comment_24685 Też polecam iść do małego szpitala. Student zawsze jest tam czymś nowym i ciekawym, rzadko spotykanym. Dlatego pracownicy mają zazwyczaj pozytywne do niego nastawienie i chętnie pomagają, pokazują, uczą. Sam chodziłem po kilku oddziałach i ze spotkanych wielu lekarzy i pielęgniarek jedna trzecia miała nastawienie bardzo pozytywne i poświęcali mi swój czas, szukali mnie, żeby tylko pokazać interesującego pacjenta, ciekawe badanie, zabieg. Namawiali do zakładania wenflonów (specjalnie wyszukiwali pacjentów z ładnymi żyłami), gdy tylko trzeba było zrobić i zainstalować kroplówkę, szukali mnie wzrokiem, coby mi roboty dać : ) Na tych wszystkich spotkałem jedną osobę, która mnie wyjątkowo nie lubiła i uważała że powinienem w ogóle się tu nie pokazywać. Dzięki temu nauczyłem się wiele: karmiłem pacjentów, zmieniałem pościel, przygotowywałem leki, kroplówki, robiłem iniekcje, wkłucia. I pielęgniarki same dawały mi robotę, nie trzeba było się dopraszać o dostęp do pacjenta. W szpitalach dużych, akademickich, studentów jest w bród przez cały rok, przez co pracownicy mają ich zwyczajnie dość. Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201213 l Autor comment_24687 Tak jeśli chcesz spędzić te praktyki aktywnie Najlepiej też wybrać oddział o dużej rotacji gdzie pacjentów się ciągle leczy zabiegowo bo wtedy oglądasz operację , procedury diagnostyczne a nie tylko ich karmisz , pomagasz w higienie itd ( ani razu nie wykonywałem takich czynności ) Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201213 l comment_24688 nie tylko ich karmisz , pomagasz w higienie itd ( ani razu nie wykonywałem takich czynności ) Chyba na tym polegają te praktyki, w końcu po pierwszym roku należy zaznajomić się z zakresem obowiązków pielęgniarek. Po pierwszym roku odbywa się praktyki pielęgniarskie. Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201213 l Autor comment_24689 Tak wiem i jest to niezaprzeczalne ale osobiście wolałem uczyć się czynnosci bardziej przydatnych - bo jako lekarz mogę kiedyś wykonywać zastrzyki czy pobierać krew a raczej ścielić łóżek ( zadanie salowej) czy karmić/myć nie będę (zadanie pielęgniarek) nie będę a ucząc się własnie zastrzyków , kroplówek, pobierania krwi wykonuję czynności pielęgniarskie przecież Nazwa nazwą ale chyba zamierzam być lekarzem wiec pod kontem tego powinienem trenować wiec zbyt szeroki zakres na papierze może a wręcz powinien zostać dostosowany do logicznych potrzeb Praktyki na II roku jako lekarz Poz gdzie pacjent patrzy na Ciebie i pyta o chorobę o której nic nie wiesz są źródłem niezręcznych sytuacji sytuacji bo przecież choroby , schemat badania itd jest dopiero na 3 roku wzwyż A by robić papierkową robotę zawszę będzie czas Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201213 l comment_24690 ebedziebe, my po reformie mamy już na II roku zajęcia z cyklu opukiwanie, osłuchiwanie, wywiad... Sprawdzałam mój program bydgoski. Kurczę, teraz mam problem, bo albo pójdę do powiatowego szpitala i się sporo nauczę, ale wakacje w domu i bez chłopaka, albo zostanę w Bydgoszczy i pewnie będzie mi się nudzić na praktykach Zgłoszenie
Napisano 1 Grudzień 201213 l comment_24691 nie tylko ich karmisz , pomagasz w higienie itd ( ani razu nie wykonywałem takich czynności ) Chyba na tym polegają te praktyki, w końcu po pierwszym roku należy zaznajomić się z zakresem obowiązków pielęgniarek. Po pierwszym roku odbywa się praktyki pielęgniarskie. ja bym dodał, że to powinno uczyć "wielkiego doktora" po pierwszym roku pokory i szacunku do chorych - stanie na hakach czy gapienie się na operację tego nie uczyni, Praktyki na II roku jako lekarz Poz gdzie pacjent patrzy na Ciebie i pyta o chorobę o której nic nie wiesz są źródłem niezręcznych sytuacji sytuacji bo przecież choroby , schemat badania itd jest dopiero na 3 roku wzwyż A by robić papierkową robotę zawszę będzie czas zwłaszcza że na studiach nie bardzo uczą formalnych stron medycyny i tego jak wygląda sprawa zwolnień, refundacji, skierowań, konsultacji etc. Praktyczna wiedza z takich praktyk jest nieoceniona w życiu. U nas POZ jest rozbity na 2 i 4 rok i jest to jak niebo i ziemia. ebedziebe, my po reformie mamy już na II roku zajęcia z cyklu opukiwanie, osłuchiwanie, wywiad... Sprawdzałam mój program bydgoski. Kurczę, teraz mam problem, bo albo pójdę do powiatowego szpitala i się sporo nauczę, ale wakacje w domu i bez chłopaka, albo zostanę w Bydgoszczy i pewnie będzie mi się nudzić na praktykach to się badanie pacjenta nazywa. To że pójdziesz do powiatowego szpitalika nie gwarantuje że wyjdziesz niewiadomo jak mądra, podobnie jak że pójdziesz do klinki i przesiedzisz nic nie robiąc. Wszystko zależy od ludzi tam pracujących i samej Ciebie. Ja nigdy nie robiłem praktyk w szpitalach powiatowych (jedynie wojewódzkie lub miejskie, raz w klinice) i nie mam poczucia że czegoś się nie nauczyłem, a wręcz przeciwnie. Więc nie ma co uogólniać. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.