Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10/31/11 w Odpowiedzi

  1. 2 punkty
    Jak mawiał moj Szef: podstawa intensywnej terapii - w każdą dziurkę włóż rurkę.
  2. 2 punkty
    A ja zastanawiam się, czemu nie wyszłam bogato za mąż Egzaminy to żadna przyjemność (poza ulgą na koniec), ale generalnie powtarzam sobie, że moje nerwy jeśli już coś zmienią to na gorsze. Nad kartką staram się "wyłączyć" i nie myśleć o konsekwencjach. Najlepiej wspominam egzamin z biochemii- w drodze na uczelnię narobił na mnie ptak. Tak się zestresowałam czyszcząc spódnicę, że na egzamin poszłam na zupełnym luzie.
  3. Niewątpliwie podczas studiów spotkaliście już zarówno nauczycieli akademickich, których bardzo polubiliście, oraz - z drugiego bieguna - takich, których serdecznie nie znosiliście, bądź po prostu takich którzy nie dawali się lubić. Może coś o nich opowiecie (nikt nie musi też przecież podawać nazwisk, jeśli nie chce )? Jeśli o mnie chodzi, z najbardziej lubianych wspomnę póki co 2 osoby: - jeden z młodych asystentów w Klinice Hematologii, podczas zajęć z propedeutyki interny - sympatyczny, bardzo dobrze przygotowany do zajęć, posiada interesują barwę głosu (a podczas dłuuugich zajęć typu prelekcje to niewątpliwy atut), potrafił wytłumaczyć najtrudniejsze rzeczy w taki sposób że każdy je pojmował (czytaj: niekiedy bardzo łopatologicznie, czasami stosując słownictwo bardziej "kolokwialne" ) - profesor, prowadzący zajęcia z propedeutyki onkologii - mimo że zajęcia odbywały się w miejscu co najmniej mało przyciągającym (kaplica szpitalna umiejscowiona w loch..., ups, tzn. w piwnicy), swoją pasją i podejściem potrafił oczarować każdego (nawet zaspanych po zeszłonocnej balandze, którzy nie zdążyli wypić kawy), również bardzo sympatyczny człowiek Z najmniej lubianych póki co 1 osoba, która pierwsza "wyskoczyła" z pamięci - jedna z pań doktor na zajęciach z fizjologii. Zadawała pytania, po czym z dzikim uśmieszkiem na twarzy słuchała części odpowiedzi, przerywała w połowie i mówiła swoje, mówiąc przy tym półgębkiem jakich to debilnych odpowiedzi udzielają studenci (choć często gęsto odpowiedzi pokrywały się z treścią książki)
  4. Dzisiaj dostałem link do pewnego ciekawego występu, dotyczącego swoistego rodzaju trików i manipulacji mediów oraz firm farmaceutycznych w medycynie światowej - polecam zobaczyć http://www.ted.com/talks/lang/pol/ben_goldacre_battling_bad_science.html Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
  5. za to nobel w medycynie, pokojowy i jeszcze by ekonomiczny wszedł ...
  6. Generalnie to co leczyć umie Tak. Niektóre choroby np. cukrzycę lekarz POZ może rozpoznać sam bez pomocy specjalisty. Jesli pacjent ma np. glukozę 300 to nie ma sensu czekać z terapią aż pacjent dopcha się do diabetologa. Okres oczekiwania na wizytę w niektórych poradniach wynosi nawet powyżej 100 dni (do naszej hematologicznej czeka się 90 dni). Niektórych chorób w POZecie po prostu nie da się rozpoznać - lekarz rodzinny może np. zrobić tylko TSH, a T3 i T4 już nie. Mój kolega normalnie szyje swoich pacjentów
  7. 1 punkt
    każdy czy chce czy nie skończy te studia w znacznie gorszym zdrowotnym niż je zaczynał - wrzody, depresje itp. zab. psychiczne, omdlenia, zab. rytmu (AF po egzaminie), dyselektrolitemie, alopecia areata itp - z tym do tej pory się spotkałem wśród koleżanek i kolegów studiujących medycynę czy stomę. Czyli albo stres i jego powikłania albo poalkoholowe uszkodzenie wątroby albo jedno i drugie. ;]
  8. ulubiony: 1. Profesor z biologii - jasne zasady, klarowny, a mimo że niektórzy nie zdali 3. terminu egzaminu, nie zdobyli wymaganej liczby punktów, to 'poszedł im na rękę', zorganizował dodatkowe koło i ponownie sprawdził prace; 2. Dr prowadzący radiologię na anatomii - no cóż, na pewno przystojny też był ale ciekawie prowadził wykłady, żartował itp. (chociaż ludzie z lat wyżej straszą, że na radiologii miły nie jest) znienawidzony: 1. asystentka z chemii - mimo mojej całorocznej aktywnej pracy, niesprawiedliwie mnie oceniła. Co do wymienionych przez Godzię: ten Pan od biochemii na mojej grupie wywarł megapozytywne wrażenie, z ostatniego pytania były same dobre oceny (4,5 i 5)
  9. -ulubiony: 1. z pewnością asystentka z anatomii, wspaniała kobieta, ciekawie prowadziła ćwiczenia, wtrącając anegdotki ze swojej pracy, dużo tłumaczyła, rozumiała potrzeby studentów (), nie stresowała na ćwiczeniach, ogólnie wrażenie super:) 2. asystent z immunologii - świetnie prowadzi zajęcia, nie skupia się na superszczególikach typu "jaka cząsteczka przyłącza się do receptora %@*#^% w takiej a takiej sytuacji, a jaka w innej", potrafi dobrze zobrazować całość procesów, no i atmosfera na zajęciach jest bardzo miła:) -znienawidzony: 1. pani profesor od chemii - zwyczajnie nie cierpię ludzi z przyklejonym do twarzy sztucznym uśmiechem, z którym potrafiła powiedzieć, że "pan/pani i tak nie zda tego egzaminu i ogólnie to jest za głupi/głupia na te studia", tłumaczyć jeśli potrafiła, to nie dała tego po sobie poznać, na wykładach czytała ze slajdów, egzaminu nawet nie skomentuję. 2. asystent z biochemii (pozdrówki dla Zbyszka) - obrzydził mi biochemię do takiego stopnia, że ciężko to sobie wyobrazić, niektóre aspekty tego przedmiotu naprawdę uważam za ciekawe i można by to lubić, ale nie w takiej formie. Na każdych zajęciach, mimo przygotowania, miałam dreszcze, że mnie spyta, zgnoi, wstawi sławetne -4, zwyzywa...koszmar. Nie spotkałam nikogo, kto by się o nim pozytywnie wypowiadał.
  10. Nie ma zdrowych ludzi, są tylko dokładniejsze badania
  11. Do każdej specjalizacji są przypisane stereotypy. O kobietach chirurgach mówi się "świnki morskie, czyli ani świnki, ani morskie" choć tak podobno mówią zazdrosne chomiki. Chirurgię dziecięcą, laryngologię obecnie zdominowały kobiety, a nie dużo różnią się one od pozostałych dziedzin zabiegowych. Szycie, jak szycie, wszak to bardzo kobiece zajęcie Odwaga, pewność siebie to przychodzi z czasem, tu nawet najbardziej męscy panowie mają objaw brązowych majtek na pierwszym dyżurze. Jeśli o kobiet dysfunkcje chodzi to raczej rzecz rozgrywa się o wytrzymałość fizyczną i odruch vaso-vagalny, a nie czy jest kobieca, czy męska, zimną, czy ciepłą su*ą. Kończąc wspomnę osobę prof. Marii Siemionow, najsławniejszego chirurga naszych czasów, kobiety chirurga. Można? Można
  12. A ja myślę, że wszystko zależy od dolegliwości pacjenta oraz celu w którym zgłasza się do lekarza. Pełna, szczegółowa historia jest zarezerwowana raczej dla sytuacji, kiedy nie wiemy z czym mamy do czynienia. Obecne warunki pracy uniemożliwiają podobną skrupulatność w każdym przypadku - przecież leczymy papiery a nie pacjentów a pieczątki używamy częściej niż pani na poczcie. U mnie niezbędne minimum to dokładny wywiad dotyczący bieżącej dolegliwości + choroby przewlekłe + przyjmowane leki + alergie na leki. Często robię też szybki przegląd najważniejszych układów - Moczowy - objawy dyzuryczne, częste oddawanie moczu, kolor/zapach. Pokarmowy - wymioty, biegunki, zaparcia, bóle brzucha, czerwony/czarny jak smoła stolec Krążenia - bóle w klp, pogorszenie tolerancji wysiłku, duszność, ból nóg podczas chodzenia Oddechowy - kaszel, bóle gardła, krwioplucie Ogólne - gorączka, nocne poty, utrata masy ciała.
  13. Należy pamiętać, żeby pacjentowi z PChN, u którego pojawił się stan podgorączkowy lub gorączka zrobić ECHO serca, bo IZW ma w przewlekłej chorobie nerek nietypowy przebieg
  14. wyjątkiem jest zespół Kawasaki - wtedy ASA się dzieciakom daje. W tym p/wsk chodzi głównie o infekcje wirusowe i gorączkę. Ode mnie: zawsze zweryfikować przed wdrożeniem lewotyroksyny u osoby z niedoczynnością tarczycy czy nie współistnieje niedoczynność kory nadnerczy (wywiady, RR, podstawowe badania lab jak np. potas) -> w przeciwnym razie ogromnie wzrasta ryzyko ew. przełomu nadnerczowego nie dawać amoksycyliny na anginę (choć to powszechne chyba) -> a/odporność narasta, b/ jeśli to monunukleoza to może być nieciekawie zawsze pobierać do hist-pat cały zmieniony węzeł / raczej unikać BAC Potem coś pewnie dopiszę jak będę mieć "świeższy" umysł. ps. b.fajny pomysł z takim tematem
  15. Dużo prawdy jest w wypowiedzi użytkownika "oka" , nie chce bym zabrzmiał jakoś cynicznie ale poczucie misji uratowania świata to nie tym razem ( kiedyś czułem misje ale na inna profesje ) . Od dzieciństwa kochałem programy popularnonaukowe , jakieś zagadki medyczne , programy o biotechnologi , hodowlach tkankowych narządów ale też o zwierzętach , techniczne(głownie chemiczne , pirotechniczne , motoryzacyjne ) , ogólnie większość naukowy z bardzo szerokiego spektrum dziedzin. Czytałem też książki typu "jak to jest zbudowane ?" Jedna z ulubionych bajek było wymienione wyżej "było sobie życie" ,lubiłem seriale medyczne(wiem iż przedstawiają one merytorycznie często fikcje ale sam klimat itd) marzyłem o jakiejś pracy naukowca. W podstawówce byłem dobry z przyrody , w gim z biol i chemi i wtedy tez przeżyłem dużą fascynacje pogłębianiem wiedzy o rożnych lekach i substancjach psychoaktywnych, w LO poszedłem do klasy o profilu Bio-chem właśnie z nastawieniem na głownie medycynę może farmacje lub biotechnologie . Tyle że po bio-tech pracy nie ma , kasy na badania też nie bardzo , farmacje jest ok ale trochę nudna , stomę uznałem za ,medycyne klasy B ( mniejsze pole do popisu jak i również bardzo duże wydatki na start oraz mała mobilność ) a gdzieś tak od połowy gimnazjum poważnie myślałem o medycynie. Po maturze nie dostałem sie od razu na lek i skupiłem się na poprawie matury ( brakowało mi dosłownie kilka punktów) wiec utwierdziłem sie w tym że chce na to czekać . Medycyna bo : -Ciekawa -Nic innego mnie nie interesuje i chyba do tego się nadaję najlepiej -Bo pewna praca -Bo możliwość życia premium -Możliwość pracy na swoim bez większych trudności - jesli dasz sie poznac jako dobry lekarz ludzie przyją prywatnie , i nie jest to kwestia niszy rynkowej , marketingu itd jak ma to miejsce w "normalnych" działalnościach gospodarczych -Możliwość dokonania epokowych odkryć bez poświęcania całego życia temu ( badania prowadzi sie przy okazji pracy która zapewnia komfort materialny , a inni naukowcy często zarabiają grosze i muszą temu poświecić nie mniej a wręcz więcej pracy) -prestiż
  16. Lekarz powinien zarabiać tyle: by pracując nie wiele -aby się nie przepracować(w sensie zmęczenia) , by nie gonić z czasem bo kolejny pacjent=kolejne punkty NFZ tylko móc poświecić mu pełną uwagę , by nie biegać po kilku miejscach pracy , a mimo to żyć premium (dom- ładny , ze szlachetnych materiałów na działce na tyle dużej by był kawałek ogrodu w zacisznym miejscu/fajny kilku pozimowy apartament bez kredytu na kilkadziesiąt lat , pasje- by ograniczała nas wyobraźnia a nie koszty , środki lokomocji co 2-3 lata nowy samochód klasy E+/F lub odpowiednik w segmencie SUV/G , kilka aut w rodzinie , moze jakaś łódka czy motocykl) oraz mieć jeszcze czas dla rodziny. Zarobki zależą od siły nabywczej pieniądza wiec nie można niemieckich zarobków na Polskę przeliczać Ale tak po studiach ok 10tys a po spece od 20 w gorę + jesli chcesz zrezygnować z części wolego czasu etc to możesz i 2-3x tyle zarabiać a nie ze podane zarobki i trudno było by wiecej
  17. Decyzja najprawdopodobniej zapadła już w przedszkolu! ;p Chyba wszyscy pamiętają animowany francuski serial : "Było sobie życie."Fascynujące! To wtedy pojawiło się pierwsze pragnienie wiedzy o niezwykłym człowieku.Były jeszcze inne powody takie jak to,że lekarz jest potrzebny pod każdą szerokością geograficzną świata i zawód ten daje możliwość ciągłego doskonalenia siebie. Oczywiście rodzice też podpowiadali wybór drogi życiowej. Nie żałuję mojego wyboru i mam nadzieję,że to się nie zmieni.
  18. mnie poraża nacisk na pierwszą pomoc na naszej uczelni...coś co powinniśmy mieć w małym palcu trwa po 3 ćw co roku, a taka durna histologia jest cały rok...ach, dziwny ten świat..
  19. Jak widzę wszyscy kochają histologię. Ja sama nie mogłam narzekać na asystenta, ale sam przedmiot przyprawiał mnie o drgawki. Do tej pory nie wiem jakim cudem uniknęłam piekła poprawek. A najlepsza była historia medycyny: nic do nauki i fajna rozmowa z profesorem, aż współzdający zaczęli mnie kopać, żebyśmy skończyli. Potem kazał podac indeksy i przypomniałam sobie, że to egzamin. A na serio: nawet jeśli jakiś przedmiot jest ciekawy, to nie ma na niego czasu. Wszystko szybko, szybko, bo zaraz następna grupa, spektrofotometr trzeba zająć, bo nam nie zaliczą, każdy robi co innego i odpisuje się wyniki do ćwiczeń, bo nie ma czasu. Żaby puścili nam na filmie, bo nie ma czasu, pieniędzy i ekolodzy się czepiają. Jedyne praktyczne spokojne zajęcia miałam w zaciszu własnej kuchni krojąc na kawałki świńskie serca, a potem zastanawiając się, kto w bloku ucieszyłby się z torby krwawych strzępów.
  20. jak do tej pory (może mi się jeszcze odmieni ) najbardziej nienawidzę histologii i zakładu prowadzącego. Nikt nic nie wie, zasady niejasne, pytania z przysłowiowej d*py, sam przedmiot na kucie do oporu...histologii mówię nie. Z ulubionych to chyba do tej pory anatomia (mimo że obszerna), pnmk (w końcu jakieś praktyczne zajęcia, taka odmiana od masy teorii ), może coś mnie olśni jeszcze w tym roku
  21. Pisanie jak pisanie.... Pracowałem z pewnym panem profesorem, który wymagał pamięciowej znajomości historii choroby pacjenta. Ze wszystkimi odchyleniami w badaniach laboratoryjnych i innych włącznie.
  22. Nie tylko za to. Jeśli pacjent ma powikłania po zastosowanej chemioterapii to rozliczamy też ich leczenie w ramach JGPu (dodajemy je do punktów za chemię). A potem jest wielkie zdziwienie, że chory po jednym kursie 3+7 wymaga dializ. Później się okazało, że pani doktor nie dopytała, a pacjent był o mały krok od dializ (był nawet po zabiegu wytworzenia przetoki - o tym też nie wiedziała). Jak rozumiem do pacjentki z cukrzycą, PChNem wynikającym z cukrzycy, RZSem, która leży u nas z powodu PBSz wezwiesz reumatologa, diabetologa i nefrologa? Zyczę szczęścia - pacjentka przekręci się zanim załatwisz wszystkie konsultacje. Zwłaszcza jeśli jakiegoś oddziału nie ma w szpitalu i trzeba ściągać kogoś "z miasta". Konsultować też trzeba z głową - może się okazać, że nie masz czasu zając się swoimi pacjentami, bo masz do zrobienia 10-15 konsultacji (tak czasami niestety bywa). Jeśli pacjent ma PChN od X lat nie widzę sensu wzywania konsultacji. Chyba, że nagle mu kreatynina skoczy i będzie wymagał pilnego leczenia nerkozastępczego. Natomiast jesli pacjent zacznie w trakcie pobytu u nas sikać białkiem to wiadomo, że nie zrobimy mu biopsji nerki i paru innych bajerów - wezwiemy nefrologa albo przekażemy pacjenta na oddział, żeby go tam zdiagnozowali. Gorzej jak biegły dojdzie do wniosku, że powinieneś coś umieć, bo w programie specjalizacji masz staż na nefrologii Sam jestem biegłym i widziałem także i takie przypadki.
  23. Większość onkologów, których znam spokojnie poradzi sobie z leczeniem PChNu. Być może dlatego, że dawniej zrobienie specki z onkologii wymagało najpierw zrobienia interny. Jeśli pacjent ma choroby przewlekłe (PChN, cukrzycę czy inne) wypadałoby zebrać pełną historię rozwoju tych chorób - nie ma potem wielkiego zdziwienia po tym jak przyjdą wyniki badań Pomijam już fakt, że dokumentacja jest jedyną bronią lekarza w momencie gdy trzeba bronić swojej racji w sądzie.
  24. U nas robi się to tak: 1) Dane personalne. 2) Dolegliwości, z którymi chory zgłosił się do szpitala. 3) Dolegliwości ze strony innych narządów i układów. 4) Przebyte choroby. 5) Wywiad epidemiologiczny 6) Wywiad ginekologiczny. 7) Wywiad socjalno-bytowy. 8) Wywiad rodzinny. Badanie to inna para kaloszy, w moich czasach jak ktoś nie wiedział co to jest szmer spadającej kropli albo koła młyńskiego wylatywał w zajęć. Dzisiaj badania uczy się pobieżnie, często zresztą badanie przedmiotowe ogranicza się do przystawienia słuchawki i wypisania skierowania na badania obrazowe
  25. Być może i błaha sprawa, ale... Koleżance zabrakło 1 pkta do zdania egzaminu z histologii w czerwcu. Po obejrzeniu pracy wyszło, że w jednym z pytań były dwie poprawne odpowiedzi, ale ta, którą ona zaznaczyła (poprawna) nie została uznana. Razem z drugą koleżanką (która zaznaczyła w tym pytaniu tę samą odpowiedź) interweniowały chyba wszędzie - najpierw u naszego asystenta (który powinien być chyba guru w tej dziedzinie - najlepszy embriolog zakładu, a pytanie było właśnie embriologiczne), potem u adiunkt zakładu, w końcu u pani dziekan ds naukowych - wszędzie chodziły z dwiema książkami potwierdzającymi ich wersje. Odpowiedź wszyscy uznali za poprawną...z wyjątkiem profesora. I tak musiały we wrześniu poprawiać. Być może nie jest to kwestia poważna, jak np komis, powtarzanie roku etc, niemniej widać, gdzie "władze wyższe" mają studentów i ich "prawa"...
  26. najkrótszym komentarzem w moim przypadku byłoby "tak wyszło" jak do tej pory nie żałowałam.
  27. Bitte Na Gumedzie podzieleni jestesmy na podgrupy 4os i na 3 roku caly czas to tak funkcjonowalo. Teraz na 4 roku to tak naprawde zalezy od kliniki, oficjalnie pracujemy w 4os, ale de facto zdarzaja sie 6-8os laczone podgrupy gdy pacjentow jest mniej, asystenci sa na sympozium, akurat zdarzyl sie pacjent z rzadka choroba i warto by kazdy mial okazje go zobaczyc itp. Przy sprawnej organizacji wieksze grupy nie stanowia problemu by kazdy mial okazje zbadac pacjetna, choc czasami bywa nielatwo.
  28. Warto rowniez zauwazyc, ze coraz szerszy wachlarz specjalizacji wykonuje rozne drobne zabiegi. Co wiecej rozwoj laparoskopii, roboty w medycynie eliminuja wymagania fizyczne w chirurgii. Do tego w Polskiej medycynie od wielu juz lat nie ma parytetu na studiach medycznych, co przeklada sie na stosunek prawie 2:1 w ilosci kobiet do mezczyzn. Kobieta chirurg niedlugo nie bedzie niczym dziwnym
  29. Lepiej zapobiegać niż leczyc ale jezeli juz pojawia sie jakies problemy, pomocy mozna zasiegnac w samorządzie studenckim. Mozna takze probowac polubownej mediacji ze wsparciem starosty oraz opiekuna roku. Regulamin kazdego przedmiotu jest zawsze podpisywany przez starostow na poczatku roku, jest to wlasciwy czas na uzgadnianie wszelkich niejasnosci lub ewentualnych zmian. Studenci maja prawo odwolywac sie do opiekuna roku w przypadku naruszenia regulaminu przez katedre. Pojedyncze takie incydenty jak dotad byly u Nas rozwiazywane na korzysc studenta.
  30. Chira, po Twoim nicku i awatarze można wnioskować, że chirurgia to prawdopodobnie Twoja przyszłość - pytanie całkowicie niezaczepliwe: czy uważasz, że różnisz się od większości Twoich koleżanek-studentek zdecydowaniem, tematami, którymi się interesujesz czy np. wolisz przebywać w towarzystwie facetów niż kobiet? Przepraszam, że tak dokladnie pytam, ale rozumiem, że kwestię "kobieta w chirurgii" obnażamy... do zera Zaciekawił mnie ten temat
  31. Gość
    A mi się zawsze białe fartuchy podobały. I niesamowita przydatność społeczna tego zawodu.
  32. Nie wiem, czy wypada mi się wypowiadać, bo "pomoc innym" była ostatnią rzeczą o jakiej myślałam. Po prostu uznałam, że z moimi zdolnościami nie mam innego wyboru jak medycyna, a cechy charakteru odpowiadają dobremu lekarzowi. Nie lubię też mówienia "powołaniu"- dla mnie zawsze było oczywiste, że w tym, co robimy dajemy z siebie wszystko i poświęcamy się na ile to możliwe. Po prostu jestem, interesuje mnie to i mam nadzieję robić to dobrze. Czasem jest przykro, kiedy koledzy z liceum pracują się i bawią się, a ja siedzę nad książkami. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie innego wyboru.
  33. Jeśli ktoś czuje się dobrze w jakiejkolwiek specjalizacji, potrafi wykonać pracę to napewno i w chirurgii swoje miejsce znajdzie. Do chirurgii trzeba mieć kilka ważnych cech, ale głównie tak jak wyżej wspomniano trzeba być decyzyjnym i nie bać się kroić ( działać ), trzeba być opanowanym w sytuacjach nagłych, ale też trzeba umieć pracować w zespole i mieć jakieś zdolnosci manualne ... Tak można by powiedzieć w sumie o każdej specjalności zabiegowej - a nie powiedziałbym że w takich dziewczyny sobie nie radzą ... Wiadomo, że np do ortopedii trzeba mieć krzepę - ogólnie specka ciężka, ale to kwestia charakteru. Znam lekarki wybierajace np laryngologię jako tzw małą chirurgię jako alternatywę dla ciężkiej chirurgii. Znam również lekarki rezydentki z chirurgii dziecięcej, onkologicznej i ogólnej. Kazda sobie radzi, ... If you want - go for it
  34. Ja nie lubiłem biologii - to znaczy tylko działy z człowiekiem były dla mnie znośne. Do liceum - wtedy jakoś człowieka polubiłem. Zawsze lubilem chemie i fizykę i długo myslałem o studiach typu fizyka czy nanotechnologia lub informatyka itd. Lubiłem wiedzę, taką bardziej. Między gimnazjum a iceum w wakacje zacząłem dużo czytać o narkotykach - efekt pracy na chemię o uzależnieniach - i tak się wkręciłem w temat, że dosyć sporo czytałem o psychotropach i ich efektach oddziaływania na mózgowie Zainteresowało mnie to, że tak małe ilości substancji mogą wywrzeć tak silny efekt na zachowanie i ustrój człowieka. Później zacząłem czytać o innych lekach i chorobach gdzie podobało mi sie jak można sobie lekami poradzić. Jak coś mi nie działało w kompie lub zespuła mi się lampka to wiedziałem jak szybko znaleść źródło problemu i jak naprawić ( duży wpływ taty - mechanika okrętowego ). Tak później zauważyłem, że podobnie jest z człowiekiem, jest problem są objawy - szukam dalczego tak się stało - sprawdzam czy mam rację i leczę. wydaje mi się to w logicznym ciągu. W pierwszej LO poszliśmy z kolegą na kurs pierwszej pomocy i tak się zaczeła moja przygoda z ratownictwem, która wykierunkowała mnie zdecydowanie na medycynę, dużo możliwości i wypaśna wiedza. Fakt, że lubię pomagać innym dostrzegłem dopiero później - że sprawia mi to radość, żę umiem naprawić problem, że wiem co robić. Ratownictwo poprawiło moją decyzyjność. pozdrawiam, ...
  35. Witam, bardzo dobry schemat, zwłaszcza pod kątem sprawdzenia wszelkich towarzyszących dolegliwości pacjenta. Mimo wszystko, zacząłbym wywiad od bierzących dolegliwości pacjenta(zakładam, że widzę pacjenta po raz pierwszy) aby wykluczyć ewentualny 'stan nagły/ostry' u pacjenta, który mógłby wymagać szybkiej interwencji, np. chirurgicznej lub podania określonego wlewu. Oczywiście większość takich sytuacji ocenimy "na oko" widząc reakcje i zachowanie naszego pacjenta. Czasami jednak pacjenci mogą bagatelizować pewne objawy. Poniżej zamieszczam ciekawą notatkę(nie znam autora:P) z przeprowadzania takowego wywiadu, która może się okazać pomocna: A. Badanie ogólne 1. STAN OGÓLNY: dobry, średni, średnio ciężki, ciężki, krytyczny a) Przytomność – to ilościowy kontakt chorego z otoczeniem: - przytomny - wszystko jest O.K. - somnolencja - przysypiający, śpiący, reaguje na głos, jak przestaniemy mówić zasypia - sopor - reaguje na ból, szczypanie mostka - śpiączka - nie reaguje na nic; postać odmóżdżeniowa, zniesienie odruchów Świadomość – to jakościowy kontakt chorego z otoczeniem: - świadomy - wie wszystko i kojarzy - przymglenie proste - wie wszystko, ale nie może się skupić, nie policzy od 10 do 0, nie czyta - delirium - wie jak się nazywa, ile ma lat, ale nie zna dnia tygodnia, nie wie gdzie jest, ma omamy - zamroczenie – urojenia, nie wie jak się nazywa, nie wie gdzie jest - splątanie zupełne – nic nie jarzy! c) Objawy życiowe!!! (wszystko mierzone jest przez pielęgniarkę, a nie przez lekarza) - rytm serca (HR) - tętno (RR) - ciśnienie - temperatura - oddech d) Wygląd ogólny: - wzrost - waga - BMI = mc/(wzrost)2 [n: 20 –25] e) Zachowanie: zwięzłość wypowiedzi, zrównoważenie emocjonalne, poziom umysłowy (w normie, obniżony) Stan ogólny pacjenta dobry, pacjent przytomny i świadomy (zorientowany, co do swojej osoby i otoczenia, miejsca i czasu; lub zorientowany auto- i allopsychicznie). 2.Ułożenie ciała - dowolne - przymusowe (siedzący, leżący, z jakiego powodu, jakie ruchy może wykonywać) Ułożenie ciała pacjenta dowolne. 3. Budowa ciała Typ: normosteniczny (standard), atletyczny (kark), pykniczny (grubasek), asteniczny (chudy).) Budowa ciała normosteniczna. 4. Stan odżywienia - dobry, niedożywiony, wyniszczony, nadmierny (otyłość: lekka, średnia, ciężka) Stan odżywienia pacjenta dobry. 5. Skóra i tkanka podskórna a) skóra: to około 2-3 mm, reszta to tkanka podskórna. - barwa (bladoróżowa, żółta (przy żółtaczce, mocznicy, niedokrwistości złośliwej, raku kątnicy), czerwona, zaczerwieniona miejscami) - ucieplenie (ciepła, wyziębiona) - wilgotność (wilgotna, sucha) - sprawdzamy język i spojówki – patrzymy na elastyczność i kolor. - elastyczność (elastyczna) – napięcie i sprężystość - marszczymy i pociągamy – obserwujemy czy się wygładza i jak szybko. - wykwity skórne: wypryski, zaczerwienienia, wysypki, inne zmiany: pajączki naczyniowe, rumień dłoni i stóp (rumień wielopostaciowy - grudki, bąble lub pęcherzyki na dłoniach lub podeszwach), krążenie oboczne. - rany pooperacyjne, blizny. tkanka podskórna: prawidłowa, nadmierna, mierna, zanikowa (grubość fałdu skórnego badamy pod łopatką, u dzieci na brzuchu). 6. Śluzówki - (wilgotne, suche); sprawdzamy wilgotność śluzówek: śluzówki jamy ustnej, wilgotność języka, uwodnione prawidłowo lub wyschnięte - odwodnienie, spojówki - obserwujemy elastyczność. Zapadnięte gałki oczne - to objaw odwodnienia. 7. Sinica - obserwujemy na płatkach uszu, spojówkach, skrzydełkach nosa, czerwieni wargowej, policzkach, pod paznokciami) - zabarwienie sino-fioletowe, jeżeli występuje to określić czy rzekoma, czy prawdziwa; centralna czy obwodowa. 8. Obrzęki: uogólniony, miejscowy, (szczególny typ: naczynioruchowy Quinckego: obejmuje twarz + swędzenie); czy rano czy wieczorem czy niezależnie od pory dnia; u chodzącego na nogach, u leżącego na plecach w okolicy lędźwiowo-krzyżowej, w nerczycy twarz i szyja. Niewydolność krążenia: prawo-: symetryczne (kostki, podudzia), uogólnione, wodobrzusze; lewo-: zastój płuc, obrzęk płuc. Obrzęk stawów międzypaliczkowych: bliższych - RZS, dalszych - osteoartrozę, dnę moczanową lub łuszczycę. 9. Przydatki: owłosienie: M: typu męskiego (łysienie), K: żeńskiego lub męskiego (zaburzenia hormonalne); paznokcie (pałeczkowatość, drobne krwotoki podpaznokciowe –zap. wsierdzia lub lekki uraz, leukonychia, koilonychia, zawały fałdów paznokciowych, zap. naczyń, białe plamy wątrobowe - hipoalbuminemia). Skóra zabarwiona prawidłowo - bladoróżowa, wilgotna, elastyczna, ciepła, na podudziach widoczne zmiany troficzne, w okolicy prawego dołu biodrowego widoczna blizna po przebytej apendektomii. Tkanka podskórna rozwinięta prawidłowo (grubość fałdu skórnego, jeśli jest mierzona to w cm). Śluzówki wilgotne. Owłosienie typu męskiego. Obrzęków nie stwierdzam. Sinicy nie stwierdzam. 10. Węzły chłonne Badamy węzły powierzchowne: potyliczne, karkowe, podżuchwowe, podbródkowe, nadbloczkowe, szyjne: przed i za m. mostkowo-obojczykowo-sutkowym, nad- (węzeł nadobojczykowy Virchowa – twardy, to objaw neo - ziarnica) i podobojczykowe, pachowe, pachwinowe i brzuszne. Jeśli są wyczuwalne to określamy: a) wyczuwalność: miejscowa czy ogólna, lokalizację, c) liczbę, d) wielkość (powiększone w: zakażeniu, neo z kom. limfatycznych, przerzutami itp.), e) spoistość, f) przesuwalność: względem podłoża i skóry, g) konsystencję (miękkie, twarde, chełbotanie, obecność przetok), h) bolesność, i) zgrupowanie: w pakiety czy pojedyncze, j) stan skóry nad węzłami (przesuwalność, zabarwienie, ucieplenie i przetoki). Węzły chłonne dostępne badaniu palpacyjnemu, niewyczuwalne, niebolesne na ucisk (niepowiększone). B. Badanie szczegółowe I. GŁOWA 1. Rozmiar i kształt czaszki - średniowymiarowa, powiększona np. przy wodogłowiu, powiększona mózgoczaszka. - kształtna, niesymetryczna, zniekształcona (krzywica), wieżowata, szeroka i spłaszczona (w chondrodystrofii). - opukiwanie i uciskiwanie czaszki celem stwierdzenia bolesności - ubytki, blizny, wyrośla kostne, bolesność zatok obocznych nosa (np. zapalenie) - badanie punktów wyjścia n. trójdzielnego (V): - n. oczny (V1) – oczodół góra, przyśrodkowo. - n. szczękowy (V2) – pod oczodołem, na środku. - n. żuchwowy (V3) – broda, w dół od IV-ki. - wygląd twarzy: akromegalia (duży nos, łuki brwiowe), obrzęk śluzowaty (nie ma dołku po ucisku), zespół nerczycowy (obrzęk + blada), zespół Cushinga (twarz okrągła, czerwone policzki), powiększenie przyusznicy (otyłość, cukrzyca, marskość wątroby). - porównanie mimiki po obu stronach (występowanie ewentualnych porażeń). Czaszka średniowymiarowa, kształtna. Niebolesna uciskowo i opukowo. Punkty wyjścia gałęzi n. trójdzielnego na ucisk niebolesne, mimika symetryczna. 2. Oczy a) Gałki oczne - osadzenie (prawidłowe, zapadnięte (odwodnienie, lub normalnie w starszym wieku), wytrzeszcz – jednostronny (guz oczodołu), obustronny (nadczynność tarczycy, ropowica, ch. spichrzeniowe), wytrzeszcz tętniący w uszkodzeniu t. szyjnej wew.) i symetryczność (symetryczne, niesymetryczne), zespół Hornera – 1-stronny – guz, 2-stronny – odczyn immunolog. w przebiegu Gravesa-Basedowa. - ruchomość (pełna, ograniczona, zez) i napięcie ( w odwodnieniu) - badanie objawów ocznych - zbyt szybkie zużycie energii – w nadczynności tarczycy: - Graefego - (↓) - powieki górne nie nadążają za palcem wodzącym w dół i odsłania się rąbek twardówki - Kochera - (↑) - powieki dolne nie nadążają za palcem wodzącym w górę i odsłania się rąbek twardówki - Moebiusa - niemożność utrzymania zeza zbieżnego przez dłuższy czas - Stelwaga - rzadkie mruganie - ocena ostrości wzroku ( ew. podwójne widzenie, ograniczenie pola widzenia; presbyopia – zmniejszenie akomodacji do widzenia bliskich przedmiotów po 40 r ż.) - badanie powiek: ruchomość, obrzęki, szerokość szpar, wykwity Gałki oczne osadzone symetrycznie, prawidłowo. Ruchomość pełna. Objawy Graefego, Kochera, Moebiusa ujemne. Źrenice (Najpierw musimy spytać czy pacjent w ogóle widzi palec, znaczna wada wzroku może utrudnić badanie) Sprawdzamy: czy są równe (nierówne świadczy o uszkodzeniu drogi wzrokowej, np. w złamaniu kości podstawy), rozmiar (średniej wielkości, zwężone, poszerzone), kształt (okrągłe), objaw Argylla-Robertsona – zwężenie i nierówność źrenic, brak reakcji na światło, przy zachowanej reakcji na zbieżność i akomodację → charakterystyczne dla kiły układu nerwowego. Badanie reakcji: - na światło - źrenica zwęża się po oświetleniu - konsensualną - źrenica jednego oka zwężą się po oświetleniu drugiej źrenicy - zbieżność - widzimy wyraźnie przedmiot patrząc zezem zbieżnym - na akomodację (nastawność) - źrenica rozszerza się, gdy patrzymy w dal, a zwęża, gdy patrzymy blisko c) Ostrość wzroku: prawidłowa, nieprawidłowa → określić wstępnie rodzaj wady (krótkowzroczność, dalekowzroczność, astygmatyzm). d) Spojówki – badamy wilgotność i zabarwienie, (mówią także o stopniu nawodnienia i możliwych odstępstwach od normy): - różowe - prawidłowe - blade - niedokrwistość - czerwone - zapalenie e) Twardówki (normalnie białe) i rogówki (przezroczyste): Twardówki: - białe - prawidłowo - czerwone - zapalenie, ciało obce, ostra jaskra - żółte - żółtaczka, choroby wątroby - niebieskie - rzadkie schorzenie genetyczne (np. osteogenesis imperfecta) Rogówki: blizny, rąbki, odruch rogówkowy – drażnienie watą rogówkę, prawidłowo  mrugnięcie (czuciowo n.V, ruchowo n.VII). Źrenice równe, okrągłe, średniej wielkości. Reakcje na światło, akomodację, zbieżność oraz reakcja konsensualna prawidłowe. Ostrość wzroku w normie. Spojówki różowe, twardówki białe. 3. Nos Obserwujemy kształtność i symetrię nosa, sprawdzamy drożność, obserwujemy obecność wydzieliny patologicznej (ropa, krew, płyn mózgowo-rdzeniowy - przy uszkodzeniu podstawy lub kości sitowej). Uciska się okolice zatok szczękowych i czołowych. Nos kształtny, symetryczny, drożny. Patologicznej wydzieliny nie stwierdzam. 4. Uszy Sprawdzić ewentualne ubytki słuchu („33”). Badamy bolesność skrawka (to raczej u dzieci) i wyr. sutkowatego na ucisk (w krzywicy). Obserwujemy osadzenie i badamy przewód słuchowy zewnętrzny, jego drożność, istnienie patologicznej wydzieliny (krew) lub ciała obcego. Małżowiny uszne prawidłowo osadzone, symetrycznie. Skrawek i wyrostek sutkowaty na ucisk niebolesne. Przewód słuchowy zewnętrzny drożny, czysty. 5. Jama ustna - śluzówki (zbadane już przy badaniu ogólnym; jeśli suche to odwodnienie): - wargi: barwa, zajady, opryszczka - język: zabarwienie, wilgotność - dziąsła i zęby (opisujemy stan uzębienia: braki w uzębieniu, próchnica, wypełnienia, ewentualnie sugerujemy wizytę u dentysty) - język: wygląd, ruchomość, czy nie jest obłożony (naloty); czy nie zbacza przy wysuwaniu - porażenie n. XII, należy też przyjrzeć się języczkowi – jego zbaczanie też świadczy o połowicznym porażeniu), zapach z ust, gruczoły ślinowe - symetryczne napięcie podniebienia miękkiego - zaczerwienienie łuków podniebiennych – zapalenie (błony rzekome w błonicy) - migdałki - czy nie są powiększone (nie powinny wystawać znad łuków podniebiennych), zaczerwienione, obłożone (nalot przy zapaleniu ropnym) UWAGA! Jeśli nie występuje patologia, to się o tym nie mówi, tzn. nie mówi się „brak wydzieliny patologicznej”, tylko „patologicznej wydzieliny nie stwierdzam”. Śluzówki jamy ustnej różowe, wilgotne. Wargi czerwone. Brak zębów......, wypełniony protezami. Dziąsła prawidłowe. Język symetryczny, ruchomy, czerwony, wilgotny. Migdałki niepowiększone. Drżenie języczka symetryczne. II. SZYJA - wygląd i ruchomość, symetryczność - bolesność (jeżeli tak to lokalizacja) - opis gruczołu tarczowego: gdy jest wyczuwalny wielkość, stopień powiększenia, spoistość, bolesność, obecność guzki (ile, jakie duże), węzły chłonne w okolicy tarczycy. - ewentualny szmer naczyniowy (tętnic szyjnych oraz nad tarczycą) Szyja niebolesna, o pełnej ruchomości. Gruczoł tarczowy niewyczuwalny. III. KLATKA PIERSIOWA 1. Opis - typ budowy (normosteniczna, asteniczna, pykniczna), symetria (ewentualne krzywizny) - zniekształcenia (uwypuklenia, wcięcia, ślady krzywicy): beczkowata (przewlekłe rozdęcie płuc, np. przy przewlekłej, zaporowej ch. płuc), kurza (= łódkowata - sterczący mostek i płaska klatka - następstwo przewlekłej dychawicy oskrzelowej w dzieciństwie), lejkowata (= wydrążona, szewska), kifoza (garb - zwykle na skutek załamania się trzonu kręgu), skrzywienie boczne (skolioza - zwykle samoistna); objaw Hoovera – zapadanie dolnych łuków żebrowych podczas wdechu, w rozedmie. - ruchomość oddechowa (około 4 cm, ruch „rączki od wiadra”), liczba oddechów na min. (norma to 12-20, średnio 16; należy bardzo dokładnie policzyć) Klatka piersiowa typu normostenicznego, symetryczna, ruchoma oddechowo. Średnia częstość oddechów na min. – 16. 2. Układ oddechowy * oglądanie: liczba oddechów na min. i ewentualnie czy pacjent angażuje dodatkowe mięśnie oddechowe (np. w duszności, np. mięśnie sutkowo-mostkowo-obojczykowe, mm. zębate; charakterystyczne układanie ust, tzw. „sznurowanie”); badanie drożności dróg oddechowych: pacjent ma zrobić szybki wydech → > niż 3s jest nieprawidłowy. Plwocina: jasna to ślina, różowa i pienista – obrzęk płuc, zielona –zakażenie, ropna. Tor oddychania: brzuszny ( = typowy dla mężczyzn), piersiowy ( = typowy dla kobiet); oddechy patologiczne: - oddech Kussmaula - liczba prawidłowa, ale głębsze; wywołany kwasicą metaboliczną; chory chce się pozbyć nadmiaru CO2 - oddech Cheyna-Stokesa - oddech sinusidalny, wywołany zmniejszeniem wrażliwości ośrodka w rdzeniu na PaCO2 - oddech Biota (tzw. bezładny) - oddech o różnej częstotliwości z okresami bezdechu; w uszkodzeniu ośrodka oddechowego - tachypnoea (zwiększ. częst. oddych.) - każda ch. płuc lub opłucnej, zastoinowa niewyd. krążenia, gorączka, ból w ścianie klatki, lęk. * obmacywanie: badanie rozszerzalności klatki piersiowej, toru oddychania i drżenia głosowego (pacjent mówi „44”), ruchomość dolnej granicy płuc >3 cm. a) drżenie głosowe: - wzmożone (np. zwłóknienie, zap. płuc) - prawidłowe - obniżone (np. rozedma, odma, niedodma, zrosty, neo opłucnej, płyn w jamie opłucnej) - zniesione (drżenie znosi w ogóle płyn w opłucnej lub bardzo gruba warstwa tkanki podskórnej). Miejsce, w którym drżenie znika odpowiada ustawieniu przepony: wysokie - sugeruje płyn w jamie opłucnej, niedowład przepony lub niedodmę płuca (zapadnięcie się po jednej stronie). * opukiwanie: porównawcze (czy z obu stron taki sam odgłos) i topograficzne ( wyznaczanie granicy dolnej płuc w liniach: przymostkowej, środkowoobojczykowej, pachowej środkowej, łopatkowej: PP: V,VI,VII,X, ; PL: IV,VI,IX,X, ). Porównawczo - w celu wykazania symetryczności odgłosu opukowego, topograficznie – w celu określenia granic płuc. Na plecach opukujemy każdą przestrzeń międzyżebrową, z przodu ukośnie od góry na dół, wraz z dołkami nadobojczykowymi, co druga przestrzeń. a) odgłos opukowy: - bębenkowy - rozedma, odma opłucnowa - nadmiernie jawny - rozedma - jawny – długi, głośny, o niskim brzmieniu - przytłumiony - wysiękowe zap. osierdzia tłumi odgłos z dolnego płat płuca lewego, wysiękowe zap. opłucnej - stłumiony - zwłóknienie opłucnej, neo opłucnej, zrosty; płyn w jamie * osłuchiwanie: charakter szmeru pęcherzykowego, czy są szmery dodatkowe A) szmer oskrzelowy ( chuchający „h”; słyszany nad tchawicą i dużymi oskrzelami, są dwa rodzaje): - fizjologiczny: tchawica i duże oskrzela - patologiczny: gdy słyszymy w innym miejscu niż normalnie, np. w jamie pogruźliczej, obszarze niedodmy; objaw Ewarta – oddech oskrzelowy nad lewym górnym płatem płucnym, w tamponadzie. szmer pęcherzykowy ( powstaje na przestrzeni całych dróg oddechowych, od pęcherzyków do drobnych oskrzeli): - szorstki - stany zapalne oskrzeli, wysięki - zaostrzony – anachronizm; zdrowe dzieci, choroby gorączkowe = przyspieszone i pogłębione ruchy oddechowe, zap. oskrzeli o niewielkim zwężeniu światła - prawidłowy – ssące „ff”; wydech krótki, dobrze słyszalny w czasie wdechu - osłabiony - zap. pęcherzyków, płyn w jamie, niedodma, stany przebiegające ze zmniejszeniem ruchomości klatki - zniesiony – znaczne zwężenie oskrzeli, np. neo, ciało obce, gęsty śluz - z wydłużonym wydechem - rozedma płuc, dychawica oskrzelowa, inne stany powodujące duszność C) szmery dodatkowe: # trzeszczenia - powstają, gdy płyn znajduje się w pęcherzykach płucnych np. w zapaleniu płuc, obrzęku płuc, gruźlicy, zawale płuca, niewydolności krążenia, włóknieniu pęcherzyków, rozstrzeniach oskrzeli, suchym zap. opłucnej; słychać je tylko na szczycie wdechu. Fizjologicznie mogą powstać, gdy pacjent długo leży; przechodzą po kilku głębszych wdechach. # rzężenia - powstają w oskrzelach: + suche: świsty (zapalenie oskrzelików, astma), furczenia (ciało obce, guz oskrzela, przekrwienie bierne płuc, obrzęk płuc) i gwizdy – kolejność zgodna ze wzrostem średnicy oskrzela (powstają, gdy zwężone jest światło oskrzeli; na skutek obrzmienia błon śluzowych oskrzeli, skurczu oskrzeli, oblepienia ścian oskrzeli gęstą wydzieliną, np. w nieżycie oskrzeli, astmie) + wilgotne: występują na całym wdechu; są 3 rodzaje: drobno-, średnio- i grubobańkowe. Powstają, gdy płyn jest w oskrzelu (przesięk lub wysięk), zależą od średnicy zalanego oskrzela, drobne słychać na szczycie wdechu i na początku wydechu i trudno odróżnić od trzeszczenia pęcherzyków, przyczyną może być: nieżyt oskrzeli, gruźlica, ropień, zgorzel, zawał, obrzęk, krwotok. # tarcie opłucnej – „skrzypienie po śniegu”; słyszalne podczas całego oddechu (i wdechu, i wydechu) Tor oddychania brzuszny. Drżenie głosowe symetryczne, zniesione (gruba warstwa tk. podskórnej). Nad obu polami płuc odgłos opukowy jawny, symetryczny. (Dolne granice płuc - IX międzyżebrze w linii przykręgosłupowej. Topograficzne granice płuca prawego: w linii przymostkowej V żebro, w linii środkowo obojczykowej górny brzeg VI żebra, w linii pachowej środkowej orny brzeg VII żebra, w linii łopatkowej X żebro; topograficzne granice płuca lewego: w linii przymostkowej górny brzeg IV żebra, w linii środkowo obojczykowej górny brzeg VI żebra, w linii pachowej środkowej górny brzeg IX żebra, w linii łopatkowej X żebro (4 palce poniżej dolnego kąta łopatki).) Osłuchowo: szmer pęcherzykowy obustronny, symetryczny, prawidłowy. Dodatkowych szmerów nie stwierdzam. 3. Serce * oglądanie: czy widoczny garb przedsercowy, uderzenie koniuszkowe (jego cechy: lokalizacja, rozległość, siła, amplituda, kształt i czas trwania fali uderzenia), rodzaje: a) lekkie – zwężenie lew. ujścia żylnego, unoszące – przeciążenie serca, np. w zwężeniu ujścia aorty, c) silne – za dużo krwi w LV, np. w niedomyk. zas. aorty, d) słabe – kardiomiopatia rozsrzeniowa, e) dyskinetyczne – np. tętniak), tętnienie (np. w dołku podsercowym). * obmacywanie: wyczuć uderzenie koniuszkowe (norma -V lewe międzyżebrze 1-2 cm na prawo od lewej linii środkowo obojczykowej; wzmożone w przeroście; czy może jest rozlane), „mruki” (mają tak niską częstotliwość, że ich nie słychać, ale można wyczuć dłonią) * opukiwanie – górną opukujemy zgodnie z międzyżebrzami, prawą i lewą w poprzek: - granice stłumień: - granice stłumienia względnego serca: -gr. prawa: ½ cm na zew. od prawego brzegu mostka -gr. górna: III przestrzeń międzyżebrowa -gr. lewa: 1 cm do wew. od linii środkowo obojczykowej - granice stłumienia bezwzględnego: -gr. prawa: lewy brzeg mostka od IV do VI żebra -gr. górna: dolny brzeg IV chrząstki żebrowej -gr. lewa: wypukły łuk od IV chrząstki żebrowej do V przestrzeni międzyżebrowej, między lewą linią przymostkową a środkowo obojczykową, odpowiada uderzeniu koniuszkowemu. * osłuchiwanie: - określenie miarowości pracy serca – praca serca miarowa lub niemiarowa - średniej liczby uderzeń na min. – norma to 60 - 100 uderzeń - wysłuchanie tonów serca - ich głośności (b. ciche, ciche, dość głośne, głośne, b. głośne lub I-VI wg skali Levina); tony matowe - po zawale; „ton kłapiący”- zwężenie zastawki 2.; tony głuche; akcentacji w określonych punktach osłuchiwania, zwartości (podczas wydechu składowe A2 i P2 nakładają się na siebie, podczas wdechu słychać rozdwojenie), tony serca (prawidłowe i patologiczne): - S1 – zamknięcie zastawek 2 (mitralnej) i 3 (trójdzielnej) - klik wyrzutu - otwarcie zastawki aorty (A) - S2 - zamknięcie zastawek A i P - stuk osierdziowy – u chorych z zaciskającym zap. wsierdzia, zaraz po II tonie - OS – otwarcie zastawki 2 - S3 – szybkie napełnianie komór → cwał komorowy - S4¬ – skurcz przedsionków; gdy występują tony od S1 do S4 to mamy rytm czworaczy lub cwał zsumowany Tony dodatkowe badamy dopiero po dokładnym zbadaniu tonów: I i II. - kolejność osłuchiwania zastawek: 1) zas. II, 2) zas. aorty, 3) zas. pnia, 4) zas. III, 5) punkt Erba (III p. mż.) Szmery: A) szmery sercowe - określamy głośność, w jakiej fazie pracy serca występują, ich lokalizację (zlokalizowany, rozlany) i promieniowanie (do jakiej tętnicy, części ciała): a) skurczowe: - typ wyrzutowy, wczesnoskurczowy (protosystoliczny) – zwężenie zastawki aortalnej lub płucnej - pełnoskurczowy (holosystoliczny) – niedomykalność zas. mitralnej lub trójdzielnej, ubytek w przegrodzie międzykomorowej - późnoskurczowy (telesystoliczny) - z klikiem, wypadanie płatka zas. mitralnej rozkurczowe: - wczesnorozkurczowy (protodiastoliczny), decrescendo – niedomykalność aortalna, tętnicy płucnej - środkowo-późny (mezodiastoliczny) - decrescendo-crescendo, zwężenie zas. mitralnej lub trójdzielnej - przedłużony środkowo-późny – ciężkie zwężenie zas. mitralnej lub trójdzielnej - Grahama-Steel’a - czynnościowy szmer rozkurczowy w niedomykalności zastawki pnia (spowodowany najczęściej nadciśnieniem płucnym, pierwotnym i wtórnym); powstaje wtórnie także do zwężenia zastawki mitralnej. - Austina-Flinta – krótki turkot rozkurczowy na zastawce mitralnej – czynnościowy, przy znacznej niedomykalności aortalnej na skutek przemieszczania przedniego płatka zastawki w kierunku przedsionka przez falę zwrotną, fala cofa płatek, przymyka go do ujścia żylnego. c) ciągłe: - przetrwały przewód tętniczy - połączenie aortalno-płucne, inne obwodowe połączenia tętniczo-żylne w obrębie serca d) niewinne: szmer skurczowy wyrzutu, niewinny szmer rozkurczowy, buczenie żylne, szmer nadobojczykowy, łagodny sutkowy. szmery pozasercowe: a) tarcie osierdzia: w ostrym zap. osierdzia, w miejscu przyczepu III i IV żebra, narasta na szczycie wdechu tarcie opłucnowo-osierdziowe: ostre zap. zew. pow. osierdzia c) szmer pluskania: płyn, gaz w jamie osierdziowej d) stuk osierdziowy: w rozkurczu, gdy rozkurczająca się LK natrafia na opór zwłókniałego osierdzia. Serce. Okolica przedsercowa niezmieniona. Widoczne tętnienie w dołku podsercowym. Uderzenie koniuszkowe słabo wyczuwalne zlokalizowane w V przestrzeni międzyżebrowej, 1 cm przyśrodkowo od linii środkowoobojczykowej lewej na obszarze opuszek dwóch palców, prawidłowe. Rytm serca miarowy (regularny), o częstości 78 uderzeń na minutę. Tony serca głośne, prawidłowe, zwarte (rozdwojenie tonów) i prawidłowo zaakcentowane (na koniuszku lepiej słyszalny ton I, na tętnicach ton II). Szmerów patologicznych nie stwierdzam. IV. PIERSI - podział na kwadranty: ocena wielkości i symetrii, stopnia rozwinięcia względem wieku i płci, skóry (zaciągnięć, zaczerwienień, obrzęków) - wygląd skóry: zaciągnięta skóra, tzw. „skórka pomarańczowa” może świadczyć o raku. - wygląd brodawek (owrzodzenia, wyciek (mlecznobiały, krwisty)) - poszukiwanie patologicznych tworów – guzów, badanie okolicznych węzłów (pachowe, nad-, podobojczykowuch) V. BADANIE NACZYŃ KRWIONOŚNYCH ( = +, N = ++,  = +++) * tętnice: m.in. szyjne, ramienne, promieniowe, udowe, podkolanowe (niekonieczne, bo trudne) piszczelowe tylne, grzbietowe stopy; cechy tętna: 1) zgodność z czynnością serca, 2) prawidłowe wypełnienie, 3) amplituda, 4) napięcie, 5) częstość, 6) miarowość, 7) symetryczność. Duże tętnice należy osłuchać: tt. szyjne, aortę brzuszną, tt. nerkowe, tt. udowe; tętno paradoksalne: różnica ciśnień na korzyść wydechu większy niż 5 mm Hg (normalnie tętno silniejsze na wdechu i mniejsze niż 5 mm Hg); tętnice mówią o niedokrwieniu, tętniakach; patrzymy na przebieg, tętnienie, poszerzenie, objaw de Musseta –kiwanie głową wraz z tętnieniem w niedomyk. zast. aorty; tętno Corrigana - wyraźne tętnienie tt. szyjnych w niedomyk. zast. aorty; zgodność z akcją serca (ewentualny deficyt tętna); tętno młota wodnego - gwałtowne uderzanie i szybki odpływ w niedomyk. zast. aorty; ton Traubego – ostry dźwięk nad t. udową w niedomyk. zast. aorty; symetryczność tętna (brak na jednoimiennych świadczy np. o koarktacji aorty lub innym zwężeniu dalszej części tętnicy). Badamy także skórę leżącą bezpośrednio nad naczyniem (jej wygląd, barwę, ucieplenie). * żyły: m.in. żyły szyjne [określenie OCŻ (=ośrodkowe ciśnienie żylne; norma: 10 – 12 cm H2O); chory leży pod kątem 450, przechyla głowę od badającego, od najwyższego punktu wypełnienia żyły szyjnej wewnętrznej, a dokładnie w prawej żyle przeprowadza się równoległą do podłoża, a do niej prostopadłą przechodzącą przez kąt Ludwiga, wysokość mówi nam o ciśnieniu w mm Hg, >12 przepełnienie żył szyjnych], objaw wątrobowo-szyjny – silne uciśnięcie powłok brzusznych  wypełnienie żż. szyjnych powyżej obojczyków, u zdrowych po kilku s wraca do normy i opada poniżej obojczyków (to mówi o wydolności PK i ciśnieniu w PP); żylaki: pogrubienie przebiegu żył, lokalizacja, bolesność. Objaw Homansa – bolesność łydek wywołana uciskiem powierzchni grzbietowej stóp, bolesność łydek wywołana uciskiem ręki (objaw Mayra) lub mankietem sfigmomanometru (objaw Lowenberga-Maya) oraz bolesność powierzchni podeszwowej stopy wywołana jej uciskiem w części środkowej (objaw Payra), to wszystko objawy zakrzepicy żył głębokich; bóle kończyn, obrzęki, owrzodzenia, buczenie żylne (szybki i głośny przepływ krwi w żyłach), ewentualne występowanie krążenia obocznego („ głowa Meduzy ”- przy nadciśnieniu wrotnym), wygląd skóry wokół, obecność owrzodzeń, ocena sprawności zastawek (próba ucisku –1 żyła w 2 miejscach, cofająca się krew świadczy o uszkodzeniu zastawek żylnych), objaw Kussmaula – patolog. wypełnienie żył szyjnych na wdechu (np. w tamponadzie) * włośniczki: dno oka, tętno włośniczkowe przy niedomykalności zastawki aorty. Tętno zgodne z czynnością serca, o prawidłowym wypełnieniu, amplitudzie, napięciu, częstości, miarowości i symetryczności. VI. BRZUCH (Pacjent musi leżeć równo i nie może się napinać) 1. Oglądanie - opis - podział: na kwadranty - wysklepienie (w poziomie, ponad lub pod poziomem klatki piersiowej) - symetryczność (symetryczny, powiększenie niektórych narządów: wątroba, śledziona, guzy) - kształt: rozlany (tzw. „żabi” w wodobrzuszu), duży, sterczący, zapadnięty, odęty (puchlina brzuszna); stawianie się jelit, żołądka. - pępek (wygląd, wielkość, wgłębienie /uwypuklenie, umiejscowienie, objawy zapalne, przepukliny pępkowe) - tętnienia - zbyt duże tętnienia mogą świadczyć o tętniaku aorty brzusznej lub niedomykalności zastawki aorty - inne - ruchy perystaltyczne, blizny, rozstępy, guzy, wzdęcia, przepukliny. 2. Osłuchiwanie - słucha się w każdym kwadrancie, czy jest perystaltyka jelit i jej charakter (przyspieszona, zwolniona, brak - sugeruje niedrożność) - wysłuchanie perystaltyki (przelewania, bulgotania, trzaski), brak  niedrożność, przy mechanicznej nasilają się i słabną (naprzemiennie). - tarcie otrzewnej - wynik włókniejącego zapalenia otrzewnej ściennej narządów (np. wątroby, śledziony) 3. Opukiwanie - jeśli się podejrzewa powietrze w jelitach (chyba) - odgłos opukowy: prawidłowy to bębenkowy, objaw płynu w jamie otrzewnej, stłumienie odgłosu opukowego, objaw chełbotania, przemieszczanie się płynu w zależności od zmiany pozycji. - opukiwanie poszczególnych narządów: wątroby, żołądka, śledziony. 4. Obmacywanie * palpacja powierzchowna: (miękki, twardy, deskowato twardy – napięcie mięśni brzucha); stwierdzenie czy istnieją opory mięśniowe (obrona mięśniowa), bolesność (uciskowa, rozlana, ograniczona), bolesne punkty McBurney’a, Lanza. * palpacja głęboka: kolejność badania: zgodnie lub nie z zegarem, ale bolące miejsce zawsze badamy na samym końcu; od lewego dołu biodrowego ku górze wyczuć można: okrężnicę (zwłaszcza, jeśli pacjent dawno się nie wypróżniał), powiększoną śledzionę i /lub wątrobę (należy podać w cm lub palcach pacjenta na ile brzeg narządu wystaje spod łuku żebrowego), poszukujemy oporów patologicznych. * badanie narządów: - wątroba: oceniamy kształt (brzeg: regularność, gładkość, tkliwość), wielkość (powiększona w chorobach spichrzeniowych, PBS), spoistość, powierzchnie, położenie (wątroba przecina luk żebrowy w linii środkowo obojczykowej prawej, górny brzeg sięga V międzyżebrza, w rozedmie niżej), bolesność, przeczulice skóry. - śledziona: oceniamy kształt („wręby”), wielkość (powiększona w PBS), położenie: oś biegnie wzdłuż X żebra, biegun przedni w linii pachowej środkowej. - ewentualne guzy: oceniamy wielkość, kształt, spoistość, powierzchnię, bolesność, umiejscowienie, ruchomość oddechową i bierną, stosunek guza do sąsiednich narządów jamy brzusznej. * objawy brzuszne, otrzewnowe: - „ostry brzuch” – brzuch boli na całej powierzchni, jest twardy, tzw. „deskowato twardy” - świadczy o ostrym, rozległym zapaleniu otrzewnej. - objaw otrzewnowy Blumberga – przy nagłym zwolnieniu ucisku pacjent odczuwa duży ból – świadczy o ostrym, ograniczonym zapaleniu otrzewnej. - objaw Courvoisiera – pęcherzyk żółciowy powiększony, elastyczny i mało bolesny + żółtaczka zastoinowa – przemawia za neo brodawki Vatera, neo głowy trzustki; raczej zaprzecza kamicy żółciowej. - objaw Cullena – krwawe podbiegnięcia skóry w okolicy pępka, występuje w postaci matrwiczo-krwotocznej OZT. - objaw Greya-Turnera – krwawe podbiegnięcia podbrzusza i lewej okolicy lędźwiowej, występuje jak wyżej. - objaw Chełmońskiego – ból przy wstrząsaniu wątroby – dodatni przy chorobach wątroby, pęcherzyka żółciowego, czasem trzustki, najrzadziej w chorobie wrzodowej. - objaw Jaworskiego – przy opuszczaniu zgiętej w biodrze nogi boli, bo napina się m. skośny brzucha – świadczy o zapaleniu wyrostka robaczkowego. - objaw Murphy`ego – przy wdechu (głębokim) ból w prawym, górnym kwadrancie, pod wątrobą - może świadczyć o ostrym zapaleniu pęcherzyka żółciowego. - objaw pętli wartowniczej – poprzecznica (najczęściej ona, ale mogą też inne części jelita) przyjmuje postać poprzecznego wału, np. w zapaleniu trzustki (zazwyczaj przewlekłym). - objaw Rovsinga – przy naciśnięciu w lewym dolnym kwadrancie pacjent odczuwa ból po przeciwległej stronie - świadczy o zapaleniu wyrostka robaczkowego. Brzuch wysklepiony w poziomie klatki piersiowej, symetryczny. Pępek niezmieniony. Ruchy perystaltyczne prawidłowe, słyszalne w każdym kwadrancie. Brzuch niebolesny, patologicznych oporów mięśniowych nie stwierdzam. Wątroba niepowiększona, o prawidłowej spoistości, gładkim brzegu. Brzeg wątroby wyczuwalny 2 cm poniżej prawego łuku żebrowego. Śledziona niewyczuwalna. VII. BADANIE PER RECTUM - badamy napięcie zwieraczy, prostatę u M, ewentualna obecność hemoroidów, krwi, zaparcia; linia zębata. VIII. UKŁAD MOCZOWO-PŁCIOWY 1. Obmacywanie: - nerki – położenie: lewa: Th11 do L2-3, prawa: Th12 do L3, wielkość: 12x7 cm, lewa większa niż prawa i sięga też wyżej. - objaw Goldflama – uderzamy w płasko położoną nad nerką dłoń – ból sugeruje, np. ostre zapalenie nerek. 2. Badanie ginekologiczne (narządy płciowe rozwinięte adekwatnie do wieku) - zmiany w obrębie pochwy i szyjki, macica normalnej wielkości, położona prawidłowo, w badaniu dwuręcznym brak bolesności i guzów przydatków. IX. UKŁAD MIĘŚNIOWO-KOSTNY I KOŃCZYNY Badamy: ułożenie dowolne, brak zniekształceń, obrzęków, bolesności, ruchomość w stawach bierna i czynna prawidłowa, nieograniczona. mięśnie: rozwinięte prawidłowo, symetryczne, bez zaników. Badanie kończyn: – kończyny górne: j/w, przykurcz Dupuytrena (zmiana w rozcięgnie dłoniowym, skóra przywiera do rozcięgna, przykurcz zgięciowy palców). – kończyny dolne: j/w + żylaki, owrzodzenia, obrzęki. Kończyny górne bez zmian patologicznych. Na kończynach dolnych żylaki podudzi. W układzie kostno-stawowym zniekształceń, ani zaników nie stwierdzam. Ruchy czynne i bierne prawidłowe. Siła mięśniowa prawidłowa. XI. UKŁAD NERWOWY Wyższe czynności psychiczne: świadomość, orientacja, pamięć dawna i świeża Mowa: dysfazja, dyzartria, dysfonia. Nerwy czaszkowe: I. Węch: rozróżnianie zapachów w każdym nozdrzu. II. Wzrok: ubytki w polu widzenia, źrenice (kształt, symetria, reakcje: na światło (bezpośrednią i skrzyżowaną) i akomodację). Włókna współczulne szyjne. Zespół Hornera: opadanie powieki, zwężenie źrenicy, zapadnięcie gałki ocznej, połowiczy brak potu. III, IV, VI Ruchy gałki ocznej: Porażenie III: opadnięcie powieki górnej, powiększenie źrenicy, oko skierowane na dół i bok. Porażenie IV: podwójne widzenie przy patrzeniu w dół i przyśrodkowo. Porażenie VI: podwójne widzenie przy patrzeniu w bok. V. Porażenie ruchowe: przy otwieraniu ust żuchwa zbacza w stronę porażenia, obmacywanie mm. żwaczy przy zaciśniętych zębach. Odruch rogówkowy: drażnienie rogówki jałową watą: normalnie zamknięcie powiek, droga czuciowa n. V, droga ruchowa – n. VII. VI. Porażenie czuciowe: zaburzenia kontroli odwodzenia. VII. Osłabienie mimiki połowy twarzy przy uszkodzeniu górnego neuronu ruchowego; zwiotczenie twarzy w dolnych 2/3 przy uszkodzeniu dolnego neuronu ruchowego, każemy choremu podnieść brwi i wyszczerzyć zęby, smak badamy bateryjką 1,5V – to jest uszkodzenie obwodowe, w centralnym - porażenie dolnej części twarzy i osłabienie części górnej. VIII. Słuch: pacjent powtarza liczby podawane szeptem przy zamkniętym drugim uchu. Próba Webera: drgający kamerton na środku głowy, gdy słyszy w środku („w głowie”) = próba ujemna, dodatnia przy lateralizacji: gdy słyszy w chorym uchu  upośledzenie przewodzenia dźwięków, gdy słyszy w zdrowym  upośledzenie odbierania dźwięków. Próba Rinnego: drgający kamerton do wyr. sutkowatego (przewodzenie kostne): gdy przestanie słyszeć przystawić do ucha (przewodnictwo powietrzne): jak słyszy to próba (+), tj. słuch prawidłowy lub upośledzenie odbierania dźwięków; gdy nie słyszy – próba (-), tj. upośledzenie przewodzenia dźwięków. IX. Prowokowanie odruchu wymiotnego przez drażnienie tylnej ściany gardła. X. Obniżenie podniebienia po stronie porażonej przy artykulacji głosek dźwięcznych, np. „aaa”. XI. Mięśnie czworoboczne: ma unieść barki przeciw oporowi. Mięśnie mostkowo-sutkowo-obojczykowe: ma zwrócić głowę w lewo i prawo przeciw oporowi. XII. Ruchy języka: zbaczanie w stronę porażoną. Układ ruchowy - siła prawidłowa, brak zaników mięśniowych, drgań, ruchów mimowolnych, chód. Układ czuciowy - czucie prawidłowe (dotyku lekkiego , odruchy ze ścięgien obecne i prawidłowe, objaw Babińskiego (-/+) Pole widzenia. Objawy oponowe ujemne.
  36. 1 punkt
    A ja z kolei zawsze sobie powtarzam, że skoro mamy lekarzy, ciągle przybywa nowych to znaczy, że ludzie kończą te studia. A skoro kończą, to znaczy, że każde cholerstwo jest na nich do przejścia.

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.