Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09/07/12 uwzględniając wszystkie działy

  1. Współczuć trzeba wszystkim tym, którzy zaczynają studia w tym roku i tym, którzy zaczęli je już rok temu. Te 2 roczniki zrównają się - pierwszy po 6.roku i pseudo stażu, a drugi - po swoim "normalnym" stazu - i nagle pojawi się 2 razy więcej osób na miejsca rezydenckie i rozpoczęcie specki. Jakoś sobie nie mogę tego wyobrazić, tym bardziej, że sami dobrze wiecie, ile miejsc rezydenckich gwarantuje MZ każdego roku...
  2. Jestem zdecydowanie na tak. Gdy myślę o godzinach zmarnowanych na idiotycznym siedzeniu na tzw. seminariach z chirurgii, wszystkich sytuacjach, gdy na wyższych latach prowadzący się po nas nie zgłaszali. Skrócenie godzin o połowę absolutnie nie odbiłoby się na jakości mojego kształcenia. Samo obecne upakowanie, powiem tak: nie zmienia sytuacji wcale. I tu druga część mojej wypowiedzi: reforma byłaby pożyteczna, ale została w toku "konsultacji społecznych" całkowicie zniszczona, najbardziej przez przedstawicieli tzw nauk przedlekarskich, którzy po prostu zawalczyli o swoje godziny i etaty. A poza tym od kilku dziesięcioleci na mojej uczelni nikomu się nie chce postawić wyższych edukacyjnych celów - program studiów jest nastawiony na idiotyczną wykładowo-seminaryjną "szkółkę", po prostu liceum, a nie na pracę jaką będzie wykonywał lekarz. Stąd jakość nauki jest kiepska. A wszelkie próby postawienia wyższych wymagań studentom, a przede wszystkim asystentom, kończy się zwalczaniem i gnojeniem pomysłodawców (wielokrotnie spotkałem się z rzucaniem kłód pod nogi osobom, które próbowały zmusić nauczających na klinikach do wykazania ciut większej inicjatywy). Na mojej studenckiej drodze spotkałem kilku (w granicach dwudziestu) zdolnych, zaangażowanych asystentów, którzy faktycznie mnie czegoś nauczyli i w granicach dziesięciu uzdolnionych wykładowców, którzy mówili tak, że nie zasypiałem. I tu jeden z kluczowych punktów do reformowania: problem nauczycieli na studiach - lekarz to lekarz, a nie nauczyciel. Ktoś pełniący funkcję asystenta lub adiunkta, nie mówiąc już o profesorze katedry powinien mieć jakieś kompetencje do UCZENIA innych, nie mówiąc już o zdolnościach. I tu potrzeba dużo pieniędzy... Co o tym sądzicie?
  3. choć z drugiej strony gdy spojrzymy na to jak niektóre przedmioty przedkliniczne są wykładane, to skrócenie zajęć nie wpłynie negatywnie na ilość wyniesionej wiedzy Sądzę, że większym problemem jest ilość różnych przedmiotów naraz a nie ilość godzin w planie z danej dziedziny. Czy biochemii będzie 100 czy 60h to dla mnie i tak nie robi różnicy, bo na każdych zajęciach spekole furczą do upadłego i nic nowego z tego nie wynika. Gorzej, że po takiej biochemii mam iść na anatomię a potem na fizjologię, a następnego dnia czeka mnie biofizyka
  4. Owszem, ale mówiłem o wyrzuceniu kilku przedmiotów np. łaciny. O tym czy to przedmioty ważne czy nie, to wypowiadałem się w innym temacie, więc nie będę tutaj do tego wracał. Mimo wszystko uważam że primo; każde dziecko wie, że skrócenie godzinowo przedmiotów na pewno odbije się na jakości, secundo; maksymalne upakowanie przedmiotów przełoży się na jakość i ilość tego, co student się nauczy. Gdybym na drugim semestrze miał uczyć się do egzaminu z anatomii, wiedząc że na dniach czeka na mnie jeszcze koło z biochy, że o potrzebie nauczenia się na kartkówkę z fizjologii nie wspomnę, to albo bym to wszystko olał albo zapłakał się na śmierć nad podręcznikami:)
  5. Zdecydowanie na nie , Stłoczenie wielu przedmiotów na 1 roku , bo jak będzie wyglądał 2 rok to nie mam pojęcia i myślę że uczelnia do końca sama nie wie , będzie skutkował cięciem materiału . I jak można by coś oszczędzić na biofizyce , biochemii ( a asystenci się chwalili że nic z biochemii nie będzie ucięte ) to np ucięcie fizjologi to strzał w stopę . Zintegrowanie stażu do programu studiów to wielka oszczędność na MZ ale obciążenie dla uczelni (mniejsze niż staż dla MZ ale wciąż zauważalne )
  6. Jestem ciekaw jak opisałbyś tą sytuację będąc np. będąc po 5 roku. Zaskakuję się czasem tym, jak lekko niektórym "młodszym" przychodzi tak żargonowe i luźne opisywanie sytuacji Wczucie, duża odwaga i pewność siebie czy może jednak troche pychy? Takie moje rozważanie, nie odbieraj jako ofens. Powodzenia w kolejnych dniach! Pozdrawiam!
  7. Zdecydowanie nie. Obcinanie nauk podstawowych + pakowanie ich w jednym roku lub semestrze jest po prostu barbarzyństwem. (Biochem+ Fizjo+ Anata na jednym roku!)
  8. zdecydowanie na nie - u nas już rocznik niżej idzie wg nowych zasad (jako "Operacja sukces" - następne roczniki będą mieć prawdopodobnie taki sam rozkład jak oni) więc mogę porównywać ze swoim: obecny trzeci rok względem nas będzie miał 5h propedeutyki chirurgii mniej, 10h prop. interny i 10h prop. pediatrii - czyli poobcinali kliniki. Niby niektóre przedmioty teoretyczne typu filozofia albo zniknęły, albo zostały w formie fakultetów, ale to za mało względem cięcia przedmiotów klinicznych. No i ten nieszczęsny staż, który też będą mieć chyba uboższy niż po staremu.

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.