Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Lumen

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Lumen

  1. Ja mam właściwie taki problem techniczny. No sami zobaczcie co to się porobiło
  2. Jak najbardziej- jeśli pytanie jest od profesora z zakazów (i do tego egzaminacyjne) Facet mówi o "miesiączce" czyli skąd krew mu leci i co moze to powodowac? Jeżeli mówi o miesiączce to gdzieś tam z dołu - pewnie z odbytu. Być może ma również na myśli pewną regularność pojawiania się krwi? Żylaki odbytu to oczywisty pomysł, ale raczej nie są zakaźne Być może jakiś pasożyt bytujący w jelicie grubym - wtedy uszkodzenie śluzówki powodowałoby krwotoki? Włosogłówka? Coś w tym rodzaju?
  3. Ile za patofizjo i patomorfo i ile objętościowo tego jest?
  4. A gdzie byłeś jako wolontariusz? Do kogo trzeba podbić żeby zgłosić swoją chęć na bycie takim wolontariuszem?
  5. Nie mam pojęcia (ale jestem na niskim etapie medycznego rozwoju). Coś z hemoroidami? Czy mam się sugerować tym, że profesor był z chorób zakaźnych?
  6. W sensie u mężczyzn w związkach w pewnym czasie miesiąca występuje zwiększone prawdopodobieństwo lima pod okiem?
  7. Słyszałam że były też pytania w rodzaju "Ile razy trzeba zadzwonić dzwonkiem do gabinetu Pani Profesor"
  8. No pewnie że im mniejsza grupa tym łatwiej się uczyć. I jest łatwiej "dopchać się" do pacjenta, i jedna osoba może poświęcić więcej czasu np. na osłuchiwanie, i pacjent się mniej stresuje. Ja wiem że na pewno byłabym zestresowana gdyby nagle osaczyła mnie banda studentów ze stetoskopami U nas są grupy sześcioosobowe (w wyjątkowych wypadkach siedmioosobowe, jak nam dorzucili kogoś z przenosin) i na razie dajemy radę, ale strasznie dużo czasu schodzi przy jednym pacjencie żeby każdy pomacał dokładnie to co ma tam pomacać
  9. temat odpowiedział Lumen → na meomartinoDyskusja ogólna
    No jakbym siebie słyszała
  10. Atlas miałam Sobotty. Tak jak kogoś wcześniej, irytowało mnie to, że muszę szukać czasem w jednym, czasem w drugim tomie. Z kolei wiedzy teoretycznej uczyłam się z naszych uczelnianych skryptów i z Marciniaka. Tego ostatniego polecam, fajna książka, dla mnie całkiem przystępnie napisana. I dużo rysunków ma. Na te całe Bochenki czy inne Prometeusze nawet nie spojrzałam
  11. Akurat składałam podanie z myślą o II roku. Nie pisałam odwołania z tego względu że w międzyczasie znalazłam fajny pokój w przystępnej cenie niedaleko uczelni
  12. http://www.hospital.com.pl/ Byłam na oddziale internistycznym z profilem hematologicznym. Trafiłam tam na praktyki pielęgniarskie po I roku. Wszystkie formalności załatwia się w administracji u miłej pani w pokoju którego numeru już nie pomnę. U mnie przebiegło to bezproblemowo, właściwie chcieli tylko ubezpieczenie, nikt mnie nawet nie zapytał o książeczkę sanepidowską Sam szpital jest dość nowoczesny - mogę to ocenić na tyle, na ile potrafię... W każdym razie jest czysty i zadbany. Na oddziałach stale pracują salowe i efekty tej pracy widać. Jest wiele oddziałów, mnóstwo poradni, ogólnie - wielki budynek. Jednak nie wszystko jest tak do końca dobrze pomyślane - na przykład zbyt małe sale - zwrócił moją uwagę fakt, że aby wyjechać z pacjentem leżącym (w sali trzyosobowej) na łóżku pośrodku lub przy oknie, trzeba przestawić łóżko przy drzwiach na korytarz. Akurat przy zwykłych wyjazdach na badania nie miało to znaczenia (poza dodatkową robotą dla nas) no ale gdyby liczył się czas... Jeszcze potwornie mnie irytowały (i nie tylko mnie) ogroooomne kolejki do USG i rentgena. Najlepiej było jechać z pacjentem leżącym - bo wtedy miało się pierwszeństwo... Nie jestem zbyt zadowolona z tego, co mnie tam nauczyli. Miałam praktyki pielęgniarskie, więc trafiłam pod opiekę pielęgniarek, które nie za bardzo chciały uczyć takich bardziej praktycznych rzeczy - zakładania wenflonów, pobierania krwi, zastrzyków... Pokazać pokazały, ale nie bardzo chciały pozwalać żebym robiła to sama. Bardziej byłam od wożenia pacjentów na badania, przygotowywania prostych kroplówek, takich pierdółek. Tutaj dodam że zależy to od oddziału - na jeden dzień wypożyczyła mnie po sąsiedzku leżąca chirurgia i tam pielęgniarki miały do mnie zupełnie inne podejście - popatrzysz raz jak ja to robię, potem zrobisz pod moim nadzorem, a potem już sama. Wtedy to się nawkłuwałam Może też dlatego, że mieli tam niesamowity zapiernicz. Tak więc jeżeli nie chcecie się nudzić - polecam chirurgię na III piętrze. Ogólnie praktyki tam wspominam miło. Atmosfera jest fajna i nikt nie patrzy krzywo.
  13. Potrzeba tu odrobiny spamerskich tematów żeby rozruszać to forum Zasada jest banalnie prosta - wrzucamy tytuł i wykonawcę utworu, który akurat leci nam w słuchawkach. Można dorzucić jakieś dodatkowe informacje, mile widziany jest też link do np. YouTube czy inny tego typu. Zaczynam - obecnie Opeth - Hours of Wealth. http://www.youtube.com/watch?v=xAUwCQdOurA
  14. Ja się mogę wypowiadać tylko subiektywnie z pozycji lokatorki mieszkania studenckiego. Pokoju w akademiku nie dostałam - dużo chętnych, mało miejsc Aha... Na I roku mieszkałam na stancji. Najbardziej koszmarny rok mojego życia Dobrze wam radzę, jeżeli wybieracie stancję, to u kogoś niewiele starszego od was. No chyba że jesteście cichą studentką która je jak ptaszek i uczy się całymi dniami. Ja z moim wybuchowym charakterem chyba nie umiałabym wytrzymać z obcymi osobami w jednym pokoju w akademiku. Po tygodniu trzeba byłoby zmywać czyjąś krew z podłogi Ogólnie lubię spokój i samodzielność - jeżeli też tak masz, lepiej szukać pokoju dla siebie. Akademiki niewątpliwie mają wiele zalet, ale nie każdej osobie podchodzą.
  15. Powiem szczerze - nigdy nie miałam jakiegoś szczególnego parcia akurat na medycynę. W ogóle jeszcze w gimnazjum byłam bardziej ukierunkowana na przedmioty humanistyczne (nie mówię, że byłam humanistką - matmę zawsze umiałam i lubiłam ) i zawsze widziałam siebie w jakimś zawodzie związanym z językiem polskim albo obcym (zresztą do teraz mi zamiłowanie do języków pozostało). Jakoś tak się złożyło, że w liceum trafiłam jednak na biol-chem - jednak niechęć do historii przeważyła... W liceum doszło zainteresowanie pierwszą pomocą... Poza tym podobnie jak Mr.H lubiłam być pomocna. Wahałam się między ratownictwem i medycyną - cóż, z moją kondycją ciepłej kluchy wylądowałam w końcu na medycynie Czy kiedykolwiek żałowałam wyboru medycyny? Na razie nie. Nigdy nie nadszedł taki moment, w którym bym stwierdziła, że to studia kompletnie nie dla mnie. Czasem jest ciężko... Ale na razie zostaję tam, gdzie jestem.
  16. Szczerą nienawiścią darzę biochemię. Nie umiem jej, nie rozumiem, nie potrafię się nauczyć i basta. Nie lubiłam też tych przedmiotów - zapychaczy w stylu biostatystyki czy socjologii. Natomiast lubiłam fizjologię, a na pierwszym roku biologię z genetyką i parazytologią. No i lubiłam łacinę - ewenement na skalę roku Ale ja wszystkie języki lubię, z wyjątkiem niemieckiego Teraz, na III roku, większość przedmiotów zapowiada się interesująco. Zobaczymy które szczególnie przypadną mi do gustu
  17. Nie mam fb, strony ani blogaska, ale wrzuciłam link do forum w opis gg
  18. temat odpowiedział Lumen → na meomartinoDyskusja ogólna
    Nerwy? Moje trzymają się nieźle. Nie mam żadnych problemów z zaliczeniami pisemnymi. Mogę iść, napisać i wrócić na totalnym luzie. Gorzej z ustnymi Zawsze się boję, że palnę jakąś głupotę - zwłaszcza gdy nie czuję się dostatecznie nauczona. Niestety jedynym remedium jest... bycie nauczonym. No nie umiem lać wody Jednak powtarzam sobie że jednak większość osób jakoś to zdaje. Czy pytam siebie, czy ten stres jest wart tych studiów? Tak Przed każdą sesją zadaję sobie pytanie, dlaczego do jasnej ciasnej nie poszłam na turystykę i hotelarstwo
  19. odpowiedź w temacie odpowiedział LumenNa każdy temat
    Do szachów nigdy nie miałam cierpliwości Granie? Chętnie
  20. odpowiedź w temacie odpowiedział LumenNa każdy temat
    Hm... Dobry wieczór, mój pierwszy post W Scrabble zaczęłam grać parę lat temu na kurniku po namowach znajomego (rozkładał mnie na łopatki ), potem kupiło się takie prawdziwe, ale nie za bardzo było z kim grać... Teraz leżą i się kurzą

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.