Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11/17/13 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    nie jest nudna, wcale nie jest pamięciowa jak się zna dobrze fizjologię i biochemię, poza tym jest niezwykle przydatna. Ja polecam naukę systematycznie, wszystko wiele razy powtarzać, doczytywać w farmindeksie, w dużym Szczekliku by pozycjonować sobie w głowie leki. Zwracać uwagę na leki, którzy przyjmują pacjenci, które spotykamy na zajęciach etc. Wtedy w danym kontekście łatwiej się zapamiętuje. Nie uczyć się niepotrzebnych pierdół, dzielić leki na ważne i ważniejsze, uczyć się cechy grupy leków, a potem różnic pomiędzy prepratami w danej grupie. Porównywać grupy z sobą i ciągle powtarzać. Nie uczyć się ze starych i zdezaktualizowanych książek. Taka wiedza na długo zostaje w głowie.
  2. Miałem nieprzyjemność mieć zajęcia na Banacha i jakoś mnie to wszystko nie dziwi. Spotkałem się tam z niebywałym chamstwem i (jako że studenci widzą jedynie czubek góry lodowej i jedynie to co zostanie im ujawnione) sądzę, że takie sytuacje jak opisane w artykule mogły mieć miejsce. Poza tym wiem z własnego doświadczenia oraz z doświadczeń znajomych jak wygląda tam opieka nad pacjentami.
  3. W zawodzie lekarza jedna z wazniejszych spraw jest przestrzeganie procedur w tym przypadku lekarzy po prostu ponioslo, jak mozna( o ile to prawda) odzywac sie do pacjenta w taki sposob jak pani ginekolog? Zarty lekarzy na temat pacjentow to chyba jednak cos zupelnie normalnego, komu sie to nie zdarza? Inna sprawa to to, ze te zarty nigdy nie powinny dosc do pacjentki. Wydaje mi sie, ze pierwsza kostka tego calego domina byl lekarz ktory zakladal blok, pewnie po prostu zawiodla go pewnosc siebie i rutyna. Poziom opieki pielegniarskiej pozostawia wiele do zyczenia.
  4. W tym wypadku do owych wypocin dołączono fragmenty zeznań lekarzy leczących pacjentkę, fragmenty opinii biegłych i fragmenty dokumentacji medycznej , więc możemy dokonać pewnej obiektywizacji. Dodajmy jeszcze szalejącą Salmonellę, z którą nikt nic nie robi, kwestię kolonoskopii, fatalną opiekę pielęgniarską i niewybredne żarty lekarzy na temat pacjentki. Znam dość dobrze kadrę pracującą na Banacha, bo wiele osób tam pracujących to moi koledzy i znajomi. Niekórych z nich cenię bardziej, innych mniej, innych wcale (nie dałbym im nawet psa do leczenia) i prawdę mówiąc podejrzewam, że historia żartów o gmeraniu palcem tu i ówdzie jest prawdziwa. Niestety trafiło na bardziej kumatą pacjentkę (wszak pacjent ma siedzieć cicho i dziękować niebu za to, że leczą go profesory) i zaczął się problem. Gdyby pacjentka pozwała doktora dowcipkującego o palcu dopiero byłaby zabawa ;] Ano, znam przypadki (na Banacha) gdzie do pacjentki roszczeniowej wezwano psychiatrę i usiłowano zdiagnozować takie czy inne zaburzenie psychiczne. Gazety piszą najczęściej o grubych sprawach, które kończą się śmiercią lub częstym kalectwem. O drobnicy nikt nie pisze, bo nie są to sprawy medialne. W większości tego typu przypadków coś jednak jest na rzeczy, bo biegli orzekają, że doszło do takiego czy innego błędu czy zaniedbania. Rzeczywiście większość spraw jest umarzana, ale ową większość stanowią sprawy drobne i absurdalne. Pacjenci podpisują zgody na zabiegi, są informowani o możliwych powikłaniach, a potem próbują oskarżać lekarzy o błąd medyczny w sytuacji, gdy te powikłania wystąpią. Czasami żądania pacjentów są cokolwiek dziwne - pamiętam przypadek pacjentki, która po złamaniu zażądała wykonania MRI i densytometrii. Sprawę w prokuraturze oczywiście umorzono, poszła więc do sądu lekarskiego. OROZ także odrzucił skargę po rozpoznaniu, ale pacjentka wniosła apelację i sprawą musiał zająć się OSL. Z drugiej strony głupota niektórych lekarzy (zwłaszcza w przypadku, gdy trzeba się tłumaczyć przed różnymi organami) jest po prostu porażająca - znam przypadki, gdzie osoby łamiące ewidetnie prawo (co kończyło się błędem medycznym) nie miały sobie nic do zarzucenia twierdząc, że robią tak od lat i póki co nikt jeszcze im z tego powodu nie umarł.
  5. abstrahując od sytuacji to ta pani nie jest rozszczeniowa, ona już apriori była roszczeniowa i awanturująca - kto normalny mając zawał robi w karetce awanturę, gdzie mają ją zawieść. Ja jej współczuję, ale poza złamaniem standardów w postaci robienia blokady w warunkach sali chorych, reszta to powikłania, które mogą wystąpić przy każdej procedurze medyczynej, a takie cykle artykułów, które były najcześciej czytanymi na gazeta.pl w ciągu ostatnich 2 dni tylko zwiększają nagonkę na nasze środowisko.

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.