Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ŁukaszFrąckowski

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ŁukaszFrąckowski

  1. temat odpowiedział ŁukaszFrąckowski → na DAnioNa każdy temat
    Te ale czy przy defibrylacji żel lała prosto na pacjenta czy mi się wydawało. jaka pani dr to była piguła chyba!?
  2. Witaj Michale. Bydgoszcz [uczelnia] Ci się spodoba. Program macie łatwiejszy wbrew pozorom
  3. temat odpowiedział ŁukaszFrąckowski → na DAnioNa każdy temat
    Też zauważyłem że błędów nie jest dużo. Zobaczymy akcja się rozwija. Pojawiła się nawet arteriografia
  4. temat odpowiedział ŁukaszFrąckowski → na DAnioNa każdy temat
    Hmm co wy na to żeby włączyć krytykę i wynajdywać błędu w serialu? No to zaczynam, najlepsze, defibrylacja asystolii <3
  5. Się podepnę. Szukam jakiegoś mega streszczenia. Najlepiej z wieloma zapisami (jestem wzrokowcem ) Miał ktoś to w łapkach? http://allegro.pl/ekg-przewodnik-kieszonkowy-wysylka-0-zl-i2623932907.html
  6. Ale dobrze wiecie ,że w najbliższych latach większych pieniędzy nie będzie. A inny temat pod reformę poruszę. Kryzys będzie itd. Pomyślcie gdyby ludzie zamiast w słynne Amber Gówno zainwestować wydaliby te pieniądze np. na dodatkowe ubezpieczenie. Tak tutaj pojawi się głos. Nierówny dostęp do służby zdrowia sratatata. Ale tak już TERAZ jest. Prywatne klinki? Tak zapłaci pan, pana będziemy leczyli. Tak od razu. Najnowszymi metodami. Pytanie dlaczego tego samego publiczna nie ma zastosować? I tak na 100 pacjentów przypadałoby kilku z rozszerzonym ubezpieczeniem. Korzyści i dla pacjentów "lepszych" i "gorszych" (lepszy sprzęt itd. dzięki dobrowolnym wpłatom) A odnośnie tematu refundacji. To tak jak lekarze mówią (przynajmniej większość), rozwalić NFZ i inne mniej kasochłonne ciało powołać
  7. Czułe były, serio. Może u was na ślunsku są z wunglem zamiast serca
  8. Totalna porażka spowodowana przez brak kasy na uczelniach i związane z tym oszczędności. Z drugiej strony na studiach są ludzie dorośli (powinni być..) którzy sami świadomie zadbają o swoją kondycję fizyczną i zdrowie w przyszłości. A nawet jeśli jest obowiązkowy wf, tu szczególnie o paniach i tak się op..ierają [wysiłkowi fizycznemu] Imo zła decyzja jednak, bo bat pod postacią indeksu ułatwia decyzję co do uprawiania sportu
  9. Ale jak to? Kończycie już praktyki? Kto będzie nam teraz pomagał doglądać pacjentów? Kto będzie robił wyjściowe ekg? Kto będzie pomagał badać pacjentów? Ano kończymy. Po 4 tygodniach. Były to czas ciężkiej pracy, nauki wszystkiego od przysłowiowego zera. Zakończony dyżurem pielęgniarskim. Czasami była radość z przywrócenia kogoś w poczet żywych, czasami smutek bo pacjent, którym się zajmowaliśmy, bez zapowiedzi odchodził... To też czas debiutu mojego bloga, w końcu się przełamałem i opublikowałem coś w sieci . Pojawia się co udało się zrobić w te 4 tygodnie? Nauczyć się słuchać pacjenta, oraz przyjąć odpowiednie do niego podejście. Każdy jest inny. Utwierdzać pacjenta o swej nieomylności przy wszelakich zabiegach. Poprzez rozmowę zmuszać ludzi do połykania tabletek. Oprócz tego zrobienie kardiowersji nie jest już tajemnicą (nieudana bo nieudana ale zrobiona ). Obserwowane i asystowane kłucie opłucnej i otrzewnej, tętnic obwodowych, w żył centralnych (i podobojczyk i szyja). Echo podpatrywane, echo prawie wszystkiego !! Od jajników do szyi, od przezprzełykowego do wewnątrzmacicznego. KT i zwykłe radio też zaliczone. Droga z SORu na oddział z butlą z tlenem była moim sprawdzianem wydolnościowym a ściskanie ambu zastępowało mi ćwiczenia na mięśnie dłoni. Poczułem się jak kobieta z dzieckiem - pchając przed sobą magiczny pielęgniarski wózek, z wieloma ostrymi dzieciątkami... Poznałem, chyba swoją pasję, kardiologiczną internę z zabiegami hemodynamicznymi. Oprócz tego nauczyłem się osłuchiwania, opukiwania, oglądania i obmacywania (ugniatania ...). Objawy Bloomberga, Chełmońskiego, Goldflamma i McLoeda już nie są pustymi słowami. I wcale najcenniejszą rzeczą jaką wyniosłem nie jest maseczka chirurgiczna z pierwszej operacji. Ale grono wspaniałych znajomych, czułych pielęgniarek z powołania, chętnych do nauczania, wesołych lekarzy, którzy uśmiechem leczą cierpienie pacjenta ,cierpliwych ludzi ,którzy nam wszystko tłumaczyli oraz
  10. Jakiś czarny tydzień to był... Czy to przez obecność w nim dnia 13 (owulacja też jest koło 13 każdego miesiąca, dla niektórych też to jest pech, wracam do meritum...), czy to jakieś feralne ustawienie gwiazd... Nie wiem, ale ten u góry chyba ogłosił dodatkową rekrutację... Z naszego oddziału wypis terminalny dostało 3 pacjentów. Niby nie dużo patrząc na ilość chorych w szpitalu ale to wszystko zadziało się w 2 dni. Pierwszym był pacjent po operacji, powikłania, nieudane RKO (zalały się płuca). Przyszliśmy na oddział gdy już było po. Dosłownie 5 minut. Zdarzenie znam więc tylko z opisu, ale sceny dantejskie się działy. Inni pacjenci przeszkadzali podczas procedur, anestezjolog nie mógł zjawić się od razu bo kogoś innego odratowywał, no i pacjent który podobno nie walczył... No cóż. O mało co byśmy byli przy reanimacji i znali już to z autopsji. A tak jeszcze jesteśmy nierozdziewiczeni jeśli chodzi o ten temat. Drugi, to pacjent przewlekły, 82 wiosny, 30 dzień w szpitalu. To było smutne doświadczenie. Bo my razem z nim zaczęliśmy "pracę". I widzieliśmy jak, nie owijając w piękne słówka, umiera. Z dnia na dzień, a to niższe ciśnienie i coraz wyższe tętno. EKG i saturacja na początku dobre i wyraźne, w końcu coraz słabsze. Codziennie coraz mniej śmiechu a coraz więcej morfiny. Pod koniec, 3-4 dni przed, serce zaczęło zwalniać, aż w końcu o 10:34, ustały czynności życiowe. Nie podjęto prób reanimacji. Trzeci, mój pacjent, tym razem z odcinka (te dwa przypadki wyżej pochodziły z INK). Przyjęty przeze mnie, badany razem z panią dr, karmiony i toaletowany przeze mnie. W podawaniu leków też miałem swój udział oraz asystowałem przy kłuciu tętnicy. A cierpiał on na cały wór chorób w tym na przerzuty nowotworowe. Zatrzymał się nagle i bez ostrzeżenia. No niby duszności miał, ale po 3l tlenie czuł się dobrze... A tu nagle, prześcieradła dla pana R. i prośba o pomoc w ogarnięciu jego spraw doczesnych... Po tych zdarzeniach nie potrafię powiedzieć czy umieranie jest ludzkie, ale wiem, że rodzina i uduchowienie mogą sprawić, że chwila ta nie będzie jedną wielką ciemnością (przypadek drugi). No cóż, wpis miał być podsumowaniem tygodnia w którym wiele dobrego się zadziało. Lecz środa i czwartek zmieniły moje plany. Może coś więcej jutro się pojawi? Pewnie tak...
  11. Mi zdarzyło się na pielęgniasrkich póki co: ekg, cewnikowanie, gazometria i to by byłe te bardziej spektakularne. Bo ciśnienia, cukrów, wkłuć itp. trochę już było
  12. Tylko też właśnie trzeba trafić na odpowiednią osobę Bo jak trafi się na przysłowiowego gbura to i zajęcia w parach nic nie pomogą ...
  13. Właściwie to Kot ma 100% rację. Może od razu nie skracać studia ale przedmioty kliniczne na zasadzie mistrz - max 2 uczniów prowadzić. I korzyść dla dra bo będzie miał pomoc i korzyść dla studentów bo będą mięli mentora tylko dla siebie.
  14. No fakt. Gdyby we mnie petardami rzucali to bym też się spiął
  15. Wczorajszy wpis był raczej nieplanowany. Dziś wracam do swojego schemaciku. Tydzień zamykam z około 7h dodatkowych zabiegów. Pierwszych w karierze. Zabiegi rutynowe, hemodynamiczne. Więc te kilka godzinek w zbroi godnej Zbyszka z Bogdańca, przestane. Weszło trochę w plecy. Ale "no pain, no gain" a tu "gain" był bardzo znaczny. Nie, nie mówię tu o promieniowaniu choć tego pewnie się trochę uzbierało. (nikt nie narzekał jednak ,że nadmiernie świecę [głupotą] więc źle nie jest). Chodzi walory dydaktyczne! W końcu te bochenkowe odgałęzienia przydały się na coś! eSeFA też nie jest już obcym pojęciem! (klinicyści robią wszystko po swojemu, nawet anatomię!). Dziwię się też ,że studentów nie przyuczają do takich arteriogramów od początku. No może coś w atlasie się gratisowo pojawi, ale omówienie? Już nie. Porzucając rozważania dt. dydaktyki (kim ja jestem żeby kwestionować programy uczelni narzucone pewnie w jakiś sposób przez MZ...), przejdę do własnych obserwacji. Ciekawe toto jest niesamowicie! Nie bez powodu porównywane jest do nawlekania igły na nitkę, którą to igłę trzyma się na wysięgniku (majtającym się bardzo, jeśli chodzi o zabiegi dokonywane przez wkłucie podobojczykowe). Bardzo ważne jest również odpowiednie ustawienie lampy. Żeby czasem w nią głową nie przydzwonić odchylając się od krwistej szprycy prosto w oko. Oprócz bólu w krzyżu wyniosłem z zabiegów też przekonanie o nieograniczonych możliwościach tej metody jeśli chodzi o kosmetykę tętnic. No oczywiście jeśli nam całkowicie nie zarosną. Bo inaczej to tylko pod nóż. Nauczyłem się również myśleć. No bo dlaczego wkłucia dokonywać pod lewą pachą (ręka L była w tym przypadku tą bolesną) a nie pod prawą (teoretycznie zdrową) ? Nie będę streszczał tutaj zabiegów. Bo po co... Choć mogę nadmienić iż jeden z nich miał trwać mniej niż 1h, stoper zatrzymał się dobre 1,5 później, i 2 stenty za daleko . No cóż NFZ zapłaci [raczej] za to... Nie były to operacje z lejącą się krwią i biegającymi na lewo i prawo chirurgami, lecz taniec narzędzi prowadzonych przez dziurkę od klucza... Ale imo, to chyba jest TO! Wracając do normalnego świata. I Polskiej Reprezentacji (z wielkiej ze względu na szacunek do słowa, nie dla drużyny...). Krótko. Żenada. PPV? Za nasze dobro narodowe? Czy to reprezentacja leśnych dziadów z PZPN czy Nasza? Odpowiedzcie sobie sami...
  16. Raczej pewność siebie. Pych? Ja przecież nic takiego nie robię i raczej dumny z siebie nie jestem, no i przez 3 tygodnie słuchania pielęgniarek trochę elementów z ich języka przeniknęło do tego wpisu A luźny opis sytuacji? Czytam sobie historie choroby i od trybu biernego wrzodów już dostaję
  17. Zdecydowanie nie. Obcinanie nauk podstawowych + pakowanie ich w jednym roku lub semestrze jest po prostu barbarzyństwem. (Biochem+ Fizjo+ Anata na jednym roku!)
  18. Krótko. 2 dzień bez odcinka. Cały czas na intensywnym nadzorze kardiologicznym i eRce. Albo są nudy. Albo nie ma się czasu na łyk wody. Adrenalinka jest. Dziś przeparkowywanie pacjentów między INK a odcinkiem. Wchodzę do sali. Babcia ledwo dycha, fioletowiutka jest jak śliweczka, mimo tlenu na 5. Dr? Tak jazda na INKa. Szczęście ,że było wolne wyrko. Nitro pod język, gazo (babcia ma wkłucie dotętnicze) i modlitwa. Uff zwolniła i przestała dyszeć. Zdejmuję rękawiczki, 2 słowo z Drem i już kolejna robota. I tak przez 2h. Później? 2h nudów, ewentualnie krótka instrukcja punkcji otrzewnej, potem opłucnej. I znowu gapienie się w monitory... Ciekawe. Najwyraźniej nieszczęścia się przyciągają...
  19. wpis na blogu dodał komentarz do ŁukaszFrąckowski DAnioVisca El Barça
    Fajna sprawa. Zawsze lubiłem wizualizację różnych aspektów tak by było bardziej podatne na wchłonięcie
  20. temat odpowiedział ŁukaszFrąckowski → na DAnioNa każdy temat
    Oczywiście pierwszy odcinek obejrzany z ciekawości. B. nie podobało mi się potraktowanie biednego tętniaka (?) i wrzucenie go do kosza niczym piłkę do basketu
  21. Będzie może biochemia Harpera niedługo w promocji ?
  22. No i dużo przecież zależy na czym uczelnia pracuje. Jeśli preparaty są zdrewniałe to nawet najlepszy atlas nie pomoże
  23. Parafrazując pewne powiedzonko, kobiety, wszędzie kobiety!
  24. Ale dr Marcin potrzebował stymulacji. On się nie liczy. Poza tym ty też tej złej maniery się ode mnie nauczyłeś później...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.