- Medyczne maksymy
-
Max, Extra, i jeszcze raz Max
Ok, to tylko kofeina albo aż kofeina. Trzeba wziąć pod uwagę fakt wpływu na enzymy CYP450, bo to sprawia, że przedrostek "max", "extra" ma tu sens. Można popić kawą, ale ona ma też inne substancje (polifenole, które nie koniecznie działają synergistycznie). Jeśli chodzi o cenę to nie jest tak źle wybierając produkty rodzimych koncernów. Ja jestem zwolenniczką paracetamolu+kofeiny, ratuje mi to dzień przy migrenie, kawy wtedy nie wypije, bo nasila napad (owe polifenole).
-
Wykłady żywcem z USA
Bez przesady z trudnością tych egzaminów, tak jak pisał @Mateusz jeśli przerobisz materiały zalecane to pytania nie zaskakują. Trudniej jest uzyskać odpowiedni wynik, który pozwala podjąć pożądaną specjalizację. 1.część można zdawać już po 3.roku studiów - robienie testów sporo pomaga w nauczeniu i uporządkowaniu wiadomości do przedmiotów w PL. Mnie pokonały sprawy finansowe związane z egzaminami. Taką ewentualność zostawiam sobie na później, choć pewnie będzie trudniej, jeśli będę jeszcze chciała.
-
Być albo nie być - oto jest pytanie...
Zaczynając studia chciałam być onkologiem, poszłam na koło chir, aby nauczyć się szyć. Nie chciałam być chirurgiem "tym gburem z wąsem". Kiedy połknęłam bakcyla? Dokładnie nie pamiętam, trudno to umieścić w czasie, to raczej suma zdarzeń, godzin przesiedzianych na oddziale, SOR i na sali operacyjnej. Fakt, było to na pierwszych latach studiów. Przykład mojej znajomej, która do czasu praktyk po 4. roku chirurgię wykreśliła z możliwych specjalizacji. Po praktykach zdanie zmieniła. Obecnie własnie tą specjalizację wybiera. Czy to, że zdecydowała się później przekreśla ją? Nie. Ciebie też nie Najważniejsze decyzje dopiero przed nami. Powodzenia i odwagi. Pozdrawiam
-
Zbędne przedmioty na studiach medycznych?
Tak jest @white, często zdarza się, że trzeba/dobrze sprawdzić/łatwiej się nauczyć, dlaczego coś działa tak, a nie inaczej, dlatego na półce codziennego użycia jest m.in. anatomia i nie zgodzę się z przeciwnikami tego przedmiotu, że za dużo jej jest. Podobnie z fizjologią (do której nie pałałam na 2-gim roku), biofizyką, histologią z cytofizjologią, mikrobiologią, patomorfo i diagnostyką laboratoryjną. Są to przedmioty ważne i przydatne. Na przykład 1 tydzień z neurologii to powtórka anatomii i kolokwium z niej. Co innego z chemią i biochemią, z której nic nie pamiętam i nigdy już nie zajrzałam (szlaki produkcji bilirubiny i hormonów kory nadnerczy są też w fizjologii, schematy zawsze dostępne, co nie oznacza, że muszę umieć rysować te krzaczki, podobnie jak komórki na histo). Tu zahaczamy pewnie o szerszy temat - sposób nauczania przedmiotów, pomijanie rzeczy ważnych, skupianie się na mało istotnych szczegółach, brak wskazań do zastosowania danej wiedzy.
-
Onkologia
Wielu lek. nadal nie przekazuje rozpoznania pacjentom - niestety. Bardzo ciekawa specjalizacja, niestety mino, że wprowadzili ustawę pozwalającą na leczenie poza schematami, to biurokracji jest jeszcze więcej niż było przed jej wprowadzeniem, a po ostatniej ust. refundacyjnej nie wiem jak to przebiega. Szkoda, że w tej specjalizacji jak w mało, której o leczeniu pacjenta decyduje system, a nie lekarz. Wciąż za mały nacisk kładziony jest na leczenie przeciwbólowe (drabina analgetyczna nie wyczerpuje możliwości), wiele osób chorych na nowotwór chorobę kojarzy z ogromnym bólem, a ten ból zabija bardziej niż sam nowotwór, bo b. często zabija chęć do życia. Dużo jest lekarzy z syndromem wypalenia, brak psychologów dla lek. onkologów (u nas na hemoto-onko dziecięcej jest psycholog od czasu międzynarodowych badań - w tej specjalizacji był najwyższy odsetek samobójstw wśród lekarzy).
-
Dziwne wykwity
trądzik różowaty/niedobór Zn wykluczone?
-
Ostry brzuch poniżej 1 rż.
Tabelka zamieszczona jest tylko podpowiedzią, dużo zależy od tego jakie to dziecko <1r.ż. Wcześniak - NEC, nwd.donoszony-wgłobienie. Blumberg jest jak najbardziej sprawdzany u tych dzieci.
-
Przywitajmy się!
Hej! Na imię mam Anka, za pół roku kończę studia w Warszawie. Na razie od 5 lat niezmiennie dziedzina zabiegowa. Chcąc łączyć zabiegi z leczeniem dzieci - z uwagi na fakt, że lek. od dzieci są lekko "szurnięci" (określenie pozytywne, chodzi tu m.in. o atmosferę na oddziale, walkę o pacjenta), myślę o chir. dziecięcej, ew. ogólnej/laryngo. Czas pokarze jak wyjdzie. Poza medycyną teatr, obecnie częściej jako widz, niż aktorka. Rekreacyjnie biegi (w zawieszeniu z uwagi na kontuzję), siatkówka, dla ruchu nordic w., taniec. Pozdrawiam!
- Co czytać?
-
Czy student ma w ogóle jakieś prawa?
Student ma prawo...uczyć się i nic więcej. Raz przeszłam wszystkie instancje - kończąc u rektora ds. spraw dydaktyczno-wychowawczych. Nie chodziło tu o nie zdany egzamin, tylko chamskie zachowania szefa katedry. Był to mój pierwszy i ostatni raz. Bardzo odradzam, nawet jak się ma dowody pisemne, nagrania, zdjęcia, świadków, dr i asystentów za sobą, itd. Odradzam, choć wiem, że emocje robią swoje, a chęć dochodzenia praw jest b. duża. Wtedy nikt by mnie nie przekonał, że to bez sensu.
-
Jakie prace są dla Was najciekawsze?
-metaanalizy, bo oszczędzają mój czas -nowe metody leczenia, badania - mega wciąga to, bo owszem często jest wiele niewiadomych, ale z tego za parę lat rodzą się ciekawe rzeczy, np.: jak zaczynałam studia testowano rekombinowany czynnik VII, teraz już jest na większości oddziałów zabiegowych. Pamiętam jak wtedy wydawało mi się to dalekie...
-
Czy kupować otoskop i oftalmoskop?
Jak bardzo chcesz albo interesujesz się pediatrią/laryngo, rzecz jedna - musisz mieć różnej wielkości końcówki i dość dużą liczbę, czyli sporo kasy. Na ww. izbach przyjęć/SOR-ach, są otoskopy i możesz sobie oglądać do woli (szpitale poza kliniczne), bez posiadania swojego. Długopis, latarka, stetoskop, ew. młotek neur./linijka kardio + duże kieszenie w fartuchu.
-
Od czego zacząć?
Podobno, aby coś zaczęło wychodzić staty. trzeba mieć gr 30 pc. Jednak jeśli chodzi o choroby rzadkie grupa taka jest często mało możliwa (ze swojego podwórka mamy 28 pc, szacowana liczba pc z tą jednostką chorobową w PL to ok. 120 os., ale to tylko statystyka, bo brak rzetelnych danych).
-
Co czytać?
rzepa