Może próbować ;] Rezydentury też nie można przedłużać w nieskończoność.
Specjalizanci też mogą umilać życie swoim opiekunom. Znam przypadek (chodziło akurat o inną specjalizację, ale tez zabiegową), gdzie osoba specjalizująca się poza wysłaniem paru pism do MZ poszła na całość i złożyła wniosek o ukaranie swojego opiekuna za złamanie art 52 i 53KEL. Za sprawą OROZ, do ktorego ta skarga trafiła (dość znana osoba w pewnych kręgach ) działo się oj działo i wrażenia też był niezapomniane ;]
Były też przypadki, gdzie próbowano po prostu zwolnić rezydenta celem przyjęcia pociotka - niestety sądy powszechne nie wykazały zrozumienia dla konieczności wspierania talentów dziedziczonych genetycznie i uznawały takie zwolnienia za bezprawne.
W takich wypadkach poszkodowani powołują się zazwyczaj na wyrok SN I PK 5/05 (rezydentka - lekarz stomatolog pozwała Uniwersytecką Klinikę Stomatologiczną w Krakowie i wygrała).