Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

mossa

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mossa

  1. Brak anestezjologów jest potężny. Ludzi jest mało, procedur anestezjologicznych coraz więcej i zapotrzebowanie będzie rosło. Coś takiego jak wysycenie rynku w tym temacie jeszcze baardzo długo nie nastąpi.
  2. Udałam się do czytelni celem przejrzenia i porównania starej Kubickiej i nowej Kawalec. Wniosek - to prawie to samo. Identyczny układ rozdziałów i podrozdziałów, przeczytałam kilka przypadkowo wybranych podrozdziałów w obu - informacje te same, ubrane w inną formę gramatyczną. Możliwe że były różnice w innych miejscach, nie wiem, nie przeglądałam całych. W tej nowej jest za to sporo więcej obrazków i tabelek. No i jest fajniejsza wizualnie, dla niektórych to też istotne
  3. od przyszłego roku ma być biologia R + chemia R + do wyboru matematyka lub fizyka P lub R bez przeliczników między poziomami.
  4. teraz to chyba pierwszy jeszcze straszniejszy niż za naszych czasów (nowy program studiów)
  5. z tego co dowiedziałam się od osób zajmujących się organizacją tych komisji w mojej okolicy to jest tak, że oni mogą sobie zawsze wezwać studentki tych wymienionych kierunków (lek, stoma, farma, pielęgniarstwo, ratownictwo, weterynaria, psychologia), ale nie jest powiedziane że każda na pewno zostanie wezwana. oni co roku patrzą, kogo im akurat w rezerwie brakuje i te kierunki wzywają (w tym roku padło zdaje się na psychologię), ale też nie wszystkie studentki tylko wybierają sobie część, nie wiadomo według jakiego klucza. na komisji przyznawana jest kategoria i oczywiście jest się przenoszonym od razu do rezerwy. tak więc w trakcie studiów możemy się spodziewać takiego wezwania, ale nie jest powiedziane że na pewno je dostaniemy.
  6. dla praktyk w POZ można znaleźć jeszcze jedno ciekawe zastosowanie - gabinet USG. przy pozytywnie nastawionym i przede wszystkim cierpliwym lekarzu (jak mój rodzinny, który pokazywał mi za każdym razem trzustkę tak długo, aż w końcu zaczęłam sama ją widzieć xD) można się nauczyć COŚ widzieć w tej całej biało-szaro-czarnej masie, co wcale takie proste nie jest.
  7. temat odpowiedział mossa → na XavierPodręczniki i sprzęt medyczny
    pierwszy blok na patofizjologii to EKG.
  8. temat odpowiedział mossa → na cynkaDyskusja ogólna
    Ja o pracy zarobkowej wprawdzie nie myślałam, ale jakiś czas temu zostałam wrobiona w korepetycje z chemii, a że to była córka koleżanki mamy to nie było za bardzo jak odmówić, więc poszłam i powiem tyle - podziwiam ludzi którzy się tym zajmują, ja po godzinie miałam dość. Może też nie wszyscy uczniowie są tacy, ale naprawdę ciężko jest nauczyć bilansować reakcje redox osobę, która na poziomie szkoły średniej nie bardzo potrafi dodawać, że już o mnożeniu nie wspomnę...
  9. lekarskiego to zdecydowanie nie dotyczy.
  10. temat odpowiedział mossa → na HymenophyllumMedical Doubts Corner
    Polkens, nie tylko w Poznaniu, u nas też jest cytosyf
  11. moim zdaniem powinnaś zastanowić się, co właściwie skłania Cię do podjęcia kolejnych studiów - jeśli jesteś przekonana, że medycyna to właśnie jest to, co chcesz robić w życiu, to nie ma się nawet nad czym zastanawiać, 3 lata to jeszcze nie taka duża strata i uważam że warto zawalczyć o marzenia. jeśli natomiast chodzi o to, że kiedyś bawiłaś się w szpital, było fajnie i teraz chciałabyś spróbować tego samego w realu, to moim zdaniem trochę za mało żeby dokonywać takich zmian w swoim życiu, zwłaszcza że masz już pasję, w której się realizujesz. ale to tylko moje zdanie. poza tym jeśli już się zdecydujesz to popieram poprzednika w kwestii wyboru uczelni, też decydowałabym się raczej na jakąś z jakąkolwiek historią i doświadczeniem.
  12. temat odpowiedział mossa → na MargetaW Polsce
    jeśli chodzi o chirurgię to naczyniówka w ASK ma dobre recenzje.
  13. w sensie że Norwegia?
  14. Zupełnie nie chodziło mi o kwotę na dziecko, uważam że zapewne będzie ona sporo wyższa, nie wiem zupełnie skąd ta złośliwość. Powiem tylko jedno - jeśli tak dorosły (w przeciwieństwie do mnie) i doświadczony życiowo (też oczywiście w przeciwieństwie do mnie) Kolega ceni samochód wyżej niż dziecko, to gratuluję takiej "dorosłości". Pozdrawiam.
  15. rozbroił mnie tysiąc na dziecko i dwa na samochód xD
  16. rys - chodzi prawdopodobnie o odniesienie sytuacji końcowej (wynik LEPu) do sytuacji wyjściowej (próg przyjęć), żeby uzyskać wyznacznik samego efektu kształcenia a nie tego, jakie osoby przyszły na studia. przykładowo - Poznań zwykle wypada w LEPie lepiej od Białegostoku, ale wynika to zapewne nie tylko z samego poziomu kształcenia, ale też z tego, jakie osoby przychodzą na daną uczelnię na studia, a to obrazuje poniekąd próg - w Poznaniu jest wyższy, więc przeciętnie (chodzi oczywiście o średnią, nie o konkretne osoby) są tam osoby może lepsze, może po prostu lepiej wypadające na egzaminach, jak kto woli (dla jasności - nie uważam, że ktoś jest lepszy tylko dlatego, że studiuje na takiej a nie innej uczelni, ale faktem pozostaje, że w przykładowym Białymstoku studiują osoby, które nie dostałyby się do Poznania). w takim przeliczaniu chodzi więc o to, żeby zobrazować wpływ samej tylko uczelni na wiedzę/umiejętności, a wyeliminować czynniki wyjściowe, któe od tego kształcenia nie zależą.
  17. ja w sumie nigdy nie przepadałam za koparkami, czy to mnie skreśla? ;<
  18. W takim razie niestety kardiochirurgia dla Ciebie odpada - bypassy, zastawki, protezowania, bypassy, zastawki, bypassy... itd.
  19. Magda, 2 rok na AM we Wrocławiu. Coraz bardziej zafascynowana chirurgią ogólną, chociaż wszyscy mówią że zaraz mi przejdzie, ale póki co nie przechodzi W kręgu medycznych zainteresowań znajdują się też AiIT oraz medycyna ratunkowa. Poza medycyną - książki, duuużo książek, sport i muzyka:)
  20. tyle że większości ta fascynacja przechodzi po pierwszym długim i brudnym zabiegu, albo pięciogodzinnej, nudnej i męczącej strumektomii xD mi jeszcze nie przeszła, przeciwnie - zwiększa się z każdym ostrym (i nie tylko) zabiegiem
  21. ja byłam u faceta laryngologa. niezbyt miłe przeżycie... chyba że ktoś lubi, jak się mu próbuje wyrwać język z gardła. ale wierzę, że nie jest to cecha wszystkich mężczyzn-laryngologów generalnie uważam taką dyskusję za trochę bezsensowną, gdyż płeć niewiele ma do rzeczy, a w każdym razie dużo mniej niż umiejętności i podejście do człowieka. znam kobiety - chirurgów i panią która jest ortopedą, świetnie sobie radzą. znam też pana - pediatrę ze wspaniałym podejściem do dzieci, którego niejedna matka Polka mogłaby się od niego nauczyć. dlatego moim zdaniem takie podziały są bez sensu, jeśli ktoś jest w czymś dobry to nie ma żadnego znaczenia, czy jest kobietą w "męskiej" specjalizacji czy odwrotnie.
  22. jak dla mnie póki co chirurgia ogólna, ale taka ostrodyżurowa, coś w stylu jest pacjent z ostrym brzuchem i dopiero jak się go otworzy to widać o co chodzi bo wcześniej nie wiadomo za bardzo czego się spodziewać, takie coś podoba mi się najbardziej:) planowe zabiegi też są często ciekawe, tylko tutaj problem jest taki, że większość klinik ma jakiś swój profil (klinika, w której jestem w kole naukowym specjalizuje się w chirurgii endokrynologicznej i mimo że w nazwie ma "chirurgia ogólna" to jakieś 3/4 zabiegów w niej to strumektomie, jak się to zobaczy po raz setny to zaczyna być trochę nudnawe xD), za to szpitale powiatowe to w większości cholecystektomie i przepukliny, a to też trochę powszednieje. dlatego moim zdaniem chirurgia ostrodyżurowa to jest to
  23. odpowiedź w temacie odpowiedział mossaNa każdy temat
    zgadzam się, "Czas wojny" (swoją drogą kolejne idiotyczne tłumaczenie tytułu) to całkiem przyjemny film, który można obejrzeć całą rodziną albo samemu i całkiem miło spędzić czas, a to sprowadzenie wojny do problemu konia... cóż, Hollywood tak już ma więc film niezły, ale zdecydowanie nie na Oscara. co do "Spadkobierców" - nie, nie uważam że postąpił słusznie. zresztą moim zdaniem nie ma tu za bardzo co rozważać kwestii słuszności lub nie przy tym scenariuszu tak strasznie, przynajmniej dla mnie, nierealistycznym (myślę, że w takiej sytuacji moje priorytety byłyby nieco inne niż wycieczki w poszukiwaniu nie wiadomo kogo). Clooney też mi się nie podobał, ani aktorsko, ani postać. i jeśli ten film wygra to... nie wiem co, ale mam nadzieję że tak się nie stanie jak widać stosunek do tego filmu to kwestia gustu, raczej się nawzajem nie przekonamy moim faworytem nadal "Służące".
  24. odpowiedź w temacie odpowiedział mossaNa każdy temat
    widziałam wszystkie filmy oprócz "O północy w Paryżu" i mój faworyt do Oscara to zdecydowanie "Służące" - film ciekawy, bardzo dobrze zagrany, poruszający tak lubianą przez Akadamię tematykę (walka o wolność itd), może trochę za bardzo przewidywalny ale najlepszy z nominowanych moim zdaniem. podobało mi się też "Hugo i jego wynalazek" i nie miałabym nic przeciwko temu żeby ten film wygrał, ale nie wydaje mi się, żeby takie familijne kino miało większe szanse, chociaż chciałabym się tutaj mylić "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" - film jako film ok, ale niestety potencjał wspaniałej książki został w dużym stopniu zmarnowany. zgadzam się że Sandra Bullock zupełnie tam nie pasowała, ale za to Tom Hanks jak zawsze świetny, no i bardzo dobra rola tego chłopca grającego Oskara. "Czas wojny" - tu dowiemy się, że przedmiotem sporu podczas I wojny światowej był koń, który zresztą później tę wojnę wygrał film nie na Oscara, ale zdjęcia Kamińskiego jak najbardziej. "Drzewo życia" i "Moneyball" takie sobie, można obejrzeć ale nic specjalnie ciekawego. co do dwóch ostatnich filmów mam natomiast zupełnie inne wrażenia niż Dominik:D za "Artystę" zabierałam się kilka razy i nie mogłam nigdy dobrnąć do końca, wreszcie się udało ale z wielkim trudem, jak dla mnie film bardzo nużący (może to kwestia jego czarnobiałości, może braku dialogów, nie wiem). niewątpliwie oryginalny, ale do mnie nie przemawia. no i wreszcie "Spadkobiercy" - dla mnie najsłabszy film z tych, które widziałam. nie zgodzę się, że zasługuje na Oscara, zastanawiam się za co on tak właściwie został nominowany. cała ta koncepcja filmu pod tytułem "moja żona/matka za kilka dni umrze, więc co należy zrobić? niee, nie być z nią, nie pożegnać się, tylko wytropić jej kochanka!", Clooney też jak na siebie nie za ciekawy (bo i rola jest jaka jest, niewiele można było z tego zrobić, dużo bardziej oscarowo wyglądał chociażby Brad Pitt w "Moneyball"), jedyne co mi się w tym filmie podobało to przyjemna muzyka i hawajskie krajobrazy;) podsumowując - moim zdaniem na Oscara zasługują "Służące" i "Hugo i jego wynalazek", ewentualnie "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" ale to pod warunkiem, że członkowie Akademii nie czytali książki:D

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.