Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03/19/13 uwzględniając wszystkie działy

  1. ---> 1. Nie wiem czy studiowałeś w PL, ale w klinikach to jest zasada, że jedenasta - czas do miasta, no maksymalnie do 13. Oczywiście potem nie do domku tylko na chałturkę. Studiowałem w Polsce. Wiem, że na klinikach często tak wygląda. Ale przypatrz się dobrze kto tak robi: o 12 nie wychodzi rezydent tylko specjalista z wieloletnim stażem i najczęściej z plecami- taki komu niespecjalnie można wytknąć że się opieprza. Rezydent raczej pracuje w wyznaczonych godzinach i poza nimi. Kliniki zresztą są specyficzne i w wielu przypadkach niespecjalnie nadają się jako przykład. Poza klinikami, zwłaszcza poza wielkimi ośrodkami, gdzie naprawdę potrzebni są ludzie do pracy- nie ma lekko. Rezydent zapiernicza ostro. --->2. Przecież jak pracujesz w Niemczech jako rezydent to dostajesz tam pewnie około średniej krajowej, czyli trochę więcej, niż ich pensja minimalna, hłe hłe, czyli trochę więcej niż tokarz, ślusarz etc.etc.. wielki pan dohtór. Do 17 siedzisz i zapieprzasz, a nie jak u nas, że pogaduchy w dyżurce. Dyżurami nic nie nadrobisz, bo stawki marne. A inżynierowie z niemieckiego przemysłu stali, chemii, samochodów czy co oni tam jeszcze mają, śmieją się, że jesteś dziad. Nie wiem ile wynosi średnia krajowa w Niemczech. Nie interesuje mnie to za bardzo. Podobnie nie interesuje mnie co sobie o mnie myśli anonimowy niemiecki spawacz czy inny pracownik. Owszem- zapieprzam, ale zgodziłem się na to świadomie. Lubię swoją pracę, uwielbiam chirugię i nie zamieniłbym tego zapieprzu na ploty w dyżurce. Nawet podstawowa stawka jest jak dla mnie ok i niespecjalnie potrzebowałbym więcej. Więcej dostaję, bo są jeszcze nadgodziny(operacja się przedłuża, coś się dzieje na oddziale i trzeba zostać etc) i dyżury, które wg mnie są naprawdę nieźle płatne. A czy więcej zarabia facet lakierujący samochody w fabryce Volkswagena- wisi mi to. Zarabia dużo? Dobrze dla niego. Co mnie to obchodzi? Za swoją pracę dostaję tyle, że spokojnie jestem w stanie się utrzymać. Ani specjalnie nie oszczędzam (mam swoje wydatki), ani nie rozwalam zarobionej kasy na bzdety- pod koniec miesiąca zawsze zostaje mi ponad 1000 euro na koncie. Ja nie widzę powodów do narzekań ;p Generalnie mam wrażenie, że wypowiadając się w tym temacie po prostu powtarzasz jakiś zasłyszany slogan. Pewnie nie sprawdziłeś, nie porównałeś, tylko łyknąłeś to bez wahania i teraz powtarzasz jak prawdę objawioną.... Cóż- nie jest tak jak piszesz ---->A w USA jeszcze gorzej, bo jak czytałem, tam się na rezydenturze z roboty nie wychodzi, a w przeliczeniu na PLN to się zarabia 200 000 zł. Interes życia. W USA dobrze ustawieni są lekarze już ze specjalizacją. Szczególnie niektóre dziedziny są mocno dochodowe. Jedna rzecz w Twoich wypowiedziach bardzo zwraca uwagę i aż ciśnie się pytanie: a czegoś się spodziewał? Nikt Ci nie powiedział, że medycyna jest ciężka i trzeba zapieprzać? Oczekujesz, że po studiach zaczniesz pracę i będzie polegała ona na plotach przy kawie w dyżurce i zgarnianiu dużej kasy za to że łaskawie pokażesz się w szpitalu w białym fartuchu? Czego oczekujesz i czego się spodziewasz? ;p
  2. ---->Co ciekawe, polaczek taki jak my w Polsce to trąbi, że jak to możliwe, że on wielki doktor, po latach nauki, wielka odpowiedzialność blabalbala zarabia tylko 2x tyle co polska sprzątaczka. Gościu- przecież Ty sam biadolisz, że rezydent kiepsko zarabia i nie ma nigdzie eldorado ---->Ale jak wyjedzie do Rajchu i zarabia 2x tyle co niemiecka sprzątaczka to ooo panie, ale tu jestem Wielkim Doktorem, jak się mnie tu docenia.. Sam sobie dopowiadasz i się podniecasz niepotrzebnie. Rozmawiamy tutaj o zarobkach lekarzy na początku ścieżki zawodowej i między innymi mówimy o tym, jak zarabia się poza Polską (Niemcy, USA, Norwegia etc). Wpadasz na forum, rzucasz jakieś slogany i sam się nakręcasz jakimiś dziwnymi dopowiedzeniami. W Niemczech praca jest, płatna jest nieźle i za pracę (przeważnie ciężką) dostaje się po prostu adekwatne wynagrodzenie. Dlatego lekarze są zadowoleni z pracy i czują się lepiej- zwłaszcza jak mają porównanie i popracowali trochę w Polsce. Koniec tematu. Nad czym się tak tutaj rozwodzić? ---->Ja kpię z takiego podejścia, że tu w Polsce to rezydenci są dziadami, a gdzie indziej na świecie to są to Wielkie Doktory, które zarabiają krocie, a przynajmniej adekwatnie do swojego wielkiego wykształcenia i wielkiej odpowiedzialności (za 160h of kors). Nikt tutaj nie mówi, że rezydenci w Polsce dziadują. Jesteś jedyną osobą która tego określenia tutaj użyła. Nikt poza Tobą też nie zachowuje się obraźliwie i jedyny powód dla którego nikt Cię jeszcze nie zbluzgał za takie zachowanie to prawdopodobnie obawa przed "karmieniem Trolla". ---->Ja tylko napisałem, że rezydenci nigdzie (chyba) nie mają eldorado. Bo, zarówno w Polsce, Niemczech, USA muszą zapieprzać, a kokosów jakoś nie zbijają. Wiedziałeś na co się piszesz. W każdej chwili możesz zmienić kierunek i robić co chcesz, gdzie chcesz. Kelner w Niemczech, spawacz w Irlandii czy śmieciarz-wolontariusz w Dubaju. Rób co chcesz, tylko przestań już truć, bo to jest żałosne. 4 rok studiów, jeszcze nie przepracowałeś jednego dnia, a już płaczesz że ciężko, że trzeba się wysilić trochę i nie ma kokosów. Żal.
  3. 1 punkt
    Sanata, odpuść berbelek jest takim tutejszym trollem, szkoda nerwów wszystkim kandydatom życzę powodzenia na maturze potem będzie już z górki
  4. A nie są? Tu nie chodzi o to czy rezydent w DE zarabia miliony tylko o to, że rezydent w DE zarabia tyle, że z jednego etatu stać go na normalne życie, samochód, wakacje i wyjscie do teatru/kina/opery ,a w gratisie ma możliwość nauczenia się fachu i odbębnienia w nadmiarze procedur na speckę. Dla porównania, w Polsce z jednego etatu rezydent opłaci mieszkanie, benzynkę, jedzenie i... ups! Chyba nic więcej. I to jest ta zasadnicza różnica, na którą niektórzy tutaj zwracają uwagę.
  5. Dokładnie, ASA, Mg +B6, 0,7 wody i człowiek jak nowy, sam często stosuję : ) Ale głównie używam w razie gorączki. Działa na mnie zdecydowanie lepiej niż np. paracetamol, którego działania p. gorączkowego ani ja, ani mój termometr nie odczuwają.
  6. Berbelek jednym z powodów dla których rozważam emigrację jest mentalność jaką reprezentujesz. "Nie ważne czy żyje mi się dobrze, ważne jest to ile zarabia ktoś inny" Oka Wynajmując płacisz (nie rzadko) więcej oraz po latach zostajesz z niczym .

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.