Zawartość dodana przez ŁukaszFrąckowski
- Co dla kobiet, co dla facetów - podział specjalizacji.
-
2 tygodnie praktyk. I co dalej?
wpis na blogu dodał komentarz do ŁukaszFrąckowski ŁukaszFrąckowski → Dzienniczek przyszłego doktora.Oczywiście. Ja póki co mojemu ordynatorowi-mentorowi czyścić buty mogę . Poza tym dopiero po 20 latach pracy zdecydowałbym się na jakąkolwiek bezczelność
-
2 tygodnie praktyk. I co dalej?
wpis na blogu dodał komentarz do ŁukaszFrąckowski ŁukaszFrąckowski → Dzienniczek przyszłego doktora.@Danielu. Ja rekord w drugą stronę śrubuję bo Twojego nie przebiję (272/172) @Mateusz: Doktor który w ten sposób rozmawiał jest znanym specjalistą u nas w Bdg, i to opis jego postępowania, na które ja chyba bym się nigdy nie odważył. Koniec z końców ten zabieg uratował mu życie i pacjent dziękował drowi za ostre i szybkie działanie. Ale to co piszesz to cała prawda. Klasę należy zachować do końca. Ale jakbym przybliżył Ci całą rozmowę. Myślę ,że wybaczyłbyś doktorowi
-
2 tygodnie praktyk. I co dalej?
Jak z bicza strzelił. Minęły już 2 tygodnie praktyk. Przed, spodziewałem się najgorszego. Zarobienia po pachy, dosłownie kupy roboty, zlecanej przez niemiłe pielęgniarki. Lekceważenia przez lekarzy (no w końcu praktykant! I to piguła!). Rzeczywistość jednak pokazała inaczej. Na oddziale rodzinna atmosfera, nam dzieciaczkom trzeba wszystko pokazać, lekarze sami proszą ze sobą po tym jak dowiedzieli się z jakiego kierunku jesteśmy. Pozytywnie. Przez te 2 tygodnie nauczyliśmy się dużo. Pal licho rzeczy typowo pielęgniarskie. Nadal nie potrafię wyczuć palcami niewidocznych żył i się w nie wkłuć :/ . Ale nauka bycia medykiem. Rozmowa, żartowanie wtedy kiedy trzeba, bycie ostrym i bezwzględnym, wręcz bezczelnym podczas rozmowy z pacjentem jeśli podejmuje złą decyzję (szło o to że pacjent chciał odroczyć kardiowersję po tym jak dowiedział się o możliwości zatoru płucnego, przy tym sam schodził nam na częstoskurcz i w każdej chwili mógł stanąć na zawał). Była też śmierć. 3 pacjentów z oddziału. W tym jeden od dłuższego czasu respirowany, druga przywieziona z saturacją <60% na R i jeden niespodziewany, bo wyglądało że wychodził. No cóż. Kolejne doświadczenia... Contra vim mortis non est medicamen in hortis. Zaczynam więc 3ci tydzień. Ciekawe co on przyniesie. Bez odbioru.
-
Przywitajmy się!
Łukasz, od października II rok na CM UMK w Bydgoszczy. Przyszłość? Interna>Kardiologia>Angiologia Poza tym bieganie, szosowanie na szosówce, pływanie i noga
-
Porównanie uczelni medycznych - progi i wymagane przedmioty na maturze
Hah. Miałem 185 i wybrałem Bydgoszcz. Bo tu mieszkam, bo jest taniej, bo są b. dobre opinie, bo uczelnia się szybko rozwija, bo jest przyjemny klimat, bo jest motywacja do nauki i mógłbym jeszcze wiele takich powodów wymieniać. Co do progów punktowych. Sugeruje on nie o jakości studentów. (To co że ktoś się wrył na maturę i miał choćby 190, jak na anacie mu nie idzie i jakoś nie podchodzi mu medycyna (poszedł bo miał taaaaki wynik i szkody by go zmarnować...), ta persona zdecydowanie zawyża próg ) Ale bardziej o modzie i prestiżu danej uczelni
- Zakup pierwszego stetoskopu
- Zakup pierwszego stetoskopu
-
Pierwszy
wpis na blogu dodał komentarz do ŁukaszFrąckowski ŁukaszFrąckowski → Dzienniczek przyszłego doktora.No właśnie nie każdy wie Po ten blog żeby każdemu przypomnieć/poinformować Muszę też nadmienić iż Daniel aka Czorny przebył nieudaną resocjalizację. Cóż takie życie...
-
Pierwszy
Pierwsze razy są najgorsze. Później jest już lżej. Mam przynajmniej taką nadzieję. Dziś epokowe wydarzenie. Łukasz umieszcza pierwszy wpis na blogu... A blog ten będzie poświęcony trudnej drodze do osiągnięcia "gwiazd". Przedstawię się. Student CM UMK w Bydgoszczy. Obecnie pan student ukończył pierwszy rok studiów o odbywa praktykę na Oddziale Chorób Naczyń i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala nr 2 im. Dr Jana Biziela. Jak mnie szukacie, znajdziecie mnie na 4 piętrze gdzie kręcę się wśród łóżek w niebieskim kitlu. Jutro pierwszy konkretny wpis. Per aspera ad astra.
-
jakby co...
temat odpowiedział ŁukaszFrąckowski → na Marcin → Forum CM Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w BydgoszczyKończąc offtop Imo wykłady obowiązkowe nie są złym wyborem. One muszą się odbyć, bo tego wymaga statut, a że są obowiązkowe to możesz podziękować starszym rocznikom
- Anatomia - jaki atlas? jaki podręcznik?
-
jakby co...
temat odpowiedział ŁukaszFrąckowski → na Marcin → Forum CM Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w BydgoszczyOwszem trochę jest Ciekawe dlaczemu Czorny miałem tych samych asystentów co Ty
-
Anatomia - jaki atlas? jaki podręcznik?
Jestem po I roku więc powiem jak to u mnie było. Krótko i zwięźle. Podręczniki: Bochenek (szczegóły do kół + ryciny) oraz skawina do nauki do kół (ten zestaw spokojnie starczał, żadnego koła nie zaliczałem w 2gim terminie ) Atlasy: Tu kwestia ilości kasy. Obowiązkowo McMinn, po prostu mus. A co do innych? Raczej rzadziej korzystałem ale można je też znaleźć na chomikach Pozdrawiam @Czorny nie znasz się Do miękkich też był idealny. Po prostu trochę wyobraźni przestrzennej, jednak wszystkie miękkie tak samo wyglądać u każdego nie będą. Dlatego przez atlasem lepiej poczytać o topografii